ewelinkowska
14.11.06, 19:28
Okolo 1,5 miesiaca temu moj facet wyjechal na stale za granice. Wczesniej
jednak ustalilismy ze jak skoncze studia ( bronie sie w czerwcu) to przylece
do niego i bedzie wszystko pieknie i ladnie.. bedziemy razem i wszystko
zakonczy sie happy endem. niestety, jak tam pojechal to bardzo rzadko sie ze
mna kontaktuje, prawie wogole nie dzwoni, dostaje smsa raz na tydzien.. ale
przeciez chyba nie sa tam takie drogie... nawet glupiego sygnalka nie chce mu
sie dac.. ja jestem zakochana a on mnie olewa... co mam robic? dac sobie
spokoj czy czekac az zaspany chlopak sam sie odezwie...?