Wasi faceci też to robią… (?)

19.11.06, 20:39
Mój facet okazał sie byc fanem ogladania pornografii w internecie.
Nie sadzę, żeby oglądał ją biernie... Zdawałam sobie sprawę z tego
że mężczyźni lubia pornografię i się onanizują... mój oczywiści też,
bo nie mamy okazji kochac sie zbyt często.
Mimo wszystko jestem w lekkim szoku. Mam kilka pytań:

-czy to znaczy, że ja mu nie wystarczam?
-może boi sie powiedzieć o jakichś fantazjach?
-Zastanawiam się czy jeżeli kochalibysmy sie częściej to on by tego
nie robił?
-czy robienie tego codziennie jest normalne (oprócz dni kiedy
sie spotykamy? Jaka jest "średnia częstotliwość"

oczywiscie z nim pogadam..., ale może macie jakies doświadczenie
Może panowie wyjaśnia nam o co tak naprawdę chodzi?
    • zaba_gertuda Re: Wasi faceci też to robią… (?) 19.11.06, 20:41
      Jak masz watpliwosci to obejrzyj z nim. Zobaczysz wtedy co robi i jak sie
      zachwouje. W czym problem.
      • Gość: taki sobie facet Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 20:51
        no coz-jego jedyna pasaj sa dziewczynki co gorsza w tym upatruje swoje zycie
        przez co zatracil kontakt rzeczywistoscia-jakby mogl to z kazda to robilby-
        mowiac szczerze nie wydoroslal-daje jest szczeniakiem z podstawowki ktory
        podnieca sie na widok jakiejkolwiek panienki
        • Gość: poiuytrewq24 Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 21:31
          ale ja nie mam pewności jak często on to robi,
          dlatego się pytam kidy można uznac, że to dziwne...

          pozatym, on na codzien bardzo sie z tym kryje,
          nawet wstydzi... ja jestem z nim 2,5 roku i
          doipero teraz odkrylam jakie ma pasje...
          dlaczego on mi o tym sam nie powie?
      • Gość: grzeszny-aniol Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 20:51
        Zgadzam sie z zaba_gertruda, ale i tak wydaje mi sie ze bycie fanem pornoli
        bedac w zwiazku jest dosyc dziwne. Wiadomo raz na jakis czas, czy jak sie dlugi
        nie widzicie... Moj facet tego nie robie - ale tez kochamy sie dosc czesto;)
        • zbuntowany_aniol2 Re: Wasi faceci też to robią… (?) 19.11.06, 21:34
          aniolku malo jeszcze wiesz..
          • Gość: poiuytrewq24 Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 21:38
            ja bym sobie dała głowe uciąć, że kto jak kto,
            ale mój facet nie oglada porno w sieci,
            a jakie sie onanizuje to żadko...
            a okazuje się, ze ja nie miałam pojęcia
            o jego potrzebach. Nie bądx wiec taka pewna...
    • Gość: Zonaty Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.core.lanet.net.pl 20.11.06, 09:52
      > -czy to znaczy, że ja mu nie wystarczam?

      Moze tak byc, ale nie musi :)

      > -może boi sie powiedzieć o jakichś fantazjach?

      Idziesz w dobrym kierunku :)
      Pomysl o tym jaki jest wasz seks, moze sama mu powiedz o swoich fantazjach,
      jesli je masz, to on powie Ci o swoich, a byc moze macie podobne :)
      Coz, pewnych fantazji nie moze Ci powiedziec, bo mozesz nie byc w stanie ich
      spelnic, np seks z wieloma kobietami, pielegniarkami, studentkami, w biurze
      itd... Ale im wiecej spelnisz tych mozliwych do spelnienia, tym mniejsza bedzie
      jego chec do zadowalania sie poprzez pornografie, erotyke, bo sama chec zawsze
      bedzie i lepiej dla samej siebie nie traktuj tego jako czegos zlego.
      Kobiety tez fantazjowac potrafia... niekoniecznie ze swoim partnerem :)
      Acha! Jesli masz wlasnie takie fantazje, np. z brygada robotnikow to lepiej mu
      o nich nie mow :D

      > -Zastanawiam się czy jeżeli kochalibysmy sie częściej to on by tego
      > nie robił?

      Robilby mniej, checi mialby mniej, wiec odbieraj mu te checi, najlepiej w ten
      sposob, by jak najmniej rutyny w tym bylo.

      > -czy robienie tego codziennie jest normalne (oprócz dni kiedy
      > sie spotykamy?

      Jest normalne i mysle ze powszechne hehe

      > Jaka jest "średnia częstotliwość"

      Nie wiem, czy jakis osrodek robil badania statystyczne, zeby mozna bylo mowic o
      sredniej.
      Ale zakres jest od kilku razy dziennie, przez pare razy w tygodniu, miesiacu,
      po sporadycznie w ciagu roku :)

      > oczywiscie z nim pogadam..., ale może macie jakies doświadczenie
      > Może panowie wyjaśnia nam o co tak naprawdę chodzi?

      Jesli chodzi o samo ogladanie, to w zasadzie jest tak jak z ogladaniem sie za
      innymi na ulicy.
      Jesli chodzi o zaspokajanie, to juz wyzej duzo zostalo opisane. Z jednej strony
      forma zastepcza niespelnionych pragnien i fantazji.
      Z drugiej potrzeba rozladowania popedu seksualnego, nie majaca nic wspolnego z
      pragnieniem tej czy innej partnerki.
      Zwroc uwage, ze mezczyzna moze miec ochote o roznych porach dnia i nocy, kiedy
      nie jestes "dyspozycyjna". Kiedy sie sam zaspokoi moze w najblizszym czasie (tu
      najblizszy czas to roznie - godzina, pare godzin, dzien, dwa) nie miec ochoty
      na rozrywke we dwoje. Moze nie inicjowac. Co nie znaczy, ze jak ty odpowiednio
      zainicjujesz zabawe to sie "obudzi"
      Tak na prawde rywalizacja prawdziwej kochanki z wirtualnymi, internetowymi jest
      bardzo prosta, wiec nie ma sie czym przejmowac :))
      • Gość: Zonaty Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.core.lanet.net.pl 20.11.06, 09:56
        > na rozrywke we dwoje. Moze nie inicjowac. Co nie znaczy, ze jak ty
        odpowiednio
        > zainicjujesz zabawe to sie "obudzi"

        Oczywiscie chodzilo o to, ze jak odpowiednio zainicjujesz to on sie obudzi,
        chocby nie wiem co :)
      • poiuytrewq24 Re: Wasi faceci też to robią… (?) 20.11.06, 21:48
        wielkie, wielkie dzieki... bo ja juz odchodziłam
        od zmysłów - zwłaszcza po poprzednich postach -
        sama nie wiedziałam co mam mysleć...
        • Gość: Zonaty Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.core.lanet.net.pl 21.11.06, 08:30
          Nie ma sprawy :)
          Udanego seksu zycze i wielu pozytywnych wrazen :D
    • Gość: rysio Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 09:39
      mój grześ sie nie onanizuje
    • abneptis Re: Wasi faceci też to robią… (?) 21.11.06, 12:47
      1. czy to znaczy, że ja mu nie wystarczam? nie, wystarczasz mu ale poprostu to
      lubi
      2. może boi sie powiedzieć o jakichś fantazjach? może tak być ale nie musi, ja
      wiem o wszytskich fantazjach i czesc spelniam a mój i tak sie pornoli hehe
      3.Zastanawiam się czy jeżeli kochalibysmy sie częściej to on by tego
      nie robił? nie, nie licz na to, to silniejsze od nich
      4.czy robienie tego codziennie jest normalne (oprócz dni kiedy
      sie spotykamy? to życie a nie statystyka.

      proponuje obejrzyj z nim i razem cos wymyślcie, troche wyobraźni moze jest
      lekko znudzony a moze poprostu kocha pornole i tyle nie ma co nad tym
      filozofowac serio.

      • poiuytrewq24 Re: Wasi faceci też to robią… (?) 21.11.06, 17:40
        Zaczynam się oswajać z tą myślą... okazuje się,
        że to wszystko jest takie proste. Może to nawet
        lepiej, że w moim mężczyźnie czają się takie
        pokładu niezuzytej energii...
    • Gość: slonecznik Re: Wasi faceci też to robią… (?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.06, 18:53
      wiesz co wydaje mi sie ze robi to nadto czesto w innej czestotliwosci co pare
      dni nawet to bylo by dla mnie zupelnie zwyczajne,onanizacja i zainteresowanie
      pornografia jest(moim zdaniem) naturalne szczegolnie aktywnie sie to przejawia
      u mezczyzn.moj facet oglada filmy porno wiem ze sie onanizuje i nie ma w tym
      nic dziwnego ejst to dla nas zupelnia zdrowa i zwyczajna sytuacja,moze twoj
      facet robi to czesto ale moze wynika to z wieku?moze ma ogromne
      potrzeby,porozmawiaj o jego fantazjach
      • poiuytrewq24 Re: Wasi faceci też to robią… (?) 22.11.06, 01:49
        No to poczytałam sobie trochę:
        i wyczytałam, że zbyt częsta masturbacja może sprawić,
        że facet się „uzależni” (może to nie do końca odpowiednie słowo)
        ale przyzwyczaja sie do szybkiej i przyjemnej formy spełnienie,
        przyzwyczaja sie do tego, że nie musi troszczyć się o „zajmowanie”
        sie partnerką.Po dluzszym czasie traci ochotę na sex z nią...
        no i wiadmo relacja się psuje (to z poradnika napisanego przed
        sexuologa).

        Oprócz tego wyczytałam jeszcze (to w Cosmo), że z kolei od
        przebywania w takiej wirtualnej i przyjemnej rzeczywistości
        (tak jak mój chłopak)można sie juz normalnie uzaleznić.

        Już pisaliście, „że to życie, a nie statystyka” i czestotliwosc
        niekoniecznie ma znaczenie. Ale skad wiadomo gdzie jest granica?
        • renebenay Re: Wasi faceci też to robią… (?) 22.11.06, 20:37
          Faceci sa wzrokowcami i dlatego zamiast myslec rozumem kieroja sie glowka
          penisa,swiata nie zmienisz i przestan rozmyslac na ten temat bo stwarzasz sobie
          urojone problemy i lepiej wykorzystaj ta meska energie,on oglada seks ale z Toba
          napewno sie kocha i tutaj wlasnie jest najistotniejsza roznica.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja