Jestem jak pies ogrodnika.

21.11.06, 16:43
Mam koleżankę, która nie pociąga mnie fizycznie ( w każdym bądź razie nie tak,
żebym chciał się z Nią związać ), a mimo to jestem o Nią zazdrosny. Sam siebie
nie rozumiem, czy ktoś bym kiedyś w podobnej sytuacji ?
    • poiuytrewq24 Re: Jestem jak pies ogrodnika. 21.11.06, 17:53
      o kurcze... nie byłam nigdy w takiej sytuacji,
      ale czytałam gdzieś (pewnie jakies babskie pisemko:),
      że takie zachowania wynikają z takiego naszego
      "egoizmu". Nie chcesz być z dziewczyną, ale chcesz
      żeby poświęcała Ci uwagę, bo chcesz sie czuć lepiej.
      To troche tak ja z byłym chłopakiem(dziewczyną):
      nie chcesz juz z nim byc, ale nie podoba Ci sie myśl,
      że on mógłby być z kimś innym.

      A z drugiej strony, może coś jednak do niej czujesz?

      Nie wiem czy to cos pomogło, mam nadzieje, że nie zaszkodziło.
      pa
      • dania_86 Re: Jestem jak pies ogrodnika. 21.11.06, 17:55
        zależy Ci na jej uwadze :)))

        a może nie podoba Ci się z wyglądu bo traktujesz ją jak koleżanke i zamknąłeś
        się tylko na to, może nigdy nie spojrzałeś głęboko w jej piękne oczy albo
        niedostrzegasz jaki mam śliczny uśmiech czy piękne długie nogi ??
        otworz oczy naorawdę szeroko, może coś dostrzeżesz ;-)
        • forte-pianista Re: Jestem jak pies ogrodnika. 21.11.06, 22:19
          Pary raczej z nas nie będzie, ale ponieważ nie mam żadnej innej dziewczyny, więc
          dochodzę do wniosku, że chyba podświadomie traktuję Ją jak "dziewczynę
          zastępczą", chociaż wiem, że brzmi to głupio.
    • Gość: łosiaczek Re: Jestem jak pies ogrodnika. IP: *.elgrom.laz.digi.pl 22.11.06, 19:42
      głupota! czy na tym świecie są jeszcze normalni faceci....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja