karoll85
23.11.06, 15:06
moj chlopak twierdzi, ze nie powinnam uzywac podkladu. niestety, mam blizny potradzikowe i od czasu do czasu nawet mi cos jeszcze wyskoczy, wiec uzywam lekkiego podkladu L'oreala, czyli w sumie zadnej taniochy, tylko fluidu, ktory wyglada naturalnie a nie jak tapeta. No i koncze pudrem sypkim transparentnym. i wcale to nie wyglada jak maska, tylko jak druga twarz. wcale nie uwazam, zebym wygladala tragicznie.
i dopoki on myslal, ze tak wygladam naprawde, to bylo ok,ale od kiedy zaczelam u niego sypiac to oczywiscie makijaz zmywalam, no i od tego czasu on mi caly czas mowi, po co ja sie maluje!ze oczy itd. to ok, ale po co ten caly puder nakladam. I choc mowi, ze w koncu to moja sprawa itd. ale on wolalby zebym tego nie robila.
Ale ja sie bez pudru zle czuje!chociaz lekko, ale musi byc! jak mu to wytlumaczyc, ze fluid to nie wyglada jak tapeta! tez tak macie?