Czy studniowka jest az tak ważna....

25.11.06, 13:58
W styczniu bede miala studniowke, zawsze uwazalam ze to najwazniejszy bal mojego zycia... i ze pojde na niego z moim wymarzonym chlopakiem, ale rzeczywistosc okazala sie inna: moj ksiaze idzie tam z inna. Powinnam zaprosic jakiegos fajnego kolege i olac to,ale co z tego jak caly czas bede za nim zagladac ( to moj byly chlopaka-dotychczasowa najwieksza i nieudana milosc o ktorej nie moge zapomniec) Jak zrobic dobra mine do zlej gry?
    • little_star Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 25.11.06, 14:01
      A musisz isc?
      • Gość: nassty_Izunia;) Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.icpnet.pl 25.11.06, 14:06
        Nie przejmuj sie! Ja tez mam studniowke w styczniu i przez caly czas mialam tylu
        potencjalnych kandydatow na partnerow ze zastanawialam sie tylko ktorego
        wybrac;) ale ze jestem niegrzeczna dziewczynka to moje zycie potoczylo sie teraz
        tak a nie inaczej i doszlam do aniosku ze na studniowke ide sama:P moje kumpele
        robia to samo co ja:) pamietaj:

        NIGDY NIE BIERZE SAIE DREWNA DO LASU;))))))

        Pociesze Cie jeszce tym ze ostatnio wykupiona zostala moje wymarzona sukienka
        ktora sobie juz dawno upatrzylam, ale oczywiscie jak pojechalam ja kupic to
        okazalo sie ze juz jest wyprzedana;(((((((((( buuu

        pozdrawiam
      • dominika_18 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 25.11.06, 14:09
        No wlasnie chcialabympojsc, wszyscy mowia ze studniowka jest raz w zyciu, ze za pare lat bede zalowac ze ominelo mnie to przez jakiegos pajaca. To nie jest tak ze nie mam z kim pojsc, mam wileu kolegow ktorzy byliby ewentualnie zainteresowani, tylko poprostu nie wiem jak tam bede sie czula, patrzac na niego, przypominajac sobie nasz wspolny polmetek... to dluga historia a sprawa miedzy nami nie jest jeszcze tak do konca wyjasniona, bo zadne z nas nie chce tak do konca zrezygnowac , a on nie chce zaczac jeszcze raz
    • Gość: ewa Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 14:07
      pewnie ze musi isc, jak nie pojdzie to tak jakby sie poddala, a on i ta jego
      nowa dzira beda mieli satysfakcje, nie pozwol zeby zepsuli ci ten bal, moze az
      tak wazny nie jest, ale jak nie pojdziesz to caly czas bedziesz mylala jak oni
      sie bawia, a pozniej zobaczysz to na plycie i bedzie ci przykro, bedziesz
      zalowala ze oni potrafili zapomniec o tobie i sie swietnie spedzic te noc a ty
      nie, nie zalamuj sie, jestes mloda, to ze ci z nim nie wyszlo to nie koniec
      swiata, jeszcze pewnie kilka zwiazkow ci nie wyjdzie ale nie znaczy to ze masz
      ze togo powodu rezygnowac z czegos waznego i fajnego, mysle ze powinnas kupic
      wystrzalowa kiecke, zaprosic swietnego chlopaka (ale takiego z ktorym na pewno
      bedziesz sie dobrze bawila a nie siedziala cala noc za stolem i patrzyla na
      bylego). ZYCZE UDANEJ ZABAWY
      • dominika_18 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 25.11.06, 14:12
        Dziekuje Ewa to co napisalas podtrzymalo mnie na duchu, sama nie pojde na pewno, bo wszystkie moje kolezanki ida z kims i wtedy bede sie wogole czula jak piate kolo u wozu. Dam rade a w przyszlym tygodniu jade po wystrzalowa kiecke hehe:)
    • Gość: blue Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 15:08
      wszyscy sie tak zawsze podniecaja studniówką...nic specjalnego.Moze i są jakies
      tam wspomnienia ale potem sie zacierają ,wcale nie najwazniejszy bal i chyba
      wcale sie aż tak bardzo nie zaluje ewentualnego niepojscia.Bylam ale zabawa
      jakich wiele ,czesc mojej klasy sie poobgadywala ,czesc pokłociła;)
    • bateria_sloneczna Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 25.11.06, 15:58
      zależy czy chcesz się odegrać czy nie i komu i po co

      zrobisz co uważasz - ja wspominam swoja studniówkę nijak, mimo że byłam na niej
      ze swoim (byłym juz teraz) to wcale nie uważam z biegiem czasu tej zabawy za
      jakąś konieczność - to było takie podążanie za tłumem, jak wszyscy to wszyscy
      (chociaż koleżanka i kolega z klasy to olali - i to moim zdaniem była dobra
      decyzja ich:))

      w życiu się lepiej naimprezujesz (jeśli będziesz chciała) niż na takiej
      klasowej imprezie blee..
    • katja_24 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 25.11.06, 16:35
      Wiesz co, szczerze ci powiem, ze u mnie na stdniowce facet byl kula u nogi, bo
      wszyscy bawili sie w gronie klasowym...To wsumie oststnia taka zabawa z klasa i
      jakos tak wyszlo, ze wszyscy bawili sie razem, duzo osob bylo samych(chyba z
      polowa), a ja musialam siedziec z facetem:/. Dobrze ci radze, idz lepiej
      sama,niz masz zabierac byle kogo:)
      • Gość: nassty_Izunia;) Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.icpnet.pl 25.11.06, 16:42
        No wlasnie! To jest najgorsze ze cala uwage musisz skupiac na tej osobie zeby
        ona sie dobrze czula itd. Lepiej sie bawic ze znajomymi z lawki, tymbardziej ze
        rzadko trafiaja sie okazje do imprez na ktore przychodza wszyscy:) A z facetem
        zawsze mozesz isc na impreze:)
        kula u nogi - zgadzam sie:) BUNT! BUNT! BUNT!:p
        • zbuntowany_aniol2 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 25.11.06, 18:21
          studniowke ma sie raz w zyciu...i ty nie chesz na nia pojsc?zartujesz chyba?
    • Gość: elektry Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.root.com.pl 25.11.06, 21:44
      nie, umnie 45% klasy nie było na studniówce

      • aniiatka Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 25.11.06, 22:20
        Czy studniowka jest az tak ważna....? - ja myśle dla jednych bardzo a dla
        drugich nie. dla mnie nie. W zasadzie bawiły mnie nieprzeciętnie przygotowania
        kolezanek do tego jakze waznego dnia, ja dostałam kase na studniówke- owszem,
        ale spytalam rodzicow czy moge to wykorzystać na co innego. Pojechaliśmy ze
        znajomymi w góry na narty i bawilam sie wyśmienicie. Nie jestem zwolenniczką
        jakis takich śmisznych tradycji :)
    • Gość: inaczej Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.toya.net.pl 26.11.06, 00:13
      Poczyniłem pewne spostrzeżenia dotyczące tzw. Studniówek.
      Otóż najbardziej studniówkami zachwycają się idiotki i idioci, którzy w życiu
      nie byli na dobrej imprezie. Wszelkiej maści pasztety, raszple i inne defekty
      których nikt nigdy na imprezy nie zaprasza. Idą więc na studniówkę a potem
      opowiadają jaki to był zaj** "BAL". Prawda jest taka, że pytałem wiele osób i
      potwierdza się to niemal w 100%, kto jest bywalcem różnych imprez, studniówkę
      traktuje jako sztywny, wymuszony i mimo, że przecież całkiem fajny i
      sympatyczny, to jednak nieco drętwy melanż. Absolutnie żaden z ww grupy nie
      ośmielił się powiedzieć, że to bal życia!
      To bzdura. Zatem powiadam wam: kto mówi w taki sposób o 100dniówce ten jest
      pasztetem (męskim również) którego nikt nie lubi i nigdzie nie zaprasza.

      PS. Już widze te ataki ;)
      • Gość: blue Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 00:25
        nie wiem czy pasztety,moja kolezanka zachwycala sie pamietam muzyka -ktora była
        zupelnie do kitu;/,a towarzystwo dosc nadete.Powiem szczerze bylam na lepszych
        ale i ...na gorszych np.roznego rodzaju wiejskie wesela;d.Wszystko zależy od
        osób,klasy ,stopnia zgrania -jesli nie lubiliscie sie trudno zeby nagle wyszla
        super impreza
      • zbuntowany_aniol2 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 26.11.06, 16:00
        hehehe ciekawy punkt widzenia..dla mnie studniowka nie byla napewno impreza
        zycia...hhheheh
        • Gość: blue Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 17:13
          dla mnie też nie ,wiec...
      • Gość: Lacomia Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 21:00
        sporo prawdy jest w tym co piszesz,ja swojej 100dniówki napewno bym nie nazwała
        balem zycia,były duuuuzo lepsze imprezy ,a z tym że jest drętwo to jeśli się
        jest z fajnym towarzystwem to nawet najbardziej sztywniacka impreza sie uda
    • Gość: Gość J Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.chello.pl 26.11.06, 06:41
      Moim zdaniem studniówka nie jest aż tak ważna jak ludzie mówią. Ja na swojej
      niebyłam. Na początku może trochę żałowałam ale poźniej po obejrzeniu filmu z
      niej wcale niebyło mi żal.
    • Gość: kasiazryna Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 14:03
      a ja nie ide n a100dniowke dla mnie to jest zwykla poodrzedna dyskoteka do
      ktorej absolutnie nie pasuja balowe kreacje...nie mam klimatu...byłam 2 razy na
      100dn. z kolego i rok temu z chłopakaiem ...a moja spedzimy w restauracji na kolacji
      • Gość: .... Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 14:06
        hmmm....mówisz pasztety. A mi się wydaje, że poprostu nie umiesz się bawić. A
        studniówka to naprawde fajna sprawa, jeśli masz fajną klasę, to impreza zawsze
        się uda
    • blueska3 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 26.11.06, 14:14
      Po prostu idź tam i się świetnie pobaw! To miał być "najważniejszy bal Twojego
      życia" więc niech taki będzie! Idź tam, pokaż klasę, pokaż, że umiesz się
      świetnie bawić i nie użalaj się nad sobą i tym związkiem, bo nie warto!
      Powodzenia życzę i.. miłej zabawy!
      • elka116 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 26.11.06, 15:54
        bylam 2 razy na studniowce z kolegami w dwoch roznych szkolach... i teraz wiem, ze na swoja nie pojde:/. Jest nudno, muzyka do kitu, wszedzie tylko wytapetowane wytipsowane dziewczyny z tandetnymi fryzurami i w kreacji bordowa spodnica+ gorset, bleeee, nie cierpie studniowek:p. Nie dla mnie:p
    • krokiecica Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 26.11.06, 20:43
      Ja na swojej nie byłam, mimo iż miałam chłopaka już od 2 lat....
      Bawiły mnie przygotowania koleżanek, i gdy na przerwach rozprawiały tylko na ten
      temat.

      Nawet oglądnęłam płytę z tego "balu" i nie było mi ani trochę żal. Koledzy jak
      zwykle przemycili wódkę, nawet nauczyciele sobie trochę chlapnęli...., muzyka
      też nie w moim guście...
      Lipa i tyle...
      Nie żałuję.
      • zbuntowany_aniol2 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 26.11.06, 23:43
        studniowki powinny byc do rana a nie.!
    • kotek_vel_lol2 Re: Czy studniowka jest az tak ważna.... 28.11.06, 01:38
      gdzie tam wazna ...
      idziesz, pijesz, tanaczysz ...
      i o 6 do domu :)
      • Gość: malinowa-mamba zycie, ktore zaskakuje :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.06, 19:25
        ja zawsze przejmowałam się studniówką i zastanawiałam się, z kim mogłabym pójść. aż tu zupełnie niespodziewanie zdarzyła się pewna sytuacja, życie potoczyło się samo i idę na ten wielki bal z cichą, ale wielką miłością mojego życia :) do tego mam piękną kieckę i czuję że zabłysnę! ale to piszę o moim szczęściu. co do ciebie- olej chłopaka. jak chce iść z kim innym to niech ma chociaż dobrą zabawę. i radzę rozejrzeć się jeszcze raz wśród ludzi- może nadejdzie taki sam moment zaskoczenia jak u mnie? ;)

        pozdrawiam, mamba
Inne wątki na temat:
Pełna wersja