mezusio
25.11.06, 23:08
Kobiety ratujcie ! Nie wiem co myśleć....
Przez przypadek odkryłem, że moja żona niedawno kupiła opakowanie postinoru i
zyżyła 1 tabletkę. Co mam myśleć? Zabezpieczamy się w inny sposób.
Czy to znaczy że zostałem zdradzony ? Chyba ciężko zakładać, że ta 1 tabletka
sama się wydostała, że koleżanka pożyczyła, albo ze żona sama postanowiła
profilaktycznie łyknąć?
Wątek troche jak ze znalezioną prezerwatywą w kieszeni męża a prędzej z
opakowaniem po :(
Poradzcie co mam zrobić:
- Nic... i jak z tym żyć ?
- Zapytać co się stało z 1 tabletką ( wyjdzie, że jej nie ufam, że oskarżam,
a po prostu koleżanka kupiła i dała jej jakby np. gumka pękła bo to drogie
jest...
- Wyprowadzić sie... (na zasadzie, że wszystko jasne....)
W głowie mi sie nie mieści, że to mogłoby się stać ! Wciaż myślę, że to nie
możliwe, że nie miałaby kiedy tego zrobić, nie miałaby z kim...
Pomóżcie proszę...
Smutny mężuś....