iga993
27.11.06, 19:01
najpierw poznalam Andrzeja. Rozwiedziony, starszy ode mnie o 15 lat... Super w lozku, super dojrzaly, te rozmowy o wszystkim, i do rana, mile spedzony wspolnie czas, wspolne kolacje, kino itd. ...
ale jest tez kolega ze studiow Marcin, 5 lat starszy ode mnie, ale rowniez fajny, ale znowuz w innej kwesti. Z Marcinem moge sie powyglupiac, moge jechac w weekend za miasto, moge pogadac o "studenckich" problemach i problemikach. Marcin bardziej do mnie pasuje, do moich planow na przyszlosc, np. andrzej nie ma zamiaru zakladac, nawet kiedys, rodziny itd. Poza tym Marcin ma wieksza inwencje i operatywnosc, lepsze wyksztalcenie i ta chec, osiagniecia czegos i pasje w tym, co robi.
To juz trwa od dwoch miesiecy. Spotykam sie z jednym, obiecuje sobie ze dzis podejme decyzje, ale jestem z Andrzejem, brakuje mi tego szalenstwa, tych smiechow i niespodzianek, jakie robi mi Marcin. Jestem z Marcinem, brakuje mi tego super seksu z Andrzejem, jego madrosci zyciowej, tej pewnosci, jaka mi daje, poczucia spelnienia, przyjazni.
Nie umiem sie zdecydowac. Nie chce ich dluzej oszukiwac, chce sie zdecydowac, ale nie wiem, na ktorego, bo obojga nie znam zbyt dlugo. Kiedys moze mi np. spokoj Andrzeja tak spowszedniec, ze bede sie czula zdolowana i zatesknie za jakims szalenstwem, ale tez moze mi szalenstwo Marcina kiedys tak zmeczyc, ze bede chciala spokoju i pewnosci Andrzeja?
Nie oczekuje tutaj rady, ktorego mam wybrac, bo ich nie znacie, i mozecie tylko snuc domysly, ale z drugiej strony nie potrafie zrezygnowac z zadnego z nich. Co jest wazniejsze w zyciu? szalenstwo, ubaw, lekkosc, romantyzm, chec zycia, wrazliwosc na rzeczy zwykle, zrozumienie ale np. brak jakiejs ochoty do wyjsc np. do kina czy restauracji z powodu skapstwa? (Marcin) Czy tez spokoj, oparcie, bezpieczenstwo, ale tez pasja, super seks, porozumienie dusz, ale brak szalenstwa i wyrwy do zycia (Andrzej)?