co to jest...?

04.12.06, 10:06
Kochani...chciałam się wygadć a i wiem, że przez to, że mnie nie znacie
będziecie mieli najbardziej obiektywną opinię. Wczesniej już pisałam dwa
posty ale one mają swój ciąg dalszy.... Mój EX się obudził i chce do mnie
wrócić,mówił że kocha wszystkie moje wady, moje złe cechy, wszystkie nasze
kłótnie, że zniesie wszystko bo wie że mnie kocha. Ja patrząc na to wszystko
widzę, że w tym związku nasze charaktery się ze sobą nie zgodziły, on też mi
to przyznał, ale dodał, że serca sie ze sobą splotły zażyle. To też jest
prawda. Ale to jest największy kłopot.... Charaktrami to my jesteśmy okropni
ale sercami najbliżej jak można.... cały świat wokół nas mówi mi, żebym tego
nie wracała, moje serce chce wrócić. Ja już nie wiem co robić, albo to ja
jestem dziwna albo nie wiem......????!!!!!
    • Gość: emka Re: co to jest...? IP: *.bulldogdsl.com 04.12.06, 10:32
      Przerobiłam ten sam temat-tylko kolejna strata czasu i rozdrapywanie starych
      ran, z mojego doświadczenia wiem, że nie warto wracać. Na pewno znajdzie się
      ktoś kogo pokochasz też tak bardzo jak ex kochałaś-uwierz mi wiem co piszę. A
      swoją droga takie powroty to nic tylko skutek tego, że człowiek myśli ,
      rozpamiętuje, porównuje nowych partnerów do starych no i szkuka dziury we
      wszystkim. Ja bym się nie dała namówić na żaden powrót bez względu z kim. Pzdr
      i trzymaj się.
      P.S Mój też tak mówił, a po powrocie wszystko wróciło jak bumerang ze zdwojoną
      siłą.
    • Gość: natiiiiiiiiiiiiiii Re: co to jest...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.06, 14:12
      ja bym wrociła jak nie wrocisz to sie nie przekonasz czy twoja watpliwosc sa
      słuszne zycze powodzenia
      czasem warto sporobowac
      pamietaj "raz kozie smierc"
      zycze powodzenia
      a i chciałam jeszcze dodac ze odpowiedz jest w twojim serduszku
    • gandzia1986 Re: co to jest...? 04.12.06, 16:41
      wróć!!!nie sluchaj nikogo!!!tylko siebie!!!moze zrozumial ile znaczysz dla
      niego!!warto sprobowac przeciez nic nie tracisz mozesaz w kazdej chwili z nim
      zerwac
      • zbuntowany_aniol2 Re: co to jest...? 04.12.06, 18:43
        pfffffff..olej go..bedziez cierpiec zobaczysz tylko sie nie zal pozniej na forum
        • pan_pluszak Re: co to jest...? 04.12.06, 18:48
          kobiety lubia cierpiec, wiec zrobi tak zeby cierpiec:(
          • zbuntowany_aniol2 Re: co to jest...? 04.12.06, 19:19
            no niestety..ale mnie to wkurza ze sa takie glupie!tez bylam w takiej sytuacji
            ze byly zdradzil i pozniej chcial wrocisz ale go olalam i teraz jestem w
            szczesliwym zwiazku!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja