czy wy tez tak macie...

05.12.06, 22:46
Witam
Zastanawiam sie czy wszystko jest ze mna ok... Zawsze gdy zaczynam sie
spotykac z jakims facetem to w momecie kiedy widze ze zaczyna mi zalezec
wycofuje sie-uciekam.Mimo ze jestem z nim szczesliwa to zawsze mysle ze on
chce mnie wykozystac-ja sie zakocham a on mnie zostawi.Wiele razy tak
bylo.Nawet teraz mam taka sytuacje.Zakochalam sie niby jest ok ale juz
wszystko psuje.Dlaczego tak jest??!!!
    • Gość: nfd gvj hhj d Re: czy wy tez tak macie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.06, 23:13
      nie martw się, jak skończysz gimnazjum wszystko się zmieni
      • karolina2213 Re: czy wy tez tak macie... 05.12.06, 23:44
        tylko jest maly problem.raczej juz mi sie nie uda dostac do gimnazjum.... mam
        22 lata i studiuje
        • aniiatka Re: czy wy tez tak macie... 05.12.06, 23:54
          bardzo dobrze ze jestes ostrożna.
          • karolina2213 Re: czy wy tez tak macie... 06.12.06, 00:25
            ale meczy mnie ten strach.Sama nie wiem dlaczego tak jest-troche to
            przesadzone... niestety nie umiem nad tym panowac:(
    • Gość: anka8329 Re: czy wy tez tak macie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 00:24
      też tak miałam, więc spróbuję zgadnąć- bardzo, ale to bardzo się na kimś
      zawiodłaś i tak naprawdę nadal nie pogodziłaś się z przeszłością. wmawiasz
      sobie, że każdy facet jest taki sam i też cię zrani prędzej czy później.
      ja w końcu postanowiłam zaufać i...nie żałuję:)))jestem z nim już prawie 3 i
      pół roku i jest wspaniale.
      przestań myśleć co będzie a zacznij o tym co jest:)))spokojnie, napewno
      przejdzie ci takie myślenie i "szukanie dziury w całym":))głowa do góry
      • karolina2213 Re: czy wy tez tak macie... 06.12.06, 00:34
        Powiem Ci ze trafilas.Byl kiedys taki jeden-bylismy 2 lata razem i zawiodlam
        sie okropnie,ale od tego mometu minelo juz ponad trzy lata.A ja nie potrafie
        nikomu zaufac.I ten strach,obawa.Moze masz racje-powinnam zaryzykowac...
        Postaram sie przelamac.Tylko najgorsze w tym wszystkim jest to ze jak spotykam
        sie z kims i widze ze juz zaczyna mi zalezec to dosaje warjacji.Czepiam sie o
        byle co,sprawdzam telefon i oczywiscie wymyslam sobie rozne historyjki.Obiecuje
        sama sobie ze nie bede tak robila ale to jest silniejsze.Oczywiscie bardzo mnie
        to meczy... Teraz spotykalam sie z pewnym panem i on powiedzial mi tak"nigdy
        nie bedziesz szczesliwa,wszystko skreslasz juz na poczatku.Patrzysz na nas
        pesymistycznie i nie widzisz niczego dobrego.A co gorsze non stop mowisz \'ty
        nie jestes dla mnie-zranisz mnie i zostawisz a ja bede cierpiala" Dobrze
        wiedzial ze mi na nim zalezy ale mial juz dosc"walki z wiatrakami..."
        • nemo1968 Re: czy wy tez tak macie... 07.12.06, 15:10
          To nie ma znaczenia kiedy ten ktos cie zostawi. Ten kolejny mężczyzna.
          Wszystko co najgorsze spotkało cie juz w pierwszym związku. Nikt ci nie da
          gwarancji, ze twoje życie nie bedzie wlasnie tak wyglądało: rok, dwa i rozpad.
          Dlatego bierz z tego związku co masz najlepsze i nie martw się co bedzie za
          jaki czas. Nawet jesli teraz sie zakochasz z wzajemnoscią i potrwałoby to tylko
          6 miesiecy, to i tak bedzie to cudowne 6 miesiecy.
    • greymanho Re: czy wy tez tak macie... 06.12.06, 15:06
      Jesteś wyjątkiem.
      Zwykle to kobiety w związkach są twarde i zostawiają facetów (nie mówię, że
      wykorzystują, ale to niestety facetom w większości przypadków bardziej zależy).
      Powodzenia w szukaniu drugiej połówki.
    • Gość: tuptus Re: czy wy tez tak macie... IP: *.aster.pl 06.12.06, 15:27
      nie my tak nie mamy
    • Gość: Karolina Re: czy wy tez tak macie... IP: *.robnet.pl 07.12.06, 09:40
      Poprostu nie myśl o tym. Uwierz w siebie, napewno jesteś wrazliwą osobą i boisz
      się zranienia. Daj ponieść się i niech czas sam zadecyduje co z tego będzie.Żyj
      tą chwilą przecież nie wiesz jak będzie tym razem dlaczego tak zakładasz.
      Pozdrawiam cię !!! Pamiętaj że gdzieś tam na ...jest napewno ta twoja połówka
      pomarańczy...i jeśli to nie ta to trudno ...tak miało być!!Pozdrawiam!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja