Problem z chłopakiem...

11.12.06, 09:55
Jestem z chłopakiem rok. Ostatnio się troche zmienił, zaczął mówić takie
rzeczy typu "nie wiem czy coś z tego będzie", "nie chciałbym Cię skrzywdzić",
po czym mówi, że mnie kocha i chce ze mną być. Ma dziwne rozkminy typu "co to
znaczy właściwie kochać?" i w pewnym momencie powiedział, że mnie bardzo
lubi. Na to ja, że nie chcę być z kimś kto mnie tylko "lubi". Powiedział "no
to znaczy, że nie możemy być razem? przecież nie jesteśmy jeszcze
małżeństwem." W ostatecznej konkluzji powiedział, że mnie kocha, chce ze mną
być, ale boi się, że kiedyś będzie chciał odejść i tym mnie zrani. Co
powinnam w takiej sytuacji zrobić? Bolą mnie jego słowa....:(
    • juliam1 Re: Problem z chłopakiem... 11.12.06, 11:16
      bardzo trudno odpowiedziec na taki problem. Nie ukrywam, ze dobrze to tego nie
      widze. Chcialabym Ci cos sensownego napisac ale nie jestem znawca problemow i
      dobrych rad. Gdyby to dotyczylo mnie to jesli bym nie miala powaznych planow
      wobec niego to bym z nim byla i zobaczyla co czas pokaze. Ale gdybym wiedziala
      ze z tego moze nic nie byc, mimo ze bardzo bym chciala (ale zeby sie udalo
      musza obie strony chciec) to raczej bym odeszla bo szkoda czasu. To z pewnoscia
      bardzo boli jak sie odchodzi od kogos kogo sie kocha ale skoro on nie jest
      pewien uczucia... z drugiej strony nigdy nie jestesmy pewni czy z kims sie uda
      na bank.
      Badz dzielna! Pamietaj zeby duzo z nim rozmawiac i niczego pochopnie nie
      decydowac.
      Trzymaj sie!
    • Gość: Lacomia Re: Problem z chłopakiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 13:48
      myśle że powinnas z nim szczerze pogadać,widac koleś ma jakies wątpliwości no i
      skądś one sie muszą brać,może ma jakies problemy w pracy/szkole/na uczelni?w
      każdym raze powinnas to z niego delikatnie wyciągnąć,wtedy sama będziesz
      wiedziała na czym stoisz bo takie zwodzenie że najpierw cie kocha,pózniej tylko
      lubi to jest bez sensu i tylko niepotrzebnie stresuje
    • Gość: nikt Re: Problem z chłopakiem... IP: *.net.autocom.pl 11.12.06, 18:24
      bo w życiu to jest tak, że nigdy nie wiesz co będzie jutro

      może Ty inaczej do tego podchodzisz (to sobie możecie wytłumaczyć), ale ja np. rozumiem nie deklarowanie sobie niczego, skąd wiesz jak będzie jutro, pojutrze, za tydzień, za parę lat

      nie ma co z góry ustalać, że będzie tak a nie inaczej, bo któreś z parterów zawsze może się rozmyslić, to nie znaczy, że nie szanuje tej drugiej osoby, ale że nie stawia wszystkiego na jedną kartę

      ja osobiście jestem za tzw. "wolnym związkiem"
      nic na siłę, jeśli to nie to , to po co się męczyć...
    • malina002323 Re: Problem z chłopakiem... 11.12.06, 18:39
      A mnie się wydaje ,ze chłopak już nie chce z tobą być tylko nie wie jak ci to
      powiedziec,bo nie chce cie zranic.Ale moze mi sie zle wydawac.
    • Gość: CafeLatte Re: Problem z chłopakiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.06, 21:31
      Wydaje mi się, że on Cię przygotowuje na to, że możecie się rozstać. I myślę, że
      właśnie on chciałby to zrobić. Pogadaj z nim szczerze, bo jego wątpliwości muszą
      się skądś brać. Może uda Ci się coś uratować. Powodzenia życzę!
    • Gość: Calibra Re: Problem z chłopakiem... IP: 212.2.100.* 12.12.06, 18:07
      Na moje oko,to on już powoli zdaje sobie sprawę,że może teraz jest mu z Tobą
      ok, ale nie widzi z Tobą reszty swojego życia i Ci to powoli zaczyna sugerować.
      Niestety nie wróżę Wam przyszłości....
    • Gość: marek Re: Problem z chłopakiem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.06, 20:28
      Pewnie jestes brzydka i mu się nie podobasz. Ja tez tak miałem i musiałem laskę
      zostawić, bo zaczeła być dla mnie odrażająca. Ten smród jej nadmiernie
      owłosionego ciała.... brrrrrrrrrrrrrrrrrrr
Pełna wersja