skarlett1
11.12.06, 09:55
Jestem z chłopakiem rok. Ostatnio się troche zmienił, zaczął mówić takie
rzeczy typu "nie wiem czy coś z tego będzie", "nie chciałbym Cię skrzywdzić",
po czym mówi, że mnie kocha i chce ze mną być. Ma dziwne rozkminy typu "co to
znaczy właściwie kochać?" i w pewnym momencie powiedział, że mnie bardzo
lubi. Na to ja, że nie chcę być z kimś kto mnie tylko "lubi". Powiedział "no
to znaczy, że nie możemy być razem? przecież nie jesteśmy jeszcze
małżeństwem." W ostatecznej konkluzji powiedział, że mnie kocha, chce ze mną
być, ale boi się, że kiedyś będzie chciał odejść i tym mnie zrani. Co
powinnam w takiej sytuacji zrobić? Bolą mnie jego słowa....:(