gdy miłosc umiera...

16.12.06, 18:54
jestem z moim partnerem ponad rok, ale czuje, że zaczyna miedzy nami być cos
nie tak i to ja jestem jak sadze powodem tego zgrzytu. Chłopak jest bardzo
fajny, przystojny (śmiem twierdzić, że bardziej niż ja) troszczy sie o mnie,
stara sie, przy tym ma swoje zdanie,. Na pierwszy rzut oka ideał, ale cos sie
we mnie skonczyło i nie wiem jak to zagrzac na nowo. Seks juz mnie nie
ekscytuje jak dawniej, jego pocoałunki mnie nudza, nie chce mi sie z nim
gadać. Zastanawiam sie czy nie posiadam jakiejs "wady", ktora uniemożliwia mi
zbudowanie prawdziwego i trwałego zwiazku ....
    • kreskowa1 Re: gdy miłosc umiera... 16.12.06, 19:03
      jak rozpoznać, że to nie jest na pewno miłość?
    • bridget_07 Re: gdy miłosc umiera... 16.12.06, 19:03
      kreskowa1 napisała:


      >Zastanawiam sie czy nie posiadam jakiejs "wady", ktora uniemożliwia mi
      > zbudowanie prawdziwego i trwałego zwiazku ....

      Czy to jest Twój najdłuzszy związek???
      Miałas juz kiedys taka sytuacje wcześniej?

      • Gość: kreskowa1 Re: gdy miłosc umiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 19:04
        to moj drugi zwiazek, poprzedni skonczył sie po dokladnie takim samym czasie
        • betti22 Re: gdy miłosc umiera... 16.12.06, 19:10
          zadbaj o ten zwiazek.."wskrzesz" ta milosc bo..jesli to jest milosc to ona nie
          wygasa..poprostu mysle ze wkradla sie wam w zycie rutyna..zrobcie co innego niz
          zawsze..wyjedzcie gdzies..gdziekolwiek..za miasto..w seksie zawsze mozna
          wprowadzic jakies nowosci..czasem tak jest ze w zwiazku nie ma "fajerwerkow"
          ale to nie znaczy ze masz odrazu rzucac faceta..poprsotu nad kazdym zwiazkiem
          trzeba pracowac..sam sie nie utrzyma..musi wam obojgu na was zalezec.
        • 69gwiazdeczka69 Re: gdy miłosc umiera... 16.12.06, 20:48
          Nie umiera. Po prostu przywykłaś. Zrób sobie przerwe z tydzień- przemyśl, moze
          za nim zatęsknisz?? albo spróbuj sobie wyobrazić życie bez niego.
    • bridget_07 Re: gdy miłosc umiera... 16.12.06, 20:24
      Nie wiem, ale dla mnie to troche dziwne, ze jestescie ze soba "dopiero"rok, a
      Tobie wszystko sie juz znudziło:(
      I rozmowa i pocałunki i seks...kurde!!!!
      A on sam????
      Nudzisz sie juz z nim na maksa???Denerwuja Cie jego ruchy, gesty, słowa??

      Moim zdaniem Ty powinnaś cos zrobic jesli Ci na Nim zalezy!!!
      Po pierwsze moze nie powinniście sie widywac codziennie!
      Moze jakiś mały odpoczynek od siebie, aby bardziej zatesknic??
      Moze jakas miła niespodzianka z Twojej strony na święta nie koniecznie cos
      materialnego???
      Moze jakis mały wypad w gory na narty po swiętach????Chociaz na 2, 3 dni???
      Zmiana miejsca, nowe pomysly....
      Powinnas cos z tym zrobic moze jak sie przełamiesz i bedziesz sie bardziej
      starac to zbudujesz zwiazek taki o jakim marzysz:)
    • zbuntowany_aniol2 Re: gdy miłosc umiera... 16.12.06, 21:25
      jak go stracisz zalozysz watek pt"jak go odzyskac,ludzie pomozcie"!!!!!!
      • jakub_234 Re: gdy miłosc umiera... 16.12.06, 23:58
        Zbuntowany 100% racji!
        Najpierw dziewczyny maja swoich facetow ideaow...ale czuja sie za malo
        wydupczone wiec daja komus innemu...Potem jest placz bo wieeeeelka milosc padla
        i dlaczego do tego doszlo? Przeciez to tylko to tamto sramto...milosc przeciez
        nie umiera! ZEJDZ NA ZIEMIE...masz - to sie ciesz!
        • bridget_07 Re: gdy miłosc umiera... 17.12.06, 13:43
          jakub_234 napisał:


          > Najpierw dziewczyny maja swoich facetow ideaow...ale czuja sie za malo
          > wydupczone wiec daja komus innemu...

          Jakie ostre słowa...
        • betti22 Re: gdy miłosc umiera... 17.12.06, 13:46
          zgodze sie z tym....!!! dziewczyny bardzo czesto nie doceniaja tego co
          maja....zreszta faceci tak samo!!!... ludzie zobaczcie co macie i jak wiele
          macie do stracenia i docencie to.
      • Gość: DAYdarknessNO.1 Re: gdy miłosc umiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 13:46
        ;-) a my wtedy :" Pomożemy" !!!! ;-)
Pełna wersja