kreskowa1
16.12.06, 18:54
jestem z moim partnerem ponad rok, ale czuje, że zaczyna miedzy nami być cos
nie tak i to ja jestem jak sadze powodem tego zgrzytu. Chłopak jest bardzo
fajny, przystojny (śmiem twierdzić, że bardziej niż ja) troszczy sie o mnie,
stara sie, przy tym ma swoje zdanie,. Na pierwszy rzut oka ideał, ale cos sie
we mnie skonczyło i nie wiem jak to zagrzac na nowo. Seks juz mnie nie
ekscytuje jak dawniej, jego pocoałunki mnie nudza, nie chce mi sie z nim
gadać. Zastanawiam sie czy nie posiadam jakiejs "wady", ktora uniemożliwia mi
zbudowanie prawdziwego i trwałego zwiazku ....