Upokorzenie?

16.12.06, 23:39
Nie wiem czy jest tutaj jakaś dziewczyna,która miała podobną sytuacje jak
ja...otóż chodzi o to,że mój facet odmówił mi seksu.Bardzo chciałam się z nim
kochac,a on mi po prostu odmówił.Bardziej prawdopodobne jest to,że to kobieta
odmawia facetowi,ale nie facet kobiecie!...Jakbyście się wtedy poczuły??
Pozdrawiam forumowiczki.
    • betti22 Re: Upokorzenie? 16.12.06, 23:41
      hmm..ale to zalezy..czy odmowil Ci Twoj facet? z ktorym jestes na stale? czy
      zaproponowalas to mezczyznie z ktorym chcialas sie "tylko" przespac? nie watpie
      ze ani jedna ani druga sytuacja nie jest przyjemna..ale sa pewne roznice..wiec
      jak?
      • niedziewica Re: Upokorzenie? 16.12.06, 23:43
        Odmówił mi facet z którym jestem w poważnym związku- 3letnim.
        Najgorsze jest to,że kilka godzin wczesniej sam mi mówił,że będziemy się dziś
        kochać,a tu nagle... :(
        • Gość: W11 Re: Upokorzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.06, 23:46
          a czy facet to jest ku.. jakiś robot, maszyna seksualna, która w
          przeciwieństwie do kobiety musi mieć ochotę na seks zawsze i niezależnie od
          wszelkich okoliczności ???
          • niedziewica Re: Upokorzenie? 16.12.06, 23:50
            Oczywiście,że nie,ale skoro jest z kobietą którą kocha to chyba powinien się
            liczyć z jej potrzebami.Nie żądam seksu od niego codziennie!
            • blueska3 Re: Upokorzenie? 17.12.06, 12:37
              Kobieto co Ty gadasz???!!! To że Ci raz odmówił nie znaczy, że sie nie liczy z
              Twoimi potrzebami!! Jakby sie nie liczył to by już dawno Cie zostawił i znalazł
              sobie nowy obiekt westchnień. Zastanów sie co Ty mówisz!
              • Gość: DAYdarknessNO.1 Re: Upokorzenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 13:48
                blueska3>>>> nie krzycz tak , nie jestesmy głusiiiiiii, hehhe
        • betti22 Re: Upokorzenie? 16.12.06, 23:50
          oj..to czym sie przejmujesz...porpstu przeszla mu ochota...moze cos popsulo mu
          nastroj czy czyms sie mocno zmartwil..albo poprostu poczul sie zmeczony..lub
          sie poprztykaliscie o cos (poklociliscie)..to nie tragedia..tak samo jak Ty on
          moze powiedziec "kochanie,nie teraz"..skoro sam chcial sie 3 h wczesniej kochac
          to odmowil nie bo go nie pociagasz tylko poprostu cos spowodowalo utrate ochoty
          na igraszki..powiedzmy ze czynniki egzopochodne;) nie przejmuj sie :)
          • Gość: ? Re: Upokorzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.06, 23:53
            betti22 napisała:

            > czynniki egzopochodne


            porąbało cię ??? dziewczyno co ty za słownictwa używasz ?
            • betti22 Re: Upokorzenie? 16.12.06, 23:56
              takie jakim posluguje sie na codzien na studiach:P
              • Gość: mikser Re: Upokorzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 09:35
                betti22 napisała:

                > takie jakim posluguje sie na codzien na studiach:P



                studiujesz egzopochodologie ?
                • betti22 Re: Upokorzenie? 17.12.06, 12:04
                  aha..czyli Twoim zdaniem jak ktos np powie slowo "seks" na forum to studiuje
                  jakas seksologie?? no bo tak wynika z Twojej absurdalnej wypowiedzi.
                  • Gość: mikser Re: Upokorzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 12:11
                    nie seksologie, tylko seksuologię
                    • betti22 Re: Upokorzenie? 17.12.06, 12:17
                      swietnie ze mnie poprawiasz..szkoda tylko ze nie istnieje cos takiego jak
                      wspomniana przez ciebie egzopochodologia
                      • Gość: mikser Re: Upokorzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 13:07
                        bardzo dobrze że nie istnieje, jakby miałby tam studiować takie panienki jak ty,
                        to i tak byłyby to pieniądze wyrzucone w błoto, oczywiście z naszych podatków
                        • betti22 Re: Upokorzenie? 17.12.06, 13:28
                          porazka...ale prymityw z Ciebie..czlowieku czy ty przychodzisz na forum zeby
                          dopiekac ludziom ktorych nie znasz i o ktorych nie masz zielonego pojecia? bo
                          ja tu wchodze po to zeby ewentualnie komus cos poradzic gdy ma problem i
                          wyrazic swoje zdanie na temat WATKU !!!! wiec jesli nie masz juz nic
                          inteligentnego do powiedzenia (jak od poczatku twoich wypowiedzi) to zamilknij!
                          • Gość: mikser Re: Upokorzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 14:57
                            betti22 napisała:

                            > czy ty przychodzisz na forum zeby
                            > dopiekac ludziom ktorych nie znasz i o ktorych nie masz zielonego pojecia


                            a ty myślałaś, że po co ?

                            > to zamilknij!

                            bo ty tak chcesz ?
          • niedziewica Re: Upokorzenie? 16.12.06, 23:54
            Ok, tylko dlaczego kiedy on ma ochotę,a ja nie to zgadzam się mimo wszystko?Nie
            kocham się z nim ze względu na siebie,ale przede wszystkim na niego!!
            • betti22 Re: Upokorzenie? 16.12.06, 23:59
              niedziewico..moze poprostu zapytaj go o to..wedlug mnie zwiazek opiera sie m.in
              na tym ze mozesz byc soba i nie musisz sie obawiac zadnych pytan..skoro to Cie
              zabolalo to powiedz mu o tym..ale tak na spokojnie..jak obydwoje bedziecie
              rozluznieni..bron Boze nie wypominaj mu tego przy jakijs klotki bo to do
              niczego dobrego nie doprowadzi..rozmowa i jeszcze raz rozmowa..wg mnie to
              podstawa zwiazku..wyjasniac sobie nieporozumienia zeby sie nie gromadzily:)
    • blueska3 Re: Upokorzenie? 17.12.06, 12:29
      No i co z tego że odmówił?? Facet to nie jest "sex machine" że wrzucasz
      pieniążek i jedziesz przez całą noc. To też jest człowiek. Może nie miał ochoty,
      może bolała go głowa :P Kobiety bardzo często odmawiają facetom i jakoś nikt nie
      robi z tego tragedii.

      Ja nie widzę w tym nic upokarzającego. Lepiej, że powiedział Ci prosto z mostu
      niż owijając w bawełne.
      • Gość: blue Re: Upokorzenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 13:53
        czy mogłabyś wyjaśnic Betty ,nam ,prostaczkom co znacza czyniki egzopochodne?
        domyslam sie,że sa to czynniki zewnetrzne?
        • betti22 Re: Upokorzenie? 17.12.06, 15:21
          skoro wiesz..to dlaczego sie pytasz..a "prostakiem" nazywam -mikser- a
          nie "was"..i nie ze wzgledu na to ze chyba nie wie co oznacza "egzopochodne"
          tylko ze wzgledu na to ze mnie obraza..nie lubie ludzi ktorzy przychodza na
          forum zeby sie czepiac wszystkich wokol zamiast powiedziec cos na temat i z
          sensem!
          • Gość: picobello Re: Upokorzenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 15:22
            trzeba uznac to za chorobe i umiec z wyczuciem takimi rozmawiac
    • agatka_to_ja Re: Upokorzenie? 18.12.06, 10:08
      Zarówno facet, jak i kobieta maja prawo nie miec ochoty na seks.. z roznych
      powodów: cos go boli, ma stres, kiepsko sie czuje, jest na ciebie zły itp...
      facet nie jest maszynką do seksu!

      Nie nalezy robie tragedii z jednego wydarzenia tylko zapytac "dlaczego?" ..
      dlaczego nie ma ochoty sie z Toba kochac...
    • mielczanka_85 Re: Upokorzenie? 18.12.06, 15:42
      Mój chłopak od dawna wogóle nie ma ochoty na seks ze mną
      • Gość: oliwka Re: Upokorzenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 17:49
        a moze dlatego nie chce sie z Tobą kochac bo... nie starasz sie w łużku...?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja