problemy z orgazmem...

17.12.06, 21:05
Witam.
Mam spory problem z 'dochodzeniem'. Na początku myślałam, że to kwestia
nieodpowiedniego partnera, ale to okazało się nie być przyczyną :-/ Próbowałam
najróżniejszych pozycji, świetnej gry wstępnej, ale to nic nie zmienia... Nie
wiem co z tym robić, bo nie ukrywam, jest to dla mnie krępujące (orgazm raz w
miesiącu nie jest czymś fajnym), a tym bardziej dla mojego faceta. Boję się,
że pomyśli, że to On robi coś nie tak... Poradźcie proszę co mam robić. Z góry
dziękuję za odpowiedzi.
    • Gość: jeszcze5 Re: problemy z orgazmem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 21:09
      moze wynika to z psychiki???!!! podczas stosunku prosze nie myslec o orgazmie
      tylko wczuc sie w chwile, moze alkoholu troche na rozluznienie:)???!!! moge
      pocieszyc ze mam ten sam problem:>
      • xkala86 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:13
        z alkoholem próbowałam - niestety też nic nie daje. Może to wynika z psychiki,
        ale to chyba strach, że znów nawale sprawia, że o tym myślę...
      • bridget_07 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:15
        Ciagle myslac o tym, kiedy nadejdzie..., czy juz..., czy jeszcze..., za ile...
        sie poprostu sama blokujesz i tym samym nie mozesz wyluzowac sie na maksa!
        • xkala86 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:22
          Staram się o tym nie myśleć i wydaje mi się, że to nie w tym leży problem.
          Czasem jest mi cudownie i wogóle nie myśle o tym, czy dojdę. Ale orgazm i tak
          nie przychodzi...
          • bridget_07 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:24
            Ale z tego co piszesz to czasami go masz?tak?
            I co nie masz juz jakis swoich ulubionych pozycji, czy pieszczot w ktorych
            dochodzisz najczesciej??
            • xkala86 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:28
              Tak, czasem mam. Jest tylko jedna pozycja w której dochodzę - ja na górze ;] ale
              to nie zmienia faktu, że mam orgazm bardzo rzadko...
              • bridget_07 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:40
                Ja na Twoim miejscu tak bym sie nie przejmowała, bo w koncu sa (podobno)na tym
                swiecie kobiety, ktore w ogole nie miały orgazmu!!!
                • xkala86 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:41
                  Ehh ale one przynajmniej nie wiedzą, co tracą ;-)
                • Gość: jeszcze5 Re: problemy z orgazmem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 21:42
                  haha ja nie mialam z chlopakiem:], znaczy sie takiego co on sam w calosci mnie
                  doprowadzil:], wiec sie ciesz ze wogole masz, bo ja nie:), ale powoli juz do
                  tego dochodze:D
                  • bridget_07 Re: problemy z orgazmem... 17.12.06, 21:48
                    Ja tam stawiam na bycie cierpliwym-podobno bardzo popłaca:)
    • Gość: oliwka Re: problemy z orgazmem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 18:00
      po prostu powinnas przejsc sie do ginekologa... moze jakies problemy z budowa
      czy cus...powinien tez doradzic pozycje..
    • Gość: sybil Re: problemy z orgazmem... IP: *.it-net.pl 18.12.06, 19:50
      A czy przy masturbacji (sama) masz orgazm ?
    • Gość: janka111 Re: problemy z orgazmem... IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 18.12.06, 20:16
      ja mam ten sam problem, kochajacy idealny facet, idealny zwiazek juz od 7 lat,
      jestesmy juz malzenstwem a jeszcze nigdy nie mialam orgazmu, chyba ze
      lechtaczkowy, ale tylko wtedy gdy ja mu pomoge. co robic? czy mam do konca zycia
      udawac?? to takie smutne...
      • bridget_07 Re: problemy z orgazmem... 18.12.06, 20:27
        Gość portalu: janka111 napisał(a):


        >czy mam do konca zycia
        >udawac?? to takie smutne...


        To poco udajesz, sama kopiesz sobie dołek?!



    • cashca Re: problemy z orgazmem... 19.12.06, 13:59
      ja tez tylko łechtaczkowy i to jak sama mu pomoge, lub jak zupełnie sama...
      ehhh tez nie wiem z czego to wynika...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja