alkoholizm cienka linia.....................

19.12.06, 18:50
mój facet jest najdroższy na świecie, kocha mnie całym sercem, jest dobry,
uczynny, troskliwy, po prostu ideał.....tylko że pije....w pracy codziennie
(szef uwielbia pić przy pracy z nim),ze mną lubi wypić 2 za duzo (nie żeby
było nawalony, ale jest nietrzeźwy) no i jak mnie nie ma z kolegami, ja go nie
opuszczę, za bardzo go kocham, tylko prosze doradźcie jak mam z tym
walczyć????????prosze......:(:(
    • Gość: andrea Re: alkoholizm cienka linia..................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 19:08
      Ja bym uciekała czym predzej. Sama pochodze z rodziny alkoholowej i borykamy sie
      z problemem juz wiele lat,z wiekszymi lub mniejszymi przerwami. Ojciec zatrul
      nam zycie mimo ze nie jest tyranem, jest kochany i to jest wlasnie najgorsze bo
      nei mamy za co go nienawidziec. Kiedys bedziesz żałowała że go w ogole poznałaś.
      Mozesz nalegac zeby sie leczyl ale przewaznie alkoholicy nie widza problemu,a
      jesli nie chca sie leczyc to im nie pomozesz.
      • Gość: facet z m2:) Re: alkoholizm cienka linia..................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.06, 23:16
        Dawniej pracowałem w barze i wiem jak cienka jest linia między normalnością a alkocholizmem, goście dosłownie na moich oczach się staczali :(. Zazwyczaj zaczynało sie jak z każdym nałogiem po troszku a kończyli w stanie takim że trzeba było ich wynosić lub karetke wzywać
        • Gość: vegeta100 Re: alkoholizm cienka linia..................... IP: *.mofnet.gov.pl 20.12.06, 11:17
          Chcesz mieć męża alkoholika w przyszłości ja nie życzę ci tego ale powinnaś
          zwiewać gdzie pieprz rosnie....
    • Gość: monia Re: alkoholizm cienka linia..................... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.06, 12:45
      moze na początek walcz o zmianę pracy, mniej okazji do picia.a później
      zobaczysz, czy on był namiawiany czy poprostu szef był dobrą wymówką.
Pełna wersja