Smutna historia z happy endem!!!

22.12.06, 15:34
4 miesiace meczarni, ona z innym, ja sam. Dzisiaj byla szkolna wigilia i
wszystko sie zmienilo!!! Zrozumiala na niej, ze mnie kocha i w ogole!!!!!!!
Ze nie moze beze mnie zyc!!!!! Nie potrafila nawet wymowic slowa podczas
skladania zyczen, glowke schylila is ie przytulila do mnie mocno i na koniec
jakos tak samo wyszlo - pocalowalismy sie w usta... cos sie w niej
przelamalo, pogadalismy i... nie wierze... na studniowke idzie i tak z
tamtym, bo juz jest za pozno, ale zaraz po niej bedziemy w koncu znowu
razem!!! Trzymajcie kciuki, zeby tak to sie ptooczylo! Bo ja sie bardzo boje,
ze do tego czasu jeszcze cos sie zepsuje... ale nie, to niemozliwe... 4
miesiace bylo koszmarnie, a mimo to przetrzymalismy to. Boze jaki jestem
szczesliwy, nie wierze. Jesli to jest prawdziwa milosc to bedziecie razem!
Wierzcie w to! Ja jeszcze neidawno tu sie wyplakiwalem, a dzisiaj?
DDDDDDDDDDDD
    • aniiatka Re: Smutna historia z happy endem!!! 22.12.06, 15:46
      to fajno,masz prezent na swieta
      • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 15:54
        No tak, na swieta, tyle, ze swieta jeszcze oddzielnie :((( jeszcze miesiac,
        byle do studniowki... bo ja mam swoja partnerke i ona z nim idzie... juz nie
        mozna nic zmieniac, za pozno jest...
        • savannah24 Re: Smutna historia z happy endem!!! 22.12.06, 16:32
          dla mnie nigdy nie jest za pozno :) jezeli obydwoje bedziecie sie meczyc z
          partnerami to lepiej pojsc razem, nie sadzisz ? po co ryzykowac, ze moze sie
          cos zepsuc ? powiedz ukochanej zebyscie razem szli na studniowke, przeproscie
          zaproszonych partnerow, badz wyjasnijcie zeby przyszli ale bawcie sie najwyzej
          w czworke :) nie zostawiaj jej, zebys jej nie stracil ponownie :) jezeli zalezy
          wam na sobie, nie spuszczajcie sie juz z oka :) powodzenia
          • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 17:58
            Ja wiem, ale jest juz troche za pozno... robili u nas w skzole jakies listy kto
            z kim idzie, ze szkoly czy z zewnatrz, pieniadze poplacone, do konca miesiac...
            o ile z jej strony odmwoienie mu jest normalne, o tyle ja... ja mialem na
            poczatku sam isc na studniowke, ale pewna dziewczyna mnei nagle zapytala czy z
            nia bym nie poszedl... Zgodzilem sie. I mialbym jej teraz odmowic, zostawic na
            lodzie? :/ Ja to planuje chwile sie pobawic z nia i pozniej wrocic do swojej...
            nie wiem jak to bedzie...
            • savannah24 Re: Smutna historia z happy endem!!! 22.12.06, 18:05
              rozumiem :) ale uwierz mi ze bedzie dobrze! mozecie sie bawic w czworke,
              usiadzcie kolo siebie, badzcie blisko siebie :) jezeli obydwoje chcecie byc ze
              soba to wszystko dobrze sie ulozy :) trzymam kciuki i zycze powodzenia :) a z
              okazji swiat duzo milosci miedzy wami, i zebyscie zawsze byli szczesliwi :)
              samych pozytywnych mysli :) i nie pozwol jej juz nigdy odejsc :)
        • Gość: kali Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.ztpnet.pl 22.12.06, 21:59
          A co ma do tego studniowka? Gdybyscie mieli byc razem to bylibyście razem.
    • arya2 Re: Smutna historia z happy endem!!! 22.12.06, 18:49
      musisz to aos przetrzymac. najwazniejsze jest to, ze znowu masz ja przy sobie .
      teraz wszystko zalezy od ciebie. bede trzymac za was kciuki... powodzenia ;-)
      • Gość: Lacomia Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 20:04
        ja tam nie chce psuć twojego optymizmu ale zdystansowałabym sie do niej na twoim
        miejscu,zeby nie było ze znowu jestes na jej zawołanie bo sie okazało ze jednak
        zmieniła zdanie i chce byc z tobą,tyle ze juz kiedys ci robiła
        nadzieje..pamietasz?jak sie nie chcesz znowu rozczarować to nie patrz na jej
        obietnice,tylko na to jak ci będzie udowadniała ze W KOńCU sie namyslila i
        jednak chce byc z tobą
        • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 20:26
          Lacomia, widze, ze mnie rozpoznajesz :D Zaczalem sie zastanwiac i w koncu
          napisalem jej, ze chcialbym juz byc z nia - na swieta, sylwka, na studniowce.
          Ale niepotrzebnie to zrobilem... Na poczatku napisala normalnie, ze teraz nie
          chce nagle odwalac przed ta studniowka. No to jej napisalem, ze rozumiem, ale
          boje sie, ze znowu ja strace. A ona napisala, ze tez sie boi, ze nie chce mnie4
          skrzywdzic, bo gdyby to zrobila... Napisala, ze jesli mnie naprawde kocha to
          bedziemy ze soba, a jesli nie - to znaczy, ze nie jest mnie warta. Znowu sie
          zalamalem, bierze pod uwage, ze mozemy nie byc razem? Od razu atmosfera zrobila
          sie taka... przygnebiajaca. Napisala zebysmy przeczekali ten miesiac i
          zobaczymy co bedzie dalej...

          Boje sie...
    • savannah24 Re: Smutna historia z happy endem!!! 22.12.06, 20:53
      tez cie nie rozumie analityku, jezeli ci tak na niej zalezy i pragniesz z nia
      byc juz tu i teraz to dlaczego do niej nie pojdziesz, nie porozmawiacie w
      cztery oczy, nie wyjasnicie sobie wszystkiego ? kazesz jej czekac miesiac na to
      co sie stanie ? czemu odwlekasz wszystko ? bierz zycie w swoje rece czlowieku!!
      zrob natychmiast wszystko zeby z nia byc jezeli obydwoje tego chcecie, nic nie
      odwlekaj :)
      • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 20:59
        ELO - nawzajem.

        savannah - to nic nie da... ona powiedziala, ze teraz przed sama studniowka nie
        chce juz nic odwalac. Wczoraj rozmawialismy w cztery oczy. Wszystko miedzy nami
        jest praktycznie wyjasnione, ona juz nawet zapomniala o tych klotniach miedzy
        nami, juz nie rozpatruje tego jako problemu. Zrozum, ze ona chce sama ten
        miesiac przeczekac, nie z wlasnej woli, ale tak wypadlo z ta studniowka :-( Ja
        nie chce tego odwlekac, moglbym do niej jutro pojechac nawet, bysmy sobie
        pogadali i w ogole, ale ona znie zmieni zdania, nie zerwie z nim teraz. Ona
        jest uparciuchem.... pisze z nia teraz, ale jakos tak bez przekonania,
        podlamalem sie troche i wyczuwam troche taka atmosfere zniechecenia...
      • Gość: Lacomia Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 21:00
        chce zebyscie przeczekali miesiac i czekali na..no własnie na co?na to aż ona w
        tym czasie zmieni ZNOWU zdanie i uzna że kocha jednak tamtego? albo że wszystko
        sie zmienilo bo ona sie pomyliła i jednak cie wcale nie kocha?OMG czemu ty sie
        tak pozwalasz traktować,to co ona każe ty to robisz?aż tak jesteś zaślepiony że
        nie umiesz postawić na swoim i tańczysz tak jak ona ci zagra?
    • Gość: ELO Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 21:11
      No bo nie moge jak mozna tak sie 4 miesiace z tym... (cenzura)A wszystko juz Ci
      wytlumaczyla Lacomia-DZIEWCZYNA nie wstyd Ci??
    • Gość: ??? Ludzie to prawdziwych problemow nie maja.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 21:12
      buhaha facet..jeszcze ci sie nie jedno w zyciu spie.rdoli to zapomnisz o tej
      malej lafiryndzie.skoro cie tak kocha to dlaczego na studniowke idzie z
      tamtym??? wez przestan pisac takie farmazony na tym forum bo sie rzygac chce.
      • Gość: Lacomia Re: Ludzie to prawdziwych problemow nie maja.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 15:06
        ja rozumiem żeby pytać sie tu o rade,pomoc,w ogóle żeby sie wygadać bo czasami
        można nie mieć do kogo,ale żeby sie za każdym razem pytac co napisać?!facet a od
        czego masz rozum?niedługo sie zaczniesz pytać czy możesz pożyczyć koledze zeszyt
        bo napisał sms czy mu przyniesiesz i nie wiesz co masz odp:/jak idziesz na
        randke to też piszesz do kumpli smsy żeby ci podpowiedzieli co masz odp
        dziewczynie bo nie wiesz?!jasne nikt mnie nie zmusza do czytania,ale żebys ty
        jeszcze korzystał z rad tych ludzi,nie ty sie pytasz oni ci odpowiadają a i tak
        robisz po swojemu,nie dość ze nie umiesz podjąć WRESZCIE jakiejs decyzji i
        postawic na swoim,to dajesz jej ze sobą robić co jej sie zechce(w sumie sie jej
        nie dziwie że ci włazi na glowę)jakby było mało CIAGLE ja usprawiedliwiasz,nie
        dasz sobie nic wytłumaczyc a za chwile i tak na nią najeżdzasz:/ehh ja sie jej
        wcale nie dziwie że ma cie dość,w taki sposób do usranej śmierci będziesz sie
        babrał w tym "związku"
    • savannah24 Re: Smutna historia z happy endem!!! 22.12.06, 21:57
      drogi analityku, nie pozostaje ci wiec nic innego jak uzbroic sie w cierpliwosc
      do studniowki :) mam nadzieje ze wytrzymacie razem ten czas i bedziecie po
      imprezie juz razem :) tego ci zycze, bo widze ze ci na niej zalezy :) przez ten
      czas badz mimo wszystko przy niej :) staraj sie widywac z nia na zywo tyle ile
      sie da, moze nie ponaglajcie nic narazie, zachowujcie sie jak przyjaciele :)
      tylko badzcie przy sobie to wszystko bedzie ok !
      • Gość: kali Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.ztpnet.pl 22.12.06, 22:07
        Wszystko fajnie, ale dlaczego maja byc para dopiero po studniowce?
        Ten gosc to ciota, a panienka owija sobie go wokol palca jak chce.
        • zbuntowany_aniol2 Re: Smutna historia z happy endem!!! 22.12.06, 22:41
          a ja tam sie ciesze twoim szczesciem:)
          • Gość: perka Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.red-213-37-54.user.auna.net 22.12.06, 22:49
            o ile jest trwale;)
    • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:00
      Wiedzuialem, z etak bedzie :/ zaczalem z nia o tym gadac, i co? Napisala, ze
      nie ma sily do tego wszytskiego, ze ma dosc udawania i ciaglej swiadomosci, ze
      moze mnie znowu zranic (?). Okropnie sie czuje. Napisala, ze nie chce ani mnie,
      ani jego, nie chce nikogo. Napisala, ze bedzie najlepiej jak bedzie sama i nie
      bedzie musiala sie niczego bac i miec ciaglych wyrzutow sumienia...
      • Gość: Lacomia Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:05
        nie chce cie dobijac ale..a nie mówiłam:/ analityk kiedy ty sobie z nia dasz
        spokoj co?przeciez to sie nie da znieść takich ciągłych huśtawek jakie ona ma!
        będzie bolało ale minie no tyle fajnych dziewczyn po świecie chodzi no
        • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:06
          Teraz napisala, ze boi sie, ze tyle mi nagadal,a nic z tego nie wyjdzie,
          powiedziala, ze chce byc sama :/ Wiedzialem, ze tak to sie skonczy... Mam sobie
          dac spokoj?
          • Gość: Lacomia Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:13
            pewnie ci jutro napisze ze przeprasza za te esemsy była zła itp it..juz dzisiaj
            nic nie wymyślisz prześpij sie z tym i jutro sobie odp na pyt,czy będziesz w
            stanie po raz któryś znosić jej huśtawki,niezdecydowanie i granie ci na emocjach..
            • Gość: &&& Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:18
              baby tak maja,a nawet lubia cos takiego zeby wzbudzic zazdrosc w innym
              partnerze...smiechu warte sa dziewczyny-lepiej byc samemu
              • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:25
                Ona nie robi tego naumyslnie... Znam ja juz 2,5 roku, ona juz taka jest, na
                pewno nie robi tego, zeby sie mna pobawic, nie ten typ. Ona sie teraz sama
                meczy. Tak jak pisalem - nie ma sily i do tego placzaca minka w smsie. Wyrzuty
                sumienia, boi sie, ze mi narobila takich nadziei,a nic z tego nie wyjdzie? A
                co ma nie wyjsc? Jesli mnie kocha... co ma nie wyjsc? Dlaczego sie boi, ze mnie
                zrani... Ona teraz zamiast myslec o byciu ze soba, mysli, caly czas o tym, zeby
                mnie nie zranic. Kurde :/// Chrzani sie wszystko... dzisiaj jzu nie pisze,
                skoro chciala byc sama... Jutro tez nie bede pisal. Dopiero w niedziele wysle
                jej zyczenia, chyba, ze wczesniej sie odezwie... Kurde wiem, ze nie chce
                tamtego ranic, bo on jej nie skrzywdzil, jest dla niej dobry, no ale...
                • Gość: &&& Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:29
                  pewnie,kobiety to idealy,ja mysle ze kobiety bawia sie,wszystko zalezy od
                  punktu siedzenia...jesli tak uwazasz to widoczenie ludzisz sie...przeciez jakby
                  tak zalezalo by na tobie to zrobila wszystkko,na pewno definytywnie zakonczyla
                  cos co trwa a nie dajmy sobie czas-moze ten czas jest dla ciebie przeznaczony
    • Gość: Lacomia Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.06, 22:09
      kto miał większy problem?pytanie retoryczne:) no ja tu siedze w przerwach na
      porządki świateczne a Ty mi tylko narobiłes smaku tym browarem wiesz? jak
      skończe to sobie zaraz poleję,ps nie mam nic przeciwko temu żebys był moim fanem;)
    • cashca Re: Smutna historia z happy endem!!! 23.12.06, 13:46
      ja tam uwazam ze nie pwinniscie isc oddzielnie...niech twoja partnerka idzie z
      jej partnerem a wy razem...zle sie skonczy jak pojdziecie oddzielnie-
      zobaczysz...
      • zbuntowany_aniol2 Re: Smutna historia z happy endem!!! 23.12.06, 14:19
        takie przekrety jak ta twoja byla sa najgorsze..jesli ja tak bardzo kochasz to
        sie mecz dalej twoja sprawa..tylko pamietaj im bardziej w to brniesz tym
        bardziej tracisz nadzieje na normlny zwiazek z normalna dziewczyna.
      • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 14:19
        To co amm robic? probuje do niej przemowic,a jak troche zbyt stanowczo napisze
        to ona zaraz jzu nie ma sily do tego wszystkiego, ma dosyc, chce byc sama, itd.
        Tak jak wczoraj :/ A jedna impreze juz bylismy oddzielnie, tyle ze to byly jej
        urodziny, wtedy przezylem jak z nim caly czas byla...


        A ona po prostu jak to mowi - nie ma juz sily do tego wszystkiego - ma dosyc
        oszukwiania go, a i drazni ja ciagla swiadomosc, ze moze mnie znowu zranic...
        ma wyrzuty sumienia zarowno jak jest ze mna, jak i z nim, bo w obydwu
        przypadkach zle robi - jego oszukuje, a mnie rani tym, ze jest z nim nadal. I
        taka juz ona jest, probuej ja wspierac, ale wczoiraj chciala, zebym dal jej
        spokoj, bo chce byc sama...

        Wiem, ze moze miec wyrzuty sumienia, bo tamten jest dla niej naprawde dobry,
        ale to nie jest milosc, ona go nie kocha, a ona niby tak. Do tej pory im sie
        ukladalo, ale po tym wydarzeniu z czwartku w koncu zrozumiala, ze mnie kocha. I
        ona nie wie jak sobie z tym poradzic... Boi sie nagle z nim zrywac... a z
        drugiej strony boi sie, ze mi naobiecywala a jeszcze nagle nic z tego nie
        wyjdzie. Nie rozumiem jej... co ma nie wyjsc? jesli mnie kocha, a ja ja to
        wszystko musi byc przeciez dobrze... kurde, skomplikowane... no i nie odzywa
        sie od rana, boje sie, ze jeszcze dzisiaj sie spotkaja i cos jej strzeli do
        lba, bo tamten bedzie taki kochany........ :///

        • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 14:22
          Dla mnie to zadna sytuacja jest, dla mnie jest prosta, ale mowie ze swojej
          perspektywy. gdybym byl z inna dziewczyna pzrez pol roku i do tego bylaby dla
          mnie tak dobra, tez bym mial wyrzuty sumeinia gdybym mial ja zostawic...

          Ona jest zbyt wrazliwa, widze, ze sobie z tym nie radzi :/ Wie, ze co nie zrobi
          to i tak zrani :/ Ale w koncu musi cos zrobic, przeciez ma dosyc oszukiwania
          go...
    • gwiazdka_na_niebie Re: Smutna historia z happy endem!!! 23.12.06, 19:01
      Sympatyczny jesteś :) Ale fajnie :) Kochajcie się! Kochajcie jak najmocniej, jak
      najdłużej, jak najprawdziwiej! Pozdrawiam ;D
      • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:16
        Tak, tylko, ze i gluchego walnalem i smsa napisalem godzine temu i cisza. Caly
        dzien sie nie odzywa :/
        • gwiazdka_na_niebie Re: Smutna historia z happy endem!!! 23.12.06, 21:19
          Spokojnie :) Święta idą, jutro wigilia - pewnie lepi z mamą pierogi i nie ma
          czasu odpisać :)
          • aniiatka Re: Smutna historia z happy endem!!! 23.12.06, 21:23
            przepraszam, ale ten wątek staje się męczący.
            • gwiazdka_na_niebie Re: Smutna historia z happy endem!!! 23.12.06, 21:25
              To tu nie zaglądaj :/ Nie rozumiem w czym problem!
              • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 21:35
                aniiatka - zdaje sobie z tego sprawe, mnie tez wkurzaja niektore problemy, ale
                jesli ta sytuacja mnie dotyczy to sie angazuja w nia calym sercem i po prostu
                mam sie gdzie wygadac i uslyszec jakies slowa porady... No ale przeciez nikt
                nie kaze Ci tego czytac ;-P
                • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.06, 22:45
                  Odpisala w koncu... Wczesniej napisalem smsa "Juz Ci minelo, zgadza sie?".
                  Odpisala po 2 godzinach "Nie. Nie dalam mu sie dotknac..." i zaraz drugi "Ale
                  ja chce byc sama. nie nadaje sie na zwiazki. I nie chce o tym pisac... Chce byc
                  sama i naprawde potrzebuje teraz czasu.............". Kurde co robic????
                  • savannah24 Re: Smutna historia z happy endem!!! 23.12.06, 22:49
                    odpisz jej : poczekam tyle ile bedziesz chciala :)
    • Gość: gocha Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 01:18
      Analityk, to co napisze to jest tylko pytanie bo oczywiscie znam sytuacje tylko
      z Twojego opisu.. to przykre bedzie co napisze ale nie obrazaj sie ani nic na
      szybko nie wymyslaj ani sie nie denerwuj (tzn. wiem, ze podchodzisz do tego b.
      emocjonalnie..nie dziwie sie zreszta:) chociaz jak na faceta w Twoim wieku to
      bardzo pozytywny objaw:) ok, do sedna sprawy: nie myslales kiedys o tym, ze
      moze ona byla..molestowana?albo ze rodzice tak ja uksztaltowali, ze sie boi
      bliskosci czy cos?nie wiem.. takie zachowanie moze na to wskazywac..smutne to,
      trzymaj sie :*
      • Gość: analityk Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 12:47
        gocha, bez przesady ;-PPP

        Wczoraj najpierw nie chciala ze mna isac, ale mialem juz dosyc i naciskalem
        zeby sie w kncu zdecdowala - ja albo on. odpisywala, ze chba zaen i akie
        glpoty. Naglenzapytala mnie co to jst milosc, bo boi sie, ze nie potrafi
        kochac. Zapytalem co czuje, a ona, z chce do mnie, ale strasznie sie boi, tak
        bardo jest jej zle... powiedziala, ze on jej codziennie gada, ze jej nie opusci
        az do smierci i ona tez musi to mowic. Musi klamac, bo gdyby miala jakies
        watpliwosci To beda najgorsze swieta w jego zyciu", przez nia. Ale kiedy
        mys "kocham" to mysli o mnie. gdyby miala byc ze mna musialaby zmienic cale
        swoje zycie i nie daloby sie tego pozniej cofnac. Napisala, zd jak pomysli, ze
        jest z nim, a kocha mnie to sie jej wszystkieg odechciewa...

        Twierdzi, ze nic nie rozwalamy, ze bedzie ze mna, nie wie kedy, ale bedzie.
        moze za miesiac, moze za pol roku, ale bedzie, bo inaczej sobie tego nie
        wyobraza. I wcale nie wymaga ode mnie tego bym czekal. uwaa, ze musi nadejsc
        ten moment, kiedy bedziemy gotowi.

        No super, a na sylwka idzie z nim, na studniowke tak samo ;/// Jak zapytalem
        dlaczego tozaslonila sie tym, ze juz mam partnerke i nie moge zostawic jej na
        lodzie.


        Zalosne, dziecine, beznadziejne, do dupy... wiem, mam ochote jej napisac posto
        z mostu c o tym mysle, ale nie moge, bo wyjdzie na to, ze jestem taki jak
        kiedys, klotliwy, zreszta... to nic nie da - co mam robic? Co jej napisac?
        Potrzebuje obiektywnej rady, bo sam jej sobie nie udziele...
        • gadalinska Re: Smutna historia z happy endem!!! 25.12.06, 13:37
          jedyne co możesz zrobić i co wydaje się w miarę rozsądne to czekać :)
          wiem doskonale , że to jest cholernie trudne!
          ale to jest dobre w takich sytuacjach. jeżeli Ci na niej zależy to poczekaj, daj jej ten czas.
          tak myślę. Mi się to nie zawsze udaje, ale może u Ciebie będzie lepiej :)
      • gwiazdka_na_niebie Re: Smutna historia z happy endem!!! 25.12.06, 13:26
        O boże! Pewnie kolejna studentka psychologii i to jeszcze na jakiejs prywatnej
        uczelni... Pewnie niedawno przerabiała coś o molestowaniu i teraz wszystko
        próbuje pod to podpiąć... Żenujące :/
        • Gość: zzzzz Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 14:12
          żenujące ohoho i co sie czepiasz każdy ma sie prawo pomylić,może gdzieś słyszała
          podobny przypadek w którym było o molestowaniu z reszta nie narzuciła swojej
          "teorii"tylko delikatnie zasugerowała ze może własnie o to chodzić
          • gwiazdka_na_niebie Re: Smutna historia z happy endem!!! 25.12.06, 14:16
            Akcja "Zły dotyk" poprzewracała ludziom w głowie :p
    • Gość: Cipa Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.12.06, 14:23
      Co jej napisac???Nie badz zalosny !!
      • Gość: blue Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 14:50
        oj dzieciaki dzieciaki..;),
        • sasza11 Re: Smutna historia z happy endem!!! 25.12.06, 15:13
          Jestem dziewczyna, napisze ci brutalnie bo ją rozumiem, tez mialam takie
          problemy ale jak mialam 16, 17 lat wiec zakladamz ze ty i ona jestescie gdzies
          na tej skali wiekowej, oczywiscie to nie zarzut, niestety twoja pani jest
          niedojrzala do zwiazku i raczej nie darzy cie uczuciem a jesli nawet to nie
          jest do tego gotowa. Wg mnie i moich doswiadczen i wspomnien, nic z tego nie
          bedzie, takze moze daj spokoj i otworz sie na nowe znajomosci!
    • Gość: gocha do gwiazdki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.06, 19:03
      Gwiazdko, to juz nie mozna napisac co sie mysli?:) chlopak ma problem, my
      czytajac jego watek praktycznie nie znamy sytuacji, wiec chyba nic dziwnego, ze
      ludziom rozne teorie przychodza do glowy?nic mu nie narzucam tylko sugeruje,
      nie wierzysz, ze czesto ludzie molestowani albo skrzywieni w dziecinstwie maja
      problemy z nawiazaniem zwiazku i dziwne reakcje, o jakich tu czytamy? i nie
      studiuje psychologii:)
      • gwiazdka_na_niebie Re: do gwiazdki:) 26.12.06, 17:30
        No nie popadajmy w skrajności :p
        Jestem przewrażliwiona, bo moja znajoma studiuje właśnie psychologie i myśli, że
        wszystkie rozumy pozjadała. Np. gdy siedzę w knajpie i jest mi zimno krzyżuję
        ręce i się próbuję ogrzać ;) Ona wtedy stwierdza, że przyjnuję "zamkniętą
        postawę" i robi mi jakąś psychoanalizę!!! To jest nie do zniesienia :p
        • Gość: analityk Re: do gwiazdki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 15:23
          Zdecydowalem sie w koncu dzisiaj napisac. Nie odpisywala. W koncu napisala, ze
          nie chce zebym pisal, nie dlatego, ze jest zla albo obrazona, ale dlatego, ze
          obiecala komus, ze juz nigdy sie do mnie nie odezwie. porpsilem, zeby
          powiedziala o co chodzo, powiedziala, ze nie potrafi i ze nie moze pisac. W
          koncu napisala, ze juz nigdy miedzy nami nic nie bedzie, bo ona nie chce. Zebym
          nie pisal, ze nie bedziemy gadac. "Dobranoc" - tak sie pozegnala. Zapytalem
          jeszcze na koniec czy mnei kocha - "Nie." - to jej odpowiedz...

          I co?
          • nemo1968 Re: do gwiazdki:) 29.12.06, 15:28
            Przyjmij, ze to co ci teraz powiedziala to prawda. Przemawiają za tym tez fakty.
            Zajmij sie innymi dziewczynami. Jezeli ona nie chce, to jej problem. Tylko tu
            juz nie wyplakuj. Nie to nie i bez łaski. Przecież nie będziesz z siebie robił
            głupca. Przynajmniej jasno i precyzyjnie ci odpowiedziala. Nie wymuszaj na niej
            wyznan o przywiązaniu do ciebie, bo moze to robic ze zle pojetego wspolczucia
            lub niecheci do zranienia cie. Koniec tej lekcji.
            • Gość: analityk Re: do gwiazdki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.06, 19:50
              W koncu udalo mi sie naiazac kontakt. Czego sie dowiedzialem? ze na tej
              szkolnej wigilii jak tak stanela przy mnie i uswiadomila sobie ile zlego mi
              zrobila i ile nas laczylo, pomyslala, ze mnie kocha. ale potem zrozumiala, ze
              to nie jest milosc, bo to nie na tym polega. powiedziala, ze bylem po prostu
              pierwszym powaznym chlopakiem i ze zawsze bede wazny, ale to raczej PRZYJAZN,
              nie Milosc.

              No fajnie... Hmmmm...
        • Gość: gocha Re: do gwiazdki:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 16:26
          O rany boskie:D to dobre z tym krzyzowaniem rak:)) wspolczuje:)
    • jakub_234 Smutna Historia, Happy Srodek Tragiczny End! 25.12.06, 23:47
      tak to bym nazwal, bo do tego dojdzie! zobaczysz!
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Smutna historia z happy endem!!! IP: *.pai.net.pl 02.01.07, 02:56
      Jestem sklonny sie zalozyc, ze i tak nie spedzisz z nia reszty zycia. Nie wiem
      wiec, z czego sie cieszysz, skoro predzej czy pozniej i tak bedzie po tzw.
      klockach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja