JeStEm w KrOpCe ...

06.01.07, 19:53
Hejka mam 20 lat i jestem z moim chłopakiem już pół roku i powoli zaczynamy
myśleć o współżyciu tzn. on bo ja chciałaby jescze trochę poczkać. Czy
argumęty takie jak, że jest zimno na dworze by współżyć w domku na działce, i
że nie mamy odpowiednich warunków w mieszkaniu bo rodzice są za ścianą i mogą
w każdej chwili wejść bez pukania i zastać nas w niezręcznej styuacji. Czy
takie argumęty są dość wystarczające by go nie urazić i nie odniusł wrażenia
że go nie kocham??? BARDZO WAS PROSZĘ DO SKOMĘTOWANIA, POZDRAWIAM
Paaaaaaa.... TISSU20 :)
    • agatka_to_ja Re: JeStEm w KrOpCe ... 06.01.07, 20:13
      PO pierwsze: "argumenty" i "odniósł"
      Po drugie: jezeli jestescie razem 0 powinnas byc z nim szczera, a nie szukac
      sztucznych wytlumaczen. Bo kłamstwo nigdy nie jeste dobrym wyjsciem. A ty tez
      chyba nie chcialabys byc przez niego oszukiwana.
      To wszystko moze byc argumentem na "nie", zwlaszcza fakt, ze nie macie, gdzie
      tego zrobic... ale co zrobisz, jesli on np. wynajmie pokoj w hotelu i bedzie
      chcial cie tam zabrac? ani nie bedzie zimno, ani rodzicow za scianą.
      Dlatego twoim podstawowym argumentem powinno byc "nie jestem jeszcze gotowa".
      Warto poczekac: i dlatego, zeby byc pewnym, ze sie tego chce i zeby miec
      pewnosc, ze to własciwy facet.
    • Gość: facet z m2:) Re: JeStEm w KrOpCe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.07, 20:47
      No ręce opadają :( czytając taki dylematy, weź dziecko .....
    • agatka_to_ja Re: JeStEm w KrOpCe ... 06.01.07, 20:51
      acha.. no i "skomentowanie" :)
    • little_star Re: JeStEm w KrOpCe ... 06.01.07, 21:49
      No pisownia pozostawia wiele do zyczenia, ale to nie jest istotne. Powiedz ze
      jeszcze nie chcesz, ze chcesz poczekac. Jak kocha to zrozumie, ot co:)
      pzdr
    • Gość: kali Re: JeStEm w KrOpCe ... IP: *.ztpnet.pl 07.01.07, 14:05
      Jesli sie z nim nie przespisz uzna Cie za cnotke i zerwie z Toba. Jeszcze musisz
      mu zrobic loda.
      • zbuntowany_aniol2 Re: JeStEm w KrOpCe ... 07.01.07, 15:54
        > Jesli sie z nim nie przespisz uzna Cie za cnotke i zerwie z Toba. Jeszcze
        musis
        > z
        > mu zrobic loda.
        kali ty chyba nie mowisz powaznie...?
        • Gość: kali Re: JeStEm w KrOpCe ... IP: *.ztpnet.pl 07.01.07, 19:15
          Smiertelnie powaznie.
          • Gość: blue Re: JeStEm w KrOpCe ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 20:48
            rozwalil mnie tekst z dzialką-jzu wiem czemu mi giną narzedzia;D
    • crunch4 Re: JeStEm w KrOpCe ... 25.01.07, 07:25
      hahaha ale dobre z ta dzialka buhaha
    • Gość: Andzia;p Re: JeStEm w KrOpCe ... IP: *.class147.petrotel.pl 25.01.07, 09:38
      Hej! uważam że nie powinnaś się do niczego przymuszać, poprostu powiedz mu
      otwarcie że nie jesteś jeszcze na to gotowa. Zasugeruj ze moze w cieplejszsa
      porę roku, zeby bylo romantycznie, lub umówcie sie na wspólny wypad w wakacje
      pod namiot nad jezioro. On wyobrazi sobie ciebie w stroju kapielowym i od razu
      warto mu bedzie czekac:) Jezeli Cie naprawde kocha to zrozumie. Powodzenia!
      • Gość: to_ja Re: JeStEm w KrOpCe ... IP: 195.187.47.* 25.01.07, 10:04
        tak, tak, popieram, Andzia gada do rzeczy :D
        powiedz mu jak bardzo go kochasz ale że chcesz jeszcze troche poczekać, że
        klimat chwili jest dla ciebie ważny i że nie chcesz tego robić byle gdzie i w
        byle jakich warunkach, powinno być nastrojowo i romantycznie... coś z tego na
        pewno do niego trafi
        aż w końcu sama poczujesz że nie masz wątpliwości co do faceta i sytuacji
        pozdrawiam i nie rób nic wbrew sobie
    • kkarolinka777 Re: JeStEm w KrOpCe ... 25.01.07, 10:02
      miejsce sobie wybraliście bardzo romantyczne-zasypana śniergiem działka-nie ma
      co:P
      a tak na poważnie: jezeli faktycznie nie jestes gotowa, to powiedzmu to
      otwarcie-bo co zmuszac sie do czegos, na co jeszcze nie jest sie gotowym, a
      zreszta JAK KOCHA TO POCZEKA!!!!
    • blueska3 Re: JeStEm w KrOpCe ... 25.01.07, 10:16
      Gdyby mi facet powiedział, że jest zimno na dworzu i dlatego nie moze sie ze
      mną przespać to bym dostała ataku śmiechu. Takie argumenty to dla mnie żadne
      argumenty. A nie lepiej powiedzieć po prostu.. słuchaj.. nie jestem na to
      gotowa jeszcze? Lepiej brnąć w kłamstwo? Zastanów się ile można komuś mówić, że
      jest zimno, że warunki, że rodzicie? A jesli Ty za pół roku nadal nie bedziesz
      gotowa to albo bedziesz go wkręcać dalej i tym samym odsuwać go od siebie, albo
      zwyczajnie zrobisz to pod wpływem presji. Lepiej powiedzieć prawde a on napewno
      to zrozumie.
    • Gość: taktórawie Re: JeStEm w KrOpCe ... IP: 217.116.110.* 25.01.07, 11:24
      Dla mnie te argumenty wydaja sie mało wiarygodne. Mam wrazenie ze Ty nie jesteś
      na to gotowa!!!Poczekaj upewnij sie i dopiero podejmij ta decyzje. To jest
      chcwila która pamieta sie do konca zycia, ale z łatwoscia moze sie zamienic w
      koszmar do konca zycia. Uwazam ze o rozpoczeciu wspołózycia decyduje przede
      wszystkim kobieta. Ja tak zrobiłam i nie załuje. Jesli Twoj partner jest
      wyrozumiały i naprawde cie kocha to nie bedziesz miała z tym problemu.Moja rada
      to porozmawiaj z nim szczerze mówiac, co myslisz i czujesz, bo seks z checi
      jednej strony to zaden seks!!!pozdrawiam i zycze powodzenia:)
Pełna wersja