arturvelfelix1
08.01.07, 22:31
witam,
mam pytanie dotyczace nastepujacych sytuacji. Co jakis czas poznaje na swojej
drodze zycia rozne kobiety, ktore sa atrakcyjne, ale nie na tyle zeby sie do
nich przystawiac. Traktuje je jak kumpele, nawet jesli mam u nich spac tj. w
ich mieszkaniu. Juz kilkakrotnie zdarzyla mi sie sytuacja, ze taka "kumpela"
na moich oczach niby to przez roztargnienie (bo nie wziela wczesniej) lyka
pigulki antykoncepcyje. Czy to cos moze znaczy? Zaznaczam, ze potem do
niczego miedzy nami nie dochodzi - po prostu dziewczyna nie wydaje mi sie
wystarczajaco atrakcyjna, ale jako kumpela jest ok. Prosze, podpowidzcie mi
jak powinieniem takie "przypaki" rozumiec?