mój chłopak idzie do woja

12.01.07, 18:11
ludzie jestem załamana mój facet idzie w lutym do wojska, i to strasznie
daleko bo aż pod Poznań, a jesteśmy z Mysłowic ( śląsk) narazie nie wyobrazam
sobie tego, może któraś już to przezyła, to niech się podzieli wrażeniami i
przezyciami. Jestesmy ze sobną trzy lata i widujemy się prawie codziennie, a
teraz taka rozłąka! Ratunku!
    • Gość: Rychu Re: mój chłopak idzie do woja IP: *.spray.net.pl 12.01.07, 18:17
      Coz - pozegnaj go. Kolo jednostek kreci sie kupa dziewczyn - ladnych i chetnych.
      • Gość: kundzia Re: mój chłopak idzie do woja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.07, 10:30
        A ty Rychu patrzysz tylko na to, że pełno dziewczyn się tam kręci. Każdy
        normalny facet dochowa wierności swojej dziewczynie/żonie. To co napisałeś
        świadczy tylko o tobie i szczerze współczuję twojej dziewczynie/żonie. (o ile
        takową posiadasz)
    • anik801 Re: mój chłopak idzie do woja 12.01.07, 18:29
      Pod Poznań tzn. gdzie?
      • merci666 Re: mój chłopak idzie do woja 12.01.07, 19:34
        Pojedziesz na przysiege i przepustki:) czy jak to sie tam nazywa:) i nie sluchaj o ladnych chetnych dziewczynah, bo ty na pewno tez ladna jestes , a on jesli kocha to wytrrzyma... Powodzenia!
      • monia834 Re: mój chłopak idzie do woja 12.01.07, 22:18
        tzn. Czarne to jest tam gdzieś w okolicach Poznania podobno
      • monia834 Re: mój chłopak idzie do woja 12.01.07, 22:20
        dobrze jest mieć świadomość, że nie tylko ja mam te problem, chyba macie rację
        da się pewnie da się przeżyć, zresztą jak wszystko
    • Gość: pola Re: mój chłopak idzie do woja IP: *.cnb.com.pl 12.01.07, 22:07
      Moj chlopak jest w wojsku od listopada. Nie mogl przyjezdzac przez
      miesiac,myslalam ze zwariuje.Teraz przyjezdza prawie co tydzien wiec nie jest
      zle. Mam duzo zajec wiec czasami nawet nie mam czasu myslec o tym. Kazdy jego
      przyjazd to wielka radosc. Dlatego glowa do gory i nie martw sie.szybko minie;]
      • Gość: Peach Re: mój chłopak idzie do woja IP: 212.122.223.* 12.01.07, 22:11
        Co tydzień? Ciesz się dziewczyno! Ja swojego widzę co miesiąc na niecałe 3 dni :(
        • Gość: pola Re: mój chłopak idzie do woja IP: *.cnb.com.pl 13.01.07, 08:37
          Tak ostatnio wypadalo, ze co tydzien, teraz co 2,ale potem wyjezdzaja gdzies
          nad morze wiec nie bedzie go przez miesiac;/

          Uwazam,ze tu nie ma co rozpacac.Naezy zajac sie swoim zyciem,swoimi sprawami,a
          nie siedziec i plakac. W tym czasie mzesz zrobic cos dla siebie, ja zaczelam
          uczyc sie wloskiego, no i mam czas na pisanie pracy mgr;/

          pzdr
    • Gość: Peach Re: mój chłopak idzie do woja IP: 212.122.223.* 12.01.07, 22:10
      Mój już tam jest od 5 miesięcy. I też daleko, bo 300 km ode mnie. Ja jestem z Bdgoszczy, a on jest w Mrzeżynie koło Kołobrzegu. Widujemy się średnio raz na miesiąc na 3 dni. Ostatnio dlużej, bo wziął urlop( którego jest 10 dni i dzieli się je na dwie tury po 5). Jesteśmy ze sobą ponad dwa lata i też się widywaliśmy codziennie. Myślałam, że będzie mi bardzo ciężko, że będzie mi to przeszkdzać w normalnym życiu, ale (choć to straszne) jakoś się przyzwyczaiłam... Znaczy znoszę to. Żyję. Prawie wcale nie płaczę, choć czuję się strasznie samotna. Moja najlepsza przyjaciółka mieszka w Anglii, więc czuję się czasami samotna... W tej chwili nawet bardzo. Ale na pocieszenie powiem Ci, że to nas jeszcze bardziej do siebie zbliżyło :). Tęskimy, myślemy, piszemy listy... Teraz już też smsy (ale nie wszędzie można mieć komy). A kiedy się spotykamy jesteśmy najszczęśliwsi na świecie! :)
      Mam nadzieję, że Ci się uda jakoś to przetrwać! 3mam kciuki :)
      Jeśli będziesz chciała jeszcze pogadać, czy o coś zapytać, to podaj maila, to napiszę :)
      • monia834 Re: mój chłopak idzie do woja 12.01.07, 22:17
        no dzięki za słowa pociechy!!!! poprawiłyście mi humorek, szczególnie peach
        • Gość: Peach Re: mój chłopak idzie do woja IP: 212.122.223.* 12.01.07, 22:24
          Nie ma za co ;) Zawsze chętnie coś napiszę i pomogę :)
    • gekon1979 a ja tez ide luty lub marzec :) 13.01.07, 14:32
      moja pani rowniez niezadowolona ;)
    • Gość: sloneczko Re: mój chłopak idzie do woja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.07, 14:32
      przezylam taka rozlake, widywalismy sie srednio co 2-3 tyg na te 3 dni,
      wszystko bylo ok, a na przysiedze bylam taka dumna z niego :-), a teraz prawie
      rok mija odkad wyszedl z wojska i nie mozemy sie dogadac :( jestesmy razem 3
      lata, a odkad wyszedl do cywila co kilka dni sie klocimy, nie sadze zeby to
      mialo zwiazek z jego pobytem tam poprostu chyba nasze uczucia sie wypalily,
      chyba miedzy nami jest wiecej przywiazania niz milosci i to nas trzyma tylko
      razem :(
    • Gość: Aleksandra Re: mój chłopak idzie do woja IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.01.07, 17:46
      Wiem, że każde rozstanie to problem i a argument, że "mogło być gorzej" to słabe
      pocieszenie, ale szczerze mówiąc zazdroszczę Ci. Twój facet bedzie kilkadziesiąt
      kilometrów od Ciebie a nas dzieli 1400 km:( Ale dajemy jakoś radę. Nie martw się
      więc - do Iraku nie jedzie;)
      • Gość: s Re: mój chłopak idzie do woja IP: *.lodz.dialog.net.pl 14.01.07, 12:42
        a moim zdanim to ogromny problem. Moj poszedl z wlasnej woli. We wrzesniu. Od
        konca grudnia nie jestesmy razem. A mowil, ze kocha, ze mysli i inne pierdoly.
        Poklocilismy sie, a teraz nawet nie odbiera telefonow, na smsy tez nie
        odpisuje. Nie chce mnie widziec nawet jak przyjezdza co tydzien. Nawet juz nie
        mowi ze jest:(Nie wiem czy od dwoch tygodni jest tak zly na mnie czy po prostu
        przestalo mu zalezec. Pewnie przestalo:(
Pełna wersja