silverroxy
16.01.07, 22:46
Mam problem mój facet jest chyba jakis dziwny... kochamy sie i jest mu
dobrze.... ale nie dochodzi.... ja sie stram jak moge ale nic, przez to i ja
nie dochodze bo koncentruje sie tylko na nim. Jest nam przyjemnie ale jemu
ewidentnie brakuje tego przez co czasami robi si ejakis dystans.
rozmawialismy juz o tym ale jakos nic nie pomgada. dochodzi jak mi zrobie
loda albo np. ktos jest obok i nas moze nakryc... czy on potrzebuje do tego
adrenaliny??