Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca!

17.01.07, 13:04
Kochani,
Mój facet, którego kocham, z którym jestemprawie 3 lata a mieszkam ponad 1,5
roku, z którym moze sielsko i anielsko sie nei układało... chce się rozstać,
by zobaczyc jak to jest z nami, by troche poszaleć i złapac oddechu tak jakbym
była dla niego ciężarem.. a zawsze robił co chciał, nie ograniczałam go, nie
byłam zazdrosna.... mam się wyprowadzić..i .. sama nie wiem.. wiem ,ze on chce
się wyszumieć.. ale mamy prawie po 25 lat i mnie w sosie takie układy..wyszum
się i wrócimy do siebie jak Ci przejdzie... jestem jego drugą dziewczyna, a
pierwsza na serio poważną..
Jak mam to przetrwać.. to moje pierwsze przeżycie tego typu?!!!

Nie radzę sobie z tym...:((((
    • Gość: Don_Don Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.asta-net.com.pl 17.01.07, 13:09
      Idź do baru wypij flache albo nawet dwie. Facetom pomaga. Jak nie pomoże dzisiaj
      to idź do baru jutro też. Znam wielu facetów którym taka kuracja pomogła. Fakt
      nieźle się spłukali, ale cóż...
      Pozdrawiam.
    • agatka_to_ja Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 17.01.07, 13:18
      "odpocznijmy od siebie".. to znaczy: "pakuj manele malutka i spadaj z mojego
      mieszkania, bo mam ochote przeleciec wiele panienek, a ty mi sie znudzilas. A
      jak przelece polowe osiedla to moze pozwole, zebys sie znow wprowadzila i prala
      mi skarpetki..."

      Lepiej zapomnij o tym facecie, tak nie postepują mezczyzni tylko rozkapryszeni
      gowniarze.
      • mayrah1 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 17.01.07, 13:23
        poprostu nie moge uwierzyć, że po tylu wpsanialych ale iczesto tez cięzkich
        chwilach ktore RAZEM udalo nam sie przejsc i przezyc.. ze tak mozna sie rozstac
        i nagle nie tulić się do niego, nie mówić mu ,że go kocham i nie troszczyć się o
        niego.. nie potrafie :(((
        • agatka_to_ja Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 17.01.07, 13:33
          Wiem, ze to boli.... i przykre, ze rani cie ktos, kogo kochasz.
          wspolczuje.
          • Gość: gwiazdeczka69 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.07, 20:25
            Ja bym sie wyprowadziła, bez gadania bez kłótni widocznie nie jest wart nawet
            rozmowy bo nie umie docenić tego co ma. Jesteś pewnie wspaniałą kobietą,
            kochasz i troszczysz sie o niego, a on nie potrafi tego docenić. Może doceni
            jak straci- jak zobaczy puste łóżko, puste mieszkanie gdzie nikt na niego nie
            czeka przestraszy sie i zrozumie jak wielki miał skarb. Ale wtedy ja już bym do
            niego nie wróciła. A Ty zrobisz jak zechcesz. Trzymam kciuki, że dasz rade :D
        • lizzan Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 17.01.07, 22:00
          Niestety agata ma racje,
          Pomysl czy warto byc z facetem, ktory tak Cie traktuje ?
          " to ja teraz sobie poszaleje, ty poczekaj na mnie
          i jak mi sie zechce to moze wrocimy do siebie"

          Wiem ze jest ciezko, ze po tylu latach, tyle sie przeszlo etc...
          ...ale czy warto byc z kims kto wysuwa takie propozycje ?

          pozdrawiam,
          lizz
    • greymanho Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 17.01.07, 15:04
      1. Zapomnij o nim. To palant. Nie zależy mu na Tobie. Takie teksty w stylu
      "muszę się wyszumieć" są dobre dla młodzieży, czyli 15-19 lat. 25-latek powinien
      myśleć o rodzinie. Ten facet jest niepoważny i z założenia nie darzę go
      szacunkiem. Ale nie o to tu chodzi. Chodzi o to, co Ty do niego czujesz. Dlatego
      przejdź do pkt drugiego.

      2. Jeżeli naprawdę Ci na nim zależy pozwól mu na to "wyszumienie" się. Czekaj
      czekaj, haczyk za chwilę :) Wyprowadź się i powiedz, że jak chce, to niech sobie
      poszaleje.
      Ale sama nie pozostań bierna. Nie mówię o tym, żebyś "szalała", tylko się z kimś
      spotykała, jak najczęściej jednocześnie wpadając na swojego narzeczonego. Będzie
      to w oczywisty sposób nie fair w stosunku do tego "spotykanego", ale czasem cel
      uświęca środki. Jeśli zależy mu na Tobie, zrozumie swoje gó..arskie zachowanie
      i na kolanach wróci do Ciebie.

      BTW, swego czasu mój brat miał sytuację-negatyw. Jego dziewczyna, w której
      zakochany był na zabój, oświadczyła, że musi się wyszumieć. On jej na to
      pozwolił, jednocześnie znajdując sobie koleżankę. Podziałało w 100%. Dziś są
      szczęśliwym małżeństwem w ciąży :)

      Ale to jest facet... No nic, przemyśl to dobrze. Czy warto.

      Pozdrawiam, Adam.
      • zbuntowany_aniol2 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 17.01.07, 20:10
        ja bym sie wyprowadzila bez gadania to ze kochasz go jestem w stanie zrozumiec
        i to ze chlopak chce sie wyszumiec tez.
    • Gość: eve Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.bph.pl 18.01.07, 14:09
      Mnie też rzucił facet. Wczoraj. Jako argument podał jeden z najtańszych
      powodów "nie pasujemy do siebie" - stwierdził to 1 samotniespędzonym
      weekendzie... "Nie pasujemy do siebie" może znaczyć wiele, nawet nie wiem, czy
      mam ochotę dowiadywać się co naprawdę miał na myśli, w tym momencie nie ma to
      już żadnego znaczenia.

      Agatka ma rację. Trzymaj się mocno. Mam nadzieje, że kiedyś każda z nas
      znajdzie faceta, na którego zasługuje :)

      Pozdrawiam.
      • Gość: gosc_1 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.tsi.tychy.pl 19.01.07, 15:08
        jak przezyc? z godnoscia. pakuj sie i ucz zapominac (choc nie zawsze sie
        udaje). mnie tez kiedys porzucil facet. bylo bardzo ciezko. teraz mam dom. ale
        z tamtym mamy kontakt od niedawna i gdyby to bylo mozliwe-wrocilabym do niego-
        za co sama czuje do siebie niesmak. nadal go kocham... nie udalo mi sie
        zapomniec:( uciekaj daleko i wyrzuc ze swojego zycia
        • cute-girl Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 19.01.07, 15:20
          Ktoś napisał bardzo mądrą radę: ty też zacznij szalec- tzn spotykać się ze
          znajomymi, nowymi facetami i czesto wpadaj na tego łajdaka-tak żeby widział ze
          masz się świetnie :)))! Jak zobaczy, że nie płaczesz za nim i potrafisz się bez
          nigo obejść to może zrozumie ze nie jest królem świata i tak nie powinien
          postępować. Zycze powodzenia. Dasz rade na bank! Swoją drogą, facet który w
          wieku 25 lat mówi takie rzeczy jest zagilanym smarkaczem. Ja bym dała sobie
          spokój z nim :]
    • Gość: Aina Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.54.190.112.eltronik.net.pl 19.01.07, 15:22
      Facet chce Cie rzucić?
      Sprawa jest jasna- widocznie nie kocha Cie tak, jak według Ciebie- powinien.
      A jesli tak jest, to powinnaś przystac na jego decyzję.
      Znajdź w sobie dość odwagi, żeby powiedzieć: "Tak, rzucił mnie, bo ma dosyc
      życia ze mną, bo nie byłam dla niego odpowiednia, bo widocznie nie spełniłam
      jego oczekiwań. Ale mam w sobie dość siły i godności, aby odejść z podniesioną
      głową i nie dopuścić do tego, żeby jakiś niedobzykany kretyn miał wpływ na moje
      zycie."

      Nie ma sensu męczyc sie w związku z Piotrusiem Panem.
      Niech robi co chce, a najgorszym, co Ty możesz zrobić w tej sytuacji- to
      uwiązać się jego nogi z głosnym skowytem i jękiem "już będę taka, jak TY
      chcesz, tylko zostaaaańńń".
      Bo..tylko mając szacunek do samej siebie, sprawimy, że inni będą nas szanować.
      Nie daj robić z siebie idiotki, głowa do góry.
    • suprice1 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 19.01.07, 15:50
      kolezanka tak miala- chcial sie wyszalec...oczywiscie rozstali sie bo on z nia
      sie nie rozstal naprawde tylko fizycznie ona miala mu dac troche czasu.po
      tygodniu dowiedziala sie ze ma inna.wspolczuje Ci.Ja bym jasno postawila sprawe-
      albo sie wyprowadzam i koniec z nami, albo zostaje i traktujemy sie serio, a
      nie szumie tu, szumie tam z inna na boku.Chyba chcesz miec jasnosc sytuacji, a
      nie sie oklamywac?
      • Gość: manga Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 18:10
        Dobrze, że powiedział Ci to po 3 latach bycia razem, a nie np. po 13 albo 23.
        Pozbierasz się i będziesz sie jeszcze z tego śmiała. A on niech szumi a potem
        żałuje, że Cię stracił. Te od szumienia na stałe się nie nadają.
    • e-dziunia Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 19.01.07, 18:55
      Współczuję Ci bo też byłam kiedyś w podobnej sytuacji i wiem jakie to trudne.
      Niestety mam dla Ciebie złe wieści, nie masz wyboru i musisz o nim zapomnieć.
      Sądzę, że tydzień po Tobie wprowadzi się do niego zupełnie nieprzypadkowa
      dziewczyna. Właściwie to jestem pewna, że on ma już kogoś na boku i od dłuższego
      czasu Cię zdradzał. Przepraszam jeśli Cie to rani, ale takie jest moje zdanie.
      Mam nadzieję, że się mylę.
      Niemniej, z Waszego związku nic już nie będzie. Ty jeszcze długo będziesz
      cierpiała, a on pocieszy się za kilka dni, o ile nie robi tego w tej chwili :(((

      Bardzo mi przykro...
      Trzymaj się!
      • Gość: &&& Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 18:57
        dziewczyno jakas ty madra,wiecej tak madrze myslacych istot
        • Gość: majorka Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 20:13
          wyprowadz sie i nie rob zadnych awantur. wiem co mowie. najgorszy jest brak
          szacunku do siebie samej. niestety doswiadczylam tego na wlasnej skorze. sama
          sie ponizylam i teraz bardzo tego zaluje. w skrocie: facet powiedzial nie chce
          byc z toba wypiepszaj z mojego zycia. a ja: prosze cie kochanie sprobujmy
          jeszcze raz, bede lepsza inna. a on: nie nie nie wypierdzielaj (uzyl
          mocniejszych slow). to bylo po 5 latach bycia razem....
          Choc od tego czasu minal rok, zapomnialam o nim i wiem ze nie byl mnie wart,
          jednak caly czas czuje niesmak do siebie samej i bardzo zaluje ze nie odeszlam
          z godnoscia....

          DZIEWCZYNO NIE POWTARZAJ MOJEGO BLEDU!!!!!
          • zbuntowany_aniol2 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 19.01.07, 20:16
            Najwaszniejsze:Umiec odchodzic z godnoscia.
            • Gość: majorka Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 20:23
              dodam - wtedy rok temu mialam 26 lat. on mial 32.
              • Gość: &&& Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 20:25
                a tak pokazalaz ze masz klase-bo fantazja jest od tego,aby bawic sie na calego-
                badz dzielna
      • pszczolka38 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 20.01.07, 16:35
        ja tez zostalam zdradzona a puzniej porzucona.wprawdzie to ja go wyrzucilam jak
        sie dowiedzialam o wszystkim.tak bardzo mnie to bolalo.bylismy prawie 8 lat.tak
        bardzo za nim tesknie,tak bardzo brakuje mi jego osoby.nasz zwiazek byl
        rozny,jak to w zwiaskach.nigdy nie pomyslala bym ze znajde sie w takiej
        sytuacji.zdarzylo sie to wszystko przed swietami bozego narodzenia wiec tym
        bardziej to bolalo.wiem o tym ze nie moge sobie nic zarzucic,zawsze dawalam mu
        tyle serca,chcialam by byl dumny zemnie,naprawde staralam sie dac mu
        wszystko.on jednak wybral nowe towarzystwo,nowa dziewczyne i nowe zycie.nie
        moge sie z tym pogodzic,zrozumiec.tak bardzo cierpie.mam nadzieja ze ktos mi w
        tym wszystkim pomoze.
    • laura812 Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 20.01.07, 13:11
      nieche Cie martwic ale to zle wrózy .Mysle ze mu cos nie gra w waszymn zwiazku i
      che spróbowac czego innego moze poznac kogos innego a jeli nie pozna to pewniue
      wroci do Ciebie tez byłam w takiej sytuacji rzucił mnie chłopak po czym
      stwierdził "zróbmy sobie przerwe"(potrzebna mu na szukanie kogos innego)wiesz co
      jak ktos kocha nie potrzebuje zadnych przerw,przynajmniej ja tak mysle zadnym
      ekspertem nie jestem,ale moj zwiaek tej przerwy nieprzetrwał:(pozdrawiam
    • Gość: lilena Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! IP: 192.193.220.* 20.01.07, 13:39
      Majorka zgadzam się z Tobą w 100%. To mniej więcej również moja historia. Facet
      zostawił mnie z dnia na dzień. Wcześniej były wzloty i upadki, ale sądziłam, że
      takie jak u wszystkich... A w czasie tej ostatecznej rozmowy dowiedziałam się,
      że tak naprawdę to chyba nigdy mnie nie kochał, że jeszcze się nie wyszalał...
      I byłam głupia, bo prosiłam go żeby dał mi - nam szansę... Słów, które wtedy od
      niego usłyszałam nigdy nie zapomnę - obrzydliwe, wulgarne i poniżające. Bardzo
      kochalam, niewiarygodnie bolalo, ale czas naprawdę leczy rany. Dziś pozostał
      tylko niesmak, że nie zachowałam się z godnością. Jak facet mówi Ci, że masz
      się spakować to, to po prostu zrób - choćby nie wiem jak trudno Ci było.
      Zaciśnij zęby, nawet jeśli potem będziesz ryczeć w poduszkę, ale zachowasz
      szacunek do samej siebie. W jego słowach nie ma drugiego dna, on pewnie nie
      chce z Tobą być...
      Trzymaj się cieplutko.
      • Gość: majorka do lileny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.07, 23:36
        ile byliscie razem jesli moge spytac????
        • Gość: lilena Re: do lileny IP: 192.193.220.* 22.01.07, 06:52
          byliśmy ze sobą prawie 3 lata...
    • agapimek Re: Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 22.01.07, 04:02
      Kochana, jesli facet chce sie z Toba rozstac "na jakis czas", to znaczy, ze nie
      zalezy mu na Tobie. Wiem, ze boli. Musisz jednak przyjac to do wiadomosci. W
      zadnym wypadku nie pros go o jeszcze jedna szanse. To nie ma sensu. Nawet jesli
      sie zgodzi to myslisz ze bedzie lepiej? Pomysl tylko, bedzie z Toba z litosci i
      tylko dlatego, ze Ty tego chcesz. To okropne wiedziec, ze jestes z kims kto tak
      naprawde tego nie chce. Tak wiec musisz sie wyprowadzic. Koniecznie powiedz mu,
      ze to dla ciebie wielki cios ale dasz sobie rade. Odejdz z godnoscia. Nie pros,
      nie placz, nie wpadaj w histerie. Przynajmniej przy nim. Potem gdy bedziesz juz
      sama wez sie w garsc. Przede wszystkim nie rozczulaj sie nad soba. W zadnym
      wypadku nie spedzaj czasu na lezeniu na lozku sluchajac smetnych kawalkow. Wez
      kartke, dlugopis i wypisz sobie wszystkie jego wady, wszystkie sytuacje kiedy
      Cie wkurzal i to wszystko co Ci sie w nim nie podobalo. Czytaj to sobie ciagle
      i stale. Pomaga! To byl moj sposob i wiem, ze skutkuje. Nie twierdze, ze bedzie
      Ci latwo, ale czas naprawde leczy rany. Poza tym to my same nakrecamy sie w tej
      rozpaczy. Musisz przestac (ale kategorycznie!)myslec o nim i wspominac czas
      kiedy byliscie razem. Znajdz sobie jakies zajecie, im mniej bedziesz miec czasu
      tym lepiej. Z kazdym dniem, tygodniem, miesiacem bedzie Ci lzej. Warunkiem
      jednak jest nie myslenie o nim. Czasem bedziesz nawet musiala walczyc z sama
      soba! I najlepiej jesli zerwiesz z nim calkowity kontakt! Nie zgadzaj sie na
      zadne "zostanmy przyjaciolmi". Zadnych telefonow, sms, maili, no i spotkan!
      Jedynie w ten sposob bedziesz mogla sobie pomoc. Jesli po jakims czasie (jak
      sobie poszaleje) zrozumie swoj blad sam Cie znajdzie, tylko byc moze Ty juz
      wtedy stwierdzisz, ze nie chcesz juz z nim byc. Oby! Zycze powodzenia!
      • mayrah1 Re: !!!! !!!Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca! 22.01.07, 18:56
        Wasze rady i opinie są dla mnei nieocenione. Nie przynoszą neistety ulgi.. a
        wrecz przeciwnie, utwierdzaja mneiw tym ,ze ta sytuacja sie nie zmieni jesli
        janei zmienię sibie i swojego życia. Ten weekend byl wspanialy,spedzilam go z
        dala od miasta w ktorym mieszkam z tym moim, z przyjaciółmi - wyszalałam się i
        ani chwile o nim nie myslalam. Ale teraz keidys znow siedze sama w rodzinnym
        domu, płaczę i nie moge się powstrzymać od oglądania naszych zdjęć i filmikow
        nagrywanych aparatem na zabawach nad morzem itp. Tak mi brakuje go! 1,5 roku
        spałam obok niego noc w noc, i dzien w dzien sie obok neigo budzilam. Brakuje mi
        jego zapachu, jego głosu, jego spojrzenia... on na serio draniem nie jest.. jest
        niedojrzały..i strasznie jakos tak wzoruje sie na zyciu innych osob. niedawno
        pojawili sie znowu, starzy koledzy sprzed paru lat.. niepoważni, wyzwoleni,
        imprezowi.. wiem ,ze pod ich wpływem to wszystko sie tak pozmienialo nagle..
        wiem tez , ze niedługo wyjadą z kraju.. znowu do Anglii i Stanow.. moze on wróci
        ? moj stary facet ? wrazliwy, troskliwy.... nie raniący jedynej osoby którą
        kocha.. Myslicie ZE TO ZE NIE ma Matki moze miec wpływ na to jak sie zachował?
        Z tego co wiem, keidy jego Matka jeszcze zyla..14 lat temu, moj facet widzial
        jak jego rodzice sie klócą , nie szanują, jak się rozchodza iw racają do
        siebie.. moze on powiela ten obraz?? Moi rodzice tez sie rozeszli.. 2 razy, i za
        drugim ostatecznie.. ja nei chce takich hustawek..
        Moze wyprowadzka pomoże ale czy prze to musimy zrywać i konczyc nasz związek???
        Moze powinnam dac mu wiecej przestrzeni i sama tez z niej korzystac... Jak
        myslicie???
        • Gość: Cute- girl Re: !!!! !!!Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca IP: *.eia.pl 22.01.07, 19:14
          Moim zdaniem bedziesz jeszcze długo cierpieć i płakać, a to dlatego, że sama
          sobie nie chcesz pomóc!!! Jeśli Ty bronisz tego łajdaka, to sorry ale po co te
          wszystkie rady???
        • Gość: K. Re: !!!! !!!Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.07, 20:46
          A ja mysle, ze powinnas dac sobie i jemu czas. Wszyscy mowia 'to kretyn',
          'kopnij go w dupe', 'nie byl Ciebie wart' etc. Ja czuje, ze teraz tez potrzebuje
          troche oddechu od mojego mezczyzny, ktory jest naprawde cudowny. Wrecz idealny.
          Nigdy sie nie poklocilismy, zawsze mi we wszystkim pomagal, chociaz czuje, ze
          jest troche nadopiekunczy. Potrzebuje chwili bez niego, aby moc do niego znow
          zatesknic, aby wrocic do niego na skrzydlach. Zreszta MUSZE tak zrobic, bo
          zalezy mi na jego szczesciu i to cholernie. Ale mam watpliwosci co do wlasnych
          uczuc. Nie chce sie z nim rozstawac, wrecz przeciwnie, chce zrobic wszystko aby
          z nim zostac. Musze na chwile nabrac oddechu i mam nadzieje, ze to zaskutkuje...
          Bo jak nie... JEsli nie bede mogla byc z nim, to juz wole wcale nie byc... :(
          Daj mu ta swobode o ktora prosi. Na pewno jestes juz kawalkiem tego kolesia, juz
          do konca zycia bedziesz. Bedzie myslal o Tobie na pewno, nawet jak bedzie
          siedzial z kolegami. Caly czas bedzie mial watpliwosci, jestem pewna. Moze on
          tez, tak jak ja, potrzebuje poradzic sobie z wlasnymi uczuciami. Moze to zrobic
          jedynie wtedy, kiedy pozwolisz mu samemu wyciagnac wnioski. Daj mu ta swobode i
          nie szukaj z nim kontaktu. Nawet jesli to bedzie trwalo miesiac czy dwa. Moim
          zdaniem do tego czasu powinno mu sie mniej wiecej skrystalizowac w ktora strone
          chce pojsc (w sensie w nowa sciezke czy wrocic na stara). To jest ryzyko,
          wiadomo, ale od Ciebei zalezy czy warto zaryzykowac. Jesli on unika Cie teraz,
          to nie narzucaj mu sie. W ogole nie inicjuj kontaktu. Wiem, ze to trudne, ale
          wiem tez, ze, bedac w bardzo podobnej sytuacji co Twoj chlopak, narzucanie sie
          mojego mezczyzny mi bardzo (!) przeszkadza. BArdzo chce go znow kochac ogniem,
          ale co wypracuje sobie juz jakis plomyczek, to moj mezczyzna gasi go smsem albo
          telefonem. Sama nie wiem dlaczego tak sie dzieje, ale to bardzo frustrujace, ze
          nie moge mu dac tego wszystkiego co wczesniej. Kolejny plomyczek rozpala sie,
          gdy przez kilka dni mamy kiepski kontakt. JEsli go bedziesz zadreczac, nie wroci
          na pewno. A tak, to mysle, ze jest szansa ze pouklada swoje uczucia, naprawde!
          Sama licze na to, ze poukladam moje... Ale tez bez przesady - jesli przez rok
          bedzie takie 'bujanie sie', to daj sobie spokoj, to juz bedzie przesada. Od
          Ciebie zalezy co bedzie. Najwazniejsze to nie narzucaj mu sie i nie schodz na
          temat "my"!! Gdy moj facet na to schodzi, mam ochote uciec jak najdalej:(
          Zachowuj sie jak kumpel (to na mnie najlepiej dziala, jak on sie tak zachowuje,
          jak opowiada anegdotki rozne, znow sie wtedy swietnie czuje w jego
          towarzystwie). Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki!! Jak pomysle, ze moj facet
          obecnie przezywa przeze mnie podobne rozterki, to moje serce napelnia sie
          gorycza i zaraz peknie :( :( :( Dziewczyno, zainwestuj teraz w siebie :)
          Wyjezdzaj za miasto ze znajomymi, rzuc sie w wir pracy, czytaj nowe ksiazki,
          odswiez znajomosci, zapisz sie do szkoly jezykowej, naucz sie jakiegos
          szykownego dania, ogladaj filmy (ale nie romantyczne!), przypomnij sobie jak sie
          gra w siatkowke czy kosza, idz na koncert, na mecz albo na inne zawody sportowe,
          zorganizuj wieczor/noc gier towarzystkich dla przyjaciolek (monopol, scrabble,
          chinczyk etc.), kup sobie nowa kiecke - jednym slowem skroc sobie czas
          oczekiwania i jednoczesnie zainwestuj w siebie :D Wazne - rob cos, co pozwoli Ci
          na kontakt z innymi ludzmi :) Moze odkryjesz w sobie cos, czego sie nei
          spodziewalas :) I badz dzielna :) Damy rade :) Musimy dac...
          Pozdrawiam,
          K.
          • mayrah1 Re: Do K. !!!Jak to przeżyć??? Facet mnie Porzuca 23.01.07, 12:02
            Droga K.
            NApisałaś coś co ja tu pisałam we wrzesniu... też tak czułam, też to On bardziej
            czuł i chciał niz ja. Nagle uczucie mi wróciło... nagle.. w momencie gdy
            spędzilismy tydzien bez siebie.. myślę , że to też z powodu śmierci bliskiej mi
            osoby tak bardzo się zmieniłam..
            Chyba masz racje.. nawet na pewno.. uczuć iprawdziwej miłości ni emożna odrzucać
            mówiąc "to gnojek" przez prawie 3 lata był może trochę dziecinny ale był zawsze
            przy mnie i znosił tą moją obojetnbość i brak ognia o którym Ty tez piszesz..
            moze teraz on przezywa to co ja?
            Rzeczywiscie..czas skupić się na sobie, ale nie będę kompletnie o nim
            zapominać.. o prawdziwym uczuciu się nei zapomina... wiem ,ze o prawdziwa miłość
            warto walczyć czasem własnie obojetnością i wycofaniem się na jakiś czas..
            MAsz racje i dziekuje Ci!!!
            Gdybyś kiedyś chciała pogadać, bo widze po Twoim poście ,ze troche wspólnych
            przemysleń mamy.. odezwij sie na maila GW - mayrah1@gazeta.pl

            Pozdrawiam wszystkich i dzięki za wsparcie!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja