Dodaj do ulubionych

dlaczego mu .. więdnie?

22.01.07, 20:09
Dziwna sytuacja: on - zdrowy 30letni facet, ja - 25letnia, niczego sobie
kobietka ;) i... aktywna w lozku. Kiedy sie z nim kocham - nagle on przestaje
byc twardy. Czy to jest normalne? Nie miałam zbyt wielu partnerow(dwoch przed
nim),ale zadnemu nic takiego sie nie przytrafialo wiec sie dziwie. Kiedy jest
w moich rękach lub mam go w ustach wszystko jest ok ale jak tylko ma we mnie
wejsc - cos jest nie tak. Nikogo nie ma, ja jestem zdrowa i dbam o siebie
wiec bez glupich komentarzy. Chce tylko wiedziec czy to normalne i czy moge
to jakos zmienic? Jesli tak, to jak?
Obserwuj wątek
    • Gość: jarko Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: 87.192.20.* 23.01.07, 00:24
      1.jego penis moze byc przyzwyczajony do bardziej intensywnych pieszczot np. reka
      2.czasem (najczesciej na poczatku zwiazku) facet moze sie czuc niepewnie wiec
      moze to byc reakcja nerwowa (a wszystkoo co facet ma w mozgu odbija sie na jego
      penisie)
      tak wiec nierob z tego narazie tragedii i niech sie z toba osfoi. natomiast
      jesli potrwa to dluzej to powinnas z nim pogadac- ale nierobic wyrzutow tylko
      pogadac jak z przyjacielem, zartowac ale sie niewysmiewac. i zalecam duzo duzo
      czulosci. a dobrze by mu zrobilo jak bys go podpuszcala troszke w sytuacjach w
      ktorych niemoze dojsc do sexu (w sklepie, w drodze do domu, u znajomych) tak
      zeby az sie palil jak juz wkoncu znajdziecie sie w domku. Zycze sukcesow i
      copolgodzinnych godzinnych orgazmow :)
    • dorak8 a ja mysle, ze on sie onaniuje. 23.01.07, 13:14
      jest przyzwyczajony do ostrzejszych pieszczot. Powinien przestac sie
      onanizowac. A podczas stosunku nie myslec caly czas tylko o swoim penisie. A
      jestem pewna, ze przede wszystkim skupia sie na nim. Musisz go zajac czyms
      innym w momencie ponetracji ;)))
    • Gość: anna Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.07, 15:34
      a może to czysta "fizjologia" ? jeśli od tyłu jest trochę lepiej, to może
      oznaczać , że wtedy jest mu "ciaśniej" i ty też go lepiej czujesz w związku z
      tym. Może ma niewielkiego członka i trzeba szukać pozycji dopasowanych do takich
      warunków fizycznych ? Może faktycznie przyzwyczaił się do bodźców od własnej
      ręki, przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele. Też kiedyś miałam podobne
      doświadczenia - facetowi zawsze opadał w pozycji na jeźdza i tylko od tyłu mógł
      się tak na dobrą sprawę normalnie kochać.
      Ile czasu już trwa ta sytuacja ?
    • Gość: sierotka marysia Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.07, 10:28
      Mój też ma podobnie, tyle że jest sporo starszy, ja mam 30 a on 43.
      Jestem z nim już prawie 2 lata i seks od początku wyglądał tak, że
      gdy po kilkunastu minutach obustronnych pieszczot usztywniał się na tyle,
      że mógł we mnie wejść, to po kilku minutach, a czasem po kilkunastu ruchach
      częściowo mu opadał i wszystko trzeba było zaczynać od początku tj, pobudzanie
      ręczne lub oralne. Radzimy sobie w ten sposób, że on najpierw doprowadza mnie
      pieszczotami na skraj orgazmu / a jest w tym świetny / a potem, gdy już jestem
      prawie na szczycie wchodzi we mnie. Ale jednak trochę mi brakuje tego dłuższego
      czucia go w sobie, tym bardziej, że jest całkiem nieźle wyposażony przez naturę,
      i pierwsze wrażenia są zawsze super. No ale zdaje się nie można mieć wszystkiego...
      M.
    • Gość: ciut zniechecona Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.07, 13:54

      To nie zalezy od wieku - moj facet jest moim rownolatkiem / 25 / i tez tak ma.
      mowi ze odczuwaa luz i daltego mu wiednie. NIe jestem jakas "rozepchana"
      dzieci nie rodzilam ale dosc szybko robie sie bardzo wilgotna, moe to dlatego ?
      Najlepiej nam wychodzi w pozycji od tylu, albo z moimi nogami uniesionymi wysoko
      i zalozonymi na jego szyje.
      Jezdziec np odpada bo co chwila sie wysuwa i zaraz mieknie. Nie wiem jak mial z
      innymi,
      bo niechetnie o tym rozmawia, ja tez pierwszy raz spotykam sie z czyms takim i
      jak sie
      to nie zmieni, to nie wiem czy z nim bede. Pieszczoty jak dla mnie nie zastapia
      dobrego
      stosunku.
      • Gość: hejka Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.acn.waw.pl 13.02.07, 22:28
        niekoniecznie ztych powodow.

        Podejrzewam raczej:
        - klopoty z krazeniem - nie doplywa krew do cial gabczastych i mu opada
        - moze ma cukrzyce i nie wie o tym
        - mala ilosc hormonow - glownie testosteronu
        - problemy natury psychologicznej - zbyt mu zalezy,zeby dobrze wypasc, albo kiedys jakas go rzucila z tego powodu itp.

        Proponuje porobic badania
      • Gość: Krzysiek Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.slowianin.pl 26.02.07, 15:54
        Dzieje się tak najczesciej z dwoch powodów:
        > - obawa przed ciążą
        > - zbyt czesto na recznym
        >
        > zapokajaj go czesciej ustami
        > kup tabletki (zadnych prezerwatyw)
        > dopsc go rowniez do drugiej dziurki
        > bądź ostrzejsza i głośniejsza (pojękiwania mogą pomóc)
        >
        > mam nadzieje Ci pomogłem


        te slowa są w 100% prawdziwe to są dwie główne przyczyny, dlaczego tak sie
        dzieje i lekarstwo jet tez opisane. pozdrawiam
    • Gość: antenka Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: 217.17.45.* 14.02.07, 12:25
      hej, z moim byłym partnerem też miałam podobny problem :( rozmawialiśmy o tym,
      mówił, że się denerwuje i to dlatego. próbowaliśmy więc dalej, ale sytuacja się
      nie zmieniała, a gdy proponowałam, żeby zrobił badania, żeby wykluczyć
      ewentualne przyczyny zdrowotne, to się obrażał. generalnie po 3 miesiącach
      miałam serdecznie dość, bo czułam się jakbym jakąś orkę na ugorze uprawiała :)
      rozstaliśmy się i nic a nic nie załuję. niech sobie ludzie mówią, co chcą, ale
      dobry seks w związku jest ważny. jeśli wiec czujesz, że ta sytuacja Cię coraz
      bardziej męczy, daj sobie spokój
    • Gość: Cool Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.interkam.pl 15.02.07, 16:29
      Moim zdaniem jest kilka przyczyn. Jesteś kobietą o dużo silniejszym charakterze
      od niego co wiąże się z tym, że chcesz wtedy gdy Ty masz ochotę, a powinno być
      odwrotnie(to facet się stara itd). Robicie to pewnie raz w tygodniu i 3-4 w
      miesiącu, a zatem przez resztę dni robi to ręką no to automatycznie nie chce mu
      się wtedy kiedy robicie to razem poza tym tego nie czuje przez to. Dodatkowo to
      przyzwyczaiło go do szybkich "numerków" ręką a to co innego niż we dwoje,
      dlatego opada mu szybko. On widzi że Ty grasz role w trakcie stosunku (jesteś
      za mało miła albo nienaturalnie miła). Są 2 wyjścia albo zmiana partnera albo
      tego wszystkiego co wyżej. Jeśli chodzi dlaczego tak sie stało no to widać od
      razu -może dziewczyny powinny kochac się częściej z facetami, nie tylko 4x w
      miesiącu co ograniczy konieczność zastępowania kogoś przez coś.. Pozdrawiam.
    • Gość: ok213 Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 15:36
      współczuję Ci a mam podobny problem tylko różnica jest taka że mojemu partnerowi
      nie opada, ale nie ma wytrysku i nie ważne jak długo to robimy. Sytuacja zaczyna
      mnie frustrować i też nie wiem co dalej... Jestesmy młodymi osobami, mieliśmy
      przed soba innych partnerów, ale nigdy nie bylo takiego problemu... pomóżcie
    • Gość: alibaba Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.omp.ie 16.02.07, 18:25
      Uwaga to bedzie dluga odpowiedz.
      Opisze swoja sytuacje bo mialam taka sama i ja Rozwiazalam:)Nie bede
      moralizowac i sie doszukiwac przyczyn w twoim zwiazku,wiec wnioski sama
      wyciagniesz.

      Mialam taki problem ze swoim obecnym mezem.W czasie gry wst i pierwszych minut
      kochania wszystko bylo ok a potem tak ja u Ciebie...Bardzo cierpliwie najpierw
      wypytalam go (a zajelo mi to ok 2 miesiace)o jego byla dziewczyne.Jak sie
      kochali i jak ona go piescila, bo jak dobrze sie domyslalam przyczyna lezala w
      bylym zwiazku.Wiec okazalo sie,ze ona wogole nie dotykala jego czlonaka,nie
      piescila go w tych strefach ale sama wymagala milosci francuskiej itp.
      Traktowala to jako jego zadanie, aby on ja zadowolil, bo ona
      wystarczy,ze 'jest'-w domysle,i rozklada nogi.Wiec on za kazdym razem mial sie
      spelnic i w pewnym momencie, myslal juz tylko o tym czy jej jest dobrze i zeby
      wszystko bylo w porzadku.A wiadomo facetowi stoi nie od takich mysli. Wiec mu
      opadal, co bylo jeszcze bardziej stresujace, bo sie nie spelnial.Ona mu zaczela
      odmawiac seksu bo i 'tak mu to nie wychodzilo'.Krytykowala go za to!!W dodatku
      po mimo,ze ta dziewczyna brala pigulki to jeszcze jemu kazala zakladac
      prezerwatywe,wiec to dodatkowo komplikowalo wszystko.Wiec to bylo samo-
      napedzajace sie kolo!On sie stresowal aby mu stal i w czasie seksu nie myslal o
      seksie,wiec mu opadal itd.Skrytykowalam ta babe (ale nie wyzwalam)jak sie dalo
      i zaczelam swoja terapie.Jak mu opadal,to za 20-30min sprobowalismy jeszcze
      raz.Czasami probowalismy caly wieczor,aby on osiagnal orgazm a czasami
      konczylam mu reka.Caly czas zapewnialam,ze to nic nie szkodzi,ze mi to nie
      przeszkadza,ze ja chetnie jeszcze raz sprobuje.Mowilam,aby odczuwal w czasie
      seksu a nie myslal.Aby skupil sie na swojej przyjemnosci.Dodatkowo pytalam sie
      jakie ma fantazje erotyczne, co by chcial sprobowac,co go podnieca.Trzeba duzo
      czasu i cierpliwosci aby przelamac ta barierie.Bo jak mu staje to znaczy,ze
      koles jest zdolny do stosunku,ale jak mu w trakcie opada to znaczy,ze problem
      lezy w glowie.I tak mialam przez 1,5roku.Mialam chwile zwatpienia,ale milosc
      wygrala.Juz od pieciu lat jest wszystko ok.Facet rozwija sie seksualnie przy
      mnie,szalejemy i realizujemy nasze fantazje,bez 'wiedniecia'.Czasami jak ma
      problemy w pracy(prowadzi duza firme) to mu sie to zdarza-srednio dwa razy do
      roku.Ale problem znikl.Dam rade-nigdy sie nie denerwuj z tego powodu,nigdu go
      nie krytykuj za to,nigdy sie nie obrazaj za to bo to tylko spoteguje
      problem.Pomaga kieliszek winka:)Cierpliwosci i bedzie ok.Powodzenia :)
        • Gość: taka jedna Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: 83.238.108.* 19.02.07, 16:12
          mój też ostatnio mial taki problem ... w duchu obwinialam siebie, zastanawialam
          sie czy za malo sie nie staralam, czy ze mna cos jest nietak, a moze mam za
          male piersi, moze mu sie juz znudzilam, moze jakas faldka sie ukazala... -
          burza mozgow, pelno mysli - myslalam ze zwariuje ... to bylo w walentynki(5 dni
          temu) i od tamtej pory jeszcze sie nie kochalismy, szczerze mowiac, boje sie,
          ze taka sytuacja znowu sie powtorzy:(
          On powiedzial, ze to przez zmeczenie ... moze i tak - pracuje od ok 4.00 do
          21.00 i jak przychodzi do domu to od razu zasypia, nawet nie zdaze wyjsc z
          lazienki...
          Myslicie, ze tak moze sie dziac przez zmeczenie???
      • Gość: maga Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.zabrze.net.pl 20.02.07, 09:14
        miło, że ktoś potrafi się postarać... mój facet ma czasem podobny problem, ale
        nie przeszkadza mi to, rozumiem, że po długoletnim związku, jaki miał przede
        mną, może się tak zdarzyć, a poza tym, często robił to ręką... powoli staram się
        tą rękę zastępować, co nie oznacza, że nie lubię patrzeć, jak pieści się sam, po
        prostu robimy to razem..;-)
    • Gość: men Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.116.233.248.wegrow233.tnp.pl 26.02.07, 16:49
      czy to ze mi wiednie moze byc spowodowane tym ze moja dziewczyna wstydzi sie mi
      pokazac nago przy swietle i stara sie zebym nie widzial jaj narzadow pluciowych
      nie wiem dlaczego tak robi a wiem ze mnie kocha i chce sie kochac> majtki
      pozwala zdjac dopiero przed samym wejsciem ale wtedy mi opada a ona natychmiast
      zaklada z powrotem spodnie nie wiem o co chodzi nie wiem jak mam sobie z tym
      poradzic ??
      • Gość: żałamana Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.centertel.pl 27.02.07, 15:11
        Rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa Przez podobny problem rozpadl sie moj
        zwiazek z facetem (byl 10 lat starszy), z ktorym chcialam spedzic reszte
        zycia... To z nim stracilam dziewictwo Poczatkwo sex byl swietny Zawsze robil
        wszystko zeby mnie doprowadzic do orgazmu ale ja nadal nie moglam sie
        przealamac by go piescic oralnie czy recznie Stresowalam sie ze zrobie cos nie
        tak, bo mam malo praktyki, ze na tle jego kochanek wypadam poznizej przecietnej
        Po za tym on nie bardzo chcial zakladac kondona Mimo ze chcielismy miec dzieci
        to teraz byl na to najgorszy czas... Z powodu jego przepracowania oraz mojeje
        stanowczo za malej aktywnosci jemu rowniez zaczal "wiednac" Zaczelismy sie od
        siebie oddalac Narastaly wzajemne pretensje, oskarzenia, sypialni moj chlopak
        unikal jak ognia... Niemal codziennie myslalam jak go tu podejsc jak wroci z
        pracy, ale gdy juz mialo dojsc do czegos tak bardzo sie balam ze mi odmowi, albo
        co gorsza bedzie sie zmuszal, wiec rezygnowalam... Poza tym myslalam ze tu
        chodzi o mnie, ze nie jestem juz dla niego atrakcyjna, ze przestaje mnie
        kochac... Probowalam z nim rozmawiac o naszych problemach ale on sie zacinal
        "Nie wiem co am ci powiedziec" - ciagle slyszalam... Rozstalismy sie niemal bez
        slowa... Bardzo mi przykro ze kochalismy sie za malo zeby sobie z tym wszystkim
        poradzic Seks to podstawa zwiazku - przynajmniej na poczatku tak bardzo
        cementuje uczucie pomiedzy ludzmi, poglebia uczucie... Dziewczyny - nie ma nic
        wstydliwego w kochaniu oralnym swego mezczyzny - to swiadczy o jego totalnej
        akceptacji i prawdziwym uczuciu... Dbajcie o swych chlopaków i rozmawiajcie,
        rozmawiajcie, rozmawiajcie...
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.ds14.agh.edu.pl 07.03.07, 14:17
          Polecam się wszystkim powściągliwym Paniom mocno zastanowić nad postem powyżej..
          :] Niestety przyznam, że wcale się Twojemu mężczyźnie nie dziwię.. ;) Przeprasza
          za szczerość, bo nie chcę Cię w ten sposób dobijać, ale coś wytłumaczyć,
          ponieważ tego typu problem nie jest rzadki.. On jest NAGMINNY.. :/ Sporej części
          kobiet wydaje się, że mężczyzna powinien być wniebowzięty z samego faktu
          uprawiania seksu.. A konkretniej i dobitniej - z samego faktu posiadania
          "własnej Dziurki" i możliwości Jej zwiedzania.. :| Bo przecież "kobieta
          ofiarowała mu to, co dla Niej najcenniejsze".. Idąc dalej tym tokiem
          rozumowania, mężczyzna powinien być na tyle wdzięczny, aby przeżywać orgazmy już
          z samej świadomości, że "kobieta jest na to gotowa".. :| Powinien być
          zaspokojony.. Powinien.. Pytanie tylko czym..? :| Seks bez krzty świntuszenia..?
          Seks bez emocji takich jak pasja, agresja, pożądanie, czy wręcz obłęd, a co za
          tym idzie seks bez niespodzianek, nowości, realizacji najbardziej wyuzdanych
          marzeń i pragnień..? To co to za seks..? Który Facet będzie z czegoś takiego
          zadowolony..? :| Odpowiedź jest prosta.. ŻADEN! :] Po co mi "sucha" kobieta..?
          Grzeczna, poprawna, powściągliwa, skromna do przesady, spokojna, niezdecydowana,
          niepewna siebie..? :| Kobieta bez niespodzianek, bez emocji ( w rozsądnych
          granicach.. :P ), bez własnej inicjatywy, bez fantazji, bez odrobiny wyuzdania,
          bez szaleństw..? :| Kobieta, którą do wszystkiego trzeba zmuszać, przekonywać,
          nakłaniać, nie daj Boże prosić..? :| Kobieta z uprzedzeniami, "zasadami
          moralnymi" i innymi tego typu bzdurami, które dobra są dla dzieci w okresie
          wczesnoszkolnym..? :| Wreszcie po co mi kobieta, która nie da mi tego, czego
          pragnę..? :| Nie wyobrażam sobie, żeby moja kobieta miała coś przeciwko seksowi
          oralnemu, nie wyobrażam sobie, żeby moja kobieta była w łóżku nieaktywna, nie
          wyobrażam sobie, żeby moja kobieta była w tych sprawach powściągliwa, nie
          wyobrażam sobie bycia z kobietą, którą za każdym razem trzeba prosić, za każdym
          razem trzeba to wszystko zaczynać, za każdym razem trzeba się rozczarować co do
          własnych oczekiwań.. :| A już W OGÓLE NIE ROZUMIEM, JAKIM CUDEM W XXI WIEKU
          KOBIETY NIE CHCĄ MĘŻCZYZNĘ PIEŚCIĆ ORALNIE?!?!?! :| DLACZEGO..? TO JEST JESZCZE
          PROSTSZE.. BO TE SAME KOBIETY NIE MAJĄ NIC PRZECIWKO PIESZCZOTOM ORALNYM ZE
          STRONY PARTNERA.. :| Jeżeli nie są w stanie ZROZUMIEĆ, DLACZEGO mężczyźni tak za
          tym przepadają, to proponuję im DOBROWOLNIE zrzec się prawa do pieszczot
          oralnych, najlepiej jeszcze manualnych i wtedy może odkryją, że w "seksie
          przyjemność nie płynie z ruchów posuwistych"! :| W seksie NAJWIĘKSZA cześć
          przyjemności płynie z robienia rzeczy, o których inni mogą pomarzyć, a
          przynajmniej NAM się tak wydaje.. :] Podnieca Nas własne wyuzdanie.. :] A prawda
          jest taka, że dla Faceta wyuzdanie zaczyna się duuuuuużo dalej niż sięga
          pochwa.. :] Dobra kochanka powinna wiedzieć czego pragnie Jej mężczyzna i Go tym
          obdarowywać, a nie być symbolem niespełnienia w oczach własnego partnera.. :] ;)
          Swoją drogą uwielbiam słuchać naiwnych stwierdzeń typu: "seks to przecież nie
          wszystko".. :] Owszem - nie.. :] Tylko czemu dla niektórych pań jest to
          równoznaczne z podrzędnością seksu..? :] fakt, dla Facetów Seks nie jest
          wszystkim.. Ale prawie nic nie jest wyżej w hierarchii.. :] Warto o tym pamiętać
          zastanawiając się: "jak zatrzymać partnera przy sobie".. :] Wiele może w związku
          brakować.. Ale jak zabraknie udanego współżycia, to związek przestaje istnieć..
          ;) Po prostu.. :)
          • Gość: Nietykalna123 Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.net 07.03.07, 22:28
            Pan Dobra Rada, masz jak zwykle dużo racji, ale nie dokońca.Klucz do porzadnej i długiej erekcji nie tylko leży w psychice mężczyzny.Niski poziom testosteronu, ukryte choroby, stres, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu,brak snu, sterydy- wszystko to bardzo źle wpływa na potencję,tzn.jest albo niepełna, albo krótka. Niektórym facetom nawet po 40 nie przeszkadza śpiąca partnerka, jeśli mają na nią ochotę.Mogą kochać się bardzo długo, a członek wiotczeje dopiero po 10 minutach po stosunku. Nie zmyślam, mam takiego jednego w domu. :)Ale nie brak mężczyzn, którzy z powodu wiotkości członka muszą kończyć ręką,pomimo podniecenia i szczerych chęci.
      • psotniczka Re: dlaczego mu .. więdnie? 16.03.07, 13:40
        Pieszcze go oralnie, pieszcze bo jezykiem ustami i wkladam GO sobie miedzy
        piersi bo to uwielbia. twierdzi,ze go krece, ale nadal nic sie nie zmienia.

        Czasami jest nieco lepiej, ale nadal to nie jest sex stricte sex. NIe jestem
        wcale dominujaca! Uwielbiam kiedy to on mniew dominuje chociaz nie ukrywam
        uwielbiam sie do niego dobierac, ale zawsze czekam na to,az sam zechce sie ze
        mna kochac.

        NIe zmuszam go do sexu - no bez przesady! Codziennie sie kochamy wiec mysle ze
        sie nie onanizuje... chociaz... moze... w... pracy ...

        Chcialabym tez go namowic na sex analny,ale on jest strasznie grzeczny w
        lozku.. nawet na poczatku nie chcial abym polykala jego sperme, bo przeciez
        moze mi nie smakowac.. (dal mi to do zrozumienia mimika twarzy) teraz jest juz
        lepiej ale nadal ma problem z wjazdem we mnie. Jak mam z nim rozmawiac, skoro
        na banalne pytanie o to co go podnieca w lozku nie daje mi odpowiedzi? Nie
        zamierzam go przez to rzucac, ale cholera no wiedas mnie wkurza!!!!!
      • iris6 Re: dlaczego mu .. więdnie? 20.03.07, 17:13
        to powiedz mi co jest ze mną nie tak, skoro mój facet też tak ma(ma 34 lata),a
        ja byłam dziewicą i on jest moim pierwszym facetem,czy też mogę być "za luźna"?
        Ja mam 25 lat, jesyem atrakcyjna i namiętna???
    • Gość: Fancy Lala Re: dlaczego mu .. więdnie? IP: *.matrix.pl 20.03.07, 15:42
      He he.. (to apropos niektorych komentarzy)
      Mozesz mi nie wierzyc, ale najprawdopodobniej ty go jednak oniesmielasz seksualnie (jesli to ty proponujesz eksperymenty, a on sie wstydzi - to tak jest) i jedyna droga do poprawienia stanu rzeczy jest twoja cierpliwosc i zmniejszenie tempa. Przeciez jezeli on codziennie musi sie stresowac, ze znowu przychodzi ta proba to strasznie sie nakreca, nawet jesli o tym nie mowi.
      Moze sprobuj przez jakis czas dac mu odczuc, ze to nie jest najwazniejsze, zeby koniecznie skonczyc.. (warto, bo jak sie wyluzuje to minie mu jak reka odjal) i pojsc razem polezec w wannie oddajac sie na razie tylko pieszczotom, a nie sprawdzac co chwila (mozna to robic troche rzadziej i nie na zasadzie takiej, ze musi wyjsc). A jak sie wyluzuje to znowu bedziesz mogla wrocic do swojego tempa...
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka