moja krótka historia

23.01.07, 15:05
jestem od dłuzszego czasu z facetem, mieszkamy razem i bardzo się kochamy
ostatnio zaręczyliśmy się więc planujemy coś w dalszym kierunku (myślimy o
ślubie). Pojawia się kwestia dziecka ja bardzo pragnę jego i
chciałabym "zrobić" sobie dzidziusia w tym roku> jednak mój chłopak nie chce,
uważa że nie mamy wystarczajacych warunków że on chciałby dać dziecku
wszystko uwazam że to bardzo odpowiedzialne z jego strony ale przesadza
grubo; mamy gdzie mieszkać zarabia grubą kaser na niczym nie oszczedzamy więc
zabezpieczenie finansower mamy. On chyba nigdy nie będzie gotowy na tyo zeby
miec dziecko ciagle bedzie uważał że ma za mało że jeszce się
musi "nachapać". Przeszła mi taka myśl perzez głowę że teraz on nie chce
dziecka a ja mogę nie chcieć za kilka lat io tym spoosobem nie bedziemy mieć
nigdy potomka. Dlaczego on nioe ma jakiegoś umiarkowania po co mu jeszcze
lepszy samochód, po co ładniejszy dom lepsze mieszkanie, po co mu więcej kasy
no pytam po co..................??? Czy kiedys będzie miał dość? Bo w
przeciwnym razie on nigdy nie będzię gotów, zawsze mu będzie mało??? Co
robić dziewczyny????
    • Gość: cesarzowa21 Re: moja krótka historia IP: *.cable.satra.pl 23.01.07, 15:23
      ambitnego mas mezczyzne.Tez niestety sie z takm zmagam.Ciesz sie chwila a moze
      dzidzius sam przyjdzie:))on zapewne boi sie odpowiedzialnosci,duzo jest teraz
      takich facetow, zastanow sie czy na pewno jestes gotowa na baby, czy ma kto ci
      przy nim pomoc,co jesli twoj facet odwroci sie w strone pracy, a ty bedziesz
      zajeta dzieckiem,nie bedziesz mogla nwet spedzac z nim tak czasu jak bys
      chciala.Tez w przyszlosci chcialabym miec dzidziusia i moj chlopak tez,ale
      musisz miec w tym jego wsparcie,to musi byc wspolna decyzja, prozmawiaj z nim
      • Gość: dziecko Re: moja krótka historia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 15:33
        nie wiem ile macie lat,ale kiedys spotkalem na swej drodze dziewczyne stsunkowo
        mloda ktora powiedziala otwarcie-ze nie kazda kobieta moze miec dziecko-zycze
        wam zebyscie mieli w przyszlosci:)ale ci co tak zwlekaja to potem nie maja
        niczego...
        • Gość: dzieck0 Re: moja krótka historia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 15:37
          oczywiscie facet tez
    • kotek_vel_lol2 Re: moja krótka historia 23.01.07, 17:27
      jak nie chce to nie chce ... nie zmuaszaj go ... najgorsze jest wywieranie
      presji na kims ... jest baaaaaaaardzo wiele przypadkow odwrotnych do Twojego,
      gdzie facet chce miec dziecko, a kobieta zajeta jest robieniem kariery ...
    • Gość: Daisy Re: moja krótka historia IP: *.chello.pl 23.01.07, 20:05
      Prawda jest taka ze nie chodzi tutaj o dziecko tylko o Ciebie, facet nie jest
      poprostu pewien Ciebie do konca niby chce slubu ale czy do tego
      dojdzie?........rozmawialam na podobne tematy z wieloma mezczyznami i prawda
      jest taka ze NAPRAWDE ZAKOCHANY facet chce brac slub i miec dzieci bez wzgledu
      na to czy ma gdzie mieszkac ,czy nie jest za mlody czy nie......poprostu wtedy
      nie mysli racjonalnie, a jak nie jest pewien czy dana kobieta to jest
      ewentualna matka jego przyszlych dzieic to zawsze znajdzie jakis powod zeby ich
      z nią nie miec, pamietaj ze on moze z roku na rok odwlekac ta decyzje, wiec
      wyjasnij sobie z nim wszysko a jak sie nic nie zmieni to odejdz od niego,bo
      tylko zmarnujesz sobie czas a jak wiadomo z wiekiem coraz trudniej o
      dzidziusia, niech sobie Piotrus pan bedzie sam....
      • Gość: larry Re: moja krótka historia IP: 195.136.99.* 23.01.07, 22:21
        Tak ja Daisy napisała...widac że wie co mówi...zna życie.
        Warunków nie ma...hehehe...on nigdy nie będzie miał warunków.
      • anita238 Re: moja krótka historia Daisy Larry 24.01.07, 09:16
        Dzięki za takie konstruktywne i rzeczowe opinie, Ty wiesz Daisy,że otworzyłaś
        mi oczy na tą sprawę jeszcze szerzej!!! Nie myślałam "tak źle" o nim, uważałam
        że chłopak jest po prostu rozsądny że chce jak najlepiej zabezpieczyć swoje
        dziecko, niczego mu nie odmawiać (sam o tym wielokrotnie wspominał) ale teraz
        już inaczej spoglądam na tę sprawę... i cvo teraz dać mu ulimatum cisnąć
        przecież nie mogę go zmuszqać do niczego nie chcę wywierać na nim presji to
        przecież absurd namawiać do swojego dziecka jak mam postąpić???
        • Gość: picobello Re: moja krótka historia Daisy Larry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 09:21
          jestes kobieta wiec co za problem,kiedy chcesz miec dziecko:)gorzej sprawa by
          wygladala jakbys byla mezczyzna
          • anita238 Re: moja krótka historia picobello 24.01.07, 09:24
            Gość portalu: picobello napisał(a):

            > jestes kobieta wiec co za problem,kiedy chcesz miec dziecko:)gorzej sprawa by
            > wygladala jakbys byla mezczyzna

            Wiesz tylko problem polega na tym że nie z każdym chce je mieć :)
            • Gość: picobello Re: moja krótka historia picobello IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 09:26
              mowisz ze sie kochacie,wiec mozesz mu sprawic niespodzianke
              • Gość: picobello Re: moja krótka historia picobello IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 09:27
                zawsze mozesz powiedziec ze leki przeciez nie dzialaja w 100%
                • anita238 Re: moja krótka historia do Picobello 24.01.07, 09:38
                  niby tak :) zawsze tak można powiedzieć ale nie chce go tak wrobić źle bym się
                  z tym czuła
                  • Gość: picobello Re: moja krótka historia do Picobello IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 09:47
                    wyjdz z takiego zalozenia,ze przyjmujesz pewien wskaznik statystyczny,otoz do
                    100razu nie myslisz o dziecku,a po przekroczeniu tego sygnalu,podejmujesz
                    odpowiednie kroki zeby sobie pomoc w tej materii:)
                    • anita238 Re: moja krótka historia do Picobello 24.01.07, 09:53
                      dobra dobra:) odnoszę wrażenuie że niezłym kombinatorkirm jestem:)))
                      • Gość: picobello Re: moja krótka historia do Picobello IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 09:56
                        tylko teoretycznie-narazie zakoncze moje postowanie bo zwiekszyly sie obroty i
                        musze byc uwazny co dalej sie dzieje
    • hholy Re: moja krótka historia 23.01.07, 22:16
      piszesz,ze za kilka lat to Ty mozesz nie chciec dziecka
      to co z nim zrobisz,z dzieckiem/,jak je "zrobicie" teraz?
      • Gość: picobello Re: moja krótka historia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 22:31
        wystawia na licytacji zeby miec wiecej kasy na kupno nowego samochodu,a co sie
        beda lamac
        • anita238 Re: moja krótka historia picobello 24.01.07, 09:07
          Gość portalu: picobello napisał(a):

          > wystawia na licytacji zeby miec wiecej kasy na kupno nowego samochodu,a co
          sie
          > beda lamac

          Jak bym miała takiego bachora jak TY to napewno bym go wystawiła jeszcze bym do
          niego dopłaciła
      • anita238 Re: moja krótka historia - HHOLY 24.01.07, 09:01
        To nie tak.............. teraz chcę przwda jestem gotowa na to by przyjąć tego
        dzidziusia a za kilka lat np moje zdrowie może na to nie pozwolić może mi się
        coś powywracać w życiu, w końcu nie zawsze się może jak sie chce. Generalnie
        uwazam że teraz jest najlepszy czs ku temu.
    • Gość: Daisy Re: moja krótka historia IP: *.chello.pl 24.01.07, 10:01
      Podtrzymuje to co wczesniej napisalam,chce dodac tylko ze do niczego go nie
      zmuszaj,nie naciskaj, nie probuj zadnych "wpadek", poprostu porozmawiaj z
      nim..i jesli nie zmieni on stanowiska to oznacza ze nadszedl czas zastanowic
      sie nad wspolna przyszloscia. Jesli posuniesz sie do intrygi i "przypadkowo"
      zajdziesz wciaze moze to sie okazac dramatem dla was bo tatus bedzie Cie
      oskarzal ze zaszlas w ciąze specjalnie,ze go oszuklas i ze nie moze byc z taka
      kobieta jak Ty......a przeciez chcesz jak najlepiej dla swojego dzidziusia wiec
      zapewne chcialabys zeby mial pełną rodzine ,ktora go naprawde chciala...nikt
      nie chce byc dzieckiem z wpadki czy podstępu (celowej wpadki)......
      • anita238 Re: moja krótka historia do Daisy 24.01.07, 10:14
        oj, czeka nas chyba poważna rozmowa:) dzięki za wszystkie rady musisz być
        naprawdę mądra i bardzo inteligentną kobitką! Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja