sensiquee
27.01.07, 21:32
mhm otóz.. za dużo by opowiadać, ale w skrócie wyglada to mniej wiecej tak:
mieszkam z takimi lachonammi że nie moge juz wytrzymyac!!! znamy sie od kilku
lat i myslalam ze wspolne mieszkanie na studiach bedzie super... a tu tylko
szepty, szmery po kątach...zaczelam sobie szukac nowych znaomych na uczelni a
one maja pretensje- jak ja moge miec jakies inne kolezanki?? chore? TAK!! ale
do konca roku jeszcze tyle czasu... powiedzcie jak mam przetrwac?? atmosfera w
domu jest czasem naprawde gesta...