buziaczkowa82
31.01.07, 10:54
Mam ju powoli dosc:( Odkad na chwile nie mieszkamy razem (brak kasy) moj
coraz czesciej chodzi z kolegami na piwko;/ nigdy nie mialam nic przeciwko
temu, ale teraz robi to czasami 2 razy w tygodniu. Kiedys takze nawet jak
szedl to tylko pisal mi esa a ja mu zyczylam milej zabawy...teraz juz nawet o
tym mi nie mowi, kiedy dzwonie to nie odbiera a pozniej pisze mi smsa, ze
komorka mu sie rozladowuje:( nie mam juz sil...jak mam mu ufac, przeciez
nigdy nie bylam hetera. Rozumialam, ze facet musi sobiew czasem wypic a i ja
wychodzialam z kolezankami.Ale zawsze zeby ta druga osoba sie nie martiwla
pisalismy do siebie.Teraz po 3 letnim mieszkaniu mam wrazenie, ze on chyba
chce nadrobic stracony czas.Nawet ostatnio ponoc jakas bojka byla w ktorej
moj bral udzial. Jestem zalamana.Rozmawialam z nim na ten temat, on
przepraszal, ale widze, ze na krotko:(.Mamy sie pobrac niedlugo a ja mam
coraz wiecej watpliowsci:(...a tak bardzo go kocham...moze przesadzam