amalteaa
04.02.07, 20:41
Jest pewien facet,strasznie pewny siebie,zależy mi na nim,próbuję go
rozkochać,ale jakoś ciężko mi to idzie(do tej pory nie miałam problemu z
rozkochaniem w sobie mężczyzn).Chciałabym być z nim.Ostatnio mi się
zwierzył,ze nie potrafi być teraz z nikim w związku(2 miesiące temu rzuciła go
dziewczyna,którą kochał).Spotykamy się co kilka dni,jest fajnie,ale ja
potrzebuję czegoś więcej.Chciałabym,zeby to mnie pokochal,zeby byl ze mna.Nie
potrafię go rozgryżć.Jego zachowanie przeczy jego słowom.Czasem jest mi
"bliski",czasem "daleki"Poznaje mnie ze swoimi wszystkimi kumplami,ale
przedstawia jako swoją "koleżankę",jak jestesmy zupelnie sami to zdaża mu się
być takim czułym,itp,itd.
Nie wiem co mam robić...czekać??Boję sie,ze ja sie w koncu zaangazuje,a on
nie.Mogę dużo zyskać,ale też duzo stracic.Nie chce by mnie zranił.
Co myślicie na ten temat?Co mam zrobić by mnie pokochał??
Pozdrawiam:)