Faceci i ich fochy...

04.02.07, 22:45
Jaki może być najbardziej bardziej błachy powód do tego, by obrazić się na Nas, za coś czemu kobietka zpełnie nie jest winna??
Ja mam taki przykład, mój mężczyzna obraza się na mnie prawie za każdym razem gdy mu coś nie pasuje, nie podchodzi mu jakś temat lub coś go wkurzy. Wtedy beszczelnie wyłącza się z rozmowy na adu albo nie odbiera telefonu, albo kończy rozmowę. To takie trochę dziecinne, dawniej tego nie robił, ostatnio coś mu się chyba za dużo wydaje,że mu tak wolno ze ną postępować...A gdy mu kiedyś powiedzialam,że to chamskie i nie na miejscu, to udawał głupiego...Nie lubię gdy ktoś sie w ten sposób na mnie wyżywa,zwłaszcza za coś co nie jest tego warte.Dlatego w ramach "protestu" też się do niego nie odzywam w dzień następny, gdy pisze i udaje że jst ok. Co mam zrbić z takim typem?? Jak wbic mu do główki ze to nie jest w porzadku wobec mnie??Nie rozumiem tej jego męskiej logiki, bo poza tym jest super facetem?? A może miałyście kiedyś kobitki podobnie??I jak sobie radziłyście??

Wszelka krytyka mojej osoby, nie jest wskazna bo temat dotyczy faceta:))
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Faceci i ich fochy... IP: *.chello.pl 04.02.07, 22:56
      Hmm.. To ma niewiele wspólnego z męską logiką.. :P Męska logika brzmi: "nie
      zwracam uwagi na pierdoły".. ;)
      • rogata_diablica Re: Faceci i ich fochy... 04.02.07, 22:58
        Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):

        > Hmm.. To ma niewiele wspólnego z męską logiką.. :P Męska logika brzmi: "nie
        > zwracam uwagi na pierdoły".. ;)

        Czyli wychodzi na to,że się czepiam szczegółów ,tak>? :P
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: Faceci i ich fochy... IP: *.chello.pl 05.02.07, 01:52
          Nie.. Miałem na myśli, że z Nim coś nie tak.. :P
    • waldek1610 a kobiecie wystarczy powiedziec prawde.... 05.02.07, 13:09
      kobiecie wystarczy ze swpomni sie jakis fakt, np, to ze ma nadwage a
      gwarantowany klopot :)
    • Gość: anita Re: Faceci i ich fochy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 13:38
      moj facet byl taki sam, znosilam to dlugo, zalezo mi na nim wiec go przepraszalam za cos czemu nie bylam winna, a on tylko w ten sposob nabieral pewnosci siebie i uwazal ze to jemu sie wsyztsko nalezy, stroil mi fochy z byle powodu i w ten sposob wymuszal na mnie wiele rzeczy, rozstalismy sie i ja bylaam pierwszy raz stanowcza, on myslal ze wroce i bede go prosila zeby pozwolil siebie przeprosic za to ze mnie obrazil- absurd, ale ja przelamalam sie, peklo cos we mnie, mailam dosc takich upokorzen, ciezko mi, ale wiem ze to byl toksyczny zwiazek i ze ten facet niszczyl mnie
    • annna84 Re: Faceci i ich fochy... 05.02.07, 13:39
      Ja miałam tak samo z bliskim kolegą. Albo obrażał się o bzdury, albo w ogóle
      nie mówił o co mu chodzi, tylko chciał żebym się sama domyślała;/ W końcu
      zaczęłam się zastanawiać 10 razy zanim coś powiem, bo bałam się, że go urażę. A
      może to ten sam facet;)
    • Gość: wiki Re: Faceci i ich fochy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 13:53
      no nie podobne- musze przyznac ... facet i fochy, to raczej nam - kobietka sie
      przypisuje! Ze mnie jewst niezly focharz, a wzielo sie to stąd, ze moj facet
      mnie rozpiesscil-(przyznam sie po cichu). Jak sie obraze na niego to wiem, ze
      bedzie bardziej sie staral o mnie etc. Moze za duzo mu pozwolilas...Pokaz mu, i
      tez sie na niego obraz... pomoże - na pewno!Sam do ciebie przyjdzie!
      • Gość: rogata_diablica Re: Faceci i ich fochy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 15:07
        tak jak mówiłam,już dzisiaj udaje że nie wie o co chodzi.Narazie to mam go dosyć,przeprosic nie chce-więc kijek mu w pupe na dzis:))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja