Rozczarowałam się studiami :(

05.02.07, 14:42
Właśnie zaliczyłam 5 semestr politologii. Ale jest mi to zupełnie obojętne.
Odkąd to studiuję polityka w ogóle przestała mnie interesować :( Na studiach
się nudzę, uczę się niechętnie, wszystko robię "byle by było"... Ale nie mogę
przecież przerwać studiów! Za daleko to już wszystko zaszło! Rodzina by się
mnie wyrzekła - tyle zainwestowali. Wiem, że powinnam się cieszyć - nie każdy
ma szczęście dostać się na państwowy uniwersytet na studia dzienne, ale ja
czuję, że powinnam robić coś innego! Kocham zwierzęta i chciałbym iść na
weterynarię. Niestety jest już za późno!
DO WSZYSTKICH, KTÓRZY JESZCZE NIE STUDIUJĄ: Przemyślcie co chcecie robić w
życiu 2 razy ;]
    • gwiazdka_na_niebie Re: Rozczarowałam się studiami :( 05.02.07, 15:17
      Ja też studiuję politologię! :) I baaardzo mi się podoba ;D
    • Gość: biiiii Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.telnet.krakow.pl 05.02.07, 15:55
      rozumiem...
      jestem w podobnej sytuacji...
      chociaz ja nawet nie podeszlam teraz do sasji, bo uznalam to za bezsens
      totalny....
      u mnie to stosunki miedzynarodowe wiec tematyka bardzo podobna, i szczerze
      powiem ze idac na te studia spodziewalam sie czegos zupelnie innego, a nie 90%
      suchych faktow i historii....
      wiem ze nie jest to rzecz ktora chce robic w zyciu, poprostu sie w tym nie
      widze, nie sprawia mi to zadnej przyjamnosci, poprostu sie mecze...
      dlatego podjelam chyba najtrudniejsza decyzje w zyciu i postanowilam to rzucic,
      bede zdawac na to co mnie pociaga, co lubie i co mnie satysfakcjonuje, zaluje
      ze nie zrobilam tego wczesniej , ale chyba za bardzo sie balam...

      nie wiem czy dobrze robie, czy to wymagalo wielkiej odwagi czy moze to
      najzwyklejsze tchorzostwo, ale wiem ze nie chce sie kiedys obudzic ze
      swiadomoscia ze nie przeszlam przez zycie tak jak chcialam, chociaz wiedzialam
      do czego sie nie nadaje

      a co do innych, to jest twoje zycie... to ty bedziesz w przyszlosci placic za
      bledy przeszlosci, a nie oni.... jesli cie kochaja to powinni zrozumiec, bedzie
      ciezko, to oczywiste... co jest dla nich najwazniejsze, twoje szczescie czy
      moze jego odwrotnosc....


      wiem ze to troche chaotyczne i moze zbyt wiele nie pomoglo, ale chyba tez
      potrzebowalam sie w koncu wygadac :)
      • Gość: satt Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:13
        skoncz te studia a przynajmniej zajdz na 7-8 semestr i zacznij np zaocznie
        studiowac to co Cie interesuje, ja by tak zrobila..u mnie na uczelni jest bardzo
        duzo ludzi studiujacych jednoczesnie na tej samej uczelni 2 kierunkii to 2
        dziennie, nie zmarnuj czasu ktory poswiecilas, kto wie moze Ci sie to przyda w
        przyszlosci a o tym jeszcze nie wiesz...nie podejmuj pochopnej decyzji. jedyne
        wyjscie jest rozpoczecie tego co Cie interesuje zaocznie.
    • Gość: Młodafoka Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:16
      Laska!! Nic straconego!! Przeciez mozesz zdawac na weterynarie tak jak chcesz!!!
      Nikt Ci tego nie zabroni!! Kasa zawsze sie znajdzie !!!Tylko troche pracy
      będziesz musiała w to włożyć...Ja tez po 5 semestrze chcialam rzucic to
      wszystko...-oczywiscie rodzina i te sprawy honorowe (wiecznie wojny z
      rodzicami)...Jednak wytrwałam. Obronilam sie rok temu i jedyne czego załuje to
      to,że tak mało zrobiłam. Mogłam zdawać jeszcze na inny kierunek,który dla nich
      zawsze był niczym( "bo można to robić bez studiów"-tak tłumaczyli) ....jednak
      nie zrobilam tego, bo wydawało mi się ,że braknie mi pieniędzy, a rodziców na
      to nie stać.Teraz wiem jedno:NIKT MI W ŻYCIU NIE POMOZE,A Z RODZINĄ JEDYNIE NA
      ZDJĘCIU DOBRZE SIE WYCHODZI....ale wierz mi " szewc bez butów chodzi"
      Od 4 miesięcy szukam pracy(stałego etatu),olewam rodzinke,poprostu robie to o
      intuicja mi podpowiada...I wierz mi ...jest nieźle,a oni....z tego co słysze sa
      bardzo dumni..tylko szkoda, ze przez 5 lat prowadzili ze mna wojne, nie
      wspierali mnie...
      Powodzenia życze!!
      I pamiętaj! Twoje życie w Twoich rękach!
      • Gość: blue Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.07, 16:57
        nie przesadzajmy ,zawsze mozna jeszcze na jakies studia sie wybrac ,ja np.mam
        problem tego rodzaju,ze nie stac mnie na ten wymarzony kierunek -samo dostanie
        plus koszty utrzymania...nie wydolilabym
        • Gość: leni Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.aster.pl 05.02.07, 17:20
          Nie ma czegos takiego jak brak kasy na wymarzony kierunek o ile chodzi o
          uczelnie w Polsce. Jak rodzice nie maja kasy to dostaniesz socjalne, do tego
          trzeba dorobic i wystarcza na zycie. Pisze z perspektywy Warszawy, ale jako ze
          tu koszty zycia najwyzsze to zapewne wszedzie indziej również sie da, to kwestia
          samozaparcia.
          • Gość: blue Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.07, 01:07

            > Nie ma czegos takiego jak brak kasy na wymarzony kierunek o ile chodzi o
            > uczelnie w Polsce. Jak rodzice nie maja kasy to dostaniesz socjalne, do tego
            > trzeba dorobic i wystarcza na zycie.
            12 tys.na wieczorowa architketure plus lekcje rysunku?? gdzie na to mozna
            zarobic ? a socjalnego nie mam-dochody emerytow za "wysokie"
            • Gość: leni Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.aster.pl 06.02.07, 01:59
              Mozna, choc ciezko. Inna sprawa ze jesli nie masz juz w tej chwili miejsca na
              odbycie praktyki po studiach to raczej nie warto, bo mozna tylko 5 lat zmarnowac
              i frustracji sie nabawic :/
              Mam nadzieje ze studiujesz cos zblizonego, co rowniez Cie interesuje :)
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.chello.pl 05.02.07, 17:30
      Dla ludzi z marzeniami nigdy nie jest za późno.. :] Za późno to jest, jak leżysz
      w grobie.. ;)
    • Gość: vena Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.lodz.mm.pl 08.02.07, 22:45
      Ja jestem na stomie.Cale zycie marzylam, zeby studiowac na lekarskim, ale
      zmienilam nagle zdanie i wyladowalam na stomatologii. Myslisz, ze nie mysle co
      by było gdyby... Tyle, że w moim przypadku to byl rozsądek, zeby isc na
      stomatologię.Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Na każdych studiach są pierdoły
      i głupoty, których się czlowiek nauczy i zapomni.Studia studiami są fajne, ale
      trzeba też brac pod uwage jakie ma się plany po studiach, jakie są nasze
      mozliwosci, czy studia dadzą "dobry zawód". Myslę, ze nieliczni z nas studiują
      tak naprawdę cos co kochają. Chociaz może sie mylę.
      • Gość: blue Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 00:50
        no i to jest wlasnie to pragmatyczne myslenie ,nie lubisz czego co studiujesz
        to nie jestes pozinie w tym dobry.Moze i sa nieliczni ale ja wole ludziz pasja
        niz szaraczkow,dlatego moze szkoda,ze nie poszlas na medycyne..
        • Gość: vena Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.gdynia.mm.pl 16.02.07, 12:08
          nie jestes pozinie w tym dobry.Moze i sa nieliczni ale ja wole ludziz pasja
          > niz szaraczkow,dlatego moze szkoda,ze nie poszlas na medycyne..
          Wiesz co chyba się pomyliłas co do mojej odobowosci. Pasja pasją, a życie
          życiem. Ktos kto zna środowisko lekarskie to zgodzi się ze mną, że jak się nie
          ma wystarczających kontaktów, to ląduje się w przychodni. Zarabia się 1000 zł i
          tu konczy się pasja. Jako stomatolog na pewno mam większą szansę na dobra pracę,
          a w sumie 1 dwa lata stomy to to samo co na leku, wiec jak by nie było liznę
          trochę leku. I nie pisz, że nie poszłam na medycynę, bo koncząc studia bede
          lekarzem stomatologiem:) Czasem lepiej pokierowac sie rozsądkiem, no chyba, że
          się cos bardzo kocha. Ale wszędzie dobrze gdzie nas nie ma, teraz myslę, że nie
          wyrobiłabym na leku presji i chorej atmosfery. Moze tyle...
          • Gość: blue Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 13:29
            moze masz racje z lekarskim ,zreszta i to i to nieprzyjemna robota ,moze
            stomatologia ciut lepsza
      • edi822 Re: Rozczarowałam się studiami :( 16.02.07, 13:54
        ja jestem po stomie,moim zdaniem to lepsze niż siedzenie za biurkiem i pisanie
        recept :) z lekarskiego na stome łatwiej,w tę drugą już raczej pod górę.pozdro
    • Gość: ja Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.eia.pl 09.02.07, 00:58
      Idz sie narąbać i to porządnie! Nic innego Ci nie zostało :)
    • Gość: Skin Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 23:13
      A czego ty sie spodziewalas po studiach humanistycznych?????????????
    • pasqdeq Re: Rozczarowałam się studiami :( 11.02.07, 21:36
      Ja tez sie nimi rozczarowalem, pomimo ze wybralem to co chcialem i pracuje w tym
      zawodzie - tym na szczescie nie jestem rozczarowany. A wiecie czego sie na
      studiach merytorycznie nauczylem? Kombinowac, sciemniac, byle po jak
      najlatwiejszej lini oporu. Po prostu tym co tak robili bylo latwiej i
      przyjemniej przejsc ten bajzel. Jak dla mnie teraz ten papierek jednej z
      czolowych uczelni w kaczogrodzie to co najwyzej na sciane sobie mozna powiesic....
    • Gość: quistiska Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: 217.153.246.* 13.02.07, 15:43
      o ludzie, a nie możesz tego do końca dociągnąć i zacząć studiować co
      innego?:)polecam

      poza tym, to jest Twoje życie, i to Ty decydujesz o tym co bedziesz robić w
      życiu. Jeżeli jesteś dorosłą osobą, podejmujesz decyzje samemu, a nie w oparciu
      na tym co ludzie sobie pomyślą:)

      Pozdrawiam
    • Gość: sandra Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 22:01
      jak już zaszłas tak daleko to szkoda to zmarnować i radziłabym robić to dalej tak "by było" bo kiedyś Ci się to może przydać ale nie rezygnuj z weterynarii, zawsze mozesz zrealizowac swoje marzenie, jedno drugiemu nie przeszkadza :)
    • Gość: Marta22 Re: Rozczarowałam się studiami :( IP: *.wro.vectranet.pl 15.02.07, 13:58
      Bosze bosze. Niby na co jest za późno??? Hm??? A co Ty babcia na emeryturze
      jesteś??? Każdy w zyciu popełnia jakieś błędy i każdy posiada prawo do ich
      poprawienia. Jeżeli uważasz, że to nie dla Ciebie, to przerwij te studia póki
      jeszcze całkiem nie umarłaś z nudów. Czasami tak jest, że musimy czegoś
      spróbować żeby przekonać się, że to jednak nie dla nas. Ja jestem w trochę
      podobnej sytuacji, poszłam na studia licencjackie, po których planowałam zrobić
      magisterskie. w tym roku piszę licencjat i próbuję się dostać na prawo. Co z
      tego, że przede mną kolejne 5 lat nauki, wiem, że to chcę robić, i z tym wiążę
      przyszłość zawodową. A z rodziną pogadaj. A z drugiej strony - to Twoje czy ich
      życie??? Spełniaj swoje marzenia, żeby po latach niczego nie żałować. Powodzenia!!!
    • edi822 Re: Rozczarowałam się studiami :( 16.02.07, 14:03
      dawaj na weterynarie młoda,na początek 2 naraz jak ci szkoda,a potem cie wywalą
      z któregoś,pewnie z tego,do którego nie masz powołania albo dziekanke weź na
      politologii i zrób rok weterynarii,a potem się zobaczy.moja koleżanka skończyła
      stome,ale jej życie to psy,poszła na stome dla faceta,męczyła się,ale skończyła
      ,a teraz chce psom leczyć zęby hehehe,nadal kombinuje,żeby wyszło na jej.jak ją
      znam ,to skończy w tej klinice dla psów,bo inaczej nie wyrobi.ale z politologii
      to ciężko by było się przekwalifikować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja