czuje ze cos się wali między nami....

07.02.07, 12:40
jesteśmy razem juz jakieś 1,5 roku...na początku nie byłam pewna tego związku
ale wkrótce bardzo go pokochałam i nadal tak jest...wszystko było super
dokiedy nie musiałam wyjechac na studia a on zakupił sobie samochód...coś
jakby zgasło między nami...mimo ze czesto przyjeżdzam i kiedy tylko mogę to
dzwonię ale teraz to samochód jest nr 1 w jego życiu zauważyłam ze nie znacze
juz tyle dla niego co kiedyś;(...w dodatku on chce wyjechać na wakacje i znowu
następna rozłaka i boje ze tego może nie przeżyć nasz związek...nie wiem co
zrobić by on znów on poczuł do mnie to samo co kiedys... pzdr
    • Gość: myszka9614 Re: czuje ze cos się wali między nami.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 14:39
      Musaisz zapamietac jedna rzecz i pogodzic sie z nia faceci maja bzika na
      punkcie samochodow moj tez nie dawno kupił nowy mało tego nazwał go "MOJE
      CACEŃKO" dodam ze mi tak nie słodzi potrafi cały dzien przesiedziec i dłubac w
      nim z tym ze ja to rozumiem w tym czasie robiue cos co mi sprawia
      przyjemnosc.To oczywiste ze rozłaka zle na was działa musisz z nim powarznie
      porozmawiac powiedziec czego sie boisz ze go kochasz itd.itd. ale w zadnym
      wypadku nie wyrzucaj mu tego samochodu bo tylko go zbuntujesz preciwko sobie po
      jakims czasie mu sie znudzi,albo sprobuj sie zainteresowac tym jego
      samochodzikiem moze on potrzebuje poczuc ze akceptujesz jego pasje moze nauczy
      cie go prowadzic...No a co do wakacji to czemu nie mozecie jechac na nie
      razem???
      Powodzenia pzdr
      • Gość: norbert76 Hmmmm.... IP: 81.210.22.* 07.02.07, 15:49
        Po pierwsze - to jakieś podejrzane - na wakacje w lutym??? On coś kombinuje...
        Po drugie - postaw sprawę jasno - albo samochód albo Ty! Potem pozostanie Ci
        już tylko przyzwyczaić się, że jesteś tą drugą.
        Po trzecie - nawet nie próbuj czegokolwiek jeść w tym samochodzie, a
        szczególnie sucharów i chipsów!!
        Po czwarte - spróbuj znaleźć jakieś plusy w tej sytuacji. Jeśli nie ma
        centralnego zamka to na pewno będzie otwierał przed Tobą drzwi i wpuszczał Cię
        pierwszą (przynajmniej od strony pasażera).
        • natalia205 Re: Hmmmm.... 07.02.07, 16:05
          no planuje wyjechać na wakacje w czerwcu do pracy...no ja niestety nie bede
          mogła jechac z nim...a nie znajduje plusów w samochodzie bo ostatnio miał nim
          wypadek bo jezdzi nim jak wariat i tak go nic to nie nauczyło...
          • Gość: myszka9614 Re: Hmmmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 16:14
            to na wakacje? czy do pracy?
            • natalia205 Re: Hmmmm.... 07.02.07, 16:25
              do pracy ale tylko na wakacje...
    • Gość: lena Re: czuje ze cos się wali między nami.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 17:02
      ze mna bylo tak samo,wszystko bylo wporzadku do puki nie wyjechal,zarabia kupe
      szmalu,kupil sobie sportowa bryke a ja juz nie jestem mu do niczego potrzebna:
      (ciezko powiedziec co masz zrobic,moze poprostu z nim porozmawiaj
Inne wątki na temat:
Pełna wersja