renata1233 08.02.07, 18:46 co sądzicie o związku ze starszym facetem ,o na przykład 10 lat? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
heart_of_ice Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 18:48 to zalezy, czy sama masz 13 lat czy 40:) Pauli -- "Miotłę z wystrzelonym airbagiem. Niewielki przebieg. Na chodzie. Sprzedam." Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 18:56 Tylko to chyba nie to forum. Ale skoro chcesz wiedziec co mysle - facet chyba lubi dziewczynki, a nie kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:03 annie_laurie_starr napisała: > facet chyba lubi dziewczynki, a nie > kobiety. Moze nawet jest pedofilem :-o :PP Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:05 E no bez przesady z tym pedofilem, ale jest taka kategoria facetow pod trzydziestke i po trzydziestce, ktorzy chca sobie "wychowac" kobiete i podrywa takie o 10 lat mlodsze. Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:06 Zart. Poza tym zgadzam sie :) Odpowiedz Link Zgłoś
renata1233 Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:24 Gdy ma się naście lat, można być tylko tym młodszym, bo mowa naprawdę o dużej różnicy wieku... no załóżmy od 7 lat w górę. Im jest się starszym, tym musi być większa różnica, by miało to znaczenie. Gdy ma się 14, 15 lat, już maturzysta wydaje się kimś niedostępnym. Dla osiemnastolatki, dwudziestoparolatek jest poważnym, bardzo dorosłym mężczyzną (choć w rzeczywistości...) Wśród dorosłych, związki osób, z których jedno ma dziesięć lat mniej lub więcej od drugiego, nie robią wrażenia. Dopiero dwadzieścia lat różnicy budzi pewne wątpliwości, bo myśl: "gdy ona będzie miała 40 a on 60", rozbudza pewne fantazje... Inaczej sprawa się ma, gdy to mężczyzna jest dużo starszy, inaczej gdy kobieta. Wiadomo - kobiecie trudno bez ciągłych zabiegów pielęgnacyjnych, a w końcu i bez operacji plastycznych, być atrakcyjną powyżej pewnego wieku (oczywiście, gdy atrakcyjność kobieca umieszczana jest tylko w jej wyglądzie) i nie czuć się żałośnie u boku młodzieńca lub być braną za jego matkę. Też zegar biologiczny kobiety tyka nieubłaganie. Natura jest niesprawiedliwa pod tym względem. Mężczyźni dojrzali są często przystojniejsi niż za młodu, siwizna na skroniach tylko im dodaje atrakcyjności, a posiadanie dziecka w starszym wieku z punktu widzenia biologii nie jest dla nich problemem. Dodatkowo "co powiedzą inni" wciąż dla większości ma decydujące znaczenie, więc pary, w których kobieta jest dużo starsza, należą do rzadkości (najczęstsze w środowiskach artystycznych, elitarnych), a "odwrotne" nie. Ale nie tylko dlatego... Z jakich powodów ludzie wybierają dużo starszych partnerów? Powiedzielibyście "jak to z jakich... miłość nie sługa, ślepy traf Amora, nikt tego z premedytacją nie robi, zakochuje się i nie ma na to rady...". Jasne, tylko że za tą chemią i ślepą strzałą stoją dwie podświadomości. To tak, jakby podświadomość mężczyzny i podświadomość kobiety szły na łowy, nasze świadome działanie jest tu pozorne, stąd opowieści o strzałach i bezrozumnym uczuciu. A tacy, którzy nie mogą się z tym pogodzić, wolą myśleć, że mają na to wpływ. Jeśli tej tezy nie uda się obronić, bo miłość "nielogiczna" padnie i na nich, wolą się tłumaczyć feromonami, związkami chemicznymi, niż tym, że nie są świadomi swoich ukrytych intencji. No bo jak to tak - być we władzy jakiś wewnętrznych sił?... Kłóci się to z wyobrażeniem wolnego, świadomego człowieka. Gdy młoda dziewczyna zakochuje się w starszym mężczyźnie, zawsze stoi za tym potrzeba posiadania ojca, opiekuna, kogoś, kto bezpiecznie wprowadzi w dorosły świat. Wiele takich dziewcząt ojców albo nie miało, albo kontakt z nimi sprawiał, że wciąż za tym ojcem tęskniły, albo też, były tzw. córeczkami tatusia i bez takiego układu żyć nie mogą. Ale problem w tym, że jak ojciec, to nie kochanek... i właśnie w tym rzecz. Tym większa namiętność w takim związku, im bardziej wkrada się w nią "element edypalny", czyli pragnienie dziewczynki, by ojciec stał się JEJ mężczyzną a nie tylko opiekunem. O tym pragnieniu trudno nawet myśleć, a co dopiero wprowadzać w czyn, dlatego dziewczyna próbuje je zaspokoić w symboliczny sposób. A najlepiej nadaje się do tego żonaty mężczyzna... Jeśli ktoś ma skłonność do zakochiwania się w "zajętych" osobach, możemy być pewni, że mamy do czynienia z pewnym nierozwiązanym problemem z dzieciństwa. Ten problem nazywany jest w psychologii konfliktem edypalnym. Jest to konflikt, bo potrzeby dziecka (zarówno dziewczynki jak i chłopca) znoszą się wzajemnie: no bo jak ktoś, kto ma być rodzicem, do którego ma się zaufanie, jednocześnie ma zostać kochankiem i przekroczyć granicę kazirodztwa? Jak wyeliminować rywalkę matkę (rywala ojca) i jednocześnie ją (jego) mieć? - przecież każde dziecko potrzebuje też drugiego rodzica (choć niestety nie wszystkim jest dany). By rozwój dziecka przebiegł prawidłowo, musi ono móc zakochać się bez lęku i upokorzenia w rodzicu płci przeciwnej, a następnie przeżyć bardzo trudną ale niezbędną sytuację: zastać zamknięte drzwi od sypialni rodziców i pogodzić się z faktem, że mama sypia z ojcem i z tej sytuacji jest ono wyłączone. Jeśli z jakiś powodów dziewczynie nie było dane pożegnać się z nadzieją, że odbierze tatusia mamusi, wciąż, choć teraz w symboliczny sposób, chce dopiąć tego, co w dzieciństwie się nie udało. Przypominam, że są to ukryte intencje, nieświadome i realizowane w jak najbardziej pokrętny sposób, by nie dotarły do świadomości. Czasem tylko w snach... Z punktu widzenia seksu, prawie wszyscy seksuolodzy twierdzą, że taki układ jest dla dziewczyny świetny - doświadczony kochanek delikatnie, bez stresu wprowadza ją w świat intymny. Z innych punktów widzenia, jeśli ma on pozostać ojcem i opiekunem, seks niebawem "siądzie" albo dojdzie do podziału ról: seks przypadnie młodszemu kochankowi a "ojciec" zostanie sprowadzony do właściwej roli. Jeśli w tym związku chodziło o wygraną edypalną i na tym symbolicznym poziomie się ona udała, to należy podejrzewać, że gdy ekscytacja charakterystyczna dla okresu zdobywania (dodatkowo podsycana niepewnością) opadnie, dziewczyna gdzie indziej pójdzie szukać "szczęścia". Ale znając żonatych panów, rzadko odchodzą od żon, więc dziewczyna często wikła się w swoją sytuację z dzieciństwa: wciąż żyje nadzieją, że tatuś zostawi dla niej mamusię, zamiast (jak powinno być) rozstać się z wizją ojca-kochanka i szukać kochanka wśród rówieśników. A że do tego wszystkiego dochodzi imprinting seksualny (patrz: inne teksty), takie dziewczyny już zawsze mogą interesować tylko sporo od nich starsi mężczyźni. Gdy młody chłopak zakochuje się w dużo starszej od siebie kobiecie, na ogół też szuka w niej matki, kogoś, kto z racji doświadczenia, dojrzałości psychicznej i "matczynych uczuć" bezboleśnie wprowadzi go w seks i dorosły świat. Także tutaj należy domyślać się nierozwiązanego konfliktu edypalnego, ale o ile dziewczęta częściej zostają w związku ze starszym mężczyzną na stałe, chłopcy z reguły po jakimś czasie uciekają. Dzieje się tak, bo są bardziej ambiwalentni (ich uczucia są pomieszane) wobec matek, a więc także wobec kobiet, w których matek szukają (chłopcy szukają ich także w rówieśniczkach, tak jak zresztą dziewczęta w nich ojców). Oprócz pragnienia, by wygrać rywalizację z ojcem i zostać kochankiem matki (później już w symboliczny sposób: wygrać rywalizację z innymi mężczyznami), jednocześnie obawiają się bliskiego kontaktu z kobietą, bo podejrzewają ją o matczyną nadopiekuńczość i zachłanność - boją się, że ich omota, pozbawi własnego "ja" (zdania, niezależności), "wchłonie", zatrzyma dla siebie i nigdy nie wypuści w świat. Im bardziej umieszczają w kobiecie matkę, tym silniej będą reagować lękiem na zacieśnianie się związku. Dlatego po upojnym czasie z dużą starszą kobietą, uciekają. Dopóki trzyma ich ciekawość seksualna (doświadczenie seksualne partnerki jest dodatkową atrakcją), ekscytacja z niezwykłej sytuacji, dopóki podkarmiają swoje niezaspokojone do tej pory potrzeby - przeżywają wielkie uczucie. Potem zaczynają dostrzegać rzeczywistość ("a co ja mam jej do zaoferowania?", "zanim stanę na nogi jako mężczyzna, zacznę naprawdę coś znaczyć, czułbym się przy niej jak utrzymanek", "teraz jest piękna, ale za dziesięć lat...") i... rozglądają się za młodszymi partnerkami. Choć tendencja do troszkę starszych może pozostać. Takiego chłopaka nie można oczywiście oskarżać o wykorzystywanie starszej kobiety, robi to nieświadomie i naprawdę jest wówczas zakochany. Zarówno chłopcy i dziewczęta mogą też nieświadomie realizować sposób na związek swoich rodziców. Dzieci par z dużą różnicą wieku wchodzą w takie związki dużo częściej. Istotnym powodem, oprócz doświadczenia partnera, które daje nadzieję na wydoroślenie "na skróty", może też być potrzeba autorytetu, kogoś, kto imponuje, jest KIMŚ, a wiadomo - taką potrzebę łatwiej zrealizować z osobą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: mam starszego faceta. IP: *.ztpnet.pl 09.02.07, 12:04 Po cholere skopiowalas z innych stron te farmazony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beatus Re: mam starszego faceta. IP: *.244.149.114.ostrow2.tnp.pl 13.02.07, 14:08 niekoniecznie twoje twierdzenie musi być prawdziwe tak się składa, że mam męża o 7,5 lat starszego od siebie. Poznaliśmy się kiedy ja miałam lat 18. sześć lat chodziliśmy ze sobą a teraz jesteśmy prawie 3 lata po ślubie. Rożnicy wiekowej nie widzę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
farelkaa Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:06 > ja mam 18 ,on 29 fajne ale na dłuższą mete sie nie sprawdza :) wiem z doświadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:20 ze sie nie sparwdza to nie wina roznicy wieku ;) trafic na druga polowe jest bardzo trudno... :) ja np. trafilam na takiego samego egoiste jak ja sama ;) dla ktorego materialna strona zycia jest bardzo wazna... ktory rozumie moja milosc do nowych samochodw ;) i butow... i kotow, i nie zmusza mnie do urodzenia dziecka... ani do slubu... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
renata1233 Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:22 farelka,a możesz coś więcej napisać -dlaczego się nie sprawdza? Odpowiedz Link Zgłoś
farelkaa Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 21:47 Ja mówię na swoim przykładzie. W moim przypadku byla to kwestia dojrzałości, albo jak kto woli niedojrzałości z mojej strony. Poza tym w większości przypadków jeśli facet 30 letni spotyka się z 18 latką to chodzi mu głównie o młode ciało :) Bez obrazy, ale nie mamy sie co oszukiwać. Natomiast jest na forum niejaka bitch.with.a.brain ktora z tego co wiem ze starszym facetem jest już długo i związek ma się całkiem dobrze. Także nie mogę mówić jednoznacznie, ze taki układ nie ma szans. Wszystko zależy od tego czego ty oczekujesz i czego oczekuje facet. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:00 to zalezy... czy mazone i dzieci... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
annie_laurie_starr Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:09 Ja mam takiego znajomego lat 35 - szuka dzewczyny do 20 lat, bo takie kolo 26- 28 sa juz zmanierowane. Na kobiety powyzej 30-tki nawet nie spojrzy. Na dodatek gosciu nie wyglada jak Brad Pittski. Odpowiedz Link Zgłoś
leyla_83 Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:12 he he:) dobre:)) A co do tematu to........???????????? Odpowiedz Link Zgłoś
foamclene Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:15 nikt nie lubi nadmiernego wysilku ;) przy takiej rozpuszczonej trzydziestce niezle sie tzreba napocic ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nie-niebieska Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 20:26 przy rozpuszczonej 20 takze :) nie wierze w takie zwiazki, sprawdzilam empirycznie Odpowiedz Link Zgłoś
maniaga Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 19:13 ciekawe ile masz lat ty a ile on jezeli masz 20 to chodzi tu o bzykanko jak wiecej to spoko mi osobiście nie przeszkadza Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 20:20 Inteligentny jest?Da się z nim dogadać? Jak tak,to w sumie spoko.Choć ... może być to po prostu dziecinny trzydziestolatek;) Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 20:26 yavanna86 napisała: > może być to po prostu dziecinny trzydziestola > tek;) hehe ciekawa koncepcja :) Odpowiedz Link Zgłoś
yavanna86 Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 20:28 a nie spotkałaś nigdy takiego?;) Odpowiedz Link Zgłoś
sztuka_konwersacji Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 20:32 Jak nie?? Nawet dziecinnych czterdziestolatkow spotkalam :)) A jednego takiego 34-latka znam, mieszanie oplcaja mu rodzice, jedzenie w sloiki przgotowuje babcia, on tylko siedzi w komputerze i gra w gierki. I podczepia sie pod zaradnych kolegow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: mam starszego faceta. IP: *.ztpnet.pl 09.02.07, 12:07 > Inteligentny jest?Da się z nim dogadać? > Jak tak,to w sumie spoko.Choć ... może być to po prostu dziecinny trzydziestola > tek;) ROTFL. Do niego moglabys walic tego typu pytania, a nie do gowniary. Odpowiedz Link Zgłoś
radamant Jeżeli jest wolny to czemu nie, 08.02.07, 22:39 dość już tych staromodnych wypada nie wypada. A o trwałości związku nie przesądza różnica wieku ale wspólne pasje, miłość ( nie mylić z pożądaniem )i takie tam podobne. Chociaż czasami rzeczywiście różnice "pokoleniowe" są nie do przeskoczenia. Mimo wszystko próbować warto. Pozdrówka. Odpowiedz Link Zgłoś
cioccolato_bianco Re: mam starszego faceta. 08.02.07, 23:09 mam kumpla lat 31 ktory spotyka sie z dziewczynami 20-22. mowi, ze starsze to desperatki szukajace mezow... inna rzecz, ze poza wyjatkowymi sytuacjami, to nie wiem jakie wspolne tematy mozna miec kiedy jedno ma lat 18 a drugie 29. pomijajac juz fakt, ze 29letni facet moze juz byc blisko etapu zona+dzieci, a 18letnia dziewczyna jest przed matura, przed studiami etc. Odpowiedz Link Zgłoś
renata1233 Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 08:06 właśnie z takim facetem to dopiero można porozmawiać.Byłam w związu z 20 latkiem,trwało to rok!chciał tylko jednego!(sex)Ja ze swoim facetem jestem juz 4 lata,rozmawiamy o wszystkim,i nie brakuje nam wcale wspólnych tematów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka Re: mam starszego faceta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 15:53 Zgadzam się, ja mam faceta o 15 lat starszego i jak do tej pory wspólne tematy sie nie wyczerpały... Odpowiedz Link Zgłoś
renata1233 Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 08:00 Kocham swojego faceta a on kocha mnie!mimo że jest starszy o 10 lat.Na początku dużo rozmawialiśmy o różnicy wieku,ale z upływem czasu zapomnielismy o tym.Dodam jeszcze że moj facet nie wygląda na 29 lat:)Mówienie że ktoś lubi dziewczynki ,nie znając drugiej osoby jest jak najbardziej nie na miejscu,nie można osądzać człowieka,nie znając go!Każda miłość jest indywidualna i wyjątkowa.Negatywne opinie na moj temat są od ludzi którym może nie wyszło w takim związku!Co ma się w życiu liczyć,ludzie? czy miłość? Odpowiedz Link Zgłoś
papryczka_ag Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 08:20 są inne fora na takie wątki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ernest Re: mam starszego faceta. IP: *.dzi.vectranet.pl 09.02.07, 12:13 a tutaj o czym mozna rozmawiac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kali Re: mam starszego faceta. IP: *.ztpnet.pl 09.02.07, 12:17 O masturbacji, dlugofalowych orgazmach i skonczonych zwiazkach. I na powaznie, bo forum mialo nazywac sie 'Na sztywno'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahahahaaa:))))) Re: mam starszego faceta. IP: *.ksknet.pl 11.02.07, 13:46 :)))) na sztywno hahhaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_w Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 09:50 Miłóść nie patrzy w metrykę - to jest najważniejsze! jesteś juz "dorosła" wieć starszy facet to fajna sprawa a jezeli jeszcze dobrze jest ci z nim to nie masz sie czym przejmować!!! Ja zawsze miałam starszych facetów, w chwili obecnej jestem zakochana w starszym ode mne facecie o 9 lat. ja mam 22 on 31. Na początku byłam pełna obaw co do tej róznicy ale przekonał mnie ze to nie ma znaczenia, i miał racej bo mogłam stracic coś naprawdę cudownego!!! Poza tym twój obecny faceet nie musi być tym ostatnim a nabierzesz doświadczenia i miłe wspomnienia też bdziesz miała. A zdania na taki temat są różne każdy ma swoje lepsze i gorsze poglądy na związki z taką róznicą wieku!!! A co twoi rodzice na to???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gusia49 Re: mam starszego faceta. IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 09.02.07, 10:23 Za parę lat on będzie dziadkiem z "wigrą pod poduszką a Ty szaloną czterdziestką" wierz mi to jest problem. Jak to jest???? tyle moich znajomych to eleganckie kobiety zadbane, ubrane, zdrowe z ikrą a mają przy sobie starych, łysych, brzuchatych, zramolałuch mężów. Bez sensu!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agata Re: mam starszego faceta. IP: *.aster.pl 09.02.07, 11:46 mam 10 lat starszego męża- jesteśmy razem od 8 lat, właśnie urodziłam 2-gie dziecko- jestem bardzo szcesliwa w naszym zwiazku i robie wszystko , zeby mąż też był. kiedy sie poznaliśmy ja miałam 28 lat, a mąż 38. od poczatku swietnie sie nam układało. ale 10 lat wcześniej- jako 18- latka spotykałam siez mezczyzną 29-letnim. wszystko było dobrze dppóki nie zaproponował mi zebyśmy razem zamieszkali. uciekłam przerażona. byłam młodą osobą na pierwszym roku studiów żadna rozrywek, spotkań towarzyskich, wspólne mieszkanie, rodzina- do tego było mi daleko jako "do tych gwiazdów". Oczywiście dziś się cieszę ze tak wyszło ze względu na męża, ale myślę jak fajnie ze nie spotkałam go 10 lat wcześniej. być może wtedy od niego bym uciekła i straciłabym szansę na tak cudowny związek jak nasz. Tworzenie związku- rodziny znacznie bardziej zależy od naszej dojrzałości niż wieku partnera.w dodatku z czasem różnica wieku sie zaciera i nie postrzegasz siebie jako tej młodszej- głupszej; inny partner nie byłby przecież tym, a wiec jakie znaczenie miałby jego wiek? Odpowiedz Link Zgłoś
bupu Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 22:48 O, masz. Znaczy co, pięćdziesięciolatek to już próchno na wiagrze jadące? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renata Re: mam starszego faceta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 20:00 Gusio49,widze że Ty jesteś własnie taką rozbrykaną 40-ką,i może sama nie wiesz co w życiu najważniejsze!i co z tego jak mają twoje znajome "łysych,brzychatych,.."skoro ich kochają??? Jeśli chcesz to możesz być zawsze wiecznym singlem!Jesteś poprostu płytka wedłóg mnie!i nie zaznałaś w życiu miłości ,z tąd u Ciebie te flustracje:)może sama lubisz luzne związki?? Jeśli Twoje znajome mają ikre to niech się puszczają z innymi , ale w życiu nie o to chodzi!!!Bez sensu to jesteś ty kobieto! Odpowiedz Link Zgłoś
agatka_to_ja Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 12:16 nosz cholera.. znow jakis zrzut z innego forum????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kita Re: mam starszego faceta. IP: *.lanet.net.pl 09.02.07, 13:12 wlasnie rozstalam sie z 15 lat starszym facetem, co sadze na ten temat... czasami zachowywal sie jak moj ojciec i wkurzalo mnie to:), ale ogolnie bylo super, jezdzilismy na wycieczki do karkowa, poznania, na zakupy do warszawy, sex z takim doswiadczonym facetem tez jest o niebo lepszy niz z jakims gowniarzem. Jednakze nie tylko to sie liczy, pod wzgledem dogadywania sie bylo roznie, wspieralismy sie jak umielismy, ale po prostu nam nie wyszlo z mojej winy, ja chcialam caly czas szalec a on juz nie... Teraz jestesmy przyjaciolmi, nic sie nie zmienilo oprocz tego ze nie kochamy sie juz ze soba. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: diana Re: mam starszego faceta. IP: *.ipt.aol.com 09.02.07, 16:45 ja tez jestem z facetem o 11 lat starszym. jestesmy razem juz ponad rok, bardzo szczesliwi. na poczatku to byl problem, ta roznica wieku, on traktowal mnie bardziej jako starsza siostre, a ja czulam sie powiedzmy "ta glupsza". ale z czasem sie poznalismy i tej roznicy bylo coraz mniej czuc. duzo rozmawialismy, duzo tez mu pomoglam i on z czasem zrozumial ze mam swoj rozum i moze sie ode mnie jeszcze wiele nauczyc :) dzis juz jestem po studiach, mam 25 lat, on 36. ale mysle, ze do wszystkiego trzeba dojrzec. Gdybym go spotkala wczesniej, nie sadze ze bylabym gotowa na taki zwiazek - bo wymaga on na pewno dojrzalosci tej mlodszej kobiety a nie mialam jej wtedy. dopiero zbieralam moje doswiadczenia z mezczyznami - po to, by DZIS wiedziec jak postepowac. dzisiaj tez jestem gotowa dac mu wiecej, chcemy razem zamieszkac itd. - w wieku 18 lat nie bylabym na to jeszcze gotowa. takze suma sumarum - kwestia dojrzalosci partnerow i podejscie obojga do zwiazku :) Powodzenia! P.S. Ale na pewno jest to najlepszy zwiazek jaki mialam i cudowny facet: kocham z nim byc, bo jest taki wlasnie dojrzaly, madry zaciowo, daje mi ogromne poczucie bezpieczenstwa , pewnosc i oparcie. I takze on - ze wzgledu na doswiadczenie - wie jak postepowac z kobieta, przez to tez b. mnie uszczesliwia - tego wszystkiego nie mialam w zadnym zwiazku wczesniej z powiedzmy rowiesnikami. A ion mowi, ze takie zwiazki jak nasz swietnie sie partnerzy uzupelniaja, i on sie czuje przy mnie mlodszy itd. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka Re: mam starszego faceta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 16:29 nic dodać nic ująć, tylko u mnie od poczatku nie było widac różnicy wieku (15 sto letniej), ale naprawde czytając Twą wypowiedz czułam jakgdybym sama ja tu zamieściła... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kika77 Re: mam starszego faceta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 19:26 Wiek nie powinien grac roli jesli on KOCHA ciebie i ty kochasz go!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lady_milka Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 19:51 Milosc nie wybiera i w metryke nie zaglada. Majac 20 lat bylam z mezczyzna starszym o 11 lat. Na poczatku bylo cudnie i wspaniale milosc na cale zycie lecz pozniej zaczyna sie proza zycia. Ja bylam za mloda i nie bylam w stanie zrozumiec pewnych spraw (wg niego). Natomiast teraz jestem zwiazana ze wspanialym mezczyzna starszym odemnie o 12 lat. Tak naprawde chyba teraz dopiero dojrzalam do zwiazku z mezczyzna. Ostatnio podziekowalam mojemu ex za to ze wtedy odszedl bo nie bylabym tym kim dzisiaj jestem i tu gdzie jestem a najwazniejsze nie spotkalabym mojego mezczyzny. Wiec jesli go kochasz to kieruj sie glosem serca bo zawsze lepiej jest zalowac ze sie cos zrobilo nie zalowac ze sie czegos nie zrobilo. Odpowiedz Link Zgłoś
little_star Re: mam starszego faceta. 09.02.07, 22:40 Nie uda sie taki związek, no chyba ze facet wolny i leci na młodą d... wtedy tak pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lalablabla Re: mam starszego faceta. IP: *.icpnet.pl 10.02.07, 14:58 moja siostra ma starszego faceta o 20 lat,sa ze soba od 15,nie maja slubu i jakos nie przeszkadza to nikomu!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: mam starszego faceta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.07, 20:08 nie którzy chyba nie wiedzą o tym że nie bedziemy żyć wiecznie!w życiu najważniejsza jest miłość i nie liczą sie lata.rozumię ,dziadek 60 lat ona 20 lat ,to może być nie smaczne:) ale 10-15 lat różnicy!! coż to jest?!jeśli sie kochają!starszy facet umie ocenić kobiete,jeśli gó..ara to nie zawracał by sobie głowy.Dostrzegł w renacie coś,i chce być z nią!i życze wszystkiego najlepszego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamaaaaa Re: mam starszego faceta. IP: *.devs.futuro.pl 10.02.07, 20:43 mam 20 lat a moj facet 27 i jest nam z tym dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: mam starszego faceta. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.07, 11:53 Jeśli my dziewczyny wiemy czego chcemy od życia juz w wieku 19 lat to stac nas na starszych facetów.Wedłóg mnie trzeba być odpowiednio dojrzałą emocjonalnie,żeby angazowac sie w taki związek!Są 18-ki które myślą jeszcze jak dzieci,każda z nas rozwija sie szybciej lub wolniej!Sama jestem w takim związku i jest mi bardzo dobrze.gusia49 to może przykład kobiety którra przechodzi meno pauze,i lubi skoki w bok z chłopaczkami 20 letnimi:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: james.pond Re: mam starszego faceta. IP: 83.104.254.* 13.02.07, 03:50 bardzo ciekawy watek, choc zagladam tu zwykle z nudow. mam 41-lat, jestem rozwodnikiem, 0 dzieci. Wlasnie zamierzam zagadac 20+. Czy powinienem miec skropuly? fajna kobieta, za czesto sie nie umawiam ;), chodzi mi o relacje i sex, zobaczymy. napiszcie cos, fajnie mi sie czyta ten watek. moze zaloze blog?!? Odpowiedz Link Zgłoś
lauraa2 Re: mam starszego faceta. 13.02.07, 14:47 mam 20 lat prawie a moj chlopak 26 i jest nam ze soba super. wedlug mnie roznica wieku nie ma znaczenia jesli sie ma np 30 i 45! jesli natoomist dziewczyna ma 15 a on 25 to juz jest lekka przesada bo ona jeszce malo wie o zyciu. ale jesli chodzi o starsze osoby to jest to calkiem normalne. mialam ostatnio chlopaak, mial 19 lat. teraz zauwazam roznice. ze starszym chlopakiem jest o niebo lepiej:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KARINKA Drogi Jamesie!!! :-) IP: 80.51.206.* 19.02.07, 23:17 Moim zdaniem to rowniez bardzo ciekawy watek, zwlaszcza, ze na ten temat nie moge porozmaiwac z kolezankami, uznalyby mnie za puszczalska rozbijaczke rodzin...moj mezczyzna jest tak jak Ty po rozwodzie, nie ma dzieci...mam 21 lat, on jest mezczyzna 43-letnim, 22lata roznicy...ta znajomosc nie jest zadnym ukladem typu sponsoring, po prostu poznalismy sie przypadkiem i zaczelismy spotykac,trwa to juz prawie rok..jest to najbardziej inteligentny czlowiek jakiego poznalam i znajomosc z nim sprawia mi duzo radosci, uwielbiam jego zarazliwy smiech...po co Ci te skrupuly? jesli ja lubisz i dobrze czujesz sie w jej towarzystwie to o co chodzi? Wiesz sex moze byc cudowny, ale na pewno na poczatku mozesz byc zaskoczony, masz przeciez wieksze doswiadczenie..mi jest z moim facetem cudownie, jesli masz ochote mozemy o tym porozmawiac, zycze powodzenia i nic sie nie martw!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Mój jest starszy o 12 lat, ja mam 23, on 35 ....i. 13.02.07, 15:09 ... i co z tego...????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 16:11 ...oczywiście, że nie ma znaczenia...problem pojawia się właściwie wtedy kiedy rodzice suszą głowę hasłami tupu "...dziecko, Ty masz całe życie przed sobą, a on...", ale ja Go kocham i oswajam rodziców z tą moją miłościa do faceta o 15 lat starszego...jesli kochaja mnie to i Jego pokochają...o ludzie ale mi tu wyznanie wyszło:D pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Re: ... 14.02.07, 16:50 Majgorsze jest to, że bliźsi lub dalsi znajomi, uważają że to sex, że starszy facet wyrwał sobie nas, żeby się zabawić. I że albo ujęła nas jego ojcowska opiekuńczość albo kasa... Ale nikt nie rozumie, że niektórzy idą do łóżka dopiero po jak poczują szybsze bicie serca i powiedzą "kocham". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 00:25 sex jest ważny, oczywiście nie najważniejszy, ja z moim facetem poszłam stosunkowo szybko do wyra, ale niczego nie żałuje...kochać sie z tak doświadczonym facetem plus mój temperament...hehe normalnie mieszanka wybuchowa:) to jest coś... Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Re: ... 15.02.07, 09:13 My poszliśmy po miesiącu, codziennie się widzieliśmy przed i poznawaliśmy się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 17:15 ale czy to ważne...? każdy robi to co lubi...:) Odpowiedz Link Zgłoś
elamodela Re: ... 16.02.07, 13:03 ot i co :> kiedys byl juz tu taki watek, prawie identyczny.. i napisalam wtedy: ale uwazaj na siebie dziewczyno.. i co? napisalam to z teorii, ograniczajac sie glupimi stereotypami, ktorych tu wyzej macie pod dostatkiem od ludzi, ktorzy nie maja pojecia o czym pisza.. wydaje mi sie ze duzo w zyciu wyglada tak, ze nie mozemy do konca wiedziec jacy jestesmy i co bysmy zrobili, jezeli nie odnajdziemy sie sami w takiej a nie innej sytuacji.. teraz z praktyki uwazam zupelnie inaczej:> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka no właśnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 20:06 Otóż to, wypowiadanie sie na forum na tematy na ktore nie ma sie bladego pojecia ani tez doświadczenia w tej materii nie ma najmniejszego SENSU!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aneczka Re: mam starszego faceta. IP: *.centertel.pl 20.02.07, 19:45 ja też i to o dużo więcej niż 10 lat i jestem bardzo szczęśliwa więc nie masz się co przejmować różnicą 10 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aska Re: mam starszego faceta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 07:41 mój facet tez jest starszy.ja mam 20 a on 28. rózicy wieku nie widac, dogadujemy sie swietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka Re: mam starszego faceta. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:41 lubie sobie tu zaglądać...czasem...poczytać o różnicy wieku, między dwiema połówkami. oczywiscie, ze nie ma sie czym przejmowac..MILOSC to jest najwazniejsze i fakt byście sie dogadywali!! Odpowiedz Link Zgłoś
moon54 Re: mam starszego faceta. 21.02.07, 17:56 A ja właśnie nie wiem co mam zrobić, bo poznałam super faceta, z którym super się dogaduję, ale nie wiem czy taki związek ma jakąkolwiek przyszłość... POMOCY!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roszka ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 18:56 Moon54 może zdradzisz w czym tkwi Twój problem...dlaczego związek nie ma przyszłości a przynajmniej dlaczego Twoim zdaniem może nie mieć?? Odpowiedz Link Zgłoś