dlaczego nie potrafie kochac?

08.02.07, 21:55
od czasu kiedy zerwalam ze swoim poprzednim facetem ( powodem zerwania bylo
zdrada z jego strony) nie potrafie poprostu nie potrafie pokochac zadnego
meszczyzny kiedy tylko czuje ze ktorys stara sie domnie zblizyc robie sie
wsciekla i automatycznie czuje do niego niesamowita niechec nawet jesli to
naprawde madry i wartosciowy czlowiek.... nie kocham juz napewno swojego
bylego ale nie potrafie nawet dac szansy nikomu innemu... stalam sie oschla i
oziebla nie potrafie tego zmienic... nie powiem zebym byla szczesliwa z tego
powodu !!! PROSZE doradzcie mi cos!!!!
    • agatka_to_ja Re: dlaczego nie potrafie kochac? 08.02.07, 22:12
      doradzilabym ci prace ze slownikim ortograficznym ("meszczyzna" - ło matko),
      ale nie bede wredna.
      Nie wiem, jak duzo czasu minelo od rozstania z bylym, ale albo nie "odpoczelas"
      jeszcze po bylym, moze tamta rana jest zbyt swieza, albo jest w tobie zbyt mala
      chec dania komus szansy. Trzeba chciec przelamac w sobie te złe emocje. Moze za
      malo chcesz...
      • wredna.suka Re: dlaczego nie potrafie kochac? 11.02.07, 10:26
        Bądź, bądź, nie ma litości dla ignorantów ortograficznych.
    • Gość: Lacomia Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.07, 22:12
      no to jest własnie ten ból ze przez 1 kretyna skreślasz wszystkich innych
      facetów :/ jeśli zaczyna być na poważnie z jakimś,że czujesz że ci zaczyna
      zależeć no ale ciągle masz w pamięci to co ci zrobił tamte cham,to myśle że
      warto powiedzieć o tym facetowi,że przez to jesteś taka a nie inna,bo wtedy
      będzie wiedział co jest powodem tego że jesteś oschła i jeśli mu tez będzie na
      tobie zależało to będzie wyrozumiały i będzie sie starał o to abyś z powrotem
      zaczeła ufać..no chyba że mineło za mało czasu od waszego zerwania,może po
      prostu nie jestes jeszcze gotowa na związek?
      • Gość: ania Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 00:04
        niewim ile czasu minelo od waszego rozstania ale wiem ze takie rany w sercu
        potrafia zniszczyc czlowiekowi zycie. nie spiesz sie poczekaj az trafisz na
        faceta ktory da ci poczucie bezpieczentwa...
    • Gość: lko Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 10:14
      jesli chcesz jeszcze kiedys czuc sie kochana musisz sie przelamac....
      • Gość: nati22 Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.07, 15:47
        też przeżyłam cos podobnego...ale wkrótce pojawił się ktos kto mimo ze byłam
        oschła i nie dawałam mu szans przez jakiś czas a on ciagle się starał ze wkoncu
        go pokochałam...musisz poczekac napewno znajdie się ktos komu zaufasz...pzdr
        • Gość: anka Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: *.ipt.aol.com 10.02.07, 22:06
          do wszystkiego trzeba dojrzec...

          Ja mialam tak samo, 8 miesiecy po tym jak mnie moj eks zostawil, nie umialam z zadnym innym facetem cos miec... Ale potem przyszedl ON i nagle zaufalam... Nagle sie przelamalam. Przy nim poczulam, ze znowu zyje, dal mi oparcie bezpieczenstwo, ze zapomnialam w momencie o wszystkim zlym, co mnie przez tego eks spotkalo i o tym braku ufnosci do mezczyzn. Dzis jestem (z tym nowym) juz prawie rok razem...

          Takze musi Twoj czas przyjsc. I Twoj mezczyzna. Wtedy zapomnisz o wszystkim zlym i bedziesz gotowa. Serce Ci powie ktory to a narazie nie zmuszaj sie do niczego. Powodzenia!
    • zloteslonko Re: dlaczego nie potrafie kochac? 10.02.07, 22:20
      A gdzie Ci się śpieszy?
      Masz 19 lat. Jesteś młoda, niedawno skończyłaś związek.
      Chcesz od razu zakochać się w kimś innym?
      Ja na drugą prawdziwą miłośc po zerwaniu czekałam 6 lat...
      Miłość przyjdzie nieoczekiwana.
      Nie szukaj, nie bądź nachalna. Zjawi się.
    • wredna.suka Re: dlaczego nie potrafie kochac? 11.02.07, 10:38
      Ja dochodziłam do siebie przeszło 2,5 roku.
    • Gość: Młodafoka Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: *.mpss.osi.pl 11.02.07, 14:19
      JA to mam od prawie 9 lat. Moja pierwsza miłośc była "jednostronna"....niestety...Teraz mam 25 lat, mialam tylko jeden jednoroczny zwiazek, ktory od początu był utopią, (to było rok temu)nie czułam nic, a może poprostu zastanawialm sie czy ze mną jest cos nie tak.... Teraz wiem,że wszystko jest ok. Jest facet tzn. kręci sie, ale mnie wkurza fakt, że ciagle gdzies tam jego była widnieje(nawet ją poznałam i musze przyznać , ze jest ok), i takie rzeczy.... znowu kropka..nawet nie czuje zebym sie zakochiwala. Juz nie mam w kim...
      • Gość: angela Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 22:22
        nie przejmuj sie kami jak przyjdzie pora to twoje serce znowu zacznie dla kogos
        bic..... to tylko kwestia czasu trzymaj sie:) pozdro
    • Gość: quistiska Re: dlaczego nie potrafie kochac? IP: 217.153.246.* 13.02.07, 14:16
      poczekaj, najlepszym lekarstwem jest czas. Kiedyś to wszystko Ci sie ułoży, i
      zaczniesz inaczej patrzeć na siebie i innych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja