w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki...

IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 21.04.03, 22:52
moje przyjaciolkA jest dosc ladna,zgrabna.nie ma faceta,ale podoba sie plci
przeciwnej.gdy idziemy ulica lub jestesmy w knajpie wiecej facetow zwraca na
nia uwage(ja nie narzekam,ale jednak...)gdy jestesmy wieksza grupka to wcale
mi to nie przeszkadza. gdy ona widzi wzrok tych facetow zachowuje sie
zupelnie inaczej,jest bardziej pewna siebie,idzie wyprostowana,kreci biodrami
itd.kurcze,strasznie ja lubie ale czasem mnie to wrecz wkurza!!! bo ide obok
niej jak "szara myszka".dlatego czasem wole wychodzic z "innymi"
kolezankami,wsrod ktorych ja moge sie poczuc podobnie jak ona...


    • Gość: Dagulinkova Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: *.katowice.msk.pl 24.04.03, 12:44
      jak czytam takie posty to az mnie skreca!!! ja tez mam taka sytuacje tylko ze
      stoje po drugiej stronie tego medalu. co mam niby zrobic ??? przeciez nie
      oszpece sie tylko po to aby zaskarbic sobie przyjazn kogos kto uwaza mnie za
      bardziej atrakcyjna osobe. jestes prozna, nie rozumiem co to ma wspolnego z tym
      czy ktos jest dobrym czy zlym przyjacielem. twoja przyjaciolka cieszy sie swoja
      uroda i dobrze. ty tez powinnas zadbac o swoja atrakcyjnosc i dolaczyc do jej
      szczescia. nie rozumiem takich osob jak ty...a pozniej takie jak ty
      rozpowiadaja ploty ze to te ładniejsze dziewczyny sa prozne i przez to nawet
      nie wiesz jak ciezko jest takim dziewczynom nawiazac pelne zaufania nowe
      kontakty. a to wszystko tylko dlatego ze czujesz sie brzydsza. szkodzisz nie
      tylko sobie ale głownie twojej kumpeli. zastanow sie nad tym, bo jesli wolisz
      byc z innymi osobami tylko dlatego ze czujesz sie przy nich piekniejsza to
      poprostu olej tamta dziewczyne i badz gwazda wsrod brzydkich kaczatek...
      • Gość: aga wyluzuj troche IP: *.media4.pl / 10.5.14.* 05.05.03, 11:03
        przylaczam sie do Gadulinkovej...
    • Gość: donka Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: 195.116.245.* 24.04.03, 15:42
      Ja niestety miałam ten sam problem przez co straciłam tzw "przyjaciółkę", już
      zadnej koleżance nie zaufam, zresztą nawet nie chce miec takowych. Zawiść to
      najgorsza sprawa z jaką można mieć kontakt, moja koleżanka była na mnie bez
      przerwy zła, że się komuś spodobałam a nie ona, w ogóle to narobiła mi dużo
      krzywdy. Gdy następnym razem spotkam taką osobę w ogóle nie będę chciała mieć z
      nią kontaktu. A tobie po prostu współczuje. Zapewne jest bardzo cięzko zyc w
      zazdrości i zawiści
      • Gość: **** Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 24.04.03, 19:04
        troche przykro ze zle mnie zrozumialyscie...no ale nic...
        wcale nie jestem zawistna itd.gdybym jej nie lubila to nie przyjaznilabym sie z
        nia cale liceum!!ja wcale nie narzekam na to ze nikt na mnie nie zwraca
        uwagi.wrecz czasem sa takie dni ze to ja jestem na pierwszym planie, a wtedy
        ona ma inny humor i to widac.
        jesli czulabym do niej zawisc to nie spedzalbym z nia wolnych chwil-nie
        moglabym codziennie patrzec sie na nia,myslec "ale cie nienawidze bo jestes
        ladna" a mowic slodkie rzeczy i udawac przyjacioleczke!taka nie jestem...szkoda
        ze nie zrozumialyscie mnie,ale trudno. w mailu nie da sie opisac cala sytuacja.
        bardzo lubie ta dziewczyna.i na drugi raz nie oceniajcie kogos tak ostro jak do
        konca nie wiecie,ok?bo to nie jest przyjemne.
        a chyba kazda kobieta jest zazdrosna czasem o meskie spojrzenia,nie?!
        • Gość: mess Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.03, 21:06
          Gość portalu: **** napisał(a):

          > troche przykro ze zle mnie zrozumialyscie...no ale nic...
          > wcale nie jestem zawistna itd.gdybym jej nie lubila to nie przyjaznilabym sie
          z
          >
          > nia cale liceum!!ja wcale nie narzekam na to ze nikt na mnie nie zwraca
          > uwagi.wrecz czasem sa takie dni ze to ja jestem na pierwszym planie, a wtedy
          > ona ma inny humor i to widac.
          > jesli czulabym do niej zawisc to nie spedzalbym z nia wolnych chwil-nie
          > moglabym codziennie patrzec sie na nia,myslec "ale cie nienawidze bo jestes
          > ladna" a mowic slodkie rzeczy i udawac przyjacioleczke!taka nie
          jestem...szkoda
          >
          > ze nie zrozumialyscie mnie,ale trudno. w mailu nie da sie opisac cala
          sytuacja.
          > bardzo lubie ta dziewczyna.i na drugi raz nie oceniajcie kogos tak ostro jak
          do
          >
          > konca nie wiecie,ok?bo to nie jest przyjemne.
          > a chyba kazda kobieta jest zazdrosna czasem o meskie spojrzenia,nie?!




          NO TO O CO CO CHODZIŁO?
      • Gość: annika Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: *.dial.pl 25.04.03, 13:12
        Zawsze mówi się, że ładniejsi mają lepiej. Ja jednak usłyszałam od moich
        dwóch "przyjaciółek' z tórymi się długo przyjaźniłam, że już nigdzie ze mną nie
        pójdą bo wszyscy faceci zwracają uwagę tylko na mnie. I co powiecie? Bardzo to
        miłe, nie?
    • Gość: Dagulinkova Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: silesia:* / 10.50.67.* 25.04.03, 14:30
      mowisz zebym nie oceniala sytuacji jesli nie wiem do konca jak to jest. Ale jak
      do jasnej ciasnej mam miec inne wiadomosci o tym poza tym co przekazesz w
      poscie???????????????????? wytlumacz dokladnie o co ci chodzi albo nie pisz
      wogole jesli piszesz po lebkach albo pogodz sie z tym ze jesli przekazujesz cos
      w polprawdzie to ja nie moge wiedziec ze to jest wlasnie polprawda. oooo matko
      i córko...Mysle ze tak samo malo przyjemne jest to co piszesz o swojej "
      przyjaciolce". moze dasz jej przeczytac tego posta??? jestescie wkoncu
      przyjaciolkami nie??? musisz byc wobec nie szczera!!!buahahha
      • Gość: k Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: 80.48.243.* 25.04.03, 16:10
        A ja Cie rozumiem. Zwykla zazdrość, która nie ma nic wspólnego z zawiścią.
        Zdarza się - tak samo ludzkie uczucie jak każde inne. Nie zawsze musi prowadzic
        do utraty przyjaciółki ! NIKT nie jest idealny. Jesli zawsze bylyscie piękne,
        adorowane przez mężczyzn, pewne siebie, możecie tego nie zrozumieć. Ale nie
        udawajcie świętych. Większość kobiet czasem zazdrosci tej ładniejszej. Z
        facetami problemu nie mam, lubię siebie, ale owego przykrego uczucia zdarzylo
        mi sie doświadczyc. Pare lat temu. Troche dystansu - uwierz w siebie a inni tez
        w Ciebie uwierzą :)
        • Gość: **** Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 25.04.03, 16:41
          dzieki K za te mile slowa zrozumienia;)bo po poprzednich"radach" troche glupio
          mi sie zrobilo o te osady...nie jestem zawistna i nie spowiedzialam sie
          takich "oskarzen",wrecz zalowalam ze w ogole napislam tego maila-wiec thx!
          rzeczywiscie- wiara w siebie moze naprawde duzo zmienic.
          postaram sie o wiecej pewnosci siebie:)
          pozdrawiam!
    • Gość: sexii Re: w cieniu atrakcyjniejszej przyjaciolki... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.03, 22:18
      to super miec taka przyjaciolke. idziesz z nia i kazdy facet patrzy na WAS!!!!
      nie tylko na nia. to normalne, ze widza tez Ciebie.powinnas usmiechac sie, a
      nie pokazywac, ze jestes zawistna, faceci tego nie lubia. moze nawet to Ty
      pierwsza powiesz do ktoregos "czesc", a ona niech nadal kreci tylko biodrami.
      pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja