czarne-oczka26
16.02.07, 00:13
Poznałam i spotykam się od 3 tygodni z super facetem. Inteligentny, dowcipny,
przystojny i jakiś taki bardzo konserwatywny. Na 3ciej randce byłam u
niego,zagadałam się z jego wspołlokatorami ale tak naprawde chciałam zostać u
niego na noc. I zostałam, całowaliśmy się. Leżelismy sobie grzecznie w
łóżeczku a raczej on, miziałam go, delikatnie dotykałam a on się uśmiechał.
Potem chciałam go bardziej pobudzić i zaczęłam dotykać jego fistaszka- tak on
na niego mówi. I jak myslałam że to już, ze zaczniemy się kochać to on mi
przerwał i powiedział że nie interesuje go sportsex i nie lubi szybkich
znajomości. Nie wiedziałam czy zapaść się pod ziemię czy uciekać. Zostałam bo
myślałam ze droczy się ze mną a ja miałam taką na niego ochotę i ......poźniej
jeszcze raz spróbowałam i nic. Wszystko ma sprawne i całkiem niezłej
wielkości i teraz nie wiem co o tym myśleć. Po tej nocy były poźniej wspolne
wyjscia z jego znajomymi. Poznalam jego 2-byłe przypadkiem. Ostatnio pytałam
go ile miał juz kobiet to mi odpowiedział tak- ja ciebie nie pytam ilu było
przede mną,wiec ty nie pytaj mnie ile miałem. Czuję mocno ze było ich raczej
dużo. Zakochałam się a on zachowuje się tak jakby ciągle mnie badał czy jestem
odpowiednia. Mówi mi że sex to tylko po ślubie itd. Jak mam go rozgryźć. Na
pierwszej i drugiej randce miałam niezły dekolt ;D a on nic, nie interesowało
go to. Tylko rozmowa, jest piekielnie inteligentny i ma tyle tajemnic.
Ostatnio dowiedziałam się ze był zołnierzem w ONZ w Syrji, potem że mieszkał
w Norwegii 2 lata i uprawia sporty extremalne a ja już nie mam sił.Wiem też
że należy do koscioła jakichś lefebryztów czy tradycjonalistów.Czy to ma
wpływna niego? Czuję że on jest tym właściwym, mija 3 tyg ja mam tak ochote
na niego. Pomóżcie