rzenus
16.02.07, 17:44
Wytlumaczcie mi to!Ja siebie nie rozumiem .Poznalam super chlopaka, nie
chodzi o wyglad tylko o charakter, przynajmniej tak mi sie
wydawalo.Dostawalam od niego codziennie po rozy, byl na kazde moje skinienie
palcem, pisal mi setki smsow, mowil do mnie "moja przyszla zono",
przedstawial mnie swoim kolegom jak swoja przyszla.., koledzy jego mnie
lubili, denerwowal sie przy mnie czesto, nie wiedzial jak sie zachowac mimo,
ze ma 30 lat, powatarzal, ze zrobi dla mnie wszystko,dostawalam prezenty ,
ktorych i tak nie chcialam przyjmowac, wczoraj nawet mi powedzial, ze
chcialbym ,abym byla w ciazy, jak sie klucimy to on stwierdzil, ze nie byl by
smutny jak bym wpadla.A mnie to wszystko meczy i denerwuje czasami!Nie wiem
czemu!Wytlumaczcie mi to?Moze to dlatego, ze bardzo cierpialam i chyba
cierpie po swoim ostatnim rozstaniu z chlopakiem, ale tamten byl chamem, a
tutaj to poprstu na rekach mnie nosi facet, a mozna powiedziec, ze nosil do
przedczoraj.Jeden kolega powedzail mu ,zeby za mna tak nie latal, a ja mu na
to, ze a sie z tym nie zgadzam i , ze chamstwa i olewki nie zniese.Wczoraj
(bo pojechalam z nim na pare dni do niemiec) caly dzien mial mnie w dupie,
wogole jakos specjalnie sie mna nie intersowal co robie, a ja wogole nie
mialam sie gdzie podzaic, jak on cos robil z tym swoim nowym samochodem ,caly
czas wyganial mnie do domu, zebym tak nie stala bezsensowanie, a ja tam
przeciez nikoggo nie znam.Bylo mi przykro cholernie przykro i mu o tym
powedzialam, a on na to , ze mi si wydaje, ze on myslal , ze chyba lapiej jak
posiedze przed telewizorem w domu niz bede sie patrzec jak on cos
naprawia.Powiedzialam, ze nie wiem czy chce z nim byc, a on sie wkurzyl
strasznie, jakies chamskie odzwyki z stylu, zebym sie nie matrwila, ze
zawiezie mnie spowrotem do Polski i takie tam.Najgorzej bylo chyba w
samochodzie.Powiedzialam mu ,ze jest dziwny i woogle dziwny jest z nim sex
(zadko mu staje i takie tam) i chyba wogole nie ma spermy i dziwne miny robi
jak sie kochamy, bo naprawde sie wystraszylam.Jak on sie ze mna kocha to
zachowuje sie jak zboczeniec i strasznie sie go boje, ma taki straszny wyraz
twarzy, boje sie cholera.Wtedy on zaczol mnie obrazac, wytykac moje wady,
nasmiewac sie ze mnie , ja nic nie mowilam.Stalismy tak na granicy i tylko
zatykalam uszy bo normalnie nie moglam zniesc tego co on do mnie
mowi.Zaczelam sciagac branzoletke ktora od niego dostalam, bo zapytal sie ile
ma mi zaplacic za czas, ktory z nim spedzilam.On zaczol mnie szarpac, zeby
nie sicgala branzoletki, celnicy sie nam nie patrzyli, zaczol mowic, ze
zaluje ze zle zainwestowal uczucia i takie tam.Caly czas mnie obrazal, ja
stwierdzilam ,ze dowalilam na poczatku wiec sie nie odzywalam, no tylko raz
mi lzy mimowolnie splynely po twarzy, bo powiedzial ze jestem zakompleksiona,
zaczol obrazac moja urode, moj przyeszly zwiazek,a puzniej mowil ze zrobi dla
mnie wszytko, ze mnie kocha.Nie wiem co myslec.Dzisaj tez byl taki
dziwny.Boje sie.Moze tak przez ta swoja ozieblosc sprawilam ,ze sie tak
zochowal.Nie chce mu ufac, cos mnie w nim przeraza.Czemu on mnie tak zyzywal?
Wiem ,ze troche mu pojechalam ,ze nie az tak , nigdy bym mu nie powedzialam
takich przkrych rzeczy.Mam ochote wylaczyc komorke na pare dni.Co o tym
myslicie?Poprostu chamsko sie czuje. Czuje sie jak nic jak sie z nim widze
od wczoraj.Moze on wziol sobie do serca slowa jego kolegi?Ale ja poprstu nie
wiem co myslec jeszcze przedwczoraj zrobilam to z nim bez kondona bo tak mne
przekonywal, a teraz co?On mnie potraktowal jak scierwo.Ja sie boje go
zostawic , bo w sumie moge miec jego dziecko.Nie wiem co myslec?Doradzcie mi
konkretnie.Aha jeszcze cos, dzisiaj z nim pojechalam po postinor
(antykoncepcja po) a on na to ,ze i tak sie nie spuscil czy to jest koneiczne
i czy tragedia by sie stala, jakbym miala dziecko przeciez ma 23 lata, on juz
jedno ma.Ja mu na to ze studia i takie tam.On sie nawet nie interesuje jakie
ja srodki anty zazywam.Potrafi kupic mi drogie perfumy ale jak dzisaj bylam u
lekaza zeby wypisal mi recepte na postinor (zaplacilam 70 zl) nastepnie za
sam postino 75 zl , a on nawet nie zainteresowal sie, zeby mi dolozyc do
tego.Nawet nie spytal czy czegos potrzebuje.Boje sie ,ze on sie mna
bawil.Doradzcie mi cos plisss