odrzucanie kolejnych spotkań-randek

21.02.07, 20:41
po pierwszym spotkaniu z pewną dziewczyną, wydawało mi się że może coś z tego
będzie, po drugim spotkaniu a raczej w trakcie uświadomiłem sobie ze jednak
nie pasujemy do siebie. Posiedzieliśmy pogadaliśmy itd. ogólnie rzecz biorąc
jak z koleżanką. I od tego spotkania minęły 4 dni i jestem nękany telefonami,
smsami, datami następnego spotkania. Próbuje jakoś delikatnie dziewczynie dac
do zrozumienia że nic tego. Mówię jej ze pracuje do pozna albo ze mam projekt
do zrobienia do końca tygodnia i nie dam rady i ze pewnie w następnym też nie.
Ona nie daje mi jednak spokoju. Wymawianie się brakiem czasu z powodzeniem
wykorzystywałem wcześniej i większość kobiet po dość krótkim czasie rozumiała
o co chodzi , tutaj jednak to nie skutkuje. Jak dać delikatnie do zrozumienia
kobiecie że nic z tego nie będzie,
    • Gość: kali Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek IP: *.ztpnet.pl 21.02.07, 20:47
      Zapros ja na kolacje ze sniadaniem.
      • chasseur odrzucanie kolejnych spotkań-randek 21.02.07, 20:55
        tak szczerze mówiąc to na 90% wierze ze się zgodzi na taką kolację-ze
        sniadaniem. Chyba ze powiem to wprost, to moze uzna mnie za meską swinię i
        faktycznie odechce się jej. Przetestuje to
    • Gość: xxx Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek IP: *.it-net.pl 21.02.07, 21:07
      Ups to już wiem o co chodziło mojemu przyszłemu, też ciągle nie miał dla mnie
      czsu:/ normalnie nie domyśliłam się bo faktycznie ciągle pracuje...spotykamy się
      rzadziej, ale jednak spotykamy właściwie na porządny sex:) a potem dłuższa
      przerwa, aż następne spotkanko..Mi to odpowiada,jemu chyba też bo już nie
      wymawia się brakiem czasu tylko mi daje znać kiedy go ma... Powiedz jej
      wprost,że nie jesteś nią zainteresowany, bo jak piszesz "Próbuje jakoś
      delikatnie dziewczynie dać do zrozumienia że nic tego". Do niektórych kobiet
      trzeba walić prosto z mostu bo jednak dajesz jej jakieś nadzieje.
    • agatka_to_ja Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek 21.02.07, 21:32
      Wrrrrrrrrrr... jakie to żenujące, kiedy kobieta narzuca sie facetowi. Nigdy w
      zyciu nie nekalabym jakiegos swiezo poznanego faceta smsami,
      telefonami..zenada..

      Moja rada: kiedy kolejny raz zadzwoni powiedz, ze nie masz czasu i nie bedziesz
      mial .. juz nigdy.. moze zrozumie.. bo albo jest jakas zdesperowana albo
      glupia, skoro do tej poray nie zajarzyla, ze nie jestes zainteresowana.
      • agatka_to_ja Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek 21.02.07, 22:17
        .. zainteresowany...
    • e1982 Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek 21.02.07, 22:12
      moze napisz jej po prostu, że lubisz ją jako koleżankę, ale nic więcej z Twojej
      strony nie będzie...
      Wiesz, jeśli dziewczyna się aż tak zadurzyła..to może chwyta się wszystkiego,
      aby się z Tobą spotkać..?
    • czerwona_truskawka Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek 21.02.07, 22:35
      powiedz ze poznałes juz kogos innego, wiec jestes zajety
      • Gość: may Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek IP: *.zegrze.maverick.com.pl 21.02.07, 22:49
        hmm a mnie się wydaje, ze najprosciej zamiast wygodnie milczec i zwodzić
        wypadałoby dziewczynę uświadomić.
        Skoro spotkales sie drugi raz , to znaczy ,ze miales na to ochote i jej to
        pokazales spotykajac sie z nią.. czyz nie? dałeś tym samym znak.. ze mzoe bedzie
        i 3 spotkanie. roznie to bywa. Ja ostatnio mialam podobnie.. ironia losu, mialam
        wrazenie ,ze jestem podobna do dziewczyny o ktorej piszecie..ale nie.. facet sam
        kusił, pisał, mowil, zparaszal na kawe... teraz się nie odzywa.. Odsuwam sie na
        bok bo nie lubię byc akwizytorem! Domyslam sie ,ze piszac 1 smsa i 2 maile w
        ciagu 4 dni to mzoe dla niektorych za duzo... moim zdaniem - nie!
        Dlatego skoro spotkales sie nei raz, a dwa, daj dziewczynie JASNO do
        zrozumienia, NIE jestem Toba zainteresowany tak jakbys chciala i nei moge
        poswiecic naleznej Ci uwagi w taki sposob jakbys tego oczekiwała.. i tyle..!

        Pozdrawiam :)
    • Gość: may Do Łowcy;) odrzucanie kolejnych spotkań-randek IP: *.zegrze.maverick.com.pl 21.02.07, 23:03
      jesteś pewien ,że sie nie znamy;) ?

      to by była komedia...
      • crunch4 Re: Do Łowcy;) odrzucanie kolejnych spotkań-rand 22.02.07, 05:13
        taki z ciebie tchorz nawet nie umiesz powiedziec prawdy
        • Gość: may Re: Do Łowcy;) odrzucanie kolejnych spotkań-rand IP: *.zegrze.maverick.com.pl 22.02.07, 07:55
          a do kogo to było Crunch? mam nadzieje, ze nie mnie tyczy się ta uwaga;))
          OK ide zdobywać świat i walczyć z bezrobociem! 3majcie kciuki!
          A randki? Phiiii mam teraz ważniejsze sprawy na głowie niż jakiś niepewney swego
          facet, który nei ma wsytarczajaca odwagi by móc sam się uszcześliwiać!

          Regards
          • crunch4 Re: Do Łowcy;) odrzucanie kolejnych spotkań-rand 22.02.07, 10:02
            nie do ciebie, do autora watku a ty daj kopa temu swemu i nie czekaj bo szkoda
            czasu i nerwow na takich.
            • Gość: may Re: Do Łowcy;) odrzucanie kolejnych spotkań-rand IP: *.zegrze.maverick.com.pl 22.02.07, 11:07
              Dokładnie!!!
              Nie można pozwolić drugiej osobie dawać się wodzić za nos, a potem jeszcze
              słuchać ,że to ze mną coś jest nei tak! Jestem wartościową kobietą, wiem czego
              chcę i idę po to, nie potzrebuję kogoś kto ciagle się waha , dywaguje i ma
              więcej wątpliwości niż daltonista na przejsciu dla pieszych!

              Paa
    • Gość: may Re: odrzucanie kolejnych spotkań-randek IP: *.zegrze.maverick.com.pl 22.02.07, 16:03
      hehe no prosze nei odzywa się ... ale sądze, że jednak się nei znamy z Łowcą...
      w końcu do namolnych nie należę ani też ów facet chyba tak niepowaznyi niepewny
      siebie jest nie jest by pytać rad na forum...

      a zresztą co to za łowca skoro boi się konfrontacji?
      chyba jakiś kanarek co na muszki poluje :PPP
      • chasseur kanarek źle trafił 22.02.07, 20:41
        aż takich dylematow to ja nie miałem, chciałem tylko poznać wasze opinie. A poza
        tym wsypa na całego, powiedziałem wprost dziewczynie ze nie jestem
        zainteresowany i spoko, ale tego samego dnia zart koleżanki,na przystanku
        rzuciła mi się na szyję a ja tak jakoś dziwnie wyszło ze musiałem trzymać ją za
        pupę, No i wtedy jeszcze ta dziewczyna ktorej powiedziałem nie zobaczyła nas.
        Mina jej bezcenna. Dziewczyny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja