Dodaj do ulubionych

mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazetkach

22.02.07, 20:49
do obu przedstawicieli plci, i tej pieknej i tej brzydkiej...
rozchodzi sie o to,ze drogie panie przykro mi ale nie badzcie naiwne, wydaje
mi sie ze kazdy facet czasem(a moze i czesciej) oglada np w internecie
panienki, gazetki typu ckm,playboy.
moj tak.
czy mam prawo byc zla, ma prawo byc mi przykro ze patrzy na inne panny?
czy moze to normalne, naturalne?
bo wydaje mi sie, ze nawet kiedy jakis facet sie do tego nie przyznaje to i
tak to robi. i ze nie wynika to z tego,ze nie pociaga go wlasna kobieta ale
po prostu z ciekawosci no i co tu duzo ukrywac, lubi zawiesic oko na czyms
ladnym, atrakcyjnym, ponetnym.
no i co o tyym myslicie? bradzo zalezy mi na opiniach zarowno kobiet jak i
mezczyzn..moze na ich szczegolnie.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • joasia_85 Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet 22.02.07, 22:13
      hmm...kurcze ciężko jednoznacznie określić się w tym temacie. Nie od dziś
      wiadomo, że to co zakazane kusi. Ja osobiście nigdy nie rozmawiałam z moim
      facetem na ten temat i chyba wolę nie znać prawdy...Coprawda nigdy nie
      zauważyłam, żeby oglądał się za jakąś panną w moim towarzystwie, choć
      niejednokrotnie z czystej ciekawości sprawdzałam to:)może podobnie jest z tymi
      pismami i netem - wierzę w to!No i nie ukrywajmy, że faceci są
      wzrokowcami...wydaje mi się, że jakieś minimum w tek kwestii można im wybaczyć,
      choć całkowia abstynencja bardzo mile widziana.
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 13:50
      Oczywiście, że faceci oglądają kobiece ciała w internecie, w gazetach, na
      ulicach, w swoim miejscu pracy.. :] To leży w naszej naturze i jest tak samo
      naturalne jak oddawanie moczu.. :] Co więcej, wszelkie Wasze rozważania na ten
      temat możecie śmiało zastapić przez ten równoważnik ( "oddawanie moczu" ).. :]

      Przykład:

      Kobieta pyta: "Czy fakt, że mój facet ogląda zdjęcia kobiet w internecie
      świadczy o tym, że mnie zdradza, albo o tym, że jestem dla Niego nieatrakcyjna?"..

      Przekształcamy to zdanie do postaci: "Czy fakt, że mój facet oddaje mocz
      świadczy o tym, że mnie zdradza, albo o tym, że jestem dla Niego nieatrakcyjna?"..

      Tym razem wyciągamy MĄDRE wnioski płynące z przekształconego zdania i nie
      zatruwamy więcej życia i Sobie i, przede wszystkim, Jemu.. :D

      Mam nadzieję, że podany przeze mnie przykład jest na tyle dobitny i na tyle
      obrazowy, że przynajmniej część kobiet znajdzie sobie inny aspekt codziennego
      życia idealnie nadający się do szukania dziury w całym, czyli czegoś, bez czego
      kobiety żyć nie potrafią.. :D ( <złośliwy> )

      PS: Zauważcie, że ten równoważnik jest bardzo uniwersalny.. Na przykład: "Czy
      mam wierzyć facetowi, który mówi, że w ogóle "nie oddaje moczu"..?".. :D Polecam
      się dobitnie zastanowić nad błyskotliwością tegoż "podstawienia" ( "oglądanie
      zdjęć innych kobiet" = "oddawanie moczu" ).. :D
          • Gość: wyt Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:27
            porownanie iscie zalosne i szowinistyczne, tak mowic moga tylko ci, ktorzy nie
            licza sie ze zdaniem swoich kobiet. Co bys powiedzial kobiecie, ktorej jest
            smutno i placze po katach z powodu, ze ogladaz gole cipki i cycki? zeby sie nie
            przejmowala, bo to tak, jakby plakala z powodu robienia przez ciebie kupy? nie
            badz koles tak plytki i egoistyczny - chociaz rozumiem, ze egoizm u facetow to
            bardzo rozbudowana cecha.
            • Gość: kali Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.ztpnet.pl 25.02.07, 22:57
              > licza sie ze zdaniem swoich kobiet. Co bys powiedzial kobiecie, ktorej jest
              > smutno i placze po katach z powodu, ze ogladaz gole cipki i cycki? zeby sie nie
              > przejmowala, bo to tak, jakby plakala z powodu robienia przez ciebie kupy? nie

              Nie powiedzialbym tak. To Ty masz sobie odpowiedziec na to pytanie z sikaniem.
              Porownanie jest trafne. No, ale przeciez jestes dziewczyna i wiesz lepiej od
              faceta co on mysli.

              > badz koles tak plytki i egoistyczny - chociaz rozumiem, ze egoizm u facetow to
              > bardzo rozbudowana cecha.

              Nie badz ograniczona. Przeczytaj jeszcze kilka razy posta Pana Dobrej Rady i
              przemysl co tam jest napisane.
                  • Gość: Pan Dobra Rada Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 00:04
                    No i pewnie tym się różnimy, że Ty się nad istotą słowa "facet" musisz
                    zastanawiać - ja nie, bo nie mam najmniejszych powodów, żeby sądzić inaczej.. :]
                    Dlaczego..? :] To bardzo proste.. :] Kobiety same mnie w tym uświadamiają.. :]

                    Co do pani "wyt".. Pytanie było skierowane między innymi do Panów, nawiasem
                    mówiąc odpowiedziałem na posta'a proszącego o męską wypowiedź, co też uprzejmie
                    uczyniłem.. Nie podoba Ci się męskie spojrzenie - trudno.. Ale taka jest
                    prawda.. Dla Facetów ( przez duże "f" ) "chęć", czy "skłonność" do oglądania i
                    podziwiania kobiecego ciała jest tak naturalna jak realizacja własnych potrzeb
                    fizjologicznych i tego NICZYM nie zmienisz.. Uważasz, że to szowinistyczne.. A
                    JA SIĘ PYTAM.. NA JAKIEJ PODSTAWIE?!?!?! CZEGO TY OCZEKUJESZ?!?!?! ŻE FACET
                    ZMIENI SWOJĄ NATURĘ NA TWOJE ŻĄDANIE?!?!?! No proszę Cię, wykaż odrobinę dobrej
                    woli i zamiast dać się ponosić kolejnym falom estrogenu, polecam uruchomić szare
                    komórki, one sobie świetnie radzą z myśleniem i abstrakcyjnymi problemami.. :]
                    Czy tak trudno zrozumieć, że dla przeciętnego mężczyzny oglądanie kobiet w
                    negliżu KOMPLETNIE NICZEGO NIE OZNACZA I NIE JEST Z NICZYM GŁĘBSZYM
                    POWIĄZANE..?!?!?! To taki odruch na najniższym poziomie męskiej podświadomości..
                    Mężczyzna widzi w pobliżu kobietę w negliżu to się Jej przygląda, jeżeli
                    oczywiście jest czemu.. To tak jak oglądać piękny obraz.. Słuchać pięknej
                    muzyki.. Czy sam fakt podziwiania piękna MUSI świadczyć o zdradzie?!?!?! Czy to,
                    że na przykład, mężczyzna uwielbia słuchać jakiejś piosenkarki, a jego kobieta
                    nie potrafi ( nie daj Boże ) śpiewać, świadczy o tym, że zdradza z Nią swoją
                    kobietę..?!?!?! Idąc kobiecym tokiem rozumowania - Z PEWNOŚCIĄ!!!!.. :/ No jak
                    się nie wściekać, kiedy kobiety wyciągają TAK GŁUPIE ( tym razem bez zbędnych
                    uprzejmości ) wnioski..?!?!?! No jak?!?!?! No nie da się.. Na dodatek, kiedy
                    ktoś ( na przykład ja ) próbuje im wytłumaczyć W JAK KOLOSALNYM są błędzie -
                    krytykują go przeklinając od szowinistów i zwyzywają go od facetów, którzy
                    swoich kobiet nie szanują, nie zaspokajają, nie dają szczęścia, za to karzą,
                    biją i są dla nich zwykłymi sku..el*$&!!!!.. :[ <wnerwiony> Myślcie tak dalej
                    moje drogie "panie".. Żyjcie sobie w swoim wyimaginowanym świecie bez krzty
                    logiki i zaprzątajcie swoje głowy głupotami, skoro TAK BARDZO tego chcecie..
                    Byle byście pod koniec życia nie dowiedziały się przypadkiem, że MYŚLENIE NIE
                    BOLI! WASZ WYBÓR!
                • selan Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet 26.02.07, 00:21
                  Według mnie Pan Dobra Rada (ukłony) ma świętą rację. W dodatku układa swoje
                  przemyślenia w sensowne, łatwe do zrozumienia zdania. Porównanie z oddawaniem
                  moczu było co prawda dość drastyczne, ale też (moim zdaniem) doskonale oddające
                  stan rzeczy.

                  >albo - ze ma nad wyraz tolerancyjna
                  dziewczyne ktora sama mu ckmy kupuje ;]

                  Ojejku, toż to ona jakaś spaczona zapewne jest!
              • aniiatka Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet 26.02.07, 10:34
                Pan dobra rada ma rację, tylko wy to źle rozumiecie. To że porównał ogladanie
                lasek do sikania miało na celu zobrazowanie wam jak nieistotne sa dla nich te
                widoki, leży to w ich naturze, tak jak i czynnosc oddawania moczu :] Taki mają
                mechanizm, ale on nic nie znaczy!! Jeśli np oglądają się za inną to dlatego że
                zwraca uwagę, ty bys się nie obejżała za wyzywająco ubraną panna? Myśle ze tak -
                bo zwraca ona uwagę. Każdy człowiek lubi oglądać ładne, atrakcyjne i miłe dla
                oka rzeczy, więc siłą rzeczy i kobiety.
                Gorzej jednak jak owy pan gapi sie na taką wulgarnie ubrana panne i marzy o
                wyru..i.u jej w tej sekundzie bo ma zaje.bista dupe, na myśl o czymś takim
                robi mi się niedobrze, w związku z tym dobrze ze nie można znać ich myśli :] Ale
                jeśli patrzy na taką i pomyśli ze jest ładna, atrakcyjna, fajnie sobie popatrzeć
                i koniec tematu to nie ma dla mnie problemu. Bo sama także potrafie docenic i
                przyznac że tak "ona jest świetna".
                Tak więc w większości panowie ogladają baby bo to lezy w ich podświadomości i
                naturze, to wszystko, często nic nie znaczącego a dla was często będacego
                powodem do obrazania się, awanturowania i przeżywania.
    • Gość: monika no jasne że oglądają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 11:11
      jedni częściej inni rzadziej, ale wszyscy oglądają- i nie uwierzę że jest
      inaczej. poza tym ja tez lubie popatrzec na piekne i zgrabne kobiety.
      jestem straszna zazdrosnicą i dobrze, że mój mąz robi to bardzo rzadko ale
      robi!(kiedys go przyłapałam jak tak przypadkiem mu sie na takowy kanał w tv
      przełączyło).
      • villa-cola Re: no jasne że oglądają 28.02.07, 11:14
        hehe
        robia to..
        jasna sparwa
        tylko, ze ja np, przyzanje sie bez bicia, ze jestem piekielnie zazdrosna i boje
        sie, ze on wtedy mysli 'łał! ale cialo, moja dziewczyna takiego nie ma...szkoda..'
        chcialabym wiedziec co oni wtedy mysla... chyba ze lepiej nie wiedziec ;P
        • Gość: monika Re: no jasne że oglądają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 14:36
          ja mam to samo, zawsze sobie cos głupiego myślę. ale może oni wcale nie sa tacy
          źli jak myslimy. chyba wyobrażasz sobie moją furie jak zobaczyłam owe gołe
          panie na ekranie. wrrr do tej pory mu dogaduje. np ide do wanny i pytam "to co
          teraz pooglądasz sobie panie?" od tego czasu troche wyluzowałam z moimi
          zazdrościami.
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: no jasne że oglądają IP: *.chello.pl 28.02.07, 15:00
          Hehe, wzniosę się na wyżyny swojego kolokwializmu i opiszę dokładnie, co sobie
          wtedy mężczyźni myślą.. :] :P Oczywiście bardzo upraszczam tę sytuację, ale nie
          ma się co oszukiwać - sytuacje, które do tego modelu nie pasują, są marginalne..
          ;) A więc.. :] Kiedy mężczyzna widzi pikantną scenę na przypadkowo lub
          nieprzypadkowo ( :P ) włączonym kanale erotycznym, na którym to widzi atrakcyjną
          kobietę w negliżu, przygląda się, uśmiecha i mówi sam do siebie: "Ech.. No
          całkiem fajna du*&.. :D".. , po czym prędko przełącza Eurosport, bo przypomniał
          sobie o trwającym meczu.. :D:D:D ;) Mniej więcej tak jest to dla Nas "istotne"..
          ;) :P Zresztą.. Kobiety troszkę odwracają kota ogonem.. :] Dlaczego..? :] Hmm..
          Bo czymże różni się "oglądanie roznegliżowanych panienek" od rozmyślań o
          romantycznej kolacji z Brad'em Pitt'em.. :] Ano właśnie.. :] W istocie sprawy
          nie różni się niczym.. :] Ale o tym kobiety nie mówią.. :] Bo przecież nie myślą
          o Nim w kategoriach erotycznych ( swoją drogą bardzo często jednak myślą, ale
          pominę ten wątek.. :) ), więc nie ma problemu, tak..? No właśnie jest.. :] Bo TO
          jest to, czego boja się kobiety z Naszej strony, a mianowicie zaangażowania
          emocjonalnego we własne fantazje.. :] Problem polega na tym, że od "oglądania
          panienek" do męskich fantazji droga wielce daleka.. ;) Zresztą.. Mężczyźni
          traktują seks przedmiotowo.. :] Bardziej martwiłbym się na Waszym miejscu, kiedy
          mężczyzna często ogląda zdjęcia TEJ SAMEJ kobiety, na dodatek zdjęcia ubrane,
          eleganckie, piękne.. :] To świadczy o jakiejś formie zaangażowania.. Oglądanie
          ostrych, co bardziej wyuzdanych pornosów ma na celu albo rozładowanie napięcia,
          albo zaspokojenie potrzeb wzrokowo-psychiczno-okołonarządowych ( :P - nie
          potrafię tego określić.. :P ), ALBO ZWYKŁEJ CIEKAWOŚCI.. :P Nic więcej.. ;) To
          tak jak z czekoladą.. Masz ochotę na coś słodkiego - idziesz po czekoladę.. Czy
          to oznacza, że myślisz bezustannie o TEJ JEDNEJ JEDYNEJ TABLICZCE O UNIKALNYM
          KODZIE KRESKOWYM..? :P No nie.. ;) W ogóle Cię nie interesuje, co to za
          konkretna tabliczka - interesuje Cię materiał, jaki dostarcza Twojemu
          organizmowi - czekolada.. ;) I tak jest z oglądaniem panienek.. Nie interesuje
          Nas panienka - interesuje nas SEX, czyli materiał, który ta panienka nam
          dostarcza.. ;) Ech, mam nadzieję, że wyjaśniłem to dość łopatologicznie.. ;) :P
          ( jak zwykle.. :P ;) )
        • Gość: mulat Re: no jasne że oglądają IP: *.netcontrol.pl 28.02.07, 16:33
          A ja sie z Wami drogie Panie nie zgodze. Nie jest prawda jakoby kazdy facet 'ogladal sie' za innymi dziewczynami. Jestem od ponad roku w szczesliwym zwiazku i jakos 'nie ciagnie mnie' by idac po ulicy obejrzec sie za jakas dziewczyna w mini spodniczce. Po prostu nie mam takiej potrzeby... i tyle:) Wiec nie generalizujmy bo owo 'zainteresowanie "zakazanym owocem" ' wcale nie jest regula:P
              • Gość: Pan Dobra Rada Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady IP: *.ds14.agh.edu.pl 28.02.07, 19:06
                Hahaha.. :D Chętnie bym odpowiedział na Twoje pytanie, ale to pytanie jest
                pozbawione jakiegokolwiek sensu.. xD ;) Na Twoim przykładzie widać, jak trudno
                jest wytłumaczyć kobiecie męski punkt widzenia.. ;) :P Powiem tak.. Rozumiem, że
                to pytanie miało być skrótem myślowym pytania w stylu: "Co byś zrobił, gdyby się
                okazało, że kobieta, którą poderwałeś, a na którą masz ochotę, kompletnie nie ma
                ochoty do "zabawy" mając wszelkie do niej predyspozycje..?" ;) Otóż.. Muszę Ci
                coś wyjaśnić.. ;) ( dla tych, którzy oswoili się z moimi poglądami na sprawy
                damsko-męskie nie będzie to zaskoczenie.. ;) ) Nie mógł bym być z kobietą, która
                jest w sprawach o naturze seksualnej wstrzemięźliwa, bądź mało otwarta.. ;)
                Dlaczego..? To bardzo proste.. ;) Dlatego, że moje pragnienia w dużej mierze
                właśnie o tę sferę się ocierają.. ;) Powiem więcej.. Mam taką "teorię choinki"..
                :] Prezencja partnerki jest dla mnie sprawą bardzo istotną, nigdy tego nie
                ukrywałem.. ;) ALE gdybym chciał mieć w domu ozdobę, z którą nie mogę ani
                porozmawiać, ani się z nią pobawić, kupiłbym sobie choinkę.. Też ładnie w domu
                wygląda.. :D ;) A PONIEWAŻ UWAŻAM, ŻE W ZWIĄZKU NALEŻY BYĆ SWEGO RODZAJU EGOISTĄ
                ( TO ZNACZY DBAĆ O ZASPOKOJENIE WŁASNYCH PRAGNIEŃ, BO TYLKO WTEDY TAKI ZWIĄZEK
                MA PRZYSZŁOŚĆ ), W PRZYPADKU GDYBY KOBIETA NIE ZASPOKAJAŁA MOICH POTRZEB
                SEKSUALNYCH PO PROSTU BYM OD NIEJ ODSZEDŁ.. :] Dlaczego..? To jest jeszcze
                prostsze.. Bo wiedziałbym, że nie o to mi życiu chodziło.. :] Co więcej.. Nie
                byłbym wcale szowinistą jak mniemasz, ale człowiekiem, który taką kobietę
                właśnie szanuje, bo lepiej jest kobietę zostawić, niż zdradzać po kątach.. :] A
                teraz weź sobie wbij w głowę jak bardzo się mylisz w stosunku do mojej osoby..
                :] Powodzenia.. :] :*
                • Gość: wyt Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 19:19
                  czy mi sie wydaje czy ty wogole nie zrozumiales pytania?? normalnie jestem w
                  szoku, pytanie bylo oczywiste i proste... chodzilo w nim o zwiazek z kobieta,
                  ktora bys kochal ale ktora by nie akceptowala ogladania innych golych bab - a
                  nie panienke na jedna noc (jaki skrot myslowy ?? myslowo to ty splycasz, a
                  raczej nie myslowo a emocjonalnie, czy z twoim rozwojem emocjonalnym wszystko
                  ok ??), po drugie nie mowie, ze kobieta bylaby niedotykalska wieczna dziewica -
                  spelnialaby zachcianki - no wlasnie - ona by spelniala a nie pornole - nie ma
                  sensu takiemu facetowi niczego tlumaczyc, ale w sumie o to mi chodzilo - dla
                  ukochanej kobiety nie bylbys w stanie zrezygnowac z golych panienek, a to o
                  tobie juz duzo mowi.
                  • selan Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady 28.02.07, 20:08
                    > spelnialaby zachcianki - no wlasnie - ona by spelniala a nie pornole

                    Tak? A znajdź mi proszę bardzo kobietę, która spełnia zachcianki (wliczając w to
                    zabawy oralne, analne i co tam sobie jeszcze można chcieć) a jednocześnie nie
                    akceptuje pornoli? Kobieta "spełniająca zachcianki" z własnej nieprzymuszonej
                    woli to kobieta, która wie co dobre :)
                      • selan Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady 28.02.07, 20:33
                        Tu nie chodzi o sam anal, tylko o pozytywne nastawienie do seksu i chęć czerpnia
                        z niego przyjemności na najprzeróżniejsze sposoby. Ponawiam swoją prośbę, znajdź
                        mi kobietę pozytywnie zakręconą i otwartą w sprawach seksu, pałającą odrazą do
                        pornoli.
                        Ps... Selan to kobiece imię.
                        • Gość: Pan Dobra Rada Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady IP: *.ds14.agh.edu.pl 28.02.07, 20:53
                          Powiem coś bardzo "niepoprawnego politycznie".. :] Mnie się przede wszystkim
                          wydaje, że cała ta sprawa z pornolami jest problemem tylko i wyłącznie w gestii
                          kobiet z kompleksami.. ;) Kobieta pewna swojego ciała i swoich umiejętności nie
                          ma się czego bać.. :] A jeżeli ktoś nie jest ze swojego ciała czy umiejętności
                          zadowolony, to polecam się ruszyć z domu i coś ze sobą zrobić, tudzież się
                          czegoś nauczyć, bądź wreszcie przełamać, a nie biadolić o złudnym wpływie
                          pornoli na męską psychikę.. :] Ja rozumiem, że kobiety bardzo często
                          usprawiedliwiają swoje lenistwo i brak działania z własnej strony przez problemy
                          natury moralnej, ale jak zawsze, problemy należy rozwiązywać u podstaw, a
                          podstawą problemu na ogół jesteśmy my sami.. :] ;) Warto tam poszukać
                          odpowiedzi.. ;)
                        • Gość: someone Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady IP: 195.136.99.* 28.03.07, 16:29
                          po części zgadzam się z selan, kobiecie,
                          która lubi być aktywna seksualnie, ogólnie lubi
                          się "wyładować", na pewn łatwiej zrozumieć
                          potrzebę faceta, jego pociąg do oglądania pornoli,
                          tak jak pociąg kobiet np. do czytania gorących
                          fragmentów książki, czy artykułów w internecie...

                          choć z drugiej strony trudno się większości kobiet dziwić,
                          że im nie odpowiadają nocne zajęcia jej faceta,
                          czy że są zazdrosne.
                          w końcu może sobie pomyśleć, że sama mu nie "wystarcza"...

                          według mnie facet może sobie oglądać kiedy chce jak jest samotny,
                          ale jakby już był ze mną, to wolałabym, żeby zamiast siedzenia
                          po nocach na necie, spędzał aktywnie czas ze mną;P
                  • Gość: Pan Dobra Rada Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady IP: *.ds14.agh.edu.pl 28.02.07, 20:47
                    Hmm.. Faktycznie źle przeczytałem pytanie.. :/ Przyznaję i przepraszam.. :/ A
                    więc.. Przede wszystkim chcę coś wyjaśnić.. Nie miałem na myśli "czochrania
                    bobra przy cyckach Pameli Anderson".. "Oglądanie panienek" nie jest równoznaczne
                    z masturbacją przy tychże zdjęciach.. ;) STRASZNIE to spłyciłaś.. ;) Swoją drogą
                    nie będę się nawet starał tego aspektu całej dyskusji tłumaczyć, bo tego nie
                    zrozumie żadna kobieta.. ;) Zresztą prawda jest taka, że to w większości
                    przypadków już jest pewien sygnał, że mężczyźnie czegoś brakuje.. ( znaczy mam
                    na myśli sytuację regularnego współżycia z partnerką I do tego masturbacji przy
                    zdjęciach innych kobiet ) I to oczywiście w pewnym sensie jest sytuacja
                    patologiczna, ale nie dlatego, że tak postępuje ten mężczyzna, bo w tym nie ma
                    nic nienaturalnego w kontekście biologicznym i psychicznym, ale dlatego, że to
                    oznacza, że związek, w którym ten mężczyzna egzystuje w pewien sposób Go nie
                    zaspokaja..Ale wracając do WĄTKU, bo bardzo od Niego odbiegłaś i stąd te
                    nieporozumienia, bo ja mówię o czymś zupełnie innym niż Ty.. Ty mówisz o
                    sytuacji w której mężczyzna zaspokaja swoje potrzeby seksualne przez
                    masturbacją, zamiast przez kontakt z partnerką, a ja mówię ogólnie o naturalnej
                    SKŁONNOŚCI mężczyzn do oglądania się za kobietami oraz naturalnej CHĘCI do ich
                    szukania.. ;) To zupełnie dwie różne sprawy.. ;) Ja po prostu twierdzę, że fakt,
                    że mężczyzna czasami spojrzy na ciało innej kobiety niczego kompletnie nie
                    oznacza.. To jest objaw niepohamowanej, męskiej, wrodzonej ciekawości.. Nic poza
                    tym.. Ani nie brak satysfakcji ze swojej partnerki, ani nie zmiana uczyć w
                    stosunku do swojej partnerki, ani tym bardziej nie chęć zdrady.. ;) Po prostu
                    czasami każdy mężczyzna ma czasami ochotę na coś słodkiego.. I tyle.. Może się
                    Wam podobać, może nie.. Ale tak jest i tego nie zmienicie.. ;) Mam nadzieję, że
                    teraz moje wypowiedzi Cię już tak nie bulwersują.. :]
                    • Gość: wyt Re: pytanie do ,,Dobrej" Rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:30
                      ale tu tez nie jest mowa o dyskretnym spojrzeniu na fajna laske a o ogladaniu
                      panienek w necie, zreszta jesli jakas chlopaczyna specjalnie siada do komputera
                      i wystukuje nazwiska porno pan to chyba musi miec w tym jakis ,,rozladowanczy"
                      cel, poza tym od ogladania porno panienek w necie krotka droga do tego aby
                      naszla was chetka do ,,zmasturbowania" sie, nie? sam piszesz ze
                      to ,,naturalne", mechaniczne i faceci rownie mechanicznie sie rozladowuja, wiec
                      nie wmawiaj mi ze gdy facet zobaczy na ekranie podskakujace cycki jenny jameson
                      nie bedzie chcial cos ze sterczacym przyjacielem zrobic, no chyba, ze chcial to
                      poogladac dla samego poogladania i dla zasady przytrzasnie sobie ptaka drzwiami
                      zeby mu przeszlo. Masz racje nie zrozumiem twojego (plytkiego) punktu widzenia
                      i nawet nie chce zrozumiec, zreszta sam juz powiedziales - nie bylbys w stanie
                      pohamowac swoich zadz nawet dla ukochanej kobiety, gdyby ranilo ja cos takiego
                      wiec o czym tu gadac; jak grochem o sciane - zarowno w twoja, jak i moja
                      strone. Selan naprawde nie rozsmieszaj... jesli juz potrzebujesz przykladu to
                      zdobede sie na to fatalne wyznanie i powiem, ze lubie orala anala (ale tego
                      drugiego moj M nie chce :P) na lezaco na stojaco na skaczaco ale nie toleruje
                      innych golych cipek od mojej wlasnej i zdania nie zmienie (nawet jeslibym
                      chciala).
                        • Gość: wkurzony facet... Do 'Dobrej' rady IP: *.netcontrol.pl 01.03.07, 09:52
                          Czytam Twoje wypowiedzi i szczerze przyznam ze az wlosy mi sie jeza na glowie... Wypowiadasz sie w imieniu wszystkich facetow, a ja np nie wyrazalem checi do bycia reprezentowanym przez kogos z takimi pogladami jak Ty. Nie moge juz strawic tych wszystkich stwierdzen jakoby 'dla faceta bedacego z kims w zwiazku rozgladanie sie za innymi(nie koniecznie nagimi) kobietami bylo czyms normalnym do czego trzeba przywyknac'...az scyzoryk sie w kieszeni otwiera..Jesli sa to Twoje przyzwyczajenia to wypowiedz sie prosze we wlasnym imieniu a nie opisuj jakim to jestes ekspertem w sprawach facetow, bo z tego co widze jedyny przyklad na poparcie swych slow stanowisz Ty sam, bo mnie w ta 'klike' nie wciagaj..

                          ufff.. musialem to napisac:)

                          Nie mniej jednak wracajac do tematu, nie sadze, iz owo rozgladanie sie na ulicy tudziez "przekopywanie" internetu w poszukiwaniu kobiet i nie wazne czy topless czy tez nie, bylo 'typowym, meskim zachowaniem'. Ubliza mi porownywanie mnie do takiego modelu zachowan i prosze Cie, nie rob tego wiecej bo bede gryzl. Tak wiec facecie przez duze "F" (ja tam za megalomana sie nie mam, choc wiem o co chodzilo Ci w tym stwierdzeniu) nie jest prawda, iz jest to czynnosc zblizona nawet do fizjologicznej. Zgadzam sie, niektorzy faceci tak robia, kolejny raz jednak podkreslam, iz nie wszyscy...O jakiej zatem naturze mowisz? O czasach maczugi i ciagniecia za wlosy do jaskini? Bo tylko tam chyba moglbym uplasowac Twoje 'tezy'.Nawolujesz kobiety do "powstrzymania fal estrogenu" a Twoj testosteron wrecz kipi i chlapie na innych."to normalne ze facet chce sobie poogladac (za przeproszeniem) gole dupy w necie, albo isc na impreze i zlapac za tylek pierwsza ktora mu sie spodoba'...Wiesz.. jesli to mialo by byc typowe meskie zachowanie to ja chyba sie z tego klubu wypisuje, i moge byc nawet facetem przez male 'f' za to bardzo szczesliwym w zwiazku. aaa:) Nie bede mowil nic o Twoim stwierdzeniu ze 'w przypadku gdyby kobieta nie zaspokajala Twoich potrzeb seksualnych to po prostu bys od niej odszedl", to Twoje prywatne zdanie i musze je uszanowac, jesli moge jednak cos doradzic.. To moze sprobuj najpierw z nia porozmawiac.. Znam bajke o 2 najwazniejszych organach w ciele mezczyzny i tym ze ma niestety za malo krwi by obydwa dzialaly jednoczesnie.. ale na mily Bog, jeszcze kilka takich wypowiedzi 'facetow' i naprawde zaczne w to wierzyc...
                          • Gość: Pan Dobra Rada Re: Do 'Dobrej' rady IP: *.ds14.agh.edu.pl 01.03.07, 10:25
                            Hehe.. :] Mylisz dwa pojęcia.. :] To znaczy.. Prosty przykład.. Masz grupę 1000
                            osób, które są ubrane na biało, a wśród nich jest jedna ubrana na czarno.. :]
                            Jak taką grupę nazwiesz..? To proste.. "Biali".. ;) Dlatego, że ta jedna osoba,
                            która się z tego schematu wyłamuje NIE STANOWI o ogóle problemu.. :] Mówisz, że
                            ja taki jestem, a ja nigdzie nie powiedziałem, że akurat ja tak robię.. :] Ja
                            tylko obserwuję, oceniam i wyciągam wnioski z tego, co widzę.. :] A to, że wiele
                            z charakterystyczny ludzkich czy męskich zachowań NIE JEST moją domeną nie
                            zmienia faktu, że tak nie jest.. ;) Mnie po prostu starcza odwagi, żeby określi
                            swoje zachowania mianem "niekoniecznie standardowych" i nie uznawać ich za
                            wyznacznik całej ludzkości.. ;) Czy chcesz w to wierzyć lub nie, bardzo się
                            mylisz co do mojej osoby, bo ja nie forsuję siebie jako uniwersalnego modelu
                            męskich zachowań.. :] Niestety nie zmienia to faktu, że przy przemyśleniach
                            dotyczących prawdziwej istoty jakiegokolwiek problemu rozważanie KAŻDEGO
                            przypadku pewnych anomalii nie ma najmniejszego sensu.. :) Zresztą nie muszę Ci
                            tego chyba tłumaczyć, bo jesteś facetem.. ;) I jeszcze jedno.. Na razie to Ty
                            się dałeś się ponieść.. ;) NIGDY nie oceniam rzeczywistości w stanie
                            jakiegokolwiek pobudzenia emocjonalnego, bo to prowadzi do wyciągania fałszywych
                            wniosków.. ;) Wyluzuj.. ;) To, że tak mówię wcale nie oznacza, że ja się w taki
                            kanon mieszczę.. :] Ja po prostu stawiam tezy, które opisują WIĘKSZOŚĆ, a nie
                            MNIEJSZOŚĆ, w tym, szczególnie siebie.. ;) Poza tym.. Tak już abstrahując od
                            wszystkiego.. Moje wypowiedzi są wielkim uproszczeniem i powinieneś być tego
                            świadomy.. :] Na dodatek upraszczam wszystko celowo wyciągając to, co
                            najistotniejsze.. ;) Myślałem, że to dość oczywiste.. :) ;)
                            • Gość: haha Re: Do 'Dobrej' rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 12:55
                              Pan Madra rada... hahahaha, kon by sie usmial XD. Jak widac kazdy ma inne
                              zdanie:) i nalezy sie wypowiadac tylko za siebie a nie za innych. co do watku
                              mam takie same odczucia jak autorka i napewno moja kolezanka takie samo^.- ma,
                              wiec nie jest sama:). ale ja juz stwierdzilam ze nie mam zamiaru tym sie
                              interesowac bo to bardziej rani moje poglady :) na ten teamt. I np. taki Pan
                              Dobra rada bedzie wmawiac ze to naturalne... naturalny moze byc ten mocz, czy
                              odychannie itp. ale napewno nie patrzenie na kobiety bo taka ich jest natura.
                              TO KOMPLETNA BZDURA!!! niektorzy panowie wmawiaja sobie, bo im jest tak
                              wygodniej!!! a co do kobiet to nie kazda okropna moze tak uwazac!!! omg i
                              naprawde jestes plytki :/ liczy sie dla ciebie tylko seks, a gdzie ludzkie
                              uczucia??? i jak myslisz ze to naturalne, to daj inny przyklad bo on o niczym
                              dla mnie nie swiadczy!!! jak widzisz nie kazdy mezczyzna ma takie potrzeby,
                              potrafi zrozumiec kobiece zdanie, a nawet pewnie postawic sie na jej miejscu...
                              a dla takich pewnie facetow takich jak ty powstana roboty, ktore beda robily co
                              chcesz i myslaly jak chcesz... omg... KAZDY CZLOWIEK JEST INNY, I JESLI TE
                              OSOBY SIE KOCHAJA MOGA ZROZUMIEC SIEBIE WZAJEMNIE:) w zyciu potrzebny jest
                              kompromis:)
                              • Gość: Pan Dobra Rada Re: Do 'Dobrej' rady IP: *.ds14.agh.edu.pl 01.03.07, 13:16
                                Ech.. :] Kto miał mnie zrozumieć - zrozumiał, dla całej reszty widać nie ma
                                ratunku.. xD :P ;) Tym bardziej jeżeli ktoś wyciąga z moich postów takie
                                wnioski.. ;) Nic tylko załamać ręce.. :P No cóż.. :] Za dobrze by było, gdyby
                                wszyscy potrafili czytać ze zrozumieniem.. :D :P A co do tej INNOŚCI.. :] Setki
                                razy się już na ten temat wypowiadałem i powtórzę jeszcze raz.. :] Z tą INNOŚCIĄ
                                i WYJĄTKOWOŚCIĄ każdego z Nas jest tak jak z wyjątkowością materiału każdego z
                                elementów srebrnej zastawy.. :] Mam nadzieję, że ta ironia jest czytelna.. :]
                                  • Gość: someone Re: Do 'Dobrej' rady IP: 195.136.99.* 28.03.07, 16:46
                                    boże, jaki ty jesteś płytki...

                                    i pomyśleć, że z początku jak czytałam to forum to myslałam
                                    że masz rację, że rzeczywiście gadasz z sensem, że to takie
                                    naturalne itp..

                                    a teraz po prostu widać, że jesteś zwyczajnym skur..nem który
                                    w kobiecie widzi tylko ci.ę i jest w stanie od niej odejść (!)
                                    jeśli nie zaspokaja jest jakże naturalnych potrzeb cięgłego
                                    patrzenia na gołe cycki! cholera, jak widać tutaj nie
                                    wszyscy faceci mają takie chore zdanie jak ty, więc może
                                    rzeczywiście powinieneś teraz postąpić z klasą i się wycofać??

                                    i jeszcze stawiasz te idiotyczne emoty po każdym zdaniu,
                                    jakbyś chciał tym bardziej pokazać jaki jesteś mądry, jak
                                    śmiejesz się z tych "prawiczków" i jak to tylko ty tu masz
                                    poczucie chumoru:/ trochę zryte moim zdaniem...

                                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Do 'Dobrej' rady IP: *.ds14.agh.edu.pl 28.03.07, 19:01
                                      Ech.. Czasami mi się odechciewa pisać na tym forum.. Powiem krótko.. O mojej
                                      osobie nie wiesz nic prócz tego jaki mam na tym forum nick.. To, co mówię to dla
                                      zdecydowanej większości facetów jest "prawda oczywista".. Czy to jest jest
                                      płytkie.. Hmm.. Dla Ciebie to jest płytkie, dla mnie to jest głębsze niż jesteś
                                      to sobie najwyraźniej w stanie wyobrazić.. Tak czy siak.. Pytanie jest proste..
                                      Skoro moje myślenie jest tak płytkie, to czemu w tym myśleniu tyle kobiet się
                                      topi..?

                                      PS: Wycofać..? O_o Hehe.. Weź mnie nie rozśmieszaj.. Z powodu Twojego "jakże
                                      kulturalnego i obfitującego w mądrość posta"..? => <ROTFL> Swoją drogą pokaż mi
                                      wiersz w którym Cię obraziłem.. Pokaż mi wiersz w którym byłem równie wulgarny
                                      co Ty.. A potem odpowiedz sobie, kto z Nas dwoje dał tym samym świadectwo
                                      płytkości.. :]
                                      • Gość: żona Re: Do 'Dobrej' rady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 08:18
                                        Ci tak oglądający mężczyżni są badrzo pustymi osobowościami. Jeżeli robią to
                                        codziennie to są chorymi facetami. TO CHOROBA a nie normalność. Trzeba to
                                        leczyć i biedne są te żony które mają takich mężów. Tylko im współczuć.
                                        Nie świadczy to dobrze o ich mężach.Nie powinny tego traktować z przymróżeniem
                                        oka. A powinny rozstać się z takimi mężami lub skierować ich na leczenie.
                                        Choroba niszczy całą rodzinę i więży.A takżę brak zaufania do tak opętanego
                                        męża.PANOWIE PRZEMYŚLCIE TO.
                                        • moviemann Re: Do 'Dobrej' rady 06.04.07, 14:28
                                          Choroba to stan który jest sporadycznie występujący
                                          Zaś to o czym piszecie jest powszechne i nie przemijające
                                          Czy kiedykolwiek którykolwiek facet tak jazgotał na wasze drogie Panie
                                          upodobanie do kosmetyków ciuszków czy fryzur ?
                                          Małe jesteście , tępe i durne .
                                          Z waszej to winy jest tyle zboczeń i dewiacji u facetów .
                                          A oko tłuku się mruży
                                          --
                                          <*>
                                          POKAŻ MI SWOICH WROGÓW A POWIEM CI KIM JESTEŚ
                                          <*>
                                            • moviemann Re: Do 'Dobrej' rady 06.04.07, 19:01
                                              Bom się był i podkurzył
                                              Tyle tego feminiarskiego (bo na feminizm toto nie zasługuje) jazgotu i jęków
                                              że aż się coś robi dzikiego w człowieku .
                                              Przepraszam wszystkich za ostre słowa ale może troszkę konstruktywniej w tych
                                              postach .
                                              Ukłony dla PDR
                                              --
                                              <*>
                                              POKAŻ MI SWOICH WROGÓW A POWIEM CI KIM JESTEŚ
                                              <*>
                                              • Gość: Pan Dobra Rada Re: Do 'Dobrej' rady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.07, 19:47
                                                Kłaniaj się lepiej kobietom, które od tego wizerunku odbiegają.. ;) A co do
                                                Twoich słów.. Wiele rzeczy świadomie w moich postach przemilczałem, bo moim
                                                celem jest nie zniechęcić, a zachęcić kobiety do nieco odważniejszych kroków..
                                                Cóż.. Jeżeli kobieta nie widzi, że jest w dużym stopniu powodem takich
                                                patologii.. Jeżeli od mężczyzny wymaga wyrzeczenia się Jego natury, to przykro
                                                mi to mówić, ale jest niedojrzała nie tyle emocjonalnie, co ściśle umysłowo.. :/
                                                Dlaczego..? Prosty przykład.. ( Oczywiście teraz rozpatruję patologię, więc
                                                proszę mi tu nie wciskać, że to się nijak ma do moich poprzednich wypowiedzi.. )
                                                A przykład niech będzie taki.. "Mężczyzna mówi, że teraz - ona, że nie..
                                                Mężczyzna mówi, że chce od tyłu - ona, że nie.. Mężczyzna mówi, że chce do buzi
                                                - ona, że nie.. Mężczyzna mówi, że chce w buzi skończyć - ona, że nie..
                                                Mężczyzna mówi, że chce skończyć na buzi - ona, że nie.. Mężczyzna mówi, że chce
                                                analnie - ona, że nie.. Mężczyźni wiele mówią.. Równie wiele marzą.. A ciąg
                                                tych przykładów jest jak hierarchia przełamywania kolejnych barier.. Kiedy
                                                mężczyzna słyszy "nie" już przy pierwszej, nie przestaje marzyć.. A skoro nie
                                                znajduje "marzeń" tam, gdzie znajduje "miłość" - idzie szukać gdzie indziej.."..
                                                Ot, 80% prawdy o tym jak to na prawdę jest.. I jak bardzo kobiety naginają
                                                prawdę.. Kamieniują się same, by same okrzyknąć się umęczonymi.. Co więcej..
                                                Swoją drogą kobiety w swojej jakże idealnej "miłości" bardzo często postępują
                                                tak, że głodnemu bułkę "obiecują", zamiast mu ją po prostu "dać", a potem dziwią
                                                się, kiedy głodny zwróci się o pomoc do piekarza..
                                                • moviemann Re: Do 'Dobrej' rady 07.04.07, 16:45
                                                  Tuś Waszmość w sedno utrafił
                                                  Złotymi zgłoskami matki córkom słowa poniższe recytować i wyszywać winny .

                                                  --
                                                  <*>
                                                  POKAŻ MI SWOICH WROGÓW A POWIEM CI KIM JESTEŚ
                                                  <*>
    • kitkat4 Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet 06.03.07, 02:02
      Muszę Cię rozczarować, gdyż jestem 'tylko' kobietą, hehe:D. Ale powiem Ci, że
      jestem pewna, iż mój facet też na 100% ogląda takie zdjęcia i nie mam nic
      przeciwko temu. Ty nigdy nie ustawiłaś na tapecie jakiegoś przystojnego pana? U
      mnie w pokoiku wisi kalendarzyk pełen ciekawych, artystycznych fotek męzczyzn.
      To normalne, że faceci oglądają takie czasopisma - oni trochę
      inaczej 'działają' niż my:P. Ich podnieca sam widok nagości, dlatego większą
      przyjemnośc sprawia im patrzenie niż nam. I nie jest to dowodem tego, że Ty mu
      się nie podobasz.
      • Gość: Nietykalna123 Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.net 07.03.07, 23:34
        Wtrącę parę słów z autopsji. Kiedyś byłam zazdrosna, gdy mój mąż surfował po stronach z gołymi panienkami lub gdy oglądał je w TV.To nie była pornografia, tylko piękne kobiety. No i chyba dlatego byłam zła na niego, zazdrosna ( chociaż niczego mi nie brakuje,nie mam kompleksów), ale podejrzewałam, że w myślach kocha on się z nimi, że marzy o nich, a chciałam, by marzył tylko o mnie. :) Robiłam mu nawet małe sceny zazdrości.
        Dopiero jak zajęłam się grafiką komputerową,obróbką zdjęć, to zrozumiałam, że oglądanie kobiecych ciał jest wrażeniem miłym (męskie rażą moje poczucie estetyki- nie bez powodu nazywają się płcią brzydszą, polubiłam to, choć zaznaczam, że jestem heteroseksualna i nie mam żadnych erotycznych doznań, kiedy oglądam kobiety np. tu
        www.photosig.com/go/photos
        Niektóre zdjęcia to prawdziy artyzm.Uwielbiam je ogladać.Trzeba jednak trochę pokombinować, by odblokować stronę Erotic.
        Kobietki, wyluzujcie, a zyskacie na tym. Jak facet nacieszy oczy, to potem w łóżku będzie miał więcej fantazji, a jeśli nie- to znaczy, że zapomniał co widział. Jestem spokojna, bo pomimo wieloletniego gapienia się mojego męża na piękne kobiety, to dla niego i tak jestem najśliczniejsza, najukochańsza i nigdy mnie nie zdradził. Nie pytajcie skąd wiem.

        • Gość: wieloletni mąż Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.07, 17:29
          Niejednokrotnie żona ogląda film z ulubionym aktorem, patrzy na ulicy na faceta
          z ciekawym krawatem lub dziwną fryzurą, podziwia z balkonu muskularnego sąsiada
          wymieniającego koło samochodu, ogląda damską i "przy okazji" męską modę...
          Mężowie nie są ślepymi idiotami i widzą to miłe panie! Jeśli coś na ten temat
          zagadną kobiecie, to jest to woda na młyn oskarżeń o chorobliwą zazdrość, lub
          wręcz odwrotnie... są coraz intensywniej prowokowani w celu "sprawdzenia"
          faceta pod kątem wytrzymałości nerwów, niejednokrotnie aż do wzajemnych
          rękoczynów,a i tak facet jest obligatoryjnie "przegrany"! Faceta postępowanie
          jest więc "fe", a kobieta zawsze jakoś z tego wychodzi obronną ręką metodą
          spychoterapii... PS: Przy jednym miesięcznie jajeczku cierpliwym i leniwym -
          biliardy ruchliwych plemniczków produkowanych w tym samym czasie zawsze będą
          oskarżane o "nadpobudliwość"!
          • Gość: xxx Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.75.56.91.brzesko56.ptc.pl 09.03.07, 22:46
            dobra rada ma calkowitą rację --- szkoda , ze nawet tak wielkie uproszczenia nie
            docieraja do niektorych kobiet , ale to nie moj problem - zajmuja sie tym i
            nadal beda odpowiednie pisemka za 7 zeta..... i wszystko po staremu

            ps. niemoznosc porozumienia sie kobiet i mezczyzn wynika z prostego faktu -
            facet dyskutujac o czyms , a juz szczegolnie o sprawach damsko-meskich ,nie
            angazuje sie emocjonalnie , kobiety wrecz przeciwnie i to je gubi np. na moje
            obiektywne stwierdzenie , ze natura mezczyzny jest dazenie do zaplodnienia , jak
            najwieksza ilosc osobnikow plci przeciwnej w celu przedluzenia gatunku , moja
            kobieta obrazila sie na mnie mowwiac mi przy okazji , ze jestem taki , jak inni
            i mysle tylko o jednym -= a co ma piernik do wiatraka , to ze tak jestesmy
            zaprogramowani przez nature , nie znaczy , ze bezwiednie i calkowicie sie jej
            poddamy.......sa przeciez jeszcze uczucia , kultura , wychowanie itd. eeeh - pzdr
            • Gość: Nietykalna123 Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.net 10.03.07, 10:14
              Kobiety sa zwyczajnie zazdrosne. Rzadko kiedy mają ładniejsze ciała od tych panienek, które prezentują się nago za pieniądze.
              A więc drogie Panie, proponuję trochę gimnastyki, aerobiku i diety. Jak wyjdziecie z kompleksów, to same polubicie podziwianie piękna kobiecego ciała. Bo nasze ciała są naprawdę piękne,a raczej bywają, bo niestety nie wszystkie. :(
              • Gość: Pan Dobra Rada Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.07, 15:31
                Miałem nawet zamiar poruszyć ten wątek ( "nieatrakcyjność jak powód istnienia
                problemu pornosów oraz zdjęć panienek w negliżu" ), ale trochę mnie zmęczyło
                dyskutowanie na ten temat, szczególnie, że poziom dobitności moich porównań
                sięgnął zenitu i straciłem nadzieję, że co poniektóre Panie przejrzą na oczy..
                :P Sporo prawdy jest w stwierdzeniu, że im kobieta pewniejsza swojej urody i
                własnych umiejętności, tym pewniej się czuje.. ;) A im pewniej się czuje tym
                mniej przejmuje się takimi rzeczami.. :] Ba! Im kobieta pewniejsza swojej urody
                i własnych umiejętności, tym mniej ma powodów Jej partner do tego, by w ten
                sposób zaspokajać własne pragnienia czy też ciekawość.. :] Niestety brutalna
                prawda jest prosta.. :] Zaspokojony partner nie szuka przygód.. :] Warto to
                sobie wbić do głowy.. :] A wszystkim paniom, które pod płaszczykiem "moralności
                i cnotliwych zasad" próbują usprawiedliwi własne braki oczerniając przy tym
                facetów, którzy najzwyczajniej w świecie też posiadają własne marzenia,
                pragnienia i fantazje, proponuję zacząć dbać o sobie, poczytać nieco o tym, co
                można partnerowi zaoferować i wytężyć nieco wyobraźnie tak by sięgała PONAD mury
                własnych kompleksów czy ułomności, a takich problemów nie będzie.. ;)
                Zapewniam.. :) Szowinistyczne..? NIE! Prawdziwe!.. :]
    • salomea1986 Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet 10.03.07, 21:04
      A ja może zaskoczę niektóre panie, ale sama kupuje swojemu facetowi CKMy. Nie
      widzę w tym nic złego. Też lubię oglądać piękne ciała pięknych kobiet, zgadzam
      się z jedną z przedmówczyń, że kobiece ciało to dzieło sztuki. Ale na
      przystojniaków też chętnie popatrzę, zwłaszcza jesli są fajnie zbudowani ;););)
      I bez przesady... O co tyle krzyku??
    • hholy Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet 10.03.07, 22:21
      nie przejmuj sie-wiekszosc chlopakow jak juz sie napatrzy na te
      powypinane,powyginane,postrojone,wymalowane gole panie,to pozniej juz siega
      sporadycznie
      owszem,to jest naturalne-u osiemnastolatkow
      pozniej jak juz maja gol pania na zywo,to wola gapic sie na nia
      a ja tam tez lubie ogladac zdjecia w ckm czy playboyu
      --
      usmiechnij sie-jutro mozesz nie miec zebow
    • ewapapryka Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet 11.03.07, 21:29
      hej hej!!
      Mam ten sam problem.Na początku obsesyjnie patrzyłam w historię i zadręczałam
      się myślami, że nie jestem wystarczająco atrakcujna. Teraz powoli się z tym
      oswajam... chociaż nie jest tak łatwo. Chyba trzeba przyjąc tezę, że faceci po
      prostu tacy są. pozdrawiam. Trzymaj się dzielnie!!! Ewa
      • Gość: Nietykalna123 Re: mezczyzni ogladajacy panienki w necie i gazet IP: *.net 11.03.07, 22:16
        Tak, chyba to lenistwo i dodałabym jeszcze obżarstwo. Moje refleksje z ostatniego czwartku: Obserwując grupę 7 matek w wieku 25-39lat, 6 z nich miało sporą nadwagę. Jedna była szczupła,owszem, ale płaska i kwadratowa, co dałoby się skorygować odpowiednią gimnastyką. Tylko po co się męczyć, kiedy posiada się już męża, dziecko? :)
        Drogie Panie, tylko dzieci są kochane za to, że są, a my kobiety jesteśmy kochane za to, jakie jesteśmy.Nic na to nie poradzimy, że faceci sa wzrokowcami i ich oczy chętnie zatrzymują się np. na zgrabnych damskich pośladkach (moje też, hehe,bo lubię piękno).Może się którejś co najwyżej wydawać, że poza nią facet nie widzi świata.:)
            • hholy Re: do nietykalnej 12.03.07, 21:40
              zadbane pewne siebie kobiety bez kompleksow wiedza,ze nie musze byc zazdrosne o
              zdjecia pieknych wypietych pan z makijazem na posladkach i biuscie
              ale ale wspolczuje tez laskom,ktore sa z mezczyzna,ktory"kocha" je za to,ze
              dobrze wygladaja,i tym ktore drastycznie zmieniaja swoj wizerunek na wizerunek
              seksownej lali,by "zasluzyc" na "milsosc"
              P.S.pozdro dla PanaDobrejRady-za 75% wypowiedzi :P
              --
              usmiechnij sie-jutro mozesz nie miec zebow
              • Gość: Nietykalna123 Re: do nietykalnej IP: *.net 12.03.07, 22:38
                No cóż, przegapiłam druga stronę w tym temacie.:)Chcę coś dopisać.
                Holly, mężczyźni kochają nas za podobieństwa, czyli za to, co mamy w głowie, w sercu, co potrafimy, ale fizycznie przyciągają nas różnice.Nie zmienisz tego. Dlatego powinnyśmy np. nosić długie włosy, buty-szpilki, malować paznokcie. Mamy być piekne, a nie wyzywające!!! Nie myl pojęć. Niewielu jest amatorów czerwonych ust i tlenionych, natapirowanych włosów.
                Pan Dobra Rada, dobrze że jesteś tu, podnosisz poziom intelektualny tego forum,choć już sama nie wiem, czy wręcz się nie marnujesz w tym miejscu . Pozdrawiam. :)
                • hholy Re: do nietykalnej 13.03.07, 19:17
                  Nietykalna a to sie usmialam z tych roznic...kobieta nie MUSI miec ANI
                  pomalowanych paznokci ANI szpilek ANI dlugich wlosow zeby byc seksowna i kobieca
                  bo istota kobiecosci tkwi zupelnie w czym innym

                  --
                  usmiechnij sie-jutro mozesz nie miec zebow
                    • hholy Re: do nietykalnej 14.03.07, 00:46
                      drogi panie dobra rado:kobieta nie MUSI
                      nie MUSI
                      nie M U S I
                      rozumiesz juz?
                      kobieta nie musi wygladac jak Doda,zeby byc seksowna
                      spojrz na Audrey Tautou albo na Natalie Portman
                      i co?maja dlugie wlosy? a sa seksowne?
                      przystojny facet
                      swietne ciuchy
                      fajna fryzyra
                      ...
                      a rano:biale bokserki
                      zmietolone wlosy
                      zmeczonee skacowane oczy
                      i byl jeszcze bardziej seksowny niz wieczorem
                      a dla niektorych kobieta jest najseksownejsza jak wychodzi rano spod prysznica
                      swieza i pachnaca z wilgotnymi kosmykami klejacymi sie do plecow
                      naga-bez szpilek
                      a odcien lakieu na paznokciach nieistotny


                      --
                      usmiechnij sie-jutro mozesz nie miec zebow
                          • Gość: hholy grrr IP: *.direct-adsl.nl 14.03.07, 15:54
                            Ja nie napisalam,ze Doda jest atrakcyjna,tylko ze jest uznawazna za SEKSOWNA
                            a o atrakcyjnosci kobiety nie swiadcza te trrzy wymienione przez was
                            rzeczy:pomalowane paznokcie,dlugie wlosy ani szpilki-kobieta nie MUSI tego
                            miec,by byla atrakcyjna
                            • Gość: someone Re: grrr IP: 195.136.99.* 28.03.07, 17:23
                              hholy ma rację! boże nie rozumiecie..?

                              atrakcyjność to nie tylko wygląd! atrakcyjność to:

                              sposób poruszania się,
                              sposób mówienia,
                              uśmiech i odpowiednio dobrane poczucie humoru,
                              umiejętność rozmawianiaz facetami, także na temat seksu,
                              brak kompleksów,
                              akceptowanie własnego ciała nawet jesli nie jest idealne...

                              ...a nie krycie się pod centymetrową warstwą makijarzu i chodzenie w szpolkach!
                              boże, atrakcyjność to nie (tylko) wygląd, ale sposób życia, pokazywania się tak,
                              żeby promieniować seksapilem!

                              a po za tym niektórzy faceci lubią grube kobiety a inni tylko blondynki
                              i nie ma znaczenia np. długość włosów.... to nie wygląd ciała się liczy
                              tylko sposób prezentowania, tolerowania i obchodzenia sie z nim... i nie
                              chodzi mi o korygowanie wyglądau szminkami itp..
          • Gość: Nietykalna123 Re: do nietykalnej IP: *.net 12.03.07, 22:15
            Palusia, nie muszę mężowi dawać gazetki, bez wspomagania też jest gorący.:) Wszak jestem atrakcyjną kobietą, co nie znaczy, że mam mu zasłonić sobą wszelkie inne piękno żyjące na tym świecie.A jak już pisałam, sama oglądam zdjęcia kobiet bez zawiści i bez podniecenia. :) Spróbuj, jeśli jesteś zgrabną kobietą, może uwolnisz swego faceta od presji trzymania Playboya w piwnicy. :)
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: do nietykalnej IP: *.ds14.agh.edu.pl 12.03.07, 23:10
              Tak na marginesie proponuję niektórym zauważyć, że inteligentne dyskutowanie i
              odpieranie kolejnych argumentów, a co za tym idzie przekonywanie innych do
              własnego zdania, powinno polegać na obalaniu czyichś poglądów, a nie na
              ubliżaniu ludziom te poglądy wyznającym.. :] Taka mała dygresja, bo niektórzy
              nawet w wieku 100 lat nie dojdą do jednego z bardziej słusznych wniosków, jakie
              udało mi się w życiu wyciągnąć.. :] "Chcesz kogoś pokonać..? Pokonaj go na jego
              poziomie.. :] Inaczej uzna to za upokorzenie i z wygranej nici.. :] Przegrany
              odchodzi - upokorzony się mści.." Polecam odrobić pracę domową nad tym cytatem.. ;)
              • jeszcze5 Re: do nietykalnej 12.03.07, 23:46
                taaa:), tylko czemu Pan Dobra Rada i nietykalna uwazaja sie nawzajem za
                inteligentnych??? bo pewnie tak samo mysla hehe... ja sie nie zgodze z waszym
                zdaniem, na ten temat:)
                • Gość: Nietykalna123 Re: do nietykalnej IP: *.net 13.03.07, 09:48
                  Jeszcze5, Twoje prawo, możesz się nie zgadzać z nami, nie będę z Tobą dyskutować, bo przecież nie podałeś nawet jednego argumentu. :)

                  Pan Dobra Rada, pozwoliłam sobie zacytować na gg wczoraj w nocy Twoją prośbę o zachowanie kultury i szacunku do rozmówcy mojemu znajomemu (facetowi o szerokich horyzontach),bardzo mu się spodobały Twoje słowa i za moją zgodą wkleił cytat w innym forum, gdzie trwają obraźliwe przepychanki słowne zamiast rzeczowej dysksji. Mam nadzieję, że wybaczysz mi to "wykorzystanie" Cię dla dobra społecznego.:)Swoja drogą nie znam żadnego forum, gdzie ludzie nie skakaliby sobie do gardeł.
                  Zupełnie zapomniałam o jeszcze jednej ważnej rzeczy. Chcę uspokoić mniej urodziwe Panie, że te nagie kobietki na zdjęciach w magazynach rzadko kiedy nie posiadają choćby małego retuszu. Jako grafik komputerowy mogę każdą z Was przemienić w piękność, oczywiście tylko na zdjęciu. Za sprawą czarodziejskiego Photoshopa zamieniam starych dziadów o pooranej twarzy w przystojniaków. :) No nie wiem, może to będzie dla kogoś pociechą, choć pewnie za mało, by uleczyć kompleksy.
          • Gość: zszywka zależy od ilości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 16:53
            mój mąż kiedyś nei oglądał od kiedy mamy neta potrafi siedziec godzinami !!!!!
            ma np dzien wolny przez 11 godzin ogląda. ja rozumiem gdyby to były zdjęcia
            przyjemne dla oka, ładna obróbka, ale on wyszukuje na yahoo czy altavista takie
            oto teksty: wyliżę, piz..., ruch..., itd..
            niedobrze mi się robi( zwłaszacza ze kiedyś bzykał sie z jakimiś dupa mi przez
            neta i go nakryłam) jest mi źle, było mi źle...rozmawialiśmy na ten temat zanim
            to sie wydarzyło nawet sama chętnie oglądąłam. Od tamtej pory jest we mnie
            jakaś blokada. Mój mąż w łózku najlepszy to nie jest.
            Od kiedy mamy internet mówi do mnie jak się kochamy: zerżnę cię...
            czy to miłe? nie wiem czasem dodaje pikanterii ale czasem nie odczuwam żadnej
            przyjemnosci w głowie kołata mi tylko myśł...czy znowu sie zabawiał...co
            oglądał...i modlę sie zeby wreszcie skończyl abym mogła pójsc spać.
            Kiedyś próbowałam z nim rozmaiwac. Mowilam ze to nienormalne. słysząłam że
            każdy facet tak ma że to ja mam sie leczyć. Nie odczuwam przyjemnosciz seksu,
            przestałam akceptowac swoje ciało ciągle myśle że on je porównuje z innymi.
            Jest mi źle.
            Kiedyś sie popłakałam powiedziałam że mam dość że nawet ogryzka po jabłku nie
            wyrzucił do kosza tylko zostawił na podłodze że pewnie wymagało to wiele
            wysiłku jak sie cały dzień oglądało dz iwki. wiecie co mi odpowiedział???
            dosłownie: ch.... cię to obchodzi.
            Było mi źle...niedobrze mi sie robiło na jego widok. Porozmawialiśmy ,
            pwoiedziałam że rani mnie to, że mam 5 płytek ze swoimi fotkami że nawet ich
            nei ogląda a tu w necie potrafi godzinami przesiadywać. Powiedział że
            przeprasza, ze to ostatni raz że nei wiedział że mnie to tak rani...
            Pozniej za jakiś czas posprzeczaliśmy sie o coś o drobnostkę a on zanim wyszedł
            z pokoju powiedział mi ze musze byc bardzo głupia jesli myślę ze on juz nie
            ogląda. Że usuwa historię..
            Nawet nie wiecie jak to boli:-(
            czuję się jak g ówno.
            • Gość: Nietykalna123 Re: zależy od ilości IP: *.net 13.03.07, 17:08
              Zszywka, doskonale Cię rozumiem. Przykro mi to pisać, ale Twój facet jest zwyczajnie wulgarny, a ponad to oglądanie porno (jeśli dobrze zrozumiałam) stało się jego pasją, co wcale nie jest normą, jak twierdzi. Trzeba też wiedzieć kiedy i w jaki sposób można powiedzieć taki tekst "zerżnę cię", by dodać pikanterii, a nie zniesmaczyć kobietę.
              Cóż, niektórych podniecają wulgarne teksty i wylgarne kobiety. Nie mam pojęcia, czy można z tym coś zrobić.
              Delikatnie zapytam: powiedz, czy Ty naprawdę musisz z nim być?
              I nie czuj się podle, masz klasę, dlatego cierpisz przy takim...(dopisz sama).
              • Gość: zszywka Re: zależy od ilości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 17:20
                podłym chamie który myśli tylko o sobie?
                Nie wiem..boli mnie to naprawdę.Nie ma dnia bym nie myślała czy znowu siedzi w
                necie i je ogląda, nie ma dnia bym nie myślała czy znowu sie nie zabawia.
                zastanawiam sie dlaczego???? Kiedy nie było internetu wszystko było takie
                piękne..ja czułam sie kochana, piękna. Wszystko zepsuł i próbuje mi wmówić że
                to ja jestem chora.
                Od wczoraj nie mamy internetu. Skończyła się umowa a ja jej nie przedłużyłam,
                zrobił mi tzw jazdę w domu. dzisiaj zapowiedział że musi zostac dłuzej w pracy,
                zastanaiwam sie czy będzie tam w wiadomym celu, czy tez będzie się bał i
                pójdzie do kafejki internetowej.
                Nie wiem co dalej..jak z nim rozmawiać. Przecież się kochaliśmy, byliśmy
                nierozłączni. Był i jest moim pierwszym partnerem!!!!
                Czy ktoś chce wiedziec jak wygląda u nas seks oralny??? jest z mojej strony ja
                mam się "nim zajmowac" w ciągu 9 lat moze 10-15 razy się mną zainteresował. Nie
                mam doświdczenia ale wiem ze robi to nieumiejętnie, Próbuje go naprowadzić..ale
                mówi że mam nie przeszkadzać...trwa to może 2 minuty, i przestaje...ale sam
                potrafiłby leżec godzinami aby się nim zajmować...po tych jego przygodach z
                internetem przyznam się że mam dystans i wstręt do niego. Może gdyby wtedy
                obiecał...dobrze już nei będe jak ciebie to boli....ale pozniej w kłótni
                powiedział coś innego...dla kogoś to sa błahostki. Ale jak pozniej odbudowac
                zaufanie????
                • Gość: Nietykalna123 Re: zależy od ilości IP: *.net 13.03.07, 17:35
                  Cóż, czym innym jest podziwianie piękna kobiecego ciała, budzenie przy tym wyobraźni i podsycanie namiętności, a czym innym robienie z tego hobby. No właśnie, przydałoby się mu jakieś nie erotycznie fascynujące zajęcie.Dla równowagi.
                  Napisałaś, że pojawił się w Tobie wstręt do niego.To działaj zanim poczujesz wstręt do samej siebie. Jest tylu wspaniałych facetów na świecie...
                  • jeszcze5 Re: zależy od ilości 13.03.07, 21:28
                    nietykalna:) tez nie mam zamiaru rozmawiac na ten temat, bo to nie ma sensu:).
                    jedynie powiedzialam swoje zdanie ze nie zgadzam sie z waszymi opiniami:).
                    retuszowac to ja tez moge;] i wiem jak to dziala. zszywka bardzo mi przykro:( i
                    moim zdaniem nie jest to fajne. podziwiac to ja moge widoki, a nie zdj ktore
                    specjalnie sa tworzone, tak by sie tylko podniecac... np akt to jest sztuka,
                    ktora ma wlasnie pobudzic do myslenia itp... a nie ogladanie sie za innymi bo
                    sa piekne itp. bo ja w takim czyms nie widze sensu:)
                • Gość: rosemary_1985 do zszywki i innych... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.07, 23:01
                  witaj, no rzeczywiscie cham nad chamami, ja bym z takim typem nie była ani
                  sekundy, jak juz zaczął przeklinać i tylko to go jara...no to widze to
                  kiepsko, koleś sam sie powinien leczyć...a ideał związku w sprawach sexu...nic
                  jak tylko urozmaicanie życia seksulanego, odgradzanie sie przed rutyną i
                  monotonnią, nie sztuka być ze 100 laskami czy pieprzyc sie przy kompie na
                  widok jakiejś ździry, tylko pokazać w sobie klase i ambicje...a przede
                  wszystkim miłość...do tego by nadal ulepszać i wzmacniać związek z jedyną
                  kobietą. swiat w jakim żyjemy jest brutalny, denny i pusty...żałuje ze nie
                  urodziłam sie wcześniej, wtedy ludzie byli inni, dzielili sie tym co mieli, i
                  byli szczęśliwi, a teraz...nic sie nie liczy...tylko dupa a najlepiej to masa
                  dup, cóż...mnie dupy nie dziwią, ale troche w innym aspekcie, studiując
                  pielęgniarstwo ( juz kończe uff ) widziałąm sporo, śmierć, narodziny dziecka,
                  operacje ratujące zycie, i zmasakrowane ciało w prosektorium...ciekawe jakby
                  tacy kolesie sobie na żywo tak pooglądali, ciekawi mnie bardzo ilu by z nich
                  wytrzymało i czy by chcieli...bo z tego co sie dowiedziałam to niewielu by
                  chciało to zobaczyć...cieniacy...haha...a ponoć kobiety sa miękkie bo
                  emocjonalne..tylko tkwi tutaj zasadnicza różnica...kobiety są inteligentne
                  emocjonalnie, wiedzą czego chcą i jak kochają to całą sobą...i tkwi całe sedno
                  sprawy, kochać to nie oznacza tylko sie sexic, to także wspólne rozmowy,
                  śmiechy, zabawy w wesołych miasteczkau , spcery po plaży...wypady do kina,
                  krojenie chleba, jesli 2 osoby bardzo chcą ze sobą być i cieszą sie z każdej
                  chwili spędzonej razem to tak uważam ideał miłości, i wiem ze w takiej sytuacji
                  facet nie bedzie sie podniecał netem..., taki facet bedzie miał w sobie za
                  dużo ambicji, klasy by tracić czas na neta itp itd etc, a poza tym po
                  co...skoro bedzie szczęliwy. a tacy kolesie co tylko siedza i sie gapią są
                  chorzy..jedngeo znam...to mój brat, starszy ode mnie, mądry, oczytany, gnie p
                  rofesorków w szkole, ale do mnie odzywa sie dziwka albo szmata..., od roku nie
                  utrzymuje z nim kontaktu i bardzo dobrze sie czuje, izoluje sie od takich
                  ludzi, i wiem jedno że gdy mój chłopak też tak bedzie robił...i przy tym bedzie
                  wulgarny to napewno z nim nie bede...mam w sobie za dużo ambicji...i'ziemskie
                  życie nie jest moim szczytem' - "jestem" tekst - rosemary_1985, i rozumiem
                  wszystkich tych tomków beksińskich i tego typów kolesi, i laski tez takie ,
                  tacy ludzie są nie przecietni i nigdy nie będą żyly w dżungli...nie będa
                  potrafili bo to dla nich "nie bycie". wolą iśc szukać szczęścia tam gdzie ono
                  jest...
            • Gość: ja Re: zależy od ilości IP: *.antsatgor.pl 26.03.07, 13:37
              hmmm...Zszywka rozumiem Cię.Jesteśmy razem ponad dwa lata.Do tej pory zawsze
              czułam sie przy nim piękna, atrakcyjna, pociągająca, dzięki niemu moja
              kobiecość wzrosła...a teraz? Mamy neta od ok pół roku. I ja już mam dosyć. Wiem
              że wchodzi na obrzydliwe porno strony zawsze wtedy kiedy tylko wyjdę z pokoju
              na dłużej niż na minutkę...do toalety, do kuchni, do łazienki, wszędzie.Raj dla
              niego zawsze wtedy, kiedy idę do szkoły (uczę się zaocznie w weekendy a on ma
              wtedy wolne).Wiem że zawsze to robi w sytuacjach ktore opisałam...Najgorsze
              jest to że mamy dziecko i mieszkamy z rodzicami. Wychodzę do szkoły, dziecko
              płacze, więc mama przychodzi i je zabiera na cały czas mojej nieobecności
              (niczego nie świadoma) a w tym czasie on szybko wskakuje na neta i... Kiedy
              racam bezczelnie potrafi mi mówć, że się stęsknił, że czekał na mnie, że nie
              lubi kiedy mnie nie ma itp. Wszystkie te teksty działały na mnie kiedyś...Teraz
              już nie bo wiem że to nie ma nic wspólnego z prawdą i nigdy nie miało... Przez
              to wszystko czuję się nieatrakcyjna, brzydka, nie mam już jak kiedyś ochoty na
              seks...Za każdym razem, kiedy się kochamy zastanawiam się czy on jest ze mną
              czy z którąś z tych panienek...przez co o orgaźmie którego i tak nigdy nie
              miewam (od czasu kiedy on to robi) mogę naprawdę już chyba na zawsze zapomnieć.
              Nie powiem mu tego co napisałam, bo wiem że to nic nie zmieni.Kiedyś w kompie
              znalazłam zdjęcia gołych panienek, powiedziałam że mi się to nie podoba, to je
              usunął, powiedział, że i tak mu na tych fotach nie zależy i że już nie będzie.
              i co? Pomimo tego że wie, że ja nie toleruję czegoś takiego, że bardzo boli
              mnie to, że podnieca się takimi pannami dalej to robi.Jets właśnie gorzej...bo
              ze zwykłej erotyki przerzucił się na porno...Mam obawy że jeśli poweim mu o tym
              co wiem i że mi się to nie podoba to będzie jescze gorzej...co potem? zdrada?
              boję się , nie mogę i nie chcę dalej tak żyć bo mnie to niszczy...kocham go
              tak bardzo jak jeszcze nigdy nikogo...Tak bardzo boli mnie to co on robi...Mam
              już obsesję chyba, bo wiem, że zawsze kiedy tylko wyjdę on będzie na porno
              stronkach...Rani mnie. Kiedyś powiedział mi że nie podobają mu się cycate
              blondyny...A teraz wybiera głownie filmiki z ich udziałem...
              Panowie!!!Nawet nie wiecia jak bardzo krzywdzivie kobiety swoim zachowaniem.Dla
              was to może nic nie znaczy a le dla kobity takiej jak ja( wrażliwej i bardzo
              zakochanej w swoim mężczyźnie, poważnie myślącej o związku) to prawie jak
              powolne jej zabijanie... To takie błędne koło.Ogladacie pornosy, udajecie że
              wcale nie...ona się o tym dowiaduje ale udaje że nie...gryzie się z tym sama,
              czuje się coraz gorzej, nieatrakcyjna, zaczyna unikać seksu z obawy że wy wcale
              nie jesteście wtedy z nią tylko ze swoimi fantazjami a jej używacie jako
              narzędzia do rozładowania napięcia. Seks jest coraz gorzszy , mniej
              spontaniczny ona go unika...a wy?? Porno stronki! Popatrzeć znowu, bo przecież
              te z neta są lepsze, zawsze chętne gotowe na wszystko...ehhh temat rzeka