niedziewica
05.03.07, 21:39
Witam.
Już od dłuższego czasu zastanwiam się nad zerwaniem z miom chłopakiem.Jak w
każdym związku nie było cały czas kolorowo.Od jakiegos czasu bardzo często
sie kłóćimy o byle głupstwo(jesteśmy ze sobą 3,5 roku).On robi mi
wyzuty,krzyczy na mnie(podnosi głos), stara się pokazac mi,ze jest mądrzejszy
ode mnie,że on zawsze ma racje(jest cholerykiem), wczesniej tak nie było.
Ostatnio kiedy się pokłóciliśmy przez 3 dni nie odzywalismy sie do
siebie,potem odezwałam się ,zeby pogadac , wyjasnić sobie wszystko ,byłam
zdecydowana na rozstanie,ale kiedy znów się spotkalismy znów sie starał był
miły,przepraszał mówił,ze się zmieni.No,ale co z tego,ze tak mówi skoro nie
potwierdza tego w czynach.Juz chyba nie dam rady znosic jego fochów,jego
arogancji i.t.p.Ale jest pewnien "problem",bo Go cały czas Kocham,mocno
Kocham i dlatego nie umiem być konsekwentna.
Czy jest sens dalej zyć z takim człowiekiem?Może poradzicie mi coś z
doświadczenia bycia z cholerykiem czy to ma sens na szczęśliwy związek?Tylko
proszę bez głupich komentarzy.
Dziękuję i pozdrawiam.