lena1113
06.03.07, 18:38
pewnego dnia wraz z moja przyjaciolka troche wypilysmy,jak to po alkoholu
bywa zaczelysmy swirowac,napisalam do mojego kolegi, ktorego bardzo dawno nie
widzialam kiedy wypijemy jakiegos browarka,noi sie zaczelo...zaczelo sie tak
nie winnie a skonczylo sie na tym ze umowilismy sie na seks!ja mu
wkrecalam,ze jestem trzezwa,uwierzyl:)jak procenty wyparowaly bylam troche
zszokowana.koles jest napalony ja nie wiem jak to odkrecic bo troche mi
glupio.on pracuje 120km od miejscowosci w ktorej mieszkamy i przyjezdza raz
na 2 tyg.obydwoje jestesmy wolni,nigdy nie myslalam o nim w takich
kategoriach,ale...:)czy ktos z was zgodzilby sie na cos takiego??Elizka jak
to teraz czytasz to wiedz,ze to wszystko Twoja wina!!!!pozdr..