facet i pieniądze

07.03.07, 16:43
witam:)na początek małe wprowadzenie do sytuacji. jestem z moim męzczyzną
prawie od 4 lat. jest to bardzo poważny związek i z jego i mojej strony, mimo
że jak narazie nie przypieczętowany ani obrączką ani pierscionkiem
zaręczynowym. myslimy jednak jak najbarzdiej o wspólnej przyszłości, rodzinie.
problem polega na tym, że mój chłopak pochodzi z rodziny, w której "sie nie
przelewa". matka nigdy nie pracowałą, jedynie ojciec, który pracuje w kraju,
a kilka razy do roku jeździ dorabiać w niemczech. oprócz X w domu mieszkają
jeszcze 2 bracia i siostra.
zawsze miał jakies pieniążki ze stypendium na uczelni, uzupełniające
magisterskie.wiąże się to z nizszym stypendium i dużo bardziej ograniczonym
czasem wolnym, a więc również z czasem który mógłby poświęcić na pracę.

i tu się zaczął problem. jeśli akurat czeka na przelew, ale ja mam pieniądze
nie ma mowy o jakimś wyjściu ze znajomymi "bo nie będe za niego płacić".nie
mogę mu nawet zaproponować pożyczki, od razu słyszę, że nie będę go
utrzymywać ani mu pomagać.
jeśli np kupię coś an wspólną kolację, od razu każe mi pokazać rachunek i
skrupulatnie wylicza ile ma mi oddać. nie moge mu nic, czegokolwiek kupić,
nawet zwykłej czekolady, bo wiem, że zaraz się pogniewa albo wyda ostatnie
pieniądze na czekoladę dla mnie, żeby być "kwita".
wczoraj sie pokłóciliśmy o mój bal na studiach, bo powiedział, że nie wie czy
będzie miał pieniądze na niego!!!po prostu szczyty-zapraszając go na swój bal
nie moge za niego zapłacić, bo on chce sam.
ja nie wiem co to jest-duma???może przeświadczenie, że to facet ma utrzymywać
kobietę a nie ona jego???
już nie wiem jak mu tłumaczyć, że traktuję go bardzo serio i jego kasa się
dla mnie nie liczy???
    • Gość: hero Re: facet i pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 16:53
      ja na jego miejscu już dawno bym cie rzucił za te ciągłe upokorzenia
      • Gość: anka8329 Re: facet i pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 17:18
        Gość portalu: hero napisał(a):

        > ja na jego miejscu już dawno bym cie rzucił za te ciągłe upokorzenia

        że co??
    • zbuntowany_aniol2 Re: facet i pieniądze 07.03.07, 19:34
      moim zdaniem twoj facet przesadza pewnie ma kompleks nizszosci czy jak to sie
      teraz nazywa...
      • Gość: rrose7 Re: facet i pieniądze IP: 80.54.176.* 07.03.07, 19:47
        A jak gdzies wychodzicie to on placi za Ciebie tez czy tylko za siebie?
        • Gość: anka8329 Re: facet i pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 20:25
          płaci tylko za siebie.skoro ja jestem w tej chwili w lepszej sytuacji z
          pieniędźmi...zreszta nigdy mu się nie przelewało, takze w sumie tylko na samym
          początku czasem płacił również za mnie
    • farelkaa Re: facet i pieniądze 07.03.07, 20:51
      Może ma kompleksy, może myśli za bardzo stereotypowo? Utarło się przecież, ze to
      mężczyzna jest tym silnym rycerzem który utrzymuje rodzine, więc jeśli on nie ma
      kasy zeby za siebie zapłacić jest to dla niego uwłaczające?

      Ja mam trochę podobnie (ale nie tak drastycznie) bo zanim się zgodzi, żebym to
      ja zapłaciła to się muszę nieźle namęczyć. Mój facet pracuje nieregularnie więc
      albo ma pieniądze albo nie ma... też woli unikać wychodzenia ze znajomymi jeśli
      akurat jest na minusie, za to kiedy ma pieniądze to w życiu nie pozwoliłby mi
      zapłacić za siebie :)

      Myślę, ze powinnaś ze swoim mężczyzną po prostu pogadać, i powoli oswajać z
      myślą, że jeśli raz na jakiś czas ty za coś zapłacisz to świat się nie zawali,
      ani nikt nie zwyzywa go od skąpiradeł :)

      pozdrawiam
      • Gość: anka8329 Re: facet i pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 22:28
        dzieki piekne za wszystkie odpowiedzi:)))
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: facet i pieniądze IP: *.ds14.agh.edu.pl 08.03.07, 15:04
          Mniej więcej rozumiem Twojego faceta, bo ja też, mimo iż trudno mnie
          sklasyfikować jako faceta myślącego stereotypowo, prędzej gryzł bym ziemię niż
          pozwolił mojej kobiecie mnie utrzymywać.. ;) Taka "głupia, męska duma", tylko
          czymże jest facet bez niej ( szczególnie w oczach kobiety )..? :] A co do tej
          uroczystości.. Hmm.. Znów powiem, że wcale mu się nie dziwię, bo to może być dla
          Niego poniżające, z tym, że bardziej poniżającym byłoby dla mnie kobiecie
          odmówić z powodu moich problemów finansowych ( sytuacja hipotetyczna, żeby nie
          było.. :P ).. Godząc się czułbym się fatalnie, bo ległby w gruzach mój
          światopogląd i głębokie przekonanie, że to mężczyzna jest od tego, aby
          utrzymywać rodzinę i zarabiać pieniądze ( i jemu głównie o to chodzi jak
          mniemam.. ;) ), ale z drugiej strony istniej dla mnie tylko jeden rodzaj
          upokorzenia, którego NIGDY nie będę w stanie zaakceptować.. A mianowicie nigdy
          nie upokorzę się dla własnego zysku.. Jeżeli moje upokorzenie przysporzy moim
          bliskim wymiernych korzyści - nie będę się zastanawiał ani chwili.. Porozmawiaj
          z Nim w tym tonie.. ;) Skoro Cię kocha, będzie to w stanie znieść.. ;) A
          przynajmniej powinien, jeżeli to jest dla Ciebie aż tak ważne.. ;)
          • Gość: anka8329 Re: facet i pieniądze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 16:34
            właśnie najbardziej mnie zabolała cała rozmowa o tym balu. trochę się już
            zdążyłam przyzwyczaić, że tak a nie inaczej traktuje sprawę pieniędzy, ale....
            przecież taki bal to nic innego jak studniówka w liceum! wtedy jeszcze się nie
            znaliśmy, ale w życiu by mu nie przyszło odmówić, albo wymyślić, że płaci za
            siebie!!!
            hmm...<myśli>może dlatego,że ze swoją ówczesną dziewczyną mieli studniówki w
            odstępie 1dnia?
            nie wiem, ale wkurza mnie, zachowuje się jak jakiś "samiec-głowa rodziny"a nie
            myśli, że jest mi przykro. co mam nie iść, bo on nie ma na to kasy? a może iść
            z kimś innym, zamiast z osobą, którą kocham??
Pełna wersja