Co z bylymi.......?

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 02.05.03, 17:15
Mam do Was pytanie-zwlaszcza do meskiej czesci.Czy utrzymujecie dobre
kontakty z bylymi partnerami,a jesli,jak sie domyslam,nie-to dlaczego.Bylam z
moim facetem 2 lata,"on" byl moja pierwsza miloscia i ja jego,mielismy
wspolnych znajomych.Teraz "on" ma kogos-ciesze sie ze jest szczesliwy,ja mam
wlasne sprawy.Jednak zblizaja sie wakacje,wspolne wyjazdy ze znajomymi-i tu
pojawiaja sie schody..."On" zawsze wypytuje znajomych,czy ja wyjezdzam razem
ze wszystkimi-oczywiscie jesli ja jade,"on" ma inne zajecia,gdy ja jestem
zajeta-"on" z dziewczyna maja czas.Zaczynaja denerowac mnie te smieszne
podchody i glupie,dziecinne zachowanie.Moze ktorys z panow potrafi to
racjonalnie wytlumaczyc...
Nie chce udawac,ze jestem bez winy.Nasze rozstanie bylo badzo
ok,przyjacielskie,ustalilismy,ze bedziemy, jak zawsze, razem spotykac sie ze
znajomymi,jak starzy przyjaciele bedziemy chodzic na piwko itp.Stalo sie
inaczej,co wzbudzilo we mnie wielki zal i zlosc wobec niego-mysle,ze to
troche odczul.Uwazam,ze powinien zrozumiec moja chwilowa zlosc,zwlaszcza,ze
pozniej probowalam z nim spokojnie porozmawiac-bezskutecznie...
O co im chodzi....?
    • Gość: KKK Re: Co z bylymi.......? IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 21:13
      Nie jestem facetem, ale napiszę tak: Ze mną znajomości nie utrzymuje żaden były
      chłopak, no nie było ich aż tak wielu...na całe szczęście.
      W każdym razie - zero kontaktów.
      I o co im chodzi???
      nie chcą wyjść na jeszcze gorszych debili :D
      • Gość: gabi Re: Co z bylymi.......? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 00:09
        Najgorsze jest to,ze prawdy o nich dowiadujemy sie,gdy znajomosc sie
        skonczy...Jeszcze niedawno wydawalo mi sie,ze moj nie byl taki zly...;)
        • Gość: czapski Re: Co z bylymi.......? IP: utp.:* / 10.10.9.* 03.05.03, 08:14
          jakiej prawdy? po prostu wy ejstescie duzo bardziej zmienne, mezczyznie trudno
          zyc widzac codziennie kobiete ktora sie kochalo, a teraz jest tak odlegla.
          Rowniez nie utzymuje kotnaktu z moimi bylymi. To bylaby mordega
    • Gość: leyla Re: Co z bylymi.......? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.03, 09:10
      A moze "problem" to jego obecna partnerka? Moze ona nie chce aby ktos, na kim
      jej zalezy "przyjaznil sie" z osoba, ktora kiedys kochal? A moze to facet
      doszedl do wniosku kto jest dla niego wazny i nie chce spedzac wspolnych
      wakacji z byla i obecna? Przeciez moga byc miliony powodow! Ty myslisz ze takie
      wakacje bylyby dobrym pomyslem? Jak czulaby sie tamta dziewczyna widzac was
      znow razem? Bo facet bylby na pewno conajmniej skrepowany... Pomysl o innych!
      pozdrawiam ;>
      • Gość: maja Re: Co z bylymi.......? IP: *.80-202-238.nextgentel.com 03.05.03, 11:05
        Zgadzam sie z Leyla, ze powodem tych unikow moze byc jego obecna dziewczyna. Ja raczej nie zgodzilabym sie, aby moj obecny chlopak wyjezdzal ze mna gdziec na wakacje razem z byla.
        Skoro nadal zalezy Ci na przyjazni z nim i uwazasz takie uniki za glupie i smieszne to sprobuj porozmawiac z nimi oboma. Wytlumacz jej ze nie myslisz o nim w takich kategoriach, uwazasz po porstu, ze jest to b.dobry kolega i nie chcesz urywac tej znajomoaci z glupiego powodu, ze byliscie kiedys para. Chociaz nie zawsze jest to latwe.

        M.
        • Gość: gabi Re: Co z bylymi.......? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.03, 13:52
          Rowniez uwazam,ze rozmowa bylaby najlepszym wyjsciem,ale nie wiem czy bylaby
          skuteczna i odpowiednia w tym przypadku.Nie znam tej dziewczyny,ale slyszalam
          od bardzo wielu osob,ze jest,nie obrazajac nikogo,typem bogatej,cycatej lalki i
          nielatwo jest z nia nawiazac kontakt.Nie chce oceniac nikogo,nie znajac
          go,wiem,ze ona musi miec cos w sobie,skoro moj byly z nia jest.Podobno jest o
          mnie bardzo zazdrosna i zabrania chlopakowi chodzenia w miejsca,gdzie ja
          moglabym byc.Chciabym ja poznac np.na wakacjach i dac do zrozumienia,ze jej
          chlopak wcale mnie nie interesuje.To by chyba bylo dobre rozwiazanie.....
          Pozdrawiam
          • Gość: leyla Re: Co z bylymi.......? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.03, 14:10
            Coz, mysle ze jezeli ona jest wrogo do Ciebie nastawiona, a chlopakowi na niej
            zalezy to nie masz zbyt duzych szans na spotkania z nim... Czemu jednak wciaz
            chcesz sie z nim spotykac? Masz pewnie sporo innych przyjaciol, dlaczego wiec
            wciaz starasz sie walczyc o Niego, chcesz z Nim o Was rozmawiac itd? Jesli juz
            postanowiliscie skonczyc Wasz zwiazek, to skonczcie go na dobre: zamknij ten
            etap i daj mu zyc wlasnym zyciem! Gdyby zalezalo mu na przyjazni z Toba na
            pewno nie unikalby Ciebie. A jesli bedzie Cie potrzebowal to wroci. Pozdrawiam!
            • Gość: gabi Re: Co z bylymi.......? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 17:19
              Nie walcze o niego,a napewno nie chce sie z nim spotykac-to juz skonczony temat
              w moim zyciorysie.Miedzy nami jest inaczej,bylismy przyjaciolmi i dobrze sie
              znamy.Wiemy,czego kazde potrzebuje w zwiazku,chociaz z czasem moglo sie to
              zmienic.
              Chce powiedziec,ze wlasnie dostalam od niego wiadomosc po polrocznym "braku
              kontaktu",gdzie zyczyl mi powodzenia na egzaminie...Mysle,ze zachowal sie
              ok,jak wobec dobrego przyjaciela.
              Co teraz o tym sadzicie...?
              • Gość: czapski Re: Co z bylymi.......? IP: utp.:* / 10.10.9.* 05.05.03, 17:22
                ale o co ci chodzi, czego ty od niego chcesz, on po prostu nie ma wielkiej
                ochoty sie z toba spotykac, wiec dlaczego nie chcesz tego uszanowac?
                • Gość: gabi Re: Co z bylymi.......? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 20:43
                  Nie zrozumiales.Ja nie chce sie z nim spotykac!!!Denerwowalo mnie,ze nagle
                  zaczal udawac,ze sie nie znamy.Ja nie mam w zwyczaju robic czegos podobnego.Nie
                  interesuje mnie ani on sam,ani jego dziewczyna,ani zadne inne jego sprawy.Nie
                  wiem z czego robic problem,jesli chodzi o rozstania.Koniec i juz.Powiedzielismy
                  czego nam brakuje,czego potrzebujemy i kazdy szuka tego w innym zwiazku.Moim
                  zamiarem jest jak narazie,pozawanie ludzi,spotykanie sie z roznymi
                  ludzmi,zabawa i praca nad wlasnym wyksztalceniem-studia.Jestem bardzo
                  zadowolona,szczesliwa i nie zamierzam niczego zmieniac.
                  Ja mu nie daje spokoju...?Nigdy sie z nim nie kontaktowalam.Jestem raczej
                  pozytywnie nastawiona do ludzi.Jezeli on podchodzilby do sprawy w ten sposob-ze
                  nie daje mu spokoju-nie nalezalby do tych osob.
                  Jezeli nie mozesz patrzec na swoje byle dziewczyny,to co ty miales za gust?
                  Przeciez byles z nimi?Sa takie glupiutkie,ze nie masz o czym z nimi porozmawiac.
                  Albo to byly inteligentne,piekne kobiety i nie pasowaly do ciebie...Tak
                  zazwyczaj jest,ze faceci wola glupsze od siebie.Rezygnuja, jesli cos jest ponad
                  ich sily,albo nie moga zadowolic kobiety.
                  • Gość: czapski Re: Co z bylymi.......? IP: utp.:* / 10.10.9.* 07.05.03, 17:32
                    nie moge patrzec na swoje byle bo nie potrafie na nie patrzec obiektywnie jak
                    na nowo poznane kobiety, ale patrza przez pryzmat tego jak bylismy blisko, a
                    jak teraz daleko, napawa mnie to zalem, to jest troche jak rozdrapywanie ran.
                    Dzieje sie tak nawet jezeli to ja bylem tym "rzucajacym". Widac ty podchodzi
                    mniej emocjonalnie do zwiazkow. pozostawiaja po sobie mniejszy slad.
    • Gość: gabi Re: Co z bylymi.......? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.03, 21:43
      Czulam przez skore,ze tak bedzie.Dlaczego faceci mysla,ze jestesmy naiwne?
      Moj byly zaczal sie odzywac i chcial sie spotkac,bo pewnie potrzebowal
      pocieszenia.Jego panna podobno przespala sie z jego kasiastym kumplem,on tego
      nie wybaczy.Tak czasem bywa z cycatymi,dlugonogimi lalkami w czarnym BMW.Szkoda
      mi go,ale sam tego chcial.Pisalam wczesniej,ze chce utrzymywac z nim
      kontakt,chociaz teraz sytuacja diametralnie sie zmienia.Chodzil mi czasami po
      glowie przez te 5 miesiecy,ale teraz z drugiej strony,nie chce byc jego
      zabawka,pocieszanka.Byl miom dobrym kolega,przyjacielem i dobrze go
      znam.Wiem ,ze teraz moze chciec pocieszac sie kims,bo nie potrafi byc sam.
      Moze zle to rozumiem,moze on tylko chce pogadac,milo spedzic czas.W sumie nic
      nie strace spotykajac sie z nim...hmmMoglabym sie teraz odegrac,gdy on jest w
      dolku.A czy to zrobie...?(Podobno zemsta jest slodka:)
      Warto sie mscic...?
      • Gość: leyla Re: Co z bylymi.......? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.03, 16:16
        Najpierw piszesz ze Ci go szkoda, potem ze chcesz sie odegrac - tak w ogole to
        za co? i czemu teraz jak on ma problemy? Boze zastanow sie dziewczyno zanim
        kogos w depresje wprowadzisz! Jak masz do niego jakis uraz to zostaw go juz w
        spokoju i nie staraj o odnowienie kontaktow! a jego dziewczyna, nawet jesli
        puszczalska, to juz nie Twoj problem! zastanow sie czy to twoj przyjaciel czy
        wrog, bo nie jestem do konca przekonana...
        • Gość: gabi Re: Co z bylymi.......? IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.03, 18:59
          Chyba rzeczywiscie powinnam dac z tym wszystkim spokoj,pewnie mam do niego
          uraz,ale gdy sie spotkalismy razem ze znajomymi,nie dalam mu tego
          odczuc.Pozegnalismy sie-niedlugo wyjezdza do Kanady(wiec problem wakacji juz
          nie istnieje).
          Pozdrawiam
          • Gość: kaja Re: Co z bylymi.......? IP: *.labedy.pl / 192.168.2.* 07.05.03, 18:27
            twoje podejscie do tej sprawy jest po prostu smieszne a ty jestes zwykla
            hipokrytka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja