czy byłybyście zdolne panie...?

30.03.07, 22:36
pozostać ze swoim mężczyzną, jeżeli w wypadku (bądź z innej przyczyny)
straciłby penisa???
pytanie spowodowane jest tym, że na zajęciach przeglądaliśmy tabele
ubezpieczeniowe zawierające wyszczególnienie uszczerbku na zdrowiu w
przypadku różnych uszkodzeń.(dla ciekawych- utrata prącia to 40% utraty
zdrowia).
oczywiście wywiązała się dyskusja o różnych chorobach, co kto przeżył itp.
może i głupie pytanie, ale zaskoczyły mnie odpowiedzi niektórych znajomych i
chciałabym poznać więcej opinii;)
    • agatka_to_ja Re: czy byłybyście zdolne panie...? 30.03.07, 22:42
      Pytanie abstrakcyjne: nigdy nie wiemy, jak sie zachowamy w tak trudnej
      sytuacji..
      I jeszcze jedna sprawa - nie wiedomo, czy w takiej sytuacji facet chcialby,
      zeby kobieta z nim zostala.
      Ja sie tu nie wypowiem... dlaczego? bo "nigdy nie mow nigdy"
      • anka8329 Re: czy byłybyście zdolne panie...? 30.03.07, 22:51
        masz rację agatko- nigdy nie wiemy jak się zachowamy, dopóki to naprawde nie
        nastąpi:)
        ale....zaskoczyłamnie reakcja kilku koleżanek- powiedziały wprost-to już nie
        jest facet!!!że gdzie seks, gdzie dzieci...
        nie wiem, jeżeli chodzi o mnie i mój związek...myślę, że byłabym w stanie
        (oczywiście tylko tak myślę teoretycznie, bo nie przeżyłam tego)zrezygnować z
        seksu i pozostać z moim mężczyzną...
    • cienmotyla Re: czy byłybyście zdolne panie...? 30.03.07, 22:56
      Cokolwiek by stracił, nawet pamięć- pozostałabym.
      • Gość: kora Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.07, 23:20
        JA RóWNIEż
      • anka8329 Re: czy byłybyście zdolne panie...? 30.03.07, 23:25
        a juz myślałam, że to tylko ja tak myślę:)
        • Gość: blue Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 00:06
          cięzko powiedzieć ,mysle ,ze gdybym odeszla zawwze czulabym wyrzuty sumienia ,z
          drugiej strony gdybym została to czy nie poswiecilabym swojego szczescia w
          pewnym sensie? poza tym kwestia dzieci ,co jesli nie mielibysmy ich przed tym
          wypadkiem?
          • Gość: picobello Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 00:20
            ja bym zostal-bo czlowiek nie wie co jest mu pisane-zakladam ze dwie osoby sa
            ze soba z milosci,coz czasem tak bywa-dziwie sie tylko ze wszystkie panie
            twiedza ze sa plodne no i jeszcze dostapia tego zaszczytu ze beda miec kogos-
            dziwne ze kazda prawie przyjmuje to za pewnik
            • cienmotyla Re: czy byłybyście zdolne panie...? 31.03.07, 00:35
              W takim przypadku można rozróżnić prawdziwą miłość bez granic, bez barier,
              miłość która zwycięży wszystko od takiej wyimaginowanej, egoistycznej itp...
              Jeżeli męczyłabym się z tym człowiekiem to znaczy, że go nie kocham, ale jeśli
              mimo, tego że bym się męczyła, moje serce nie mówiło by mi by odejść to znaczy
              że razem zwyciężymy wszystko...
              Taka jest prawda i nikt mi nie powie, ze jest inaczej.
            • Gość: blue Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 13:01
              nie przesadzaj,raczej nikt nie zaklada ,ze do konca zycia bedzie sam ,w koncu
              na swiecie jest tylu ludzi;),poza tym planujac dzieci raczej tez zaklada
              sie ,ze dzieci mozna miec ,mozan tez sie w koncu leczyć.Nigdy tak do konca nie
              bedziemy wiedziec jak sie bysmy zachowali w danej sytuacji,wiec moze sobie
              takie czcze gadanie pomiedzy bajki włożyc.
          • uechtatch Re: czy byłybyście zdolne panie...? 10.04.07, 16:34
            brak mozliwosci splodzenia dziecka nie moze byc powodem porzucenia partnera. czy
            opuszczacie partnerow jesli okazuje sie, ze sa bezplodni?

            rozumiem, ze brak penisa oznacza tez utrate radosci z seksu dla kobiety, ale z
            drugiej strony wyobrazam sobie raban jaki powstalby na forum gdyby faceci
            zastanawiali sie czy opuscic kobiete po mastektomii.
      • teenagenina Re: czy byłybyście zdolne panie...? 11.04.07, 22:27
        uwazam ze dla faceta strata pamieci bylaby duzo mniej 'bolesna' niz strata
        penisa!dla ciebie zreszta tez! ale ja tez sie nie wypowiem bo 'nigdy nie mow
        nigdy'
    • nietykalna123 Re: czy byłybyście zdolne panie...? 31.03.07, 09:53
      No cóż, ja też mogę stracić np. pierś, jeśli dostanę raka. Albo rękę, jeśli włożę ją w jakąś maszynę. Nie chciałabym wtedy zostać sama. A co do członaka, to można go zastąpić wibratorem. Jakoś by było. :)
      • sundry Re: czy byłybyście zdolne panie...? 31.03.07, 15:58
        Zresztą medycyna w dziedzinie przeszczepów idzie do przodu;)
    • Gość: ona21 Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 31.03.07, 16:27
      Nie wyobrazam sobie, abym mogła powiedzieć "to już nie jest facet", "gdzie sex, dzieci?", albo "poświeciłabym swoje szczescie".
      Jakie szczescie?? Penis faceta moim szczesciem? Heh dobre :) Szczesciem bylby dla mnie moj mezczyzna. Owszem, seks jest wazny, ale wspolczuje Paniom, które kojarza go tylko i wylacznie z ruchami penisa.
      Dzieci - coz, jesli nei mielibysmy wczesniej, to - tak jak ktos juz powiedzial - skad ta pewnosc ze w oogole bede mogla zajsc w ciaze, nawet majac sprawnego faceta? No i zawsze pozostaje adopcja i inne metody ...

      • Gość: anka8329 Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 17:52
        muszę przyznać, że twoja wypowiedź to dokładnie to co ja myślę:)
        jedna z koleżanek spytała mnie:"zostałabyś?ze świadomością, że nigdy już nie
        poczujesz mężczyzny w sobie?że nie będzie dzieci?"
        odpowiedziałam jej -może trochę dowcipnie- to poproszę go o specjalną szufladę
        z wibratorami;p
        w kwestii dzieci- istnieje adopcja, istnieje też zaplodnienie in vitro- jeżeli
        mój mężczyzna nie byłby w stanie dać mi dziecka
        nie wiem- to chyba właśnie jest miłość- kochać nawet gdy ta druga osoba straci
        coś, na czym nam zależy???
      • Gość: anka8329 Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 17:54
        a to może inaczej- nie z tak ciężkiej broni:)
        a jeśli wasz mężczyzna stałby się impotentem, współczesna medycyna nie byłaby w
        stanie mu pomóc.co wtedy? też byście pomyślały"zero seksu, problem z ciążą.na
        co mi taki?"
    • malaika7 Re: czy byłybyście zdolne panie...? 31.03.07, 17:07
      Oczywiście, że bym została. Seks jest ważny, ale bez przesady... penis to tylko
      część ciała przecież.
    • krokiecica Re: czy byłybyście zdolne panie...? 31.03.07, 23:41
      Sądzę, że bym została z moim mężczyzną w przypadku, gdyby stracił penisa czy
      stał się impotentem. Bez seksu można żyć (zresztą są na świecie takie cuda jak
      wibratory), poza tym dzieci mieć nie zamierzamy.
      • Gość: hugo Re: czy byłybyście zdolne panie...? IP: 195.205.202.* 31.03.07, 23:56
        krokiecica napisała:

        > dzieci mieć nie zamierzamy

        swietny pomysl, mam nadzieje ze nie zmienicie zdania
        • sloneczna_dzis Re: czy byłybyście zdolne panie...? 01.04.07, 10:19
          ja bym raczej zostala, tylko co to by byl za zwiazek gdyby moj facet byl
          sflustrowany, niepewny siebie, z reszta jak sobie wyobrazam taka sytuacje to
          pewnie wiekrzosc facetow w takim przypadku bylo by pewnych ze ich partnerka ich
          zdradza...
    • agrafk_aaa Re: czy byłybyście zdolne panie...? 07.04.07, 15:22
      Trudne pytanie...napewno podjęłabym próbe kontynuowania tego związku i zobaczyłabym jak się to wszystko potoczy. Napewno nie zrezygnowałabym odrazu- bo to troche przedmiotowe traktowanie mężczyzny (a zakładam, że byłby to ktoś kogo naprawde kocham i z kim chciałabym być), próbowałabym.
    • rzepiszka Re: czy byłybyście zdolne panie...? 12.04.07, 10:46
      zostalabym z takim facetem. w koncu w inny sposb tez moze byc przyjemnie.

      natomiast nie wiem jakbym zachowala sie gdymy moj facet stracil noge lub reke.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja