facet nie zrozumie nigdy kobiety

31.03.07, 17:25
Powiedzmy, że facetowi imieniem Stefan podoba się kobieta... ...nazwijmy ją
Jolka. Zaprasza ją do kina. Ona się zgadza, spędzają razem miły wieczór. Kilka
dni później proponuje jej obiad w restauracji i znów oboje są zadowoleni.
Zaczynają się spotykać regularnie i żadne z nich niewiduje się z nikim innym.
Aż któregoś wieczoru w samochodzie, Jolka zauważa:

- A wiesz, że dziś mija dokładnie sześć miesięcy odkąd się spotykamy?

W samochodzie zapada cisza. Dla Jolki wydaje się ona strasznie głośna.

Dziewczyna myśli: "Kurcze, może nie powinnam była tego mówić. Może on nie
czuje się dobrze w naszym związku. Może sądzi, że próbuję na nim wymusić
jakieś zobowiązania, których on nie chce, albo na które nie jest jeszcze
gotowy".

A Stefan myśli: "O rany. Sześć miesięcy".

Jolka myśli: "A tak w sumie to i ja sama nie jestem pewna, czy chcę takiego
związku. Czasami chciałabym mieć więcej przestrzeni, więcej czasu, żebym
mogła przemyśleć, co chcę dalej zrobić z tym związkiem.
Czy ja naprawdę chcę, żebyśmy posuwali się dalej...? W zasadzie... doczego my
dążymy? Czy tylko będziemy się nadal spotykać na tym poziomie intymności?
Czy może zmierzamy ku małżeństwu? Ku dzieciom ? Ku spędzeniu
ze sobą całego życia ? Czy ja jestem już na to gotowa ? Czy ja go właściwie w
ogóle znam ?"

A Stefan myśli: "... czyli... to był... zobaczmy... czerwiec, kiedy zaczęliśmy
się umawiać, zaraz po tym, jak odebrałem ten
samochód, a to znaczy... spójrzmy na licznik... Cholera, już dawno powinienem
zmienić olej!"

A Jolka myśli: "Jest zmartwiony. Widzę to po jego minie. Może to jest zupełnie
inaczej ? Może on oczekuje czegoś więcej - większej intymności,
większego zaangażowania... Może on wyczuł - jeszcze zanim sama to sobie
uświadomiłam - moją rezerwę. Tak, to musi być to. To dlatego on tak niechętnie
mówi o swoich uczuciach. Boi się odrzucenia."

A Stefan myśli: "I muszą jeszcze raz sprawdzić pasek klinowy. Cokolwiek te
barany z warsztatu mówią, on nadal nie działa dobrze. Zwalają winę na mrozy.
Jakie mrozy? Jest 8 stopni, a ten silnik pracuje jak stara śmieciara! A ja
głupi jeszcze zapłaciłem tym niekompetentnym złodziejom 6 stówek."

A Jolka myśli: "Jest zły. Nie winię go. Też bym była na jego miejscu zła. No -
to moja wina, kazać mu przez to przechodzić, ale nic nie poradzę na to,
co czuję. Po prostu nie jestem pewna..."

A Stefan myśli: "Pewnie powiedzą, że gwarancja tego nie obejmuje. To właśnie
powiedzą.... Chamy."

A Jolka myśli: "Może jestem po prostu idealistką, czekającą na rycerza na
białym koniu, kiedy siedzę obok wspaniałego mężczyzny, z którym lubię być, na
którym naprawdę mi zależy, któremu chyba także zależy na mnie.
Mężczyzny, który cierpi z powodu mojej egoistycznej, dziecinnej, romantycznej
fantazji."

A Stefan myśli: "Gwarancja! Ja im dam gwarancję! Powiem, żeby ją sobie
wsadzili w d...... Ja chcę mieć sprawny wóz"

- Stefan - odzywa się Jolka.

- Co? - pyta Stefan, wyrwany niespodziewanie z zamyślenia.

- Nie dręcz się już tak - kontynuuje Jolka, a jej oczy zaczynają napełniać się
łzami. Może nigdy nie powinnam... Czuję się tak...
(załamuje się i zaczyna szlochać)

- Ale co? - dopytuje się Stefan

- Jestem taka głupia... Wiem, że nie ma rycerza. Naprawdę wiem. To głupie. Nie
ma rycerza i nie ma konia....

- Nie ma konia? - pyta zdziwiony Stefan

- Myślisz, ze jestem głupia, prawda ? - pyta Jolka.

- Nie! - odpowiada Stefan, szczęśliwy, że wreszcie zna prawidłową (chyba)
odpowiedź na jej pytanie.

- Ja tylko... Ja tylko po prostu... Potrzebuję trochę czasu...

(następuje 15-sekundowa cisza, podczas której Stefan, myśląc najszybciej jak
potrafi, próbuje znaleźć bezpieczną odpowiedź. W końcu trafia na jedną,
która wydaje mu się niezła)
- Tak. - mówi.

Jolka, głęboko wzruszona, dotyka jego dłoni.

- Och, Stefan, naprawdę tak czujesz? - pyta.

- Jak? - odpowiada pytaniem Stefan.

- No, o tym czasie... - wyjaśnia Jolka.

- Nnnoo... Tak.

(Jolka odwraca się ku niemu i patrzy mu głęboko w oczy, sprawiając, że Stefan
zaczyna się czuć bardzo nieswojo I obawiać, co też ona może teraz
powiedzieć, zwłaszcza, jeśli dotyczy to konia.... W końcu Jolka przemawia)

- Dziękuje ci, Stefan.

- To ja dziękuję - odpowiada z ulgą mężczyzna. Potem odwozi ją do domu, gdzie
rozdarta, umęczona dusza chlipie w poduszkę aż do świtu, podczas gdy
Stefan wraca do siebie, otwiera paczkę chipsów, włącza telewizor i natychmiast
pochłania go powtórka meczu tenisowego między dwoma Szwedami, o których
nigdy wcześniej nie słyszał. Cichy głos w jego głowie podpowiada mu, że w
samochodzie wydarzyło się dziś coś ważnego, ale Stefan jest pewny, że nigdy
nie zrozumie co, więc stwierdza, że lepiej wcale o tym nie myśleć (tę samą
taktykę stosuje w stosunku do wielu tematów - np. głodu na świecie).

Następnego dnia Jolka zadzwoni do swej najbliższej przyjaciółki, może do dwóch
i przez sześć godzin będą omawiać tę sytuację. Drobiazgowo analizują
wszystko, co ona powiedziała i wszystko, co on powiedział, po raz pierwszy,
drugi i n-ty, interpretując każde słowo, każdą minę i każdy gest, szukając
niuansów znaczeń, rozważając każdą możliwość...
Będą o tym dyskutować, przez tygodnie, może przez miesiące, nie osiągając
żadnej konkluzji, ale także wcale się tym nie nudząc. W tym samym czasie,
Stefan, pijąc piwo ze wspólnym przyjacielem jego i Jolki, zastanowi sie i
zapyta:

- Janusz, nie wiesz, czy Jolka miała kiedyś konia?
    • Gość: picobello kobiety sa takie romantyczne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.07, 17:32
    • Gość: lol Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 17:37
      hahahahahaha :)
      • sloneczna_dzis Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety 02.04.07, 11:07
        ha nie moge
        ;) prawda prawda- dobrze ze ja juz z tego "wyroslam", ale bylo bylo ;D
    • coffee44 Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety 31.03.07, 17:46
      Wiesz, to naprawdę jest bliskie rzeczywistości... O do diabła!
      • skupbutelek Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety 31.03.07, 17:54
        niestety egzystujemy na innych poziomach emocjonalnych. Dlatego się nie
        rozumiemy. Zauważyłem że kobiety potrzebują często być dopieszczone ale też żeby
        facet krzyknął na nie i postawił je do pionu. Jak by nie było to i tak domu bez
        was sie nie stworzy a małe błędy da się przecierpieć :P
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 20:34
      MUHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!.. xD Prawie się popłakałem ze
      śmiechu!.. :D TAK JEST PRAWIE ZAWSZE!.. :D xD <super post> :D
    • Gość: facet z m2:) dobre :D !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.07, 23:24
      Uhahaha dawno się tak nie uśmiałem, jak na kabarecie moralnego niepokoju;)

      A tak poważnie to cos w tym jest że faceci są prości jak szprycha w rowerze a kobiet za dużo i za intensywnie myślą zawracając sobie główkę jakimiś dziwnymi problemami:) i rozdrabniając każdą sytuację i każde słóówko na czynniki pierwsze, podcxzas gdy facet nie jest świadom zazwyczaj wypowiadanych słów

      Jesteśmy prostsi niz myślicie!!!
      • Gość: Oliwka Re: dobre :D !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 13:44
        eheheh tak to prawda my dziewczyny poprostu za duzo myslimy:)
    • telka_es a kobieta faceta zrozumie???? 01.04.07, 15:20
    • slft Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety 01.04.07, 15:35
      Ale jak ma ją zrozumieć skoro posługuje się półsłówkami ???
    • slft Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety 01.04.07, 15:38
      Moim zdaniem kobiety za dużo kręcą i z tego powodu powstają później
      nieporozumienia :/
      • telka_es a wy rzecz jasna nie kręcicie...... hehehe ;p 01.04.07, 15:48
      • Gość: Oliwka Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.07, 18:44
        > Moim zdaniem kobiety za dużo kręcą i z tego powodu powstają później
        > nieporozumienia :/

        kobiety kręcą?? to wlasnie faceci kręcą!
        • Gość: piocbello Re: facet nie zrozumie nigdy kobiety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 19:41
          lody w lodziarni???kazdy kreci jak ma okazje,taka natura ludzka
          • skupbutelek hmm cieżko jest być samotnikiem 01.04.07, 19:45
            jak wokół tyle kobiet a ta jedna przesładnia świat
            • Gość: picobello Re: hmm cieżko jest być samotnikiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 11:54
              co ty masz szklana kule:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja