Dodaj do ulubionych

Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analnego.

10.04.07, 19:04
Witam!

Współżyjemy ze sobą od półtora roku.
Ogólnie jestem, jesteśmy zadowoleni z seksu :)

Jednak od pewnego czasu (co jest oczywiste) myślę o wprowadzeniu urozmaicenia
do naszego pożycia.

Fakt, wprowadzamy nowe pozycje itd.

Jednak moim marzeniem jest rozpoczęcie seksu analnego.
Znowu, bo uprawialiśmy anal 2 razy,ale... aż rok temu.

Ostatnio rozmawialiśmy o tym. Daję Jej nie raz znać o moich marzeniach. Ona
mi mówi o tym, że boi sieze Ja będzie bolało, ze nie sprawi Jej to
przyjemności. (Ale ostatnio już sie zgodziła... już już... ale niestety
musieliśmy przerwać z innych względów;P ).

Ona musi mieć nastrój. I to szczególny nastrój,zeby byćmoże się zgodziła :)
Najlepiej z rana. Ja Ją przekonywałem, ze jak Ja bedzie bolało to
przestaniemy itd.

A moje pytanie Jest w szczególności do Pań:
Czy macie argumenty, zeby przekonąć dziewczynę do takiego seksu? Jeśli tak,
to jakie?
Jak Wy dałyście się przekonać?
Jeśli odnalazłyście przyjemność w seksie analnym-to jakie?
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 10.04.07, 19:07
      a czy ona MUSI sie godzic?
      Milosc polega na rowniez na szacunku, na szanowaniu drugiej osoby. Wiec jak ona
      mowi "NIE" - to uszanuj to.
      TYm bardziej, ze probowala 2 razy: nie spodobalo jej sie, bolało - to PO CO ja
      do tego zmuszac????
    • agatka_to_ja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 10.04.07, 19:10
      acha.. i zeby nie bylo czepiania sie mnie: ja nie mam nic do anala , sa jego
      fani , prosze bardzo....

      Ale dobry seks polega na tym, ze sprawia przyjsmnosc OBOJGU partnerom. A nie
      tylko jednemu.

      Wiec jesli ona mowi NIE - powinien to uszanowac.
      • teenagenina Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 17:48
        ja uwazam ze widocznie jej sie nie podobalo za pierwszym razem,moze ja bolalo a
        moze po prostu nie czulo sie swobodnie
        i po prostu ona nie wie jak ci to powiedziec bo moze boi sie ze sie obrazisz
        albo cos.ja np nigdy bym sie nie zgodzila na anal glownie dlatego ze jest to
        bardzo niehigieniczne a dla mnie najwazniejsze jest moje zdrowie jak i mojego
        faceta oczywiscie. ciesze sie bardzo ze moj facet uszanowal moje zdanie bo
        oboje uwazamy ze najwieksza przyjemnosc czerpie sie z seksu gdy oboje
        akceptujemy to co robimy i na pewno Twoja dziewczyna tez doceni to ze
        uszanowales jej zdanie i bedzie ci za to wdzieczna. powodzenia
        • agnieszka13_1975 ostatnia rzecz na świecie którą bym zrobiła 01.06.07, 22:16
          Sorry ale jest to dla mnie obrzydliwe. Niczym byś mnie nie przekonał, jest tyle
          innych fajnych pozycji i miejsc, dla mnie jest to zbędne doświadczenie.
    • Gość: Majka Ty egoista jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 19:13
      Nie przekonuj jej! Umrzesz bez tego analnego?? W seksie wszystko jest dozwolone
      pod warunkiem że oboje ludzi tego chce, bez przekonywania i bez zmuszania sie.
      • Gość: camilia Re: Ty egoista jesteś IP: *.chello.pl 10.04.07, 19:21
        alez spokojnie, dziewczeta
        fakt, jesli ktos nie mana cos ochoty to nie nalezy go do tego zmuszac
        ale z drugiej strony-czasem jest tak ze czegos sie boimy, obawiamy bo tego nie znamy
        a wystarczy tylko cos poznac, oswoic sie z tym
        nie bardzo zrozumialam-czy jej sie po tych dwoch razach nie spodobalo? czy moze
        wniej są jakies zahamowania natury moralnej? albo moze jej sie podoba ale tylko
        jako czesc seksu(bez finalu)? moze chcialaby ale boi sie ze jak ją zaboli a ty
        bedziesz juz 'odlatywal' to nie przestaniesz?
        najwazniejsza jest szczera i otwarta rozmowa. o jej pragnieniach i obawach.
        jesli po tej rozmowie ona zdecydowanie stwierdzi ze to nie dla niej, to nie
        zmuszaj jej i nie wracaj do tego tematu przez dluzszy czas. byc moze kiedys ona
        zmieni zdanie. ale nie mozesz pytac o to co tydzien;)
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: Ty egoista jesteś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 21:03
          No właśnie.. Sęk w tym, że z kobietami jest tak, że nawet do seksu oralnego
          większość z Pań trzeba namawiać latami ( wiem, przesada, ale chodzi mi o
          wydźwięk ).. Więc stwierdzenie, że "powiedziała nie, więc odpuść" jak dla mnie
          jest pozbawione sensu..

          Dalej, jeżeli kobiecie to FAKTYCZNIE, po wszelkich staraniach, nie sprawi to
          przyjemności lub będzie sprawiało ból, oczywiście należy bezwzględnie
          zaprzestać, szczególnie jeżeli będzie to stanowiło dla Niej "sprawę życia i
          śmierci", bo wtedy przyjdzie Ci wybierać pomiędzy "seksem analnym" a
          "związkiem".. :)

          W każdym razie PRZEDE wszystkim, przy okazji takich zabaw, należy pamiętać o
          WSZELKICH sprawach natury technicznej, a więc należy o tym z partnerką NA PRAWDĘ
          POWAŻNIE porozmawiać, a nie spłycić tę sprawę do wymiany dwóch zdań typu
          "słuchaj, mam ochotę na seks analny", "ok spróbujmy".. O_o TAKIE postawienie
          sprawy to jest pierwszy stopień do tego, żeby kobieta na całe życie zapamiętała,
          że SEKS ANALNY TO ZŁO.. Dlaczego..? Cóż.. Jakby to ująć.. Wierz mi lub nie, ale
          niektóre Panie nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że do TAKICH zabaw trzeba
          się uprzednio DOBRZE przygotować, w tym SZCZEGÓLNIE pozbyć się nadmiaru masy w
          odbycie.. I nie ma się co śmiać.. Część Pań nie do końca jest tego świadoma.. A
          nawet niewielka ilość kału może spowodować, że dla Twojej partnerki to będzie
          ból nie do opisania, co więcej, Ona sobie ten ból zakoduje.. O banałach pokroju
          lubrykatów już nawet nie wspominam.. Bez lubrykatu nie radzę nawet próbować,
          szczególnie jeżeli zależy Ci na partnerce.. Poza tym zastanów się nad
          konsekwencjami takiego stosunku, to znaczy rozważ zaopatrzenie się w specjalne,
          pogrubione prezerwatywy, a to dlatego, że odbyt do najczystszych miejsc nie
          należy i bądź co bądź, ale zapewne nie chcesz mieć problemów z syfami na
          członku.. To oczywiście nie jest reguła, ale możliwy scenariusz, tak więc warto
          o tym pamiętać.. I cóż więcej.. Radzę na prawdę uważać.. Mam tu na myśli
          SZCZEGÓLNIE zdrowie partnerki.. Ścianki odbytu to nie żel-beton i trzeba o tym
          pamiętać.. WZMOŻONA DELIKATNOŚĆ LUB PRZESADNA OSTROŻNOŚĆ WSKAZANA! Acha.. I żeby
          nie było.. Nie jestem specjalnie doświadczony i kompetentny w tej dziedzinie pod
          względem praktycznym, aczkolwiek jako-taką wiedzą teoretyczną na ten temat mogę
          posłużyć - tak więc służę.. ;) Cóż.. Nie należę ani do zwolenników ani do
          sceptyków tego typu praktyk więc, ponieważ Ci na tym zależy, życzę powodzenia..
          ;) :P
          • Gość: praktykantka_1985 Re: Ty egoista jesteś IP: *.netcorp.pl 10.04.07, 23:02
            witam! powiem prost-jeśli dziewczyna nie jest do seksu analnego przekoanna,z takich czy innych względów,to jej nie zmusisz,bo jak juz to zostało zakomunikowane,nie raz,seks ma być przyjemnościa dla obojga a nie tylko dla jednej ze stron...Ja swoją inicjację tego rodzaju przeżyłam jakieś pół roku temu i nie było to takie "ksiązkowe" przeżycie-->czytaj.ból, zero przyjemności i ogółem hasiok! wręcz przeciwnie- nie używaliśmy rzadnych lubrykatów ani prezerwatywy- wystarczy po prostu się "przedtem" porządnie umyć! i nie śmiejcie się, bo taka jest prawda! poza tym,wiem,ze mój partner mnie kocha i jesteśmy dla siebie jedyni i wierni sobie,także nie ma mowy tu o jakichś "zewnętrznych" zarazkach i rzeczach tego typu...wiele też tu robi odpowiednia gra wstępna- spróbuj najpierw rozgrzać dziewczynę pieszczotami "z przodu"-gdy leży na plecach, spórbujcie sexu oralnego-naprawdę dodaje wigoru,tak że później chce się dalej ekseprymentować-przynajmniej tak było w moim przypadku...jedno jest pewne-gdy dziewczyna jest odpowiednio podniecona,to wiąże sie to równiez z odpowiednim nawilzeniem- również "tylnich okolic"...Ale powtarzam to jak mantrę i wciąz będę- najwazniejsza tu jest czułość, delikatność i zaufanie do partnera i jego wrażliwość..jeśli jesteś własnie taki,to może wkrótce dziewczyna sama dojrzeje do uprawiana z Toba tego rodzaju miłości...
            • Gość: joanna stopniowo i delikatnie IP: *.chello.pl 12.04.07, 17:45
              świetny post praktykantki_1985


              dodałabym tylko
              *co do "poważnych rozmów" - byleby nie za poważnych - żeby nie czuła się jak
              napominane dziecko,
              *nie jest prawdą, że jeżeli powiedziała nie, to nie masz prawa już w ogóle
              podnosić tego tematu. Z moim facetem mieliśmy podobnie - on chciał, ja "nigdy w
              życiu", ale z czasem udało się mu mnie przekonać.
              *najpierw pieszczoty z przodu, potem "tam", tak aby poczuła, że to miejsce nie
              jest fe, i może też odczuwać tam przyjemność.
              * skoro bolało - to koniecznie lubrykant i bardzo delikatnie - zarówno fizycznie
              jak i w ewentualnych rozmowach żadnych chwytów poniżej pasa:) typu "a, bo ty to
              taka uprzedzona jesteś" czy "a mojej poprzedniej dziewczynie się podobało"
              • doni1975 Re: stopniowo i delikatnie 04.05.07, 20:46
                O jakim zaufaniu możemy mówić w tym przypadku? Facet jest natrętny, ona się
                boi, zatem zamyka się; mało tego, jeśli dalej będzie nalegał, dziewczyna może
                zniechęcić się nawet do innych form aktywności seksualnej;powiedział jej o
                swoich pragnieniach raz, dwa razy a może więcej? Wystarczy, powiedz jej, że
                jeśli kiedykolwiek chciałaby spróbować jesteś do jej dyspozycji i przestań o
                tym mówić, niechaj odzyska spokój i poczucie bezpieczeństwa. Ja tak bym sobie
                życzyła, inaczej zaczęłabym oddalać się od niego ....psychicznie i fizycznie.
                Takie jest moje zdanie.
          • Gość: selan Re: Ty egoista jesteś IP: *.asta-net.com.pl 11.04.07, 16:32
            > rozważ zaopatrzenie się w specjalne,
            > pogrubione prezerwatywy, a to dlatego, że odbyt do najczystszych miejsc nie
            > należy i bądź co bądź, ale zapewne nie chcesz mieć problemów z syfami na
            > członku..

            Nalezy tylko uważać, zeby nie używać tych słów jako usprawiedliwienia, gdy
            partnerka zobaczy rycerza omotanego w trzy warstwy prezerwatyw... Bo wtedy
            staniesz przed ogromnym wyzwaniem, a mianowicie wytłumaczeniem się po jakiego
            grzyba się TAM pchasz, skoro to siedlisko "syfów".
          • doni1975 Re: Ty egoista jesteś 04.05.07, 20:39
            A ja nie lubię, jak mnie facet zmusza do czegokolwiek, namawia namolnie,
            powraca ciągle to tego samego, mimo, że ja nie chcę; wzbudza to natychmiast
            moją niechęć, ostatni facet dostał z tego powodu kosza a ja nabrałam jeszcze
            większej awersji do tego, wszystko zależy od charakteru twojej partnerki....ze
            mną to by nie przeszło...jeśli coś lubię, sama inicjuję.....jestem dość
            otwarta ALE NIE NA WSZYSTKO!!!!!! każdy człowiek ma swoje ograniczenia i ma do
            tego prawo, w seksie uznaję tylko to, co sprawia obojgu przyjemność...a
            namolnych facetów nie cierpię!!!!!Przeraża mnie też egoizm mężczyzn w sprawach
            seksu....
          • Gość: Doświadczona Re: Ty egoista jesteś IP: *.vnwt.com 22.05.07, 14:52
            Jasno wszystko wytłumaczyłeś, jak zwykle przyłożyłeś sie do tematu... Ale ja
            chciałam trochę z innej beczki. Ze swojego doświadczenia wiem, że seks analny
            preferują mężczyźni o rozmiarach członków poniżej średniej krajowej, no nieźle
            poniżej... Możecie mówić co chcecie zdania nie zmienię, to dla mnie po kilku
            doświadczeniach stało się tak oczywiste, że nowego partnera przed bliskim
            kontaktem delikatnie wypytuje o jego stosunek do seksu analnego i sprawa jest
            oczywista. Nigdy sie nie pomyliłam...
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: Ty egoista jesteś IP: *.ds14.agh.edu.pl 22.05.07, 19:48
              Trudno o bardziej absurdalny wniosek.. ;)
            • Gość: Ann Re: Ty egoista jesteś IP: *.as15444.net 09.06.07, 20:09
              He, he, he, facet, z ktorym przezylam inicjacje analna mial jak na razie
              najwiekszego ze wszystkich moich kochankow :))))))
              Szczerze mowiac to nawet sie balam, ze mnie bedzie bolalo skoro taki duzy ;)
              ale byl na prawde cudowny i delikatny
        • Gość: m Re: Ty egoista jesteś IP: 195.170.181.* 23.04.07, 18:31
          Hmmm...ja sex analny zaczelam bardzo syzbko.Po paru razach normalnego:Pi z
          poczatku nie bylo za ciekawie.Jakies dwa razy.Ale pozniej:D Mmmmm...pozniej
          dopiero odkrywalam przyjemnosc z tego plynaca:DCos pieknego.Zachecam.a bolec
          nie bedzie jesli chlopak bedzie delikatny;)Aaaaaa..wiecie ze faceta tez tak
          mozna zaspokajac:P boja sie tego,ale dla nich to tez ogromna przyjemnoc.TYlko
          tzreba zaczac:P
      • Gość: brat Re: Ty egoista jesteś IP: *.aster.pl 14.06.07, 22:59
        Dziwi mnie stosunek większości piszących tu kobiet. Jeżeli facet chce czegoś
        więcej niż kobieta i obstaje przy tym to jest egoista. Ale jeżeli kobieta
        ostatecznie sie na to nie zgodzi to to jest norma. Nie bardzo widzę tu gotowość
        do kompromisu. Dla mnie właściwe byłoby podejście "nie mam na to ochoty ale
        jeżeli bardzo ci na tym zależy to możemy to zrobić raz, albo bardzo rzadko - bo
        zależy mi również na twojej przyjemności". Wydaje mi sie że ograniczanie do
        tego co jej sprawia przyjemność to własnie przejaw egoizmu.
    • Gość: Melisa Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 20:41
      Spróbowała, bolało, nie chce- uszanuj to.
      • Gość: Aia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.toya.net.pl 19.05.07, 16:15
        Najlepiej kup wibrator i poproś aby ona ci nim zrobiła dobrze w pupę. Jak
        będziesz sie wił z rozkoszy to może sie przekona i zechce spróbować raz
        jeszcze. Potem wsadź jej swojego penisa do pupki i najlepiej żebyś nie zawiódł
        jej i doprowadził do orgazmu bo jeśli nie to wracasz chłopie do pounktu zero a
        może nawet gorzej bo zawiedziesz jej zaufanie.
    • Gość: joy Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.4web.pl 10.04.07, 21:45
      jest na to doskonały sposób, a stary jak świat!
      kup wibrator i pokaż jej na sobie, jakie to może byc przyjemne. I wcale nie
      zartuję - nie powinieneś jej zmuszać, do czegos na co sam nie masz ochoty, przy
      okazji dowiesz się jak nalezy to robić, z jaką siłą itd No i kto wie - może sam
      zasmakujesz...
      • Gość: Grzegorz Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 19:21
        najważniejsze jest to żebyscie oboje tego chcieli,nie zmuszaj jej do
        tego,uszanuj jej decyzje,przecież się kochacje
    • Gość: Rychu Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.spray.net.pl 10.04.07, 23:21
      Najpierw poczytaj troche na temat takiego seksu, a potem popracujcie wspolnie
      nad mega orgazmem. Wtedy dopiero sie bierz za wkladanie freda w stara pania.
    • Gość: n76 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 15:19
      Upij ją porządnie, sam siebie też, ale już mniej porządnie, żeby Mały Rycerz
      działał i wtedy ją... tak jak bedziesz chciał. Jak wytrzeźwiejecie albo nie
      będzie pamiętała albo mając za sprzymierzeńca alkoholowe zamroczenie
      wszystkiego się wyprzesz. Ból tyłka minie po kilku dniach, ale i tak Ty
      będziesz miał świadomość, że dopiąłeś swego... Tylko pamiętaj, że ona może
      chcieć bzykać się z Tobą i dwoma czarnoskórymi. Wtedy też będziesz musiał się
      dać upić. A ból tyłka minie po kilku dniach...

      No cóż - życie sztuką kompromisu...:D
      • kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 11.04.07, 16:07
        Skąd wiesz po ilu dniach mija ból tylka ??
        • Gość: marianka Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:09
          hehe
          no n76, tlumacz sie teraz:P
        • Gość: n76 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:09
          Trener mi mówił na siłowni...:P
          • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:19
            Drogi N. Wsadż sobie kij od szczotki w odbyt i zoabczysz jaka to przyjemność :)
            Nie sluchaj trenerów - klamią !
            • Gość: n76 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:22
              Ok, sprawdzę. Ale tym końcem ze szczotką do góry czy dołu? I czy może być mop??
              • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:24
                tak, taki ze sznurkami na koncu :) Bedziesz mial podwojną przyjemność :)
                a może i trener pomoże :))
                • Gość: n76 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:46
                  Gość portalu: kajkai napisał(a):
                  > tak, taki ze sznurkami na koncu :) Bedziesz mial podwojną przyjemność :)

                  Brzmi obiecująco, ale zacznę od ściereczki Viledy...


                  Zaraz, zaraz, dość tych żartów! Pomimo tego, że to co napisałem było
                  obsceniczne, prezentowało żenująco niski poziom poczucia humoru i czuć było na
                  kilometr męski szowinizm, to tak naprawdę miało dać do myślenia. Ja
                  kategorycznie sprzeciwiam się robieniu czegokolwiek "w łóżku" co nie jest
                  akceptowane przez chociażby jednego z uczestników (zakładam, ze może być więcej
                  niż 2-je)!
                  Wątek jest dla mnie o tyle niepoważny, że umieszczony na forum internetowym, na
                  dodatek na forum na luzie (bez obrazy). Poza tym jak tu podać jakieś normalne
                  argumenty mające przekonać tę dziewczynę, jeśli nic o niej nie wiemy, a na
                  dodatek próbowała i nie spodobało jej się, a przede wszystkim na tak intymny
                  temat? Przecież autor zna swoją dziewczynę najlepiej, więc jeśli on nie potrafi
                  nic wymyslić, to my mu nie pomożemy.

                  A moja błyskotliwa wypowiedź miała na celu uświadomienie autorowi, że chce
                  namówić dziewczynę na coś co jej kompletnie nie pasuje. Więc chciałem mu
                  uswiadomić, że teoretycznie założyłem, że ona namawiać go tez do czegoś na co
                  on nie miałby ochoty.
                  Oczywiście z tej całej sytuacji jest jeszcze jedno, niestety mało widowiskowe
                  wyjście, które szczegółowo opisuję tutaj;):

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=60489536
                  I tyle.

                  ----------------------------
                  Moja elokwencja idzie w parze z moją urodą.
                  Dlatego tak lubię stać przed lustrem i mówić do siebie...
                  • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:49
                    no tak - w koncu dziewczyna z litości zamknie oczy, zagryzie zęby z bolu ...ale
                    co tam - dla milosći trzeba się poświęcić :)
                    • Gość: n76 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:55
                      Kajkai, napiszę może wprost: JAK ONA PRÓBOWAŁA I NIE CHCE, TO NIECH ON DA SOBIE
                      SIANA Z TYM NAMAWIANIEM.
                  • doni1975 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 04.05.07, 20:52
                    Mnie facet mamawiał, bez radości i bez entuzjazmu zgodziłam się bo mówił:" skąd
                    wiesz skoro nie próbowałaś" i dostałam..... rozwolnienia....zero przyyjemności,
                    ból i... hemoroidy...... to bardzo bolesne, jesli ktoś nie wie...... całość
                    dość obsceniczna..... nie zgodziłam się więcej......
              • agatka_to_ja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 11.04.07, 16:32
                mop zbyt delikatny. Polecam szczotke ryzowa (nie tobire, ale autorowi watku).
                A potem niech przekonuje ukochana jakie to cudowne.
      • Gość: ania Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.telepolska.pl 06.06.07, 15:10
        seks analny wymaga cierpliwości i na początku zazwyczaj w każdym przypadku jest
        bolesny i nieprzyjemny. Mojemu chłopakowi udało sie mnie do tego namówić i
        chociaz na początku nie było zbyt przyjemnie to teraz zdecydowanie szybciej
        osiągam w ten sposób orgazm niż w sposób "tradycyjny". Przede wszystkim musisz
        popracować nad zrelaksowaniem partnerki. Twoja dziewczyna musi czuć się pewnie,
        ufać Tobie, że nie sprawisz jej tym krzywdy...może powiniens pooglądac z nią
        trochę filmów porno o tej tematyce żeby upewnić jej, że inni "to" robią i nie
        dzieje się im krzywda, czerpią z tego przyemność...warto próbować bo jak
        wyćwiczy się odpowiednie odruchy i mięsnie to rzeczywiście jest
        niesamowicie...ale to pewnie kwestia indywidualna...
    • summerlove Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 11.04.07, 16:13
      wiesz co bardzo podle sie zachowujesz. pomysl tez o jej uczuciach. jesli ona
      tego nie chce to jej nie namawiaj i juz. an jesli uwazasz ze to przyjemne miec
      cos wsadzane w tylek to wsadz sobie wibrator i sie przekonasz jakie to "super"
      ojej. nie wyobrazam sobie zeby facety namawial mnie na cos na co nie mam
      ochoty. trzymaj sie.
      • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:25
        podle to on by sie chyba zachowywal gdyby ją zmuszal, co?
        a on tylko pyta jakich argumentow powinien uzyc zeby ją przekonac
        i z tego co pisze nie jest kolesiem nastawionym tylko na swoją przyjemnosc i
        troszczy sie o partnerke
        • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 11.04.07, 16:28
          Wytlumacz mi logicznie jak można kogos przekonać, ze ból to fajna rzecz ?
          • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:34
            ale seks analny nie boli jesli:
            -partnerka/partner jest rozluzniony, pozytywnie do tego nastawiony, chce tego
            sprobowac(to samo mozna powiedziec o stosunku klasycznym-jesli kobieta nie chce
            to tez ją bedzie bolalo-dltego gwalt boli, wiesz?)
            -jest odpowiednia ilosc lubrykantu
            • kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 11.04.07, 16:42
              rozumiem, ze mowisz to jedynie o sobie ...
              • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:50
                alez jestes plytka
                nie, nie mowie o sobie, nie naleze do fanek seksu analnego ale znam takie ktore
                go lubia, uprawiają i nic je nie boli
                a nawet gdybym mowila o sobie to co>? kajkoi? no co?
                poszerz troche swoje horyzonty i zrozum ze inni ludzie mogą miec inne zdanie od
                ciebie i nie są z tego powodu gorsi
                a ty kajkoi? probowalas ze wiesz ze to tak boli? bo rozumiem ze mowisz o sobie
                mowiąc z takim przekonaniem ze ten rodzaj seksu sprawia kobiecie taki bol...
                • kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 11.04.07, 16:54
                  po 1. Nie ubliżaj. Jesli nie umiesz inaczej uargumentować - raczej zamilcz
                  po 2. Ja w przeciwienstwie do Ciebie twierdzę, ze niektore boli
                  3. Ty natomiast twierdzisz, ze seks analny jest przyjemny dla wszystkich
                  4. Wyciągnij wnioski z trzech powyższych punktów.
                  5. Poszerz horyzonty albo popytaj jeszcze innych koleżanek.
                  • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 11.04.07, 17:06
                    naucz sie czytac ze zrozumieniem , to po pierwsze
                    wklejam tu link do mojej wczesniej wypowiedzi
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=60523118&a=60523961
                    a moje stwierdzenie ze jestes plytka bylo tylko odpowiedzią na twoją ironiczną i
                    plytka uwagę

                    nie twierdze ze kazdy musi byc milosnikiem seksu analnego. twierdze tylko ze
                    jesli problemem jest tylko to ze 'boli' to sa na to sposoby. i bzdura jest
                    powtarzanie ze nie mozna sobie z tym poradzic. co innego jesli ktos naprawde
                    czuje ze nie ma na to ochoty. i jest to jego autonimiczna decyzja. a nie osąd
                    podyktowany uwarunkowaniami kulturowymi.

                    i nie odpowiedzialas na pytanie...
                    • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.broadband.pl 12.04.07, 07:23
                      Ty rowniez nie odpowiedzialas na moje pytanie "głeboka" panienko.
                      Jak przekonac kogoś do czegoś co go boli ?

                      Po drugie chyba nie do konca znasz znaczenie słowa "płytka"
                      Po trzecie nie zaczyna się zdania od "i".

                      • Gość: n76 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 12.04.07, 09:24
                        Ja znam, ja znam!! Płytka to taki płaski kawałek czegoś - może być płytka
                        glazury, paznokcia, CD...

                        Kajka Ty spać nie możesz? Post o 7:23?!
                        • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 12.04.07, 09:31
                          Są jeszcze male pupcie i duże pupy :)
                          nie nie mogę :))
                      • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 12.04.07, 09:36
                        znaczenie slowa 'plytka' dosc szerokie
                        w tym sie naprawde wiele moze zmiescic
                        twoja wczorajsza uwaga rowniez

                        zdanie zaczynające sie od 'i' to faktycznie jest merytoryczny argument w
                        dyskusji. tak sie wczoraj merytorycznych argumentow domagalas. brawo kajkai!
                        rozumiemy, rozumiemy, poczatki zawsze są trudne...

                        a teraz pokaz mi ten fragment tekstu w ktorym autor watku napisal ze jego
                        dziewczyne to bolalo. on tylko napisal ze ona powiedziala ze boi sie
                        ewentualnego bolu.
                        klania sie jednak czytanie ze zrozumieniem.

                        Ja na twoje pytanie odpowiedzialam. Ty na moje nie. Czyzbym dotknela jakiegos
                        czulego punktu?
                        • Gość: n76 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 12.04.07, 09:40
                          No to jesteśmy w komplecie! Skoczę tylko zrobić sobie jakieś kanapki i cały
                          dzień będe śledził tą interesującą dyskusję na ten wyjątkowo delikatny, żeby
                          nie napisać bolesny, temat...:)
                          • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 12.04.07, 09:59
                            wystarczy CI jedna ...
                            za piękny dzien mamy na klotnie :)
                            Z resztą mamy podobne zdanie z Mariollą a mnie wkurzylo jedynie ubliżanie.
                            Ja tego nie robię.
                            • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 12.04.07, 10:04
                              sorry - nie MAriolla a Camilla.
                              Zaraz będzie uwaga o tym, ze nie umiem czytać ...:)
                              • Gość: machina Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 23:15
                                wez normalnie ja nachlaj i robisz co chcesz.u mnie dziala a ostatnio troche
                                przesadzilem bo i koza skorzystala.
                        • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 12.04.07, 09:57
                          a doczytalas się u autora wątku, ze robili już to 2 razy ?
                          Gdyby ją nie bolało to by się nie bala następnych razów... nie uwazasz ?
                          Ja czytam trochę "głębiej".

                          Powtórz pytanie , bo widzę tylko "no i co, kajkoi, i co ?"...chcialoby się
                          odpowiedziec : "..." ale jestem dobrze wychowana.
                          • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 12.04.07, 10:28
                            po pierwsze Camilia a nie Camilla
                            po drugie slowo 'zreszta' w tym sensie w jakim go uzylas pisze sie razem
                            po trzecie naprawde nie jestem za tym zeby kogos do czegos zmuszac. jestem
                            jedynie za tym ze miec wlasne zdanie. czesto tak jest ze ludzie są z gory do
                            czegos uprzedzeni nie znając tego tak naprawde. ale nie chce tez przez to
                            powiedziec ze absolutnie wszystko trzeba empirycznie sprawdzic. jesli chodzi o
                            dziewczyne autora watku to jak dla mnie są dwie mozliwosci-albo ona zdecydowanie
                            nie chce tylko nie bardzo umie to glosno powiedziec i ucieka sie do roznych
                            wykretow(typu ze niby by chciala ale sie boi ze bedzie bolalo i w ogole). i
                            tutaj to juz zadanie dla niego-on w koncu zna ją najlepiej, wie czy ona umie byc
                            asertywna. i jesli ma takie podejrzenia ze ona moze robic dobrą minę do zlej gry
                            to moim zdaniem powinien sobie darowac calą akcję pod tytulem'seks analny'.
                            no albo dziewczyna troche chce, troche nie chce, boi sie nieznanego, boi sie
                            bolu o ktorych gdzies uslyszala, i w tym przypadku szczera i spokojna rozmowa i
                            proba takiego stosunku moze wszystko wyjasnic.
                            • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 12.04.07, 10:35
                              p.s. i ja naprawde nie lubie jakkos boli;)
                              poza tym to ciekawe ze jak ktos broni prawa do seksu analnego to sie od razu
                              musi nazywac mariola:P
                              oraz n76
                              kanapki zjedzone? bo smacznego chcialam zyczyc:)
                            • Gość: kajkai Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 81.210.22.* 12.04.07, 10:41
                              Chylę czoła przed camilią - bo tak się podpisujesz.
                              Zresztą masz rację... Wybacz - piszę piorunem, rozmawiam przez telefon, pracuję
                              itd.
                              Wracając do tematu - dla mnie dziewczynę bolało za pierwszym razem i teraz się
                              boi... a faceta kocha i nie umie być do konca taka asertywna.

                              • Gość: do77 kurcze IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.07, 14:01
                                Ale macie problem, ja mam dokladnie odwrotny, moj maz NIE CHCE i to nawet raczej
                                nie po lewatywie! no i co tu poradzic? :)
                    • Gość: magi Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.04.07, 14:14
                      to ja Ci powiem tak, z doswiadczenia, sex analny uprawiamy z moim partnerem
                      zadko ale to Tylko dlatego ze on ten nie potrzebuje tego codziennie, czasami
                      mnie boli czasami a czasem to sama chce, nie, nie wiem czym to jest
                      uwarunkowane, ale tak jest nigdy sie nad tym glebiej:-) nie zastanawialm, nie
                      musisz jej prosic ale rozmowa, szczera, by sie przydala, mysle ze skoro
                      zgodzila sie juz dwa razy to jestes na dobrej drodze do celu, tylko pamietaj
                      MUSISZ BYC DELIKATNY i na poczatku nawet nie mysl o przyjemnosci raczej
                      postaraj sie ja do tego przyzwyczaic,a pozniej, po kilku razach samo pojdzie, .
                      pozdrawiam i powodzenia
                      p.s. to jest przyjemne... szkoda ze jak sie za bardzo poszaleje to pozniej boli
    • Gość: xxxa Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 00:44
      a ja nie dalam sie namowic 14 lat abo bolalo.... a teraz mowie ale bylam glupia
      i czemu mnie nie zmusles do tego predzej??? boli ale jak przyjemnie...
      • Gość: magi Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.04.07, 14:20
        hihihiihi, wiem o jakim bolu mowisz, yyyymm....
    • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 11:48
      Całe szczęście, że mamy małe dziurki w nosie
      i w uchu, bo jak widzę, to niektórym facetom
      nie wystarczy ta jedna -właściwa, przeznaczona do
      seksu. Szukają wrażeń nie bacząc na reakcje kobiety.
      A my mamy się poświęcać, zaciskać zęby i robić
      to, na co nie mamy najmniejszej ochoty, co nas poniża
      i obrzydza! W imię miłości.Pewnie niemało jest kobiet
      poświęcających się w ten sposób.
      Proszę mi udowodnić, że seks analny to nie jest zboczenie.
      Kto ustala granice normalnosci w seksie? Moda? Rozumiem oralny-
      jest to całowanie, w porzadku.Ale anal to jakies nieporozumienie.
      Nierzadko czyta się o rozerwanych kiszkach stolcowych podczas takich
      igraszek.
      radekaaabbb, za dużo oglądasz niewłaściwych filmów porno.
      Uważaj, bo jak ktoś podsunie Ci pomysł w filmie "przelecenia'
      krowy, to zapragniesz tego.
      • bavvaria Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 14.04.07, 15:52
        No tak, bo kobieta w seksie się tylko poświęca, zaciska zęby i robi to co zechce
        jej facet, w imię miłości. Sama najchętniej by chciała na misjonarza i maksimum
        raz w tygodniu, nie? ROTFL
        Może i takie są, ale wybacz, to już nie czasy kiedy facet brał to co chciał, a
        kobieta posłusznie mu dawała, zaciskając szczękę:-) Kobiety (większość mniemam)
        wiedzą czego chcą (lub nie chcą) i każdy sam sobie ustala granice normalności w
        seksie. A udane pary zapewne razem szukają wrażeń, bacząc na swoje reakcje.
        Chyba mi nie powiesz, że facet z kobietą mają mieć np. dwie-trzy pozycje
        seksualne, w których uprawiają seks i broń boże nie proponować i nie próbować
        czego innego, bo:
        a) może się jej/jemu nie spodobać
        b) może ją/jego boleć
        c) może nie pochwalać czegoś takiego
        d) może się obrazić, że jej/jemu coś takiego proponujesz
        itp. Jak nie spróbujesz to się nie dowiesz, rozmowa nie boli, ani tym bardziej
        delikatne dążenie do urozmaicenia elementów (oczywiście takich na które zgadzają
        się partnerzy).
        Nie uważam oby seks analny był "zboczeniem". Ja kiedyś raczej nie myślałam o
        tego typu urozmaiceniu, ale tak jakoś "samo wyszło" z czasem. Bez żadnych
        nacisków, bez przymuszania. Oczywiście partner wspominał czasem o tym, lub też
        delikatnie nakierowywał podczas seksu, tak że w końcu sama to zrobiłam
        spontanicznie. Trzeba się wyluzować i nie krępować sobą. Na początku to dziwne
        uczucie, ale łatwo się przyzwyczaić i po prostu być rozluźnionym na maksa:) My
        jakoś sobie radzimy bez sztucznych nawilżaczy, wolimy naturalne po uprzednim
        rozgrzaniu atmosfery.
        A co do pana dobrej rady jeszcze to nie wyskakuj z takimi teoriami (typu
        "kobietę trzeba 100 razy namawiać do oralnego") bo się ośmieszasz. Nie wrzucaj
        swojego przypadku (bo jak sądzę, to już praktyka była?) do jednego wora ze
        wszystkimi. No i przede wszystkim nie pisz o czymś o czym nie masz zbyt dużego
        pojęcia, jak sam przyznałeś (anal) lub masz wiedzę opartą na filmach porno;-)
        • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 17:17
          Bavvaria, napisałabym Ci do czego służy tyłek, ale
          pewnie zaraz by to skasowali. Wiesz, znam takich, którzy dla
          uciechy zjadają szklanki, co nie znaczy, że to jest normalne.
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.07, 17:42
          Rada dla Ciebie.. :] "Złota".. :] Weź się PORZĄDNIE puknij w czoło, a potem
          jeszcze raz przeczytaj moje posty.. :] Może w końcu coś z Nich zrozumiesz.. :]
          Polecam, na niektórych działa.. :P :*
          • Gość: jolanta Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 14.04.07, 18:24
            maja
            sa ludzie ktorzy twierdzą ze otwor gębowy tez sluzy tylko do jedzenia i picia
            a seks winien byc praktykowany tylko w celach prokreacyjnych
            jak zaczniemy tak rozumowac to otrzemy się o calkiem niezlą demagogię , wiesz?
            i nie obrazaj innych ktorzy uprawiają seks analny. krzywda Ci sie jakas dzieje
            jesli ktos seks analny uprawia?

            p.s. nie jestem zwolenniczką tego rodzaju seksu. tzn. inaczej. nigdy go nie
            uprawialam. ale nie uwazam tego za nic zlego. i bronie prawa ludzi do wolnosci.
            • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 18:39
              To obie czegoś bronimy,Jolu.Ja bronię ludzkiej godności.
              • Gość: anus Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.asta-net.com.pl 14.04.07, 18:59
                O dzieki Pani, że bronisz ludzkiej godności! Dzieki takim osobom jak Ty położymy
                kres bezmyślnemu czerpaniu przyjemności z życia i naprowadzimy ludzkość na jasną
                stronę mocy!
                Prześlij swój adres, to wyślę Ci kwiaty.

                to pisałam ja, miłośniczka analu.
          • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.07, 18:51
            Nie wiem do kogo Twój post, kto to jest "Złota" ,nie widzę takiej, ale powiem Ci,
            że Twoje posty są za długie.Musisz nauczyć się streszczać, to cenna zaleta.
            Nie w ilości sztuka, ale w jakości.
            • betti22 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 14.04.07, 19:10
              problem nie lezy w tym ze posty Pana D.R. sa za dlugie tylko ze niektorym sie
              nie chce czytac ze zrozumieniem ...

              ps.czytanie ze zrozumieniem to juz w szkole podstawowej ucza..nawet na testach
              kompetencji do szkoly sredniej to jest sprawdzane...:P
              • Gość: jolanta Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 14.04.07, 19:34
                maja
                ludzka godnosc to dla kazdego moze co innego znaczyc. niektorym kobietom godnosc
                nie pozwala wziac penisa do ust...
                nie czuje zeby moja godnosc miala sie kiepsko kiedy kocham sie ze swoim
                mezczyzną nie ograniczając sie tylko do pozycji klasycznej. jesli dwie osoby
                mają na cos ochote w seksie(i jest to zgodne z prawem i nikogo nie krzywdzi) to
                wszystko jest godne.
                • Gość: bertaxx Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 00:17
                  Penisa do ust? czemu nie?
                  widziałam nawet jak ludzie jedzą robaki, hehe
                  czemu nie? jeśli ktoś lubi...
                • skumbrie Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 02:18
                  heh popieram w 100%, jako mężczyzna i jako neutral w stosunku do anal..
            • Gość: pani 69 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.bb122100.ctm.net 14.06.07, 21:41
              tak w analu sie rozsmakowala, a o czytaniu ze zrozumieniem zapomniala - moze
              cos ja od tylu przycmilo?
              "ZLOTA" moja droga to byla rada dla ciebie , ale pewnie z niej nie skorzystasz
              bo chyba troche jest ponad twoje mozliwosci...
              a Pan Dobra Rada - niech postow nie skraca i sie wygada ;-) bo do rzeczy chlop
              gada
              pozdro
      • dziewczynka1979 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 13:41
        kiedyś za oralny trafiało się do piekła, to było straszne zboczenie
        jesteś strasznie ograniczona dla mnie pisząc takie sądy
        zboczone jest wtedy jeśli jest przyjemne tylko dla jednej ze stron
        czy sikanie na partnera jest zboczeniem?
        dla mnie jest to obrzydliwe, a dla innych nie
        ale ja nie nazywam tego zboczeniem bo są tacy ktorzy to robia i lubią
        i nawet gdyby to roblili moi bliscy znajomi to nie zareaguję świętym oburzeniem
        bo wiem co to jest tolerancja...
        • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 17:21
          Masz rację. Sęk w tym, co jak nazwiemy.Jeśli aborcję nazywamy
          pozbyciem się problemu to nie wydaje się ona morderstwem, ale to
          nie znaczy, że nim nie jest.
          • bavvaria Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 17:34
            o bosz.. mieszaj do wątku o seksie analnym aborcję.. to ci dopiero argument.
            poza tym chyba nie wiesz co to tolerancja.. ktoś uprawia anal, bo go lubi - co
            cię to obchodzi? ty nie lubisz to nie uprawiaj, czy coś ci się dzieje, że inni
            ludzie to robią? ujmuje ci godności? czy jak? bo nie rozumiem
            i co to za głupota z tym jedzeniem szklanek? tego co ty możesz uważać za
            "nienormalne" nikt ci nie każe robić, nikt cię nie zmusza. Jak ja nie lubię
            smaku wołowiny i jej nie jem, to znaczy że mam pokazywać palcami na tych co
            jedzą i trąbić, że są nienormalni? Nie, bo guzik mnie to obchodzi, jak kto lubi
            niech robi, jeśli nikomu tym nie szkodzi. Jak nie uprawiam sportów
            ekstremalnych, bo się np. boję, to mam twierdzić, że wszyscy, którzy to robią
            mają coś z głową? To ich sprawa.
            Skup się raczej na swoim życiu seksualnym, a nie pouczaj innych co jest cacy a
            co jest be. Bo każdy sobie sam w związku ustala co jest granicą, której nie
            przekroczy. I tobie nic do tego.
            • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 17:43
              No zobacz, a ja myślałam, że tu każdy może wypowiedzieć swoje zdanie!
              Czyżby to było forum jednomyślności?Nic mi o tym nie wiadomo.
              Jestem nielubiana, bo mam odwagę
              powiedzieć, co myślę o seksie analnym.Bardzo ciekawe!
              I niezwykle tolerancyjne! Tak to właśnie jest, że
              ci, którzy nazywają siebie tolerancyjnymi gotowi sa zabić
              za każdą odmienność. Pewnie dlatego, że tak naprawdę to bronią
              własnych brudów.
              • Gość: jolanta Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 15.04.07, 18:15
                hehe
                maja, opamietaj sie, co?
                tak bronimy tu brudow wlasnych, a za chwile wszyscy rozejdziemy sie i bedzmiemy
                tacy brudni w naszych brudnych sypialniach uprawiac seks analny
                co Ty w ogole mowisz?
                idąc twoim tokiem myslenia mozna by pomyslec ze dokonalas kiedys aborcji, wiesz?
                bo o tym mowisz i tak mocno napiętnujesz...wiec byc moze masz to na sumieniu i
                teraz tak bardzo krzyczysz o tym ze to takie zle
                (i przepraszam ze znizam sie do takiego poziomu dyskucji ale chwilowo nie moglam
                sie opanowac)
                p.s. nie ejstem zwolenniczką aborcji ani seksu analnego. ale uznaje prawo innych
                ludzi do ich samodzielnych wyborow
              • bavvaria Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 18:29
                Bełkot.
                Zdanie możesz mieć swoje. Ja lubię to, ty lubisz tamto - uszanuj to. Ja
                rozumiem, że ktoś może nie lubić takiego rodzaju seksu, nie uprawiać go i to
                szanuję. I WOBEC TEGO Ja ci nie mówię, że jesteś nienormalna i zacofana, bo nie
                uprawiasz anala. Na tym polega różnica.
                • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 18:45
                  To bądź jeszcze bardziej postępowa!
                  Ponoć przyjemnie jest, kiedy pieści się odbyt szczoteczką do zębów.
                  Ja używam tyłka zgodnie z jego przeznaczeniem.
                  No i nikomu niczego nie bronię- ani nie twierdzę, że ktoś mnie
                  do czegoś tu zmusza.
                  Pozdrawiam.

                  • bavvaria Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 18:51
                    No i widzisz - nic niestety nie zrozumiałaś. Nadal obrzucasz mnie (jako osobę o
                    innym poglądzie na seks analny niż ty) błotem.
                    Owszem, jak mi się zachce to będę jeszcze bardziej postępowa. I jak zwykle tobie
                    nic do tego. Używaj tyłka zgodnie z przeznaczeniem i chwal się tym dalej (jaka
                    to jesteś "normalna" i "nie-zboczona" i w ogóle porządna, że hej!), a na osoby o
                    innych poglądach wylewaj kubeł pomyj, jak ci to pomaga. A kysz.
                  • Gość: jolanta Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 15.04.07, 18:52
                    maja
                    skoro niby nie masz nic do tego co robia inni, to po co ta ironia? ten jad? i
                    tekst o szczoteczce?
                    (szczerze mowiąc nie slyszalam o tej opcji ale widzę ze jestes troche bardziej
                    zorientowana...)
                    p.s. a buzi? ust znaczy? tez tylko zgodnie z przeznaczeniem uzywasz? nie? wstyd maja
                    • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:17
                      Hmm... świetnie! - mam się wstydzić, że nie uprawiam seksu analnego!
                      Jaki ten świat postępowy! Co ja na nim jeszcze robię???

                      Tak, buzi używam też zgodnie z jej przeznaczeniem, tzn. do jedzenia i całowania.
                      • bavvaria Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 21:36
                        Kobieto...czytaj, proszę ze zrozumieniem, a jak nie to nie wypowiadaj się na
                        forum ,bo co to za dyskusja, jak ja piszę o chlebie a ty o niebie. Kompletnie
                        nie rozumiesz co do ciebie napisałam.
                        Więc jeszcze raz. Właśnie o to się rozchodzi, że "masz się nie wstydzić, że nie
                        uprawiasz seksu analnego". Bo nikt ci nie zarzuca, że jesteś nienormalna i
                        zacofana i za mało postępowa, bo go nie uprawiasz. Ale ty za to, jak ktoś się
                        nie wstydzi, że uprawia taki seks, rzucasz się z wiadrem pomyj, że taka osoba
                        jest nienormalna i zboczona i w ogóle sodoma i gomora.
                        Rozumiesz teraz? Nie lubisz, nie uprawiasz - W PORZĄDKU. Chcesz wyrazić swoją
                        opinię? Napisz, że to nie dla ciebie, że to granica, której nie przekroczysz
                        itp. A nie, że ludzie, którzy uprawiają anal są nienormalni i obrzydliwi i że w
                        ogóle najchętniej to by sobie wsadzili mopa w tyłek, żeby było przyjemnie. Bo w
                        ten sposób obrażasz. Ja cię nie obrażam, więc i ty nie obrażaj mnie takimi
                        stwierdzeniami.
                        • doni1975 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 17.06.07, 09:29
                          A jak jego przekonać, żeby się odczepił???? Że to dla mnie: brzydkie,
                          obsceniczne, niehigieniczne.... Jeśli tak powiem wprost, obrazi się, jeśli
                          delikatnie ( owijam w bawełnę) to dalej mnie nakłania, mówi np. nie wiesz co
                          tracisz itp. A ja tracę ale cierpliwość i ochotę na zbliżenia ( zaczynam czuć
                          niechęć do niego i co mam na to poradzić?
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:17
              Nie myślałem, że nadejdzie taka chwila, ale muszę bavvarię pochwalić.. :P <dobry
              post>
              • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:23
                Argumentujmy, a nie ukazujmy stronniczość, ok?
                • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:34
                  Ujmę to tak.. Nie chciało mi się rozpisywać, bo jesteś dla mnie ŻADNYM partnerem
                  do dyskusji.. :] Twoje "argumenty" są co najmniej nietrafione, nielogiczne,
                  ukazują płytkość Twojego rozumowania i coś, co mnie w dyskusjach z kobietami
                  najbardziej irytuje - zaangażowanie emocjonalne.. :] Innymi słowy równie dobrze
                  mógłbym się kłócić ze ścianą - efekt będzie dokładnie ten sam.. :] Po prostu
                  mnie nie posłuchasz.. :]

                  PS: Jeżeli uważasz, że ja jestem stronniczy, to polecam Ci przeszukać forum w
                  poszukiwaniu dyskusji na temat "depilacji", gdzie bavvaria jedzie po mnie ile
                  wlezie.. :] Mnie nie interesują osoby, interesuje mnie to, co te osoby mówią..
                  :] Jak mówią mądrze, to chwalę, jak mówią głupio to, co najmniej, nie chwalę.. ^^
                  • bavvaria Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 15.04.07, 21:39
                    nie no gdzie na temat depilacji? to było na temat mężczyźni+porno ;>
                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:45
                      Niech Ci będzie.. :P ^^
                  • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:42
                    Cytuję: "Jak mówią mądrze, to chwalę, jak mówią głupio to, co najmniej, nie chwalę.."

                    Prosty wniosek: Mądrze mówią ci, którzy myślą tak jak Ty.
                    Cóż, zauważyłam to, choć jestem tu od niedawna.
                    Tym samym muszę przyznać Ci rację: nie jesteśmy partnerami do dyskusji.
                    • Gość: jolanta Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 15.04.07, 21:49
                      maja
                      wycisz troche emocje, pomysl i wtedy sie wypowiadaj
                      i nie mowie tego zlosliwie
                      mnie sie wydaje ze Ty sie poczulas atakowana i idziesz teraz w zaparte
                      i ja rozumiem ten mechanizm
                      ja nie jestem fanka ani 'dobrej rady' ani 'betti'(moglam pomylic
                      nick-przepraszam) ale oni mają rację
                      Ty jakos pierwsza zaatakowalas ludzi ktorzy lubią seks analny, po czym zaczelas
                      zarzucac innym ze to Ty jestes atakowana bo takiego seksu nie lubisz
                      powiedz-o co tak naprawde Ci chodzi? bo ja nie rozumiem...
                      czy ktos zmusza Cie do uprawiania seksu analnego? czy jestes zmuszona do
                      ogladania takiego seksu? w czym rzecz?
                      oczywiscie-to jest forum publiczne i mozesz tutaj powiedziec ze fani seksu
                      analnego to zboczency i dialby wcielone. tylko ja sie pytam po co? co Ci to daje
                      ze oplujesz kogos kto ma inny poglad niz Ty?
                      • Gość: jolanta Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 15.04.07, 21:52
                        *oczywiscie pomylilam nicki. chodzilo mi rzecz jasna o bavvarie
                      • Gość: maja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.07, 21:53
                        Jolu, nie załuj mnie. Nigdy nie kieruję się emocjami w życiu i
                        nie boję się atakujących.Radzę sobie. Mam trochę czasu i tyle,
                        ale zdaje się, że w tym temacie powiedziałam już co miałam do powiedzenia.
                        Nie oczekiwałam, że ktoś mnie pogłaszcze czy będzie bić brawo.

                        Pozdrawiam Cię, bo jesteś moją imienniczką. O, teraz ja jestem stronnicza! :)
                    • doni1975 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 17.06.07, 09:30
                      Mądrze mówią ci co się z nami zgadzają....hi hi hi...
    • magda_emem Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 17.04.07, 23:56
      nie nalegaj bo się ofocha!!!!!!!!!!!!!!!
      Mój facet też ma takie wizje ale , mi się to nie widzi...
      Próbowałam i hmmmmmmmmmm , przyjemniejsze jest robienie kupy :D
      Dla was jest fajnie - ciasto BARDZO ciasno , ale dla nas kobiet ???!!!
      Oczywiście są panie co podnieca sex analny , ale mówiąc za siebie to BOJE SIE
      HEMOROIDÓW - mamusia ma - ONA MÓWI ŻE PRZEZ CIĄŻE aleeeeeeeeeeeeee to takie
      DZIWNE....
      POTEM NIE BEDZIE TRZYMAĆ kału !!!!!!!!!!!!!!!! i pieluchy w wieku 30


      anal - A NIE LEPIEJ DLA UROZMAICENIa coś innego COŚ CO DZIEWCZYNIE BY TEŻ
      ODPOWIADAŁO - bo jak można zauważyc TEN ANAL TO TWOJ POMYSŁ...




      ps.... jak można w ogole przekonywać kogoś do czego dana osoba nie chce bądz
      nie toleruje....BO TO JEST MOJE MARZENIE....


      egoista
      • Gość: Pan Dobra Rada Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.ds14.agh.edu.pl 18.04.07, 00:38
        Jedna mała uwaga.. :] Abstrahując od Twojego stosunku do anala.. Osobiście
        uważam, że "w szczęśliwym związku wypada być egoistą".. :] I to wcale nie jest
        takie głupie stwierdzenie.. :] A co do przekonywania do czegoś "obcego" już się
        wypowiadałem.. :] Kobiety nawet do seksu oralnego trzeba "zmuszać" ( to jest
        taka metafora.. :] ), więc ten argument odpada.. :] Zresztą na podstawie kilku
        wypowiedzi można wysnuć wniosek, że całkiem słusznie.. :]
        • Gość: Ania Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:32
          Witam, czytam ten wątek i nasuwa mi się takie pytanie do wszystkich, którzy
          uprawiają seks analny. Jak wygląda to w kwestii higieny? Od jakiegoś czasu
          chłopak wspomina mi, żebyśmy może tego spróbowali, ja sama jestem też ciekawa,
          ale zawsze odstręcza mnie myśl, że - co tu dużo mówić - wiadomo do czego nam te
          okolice służą. Nie chciałabym, żeby mój kochany wyszedł ze mnie z penisem
          umazanym kałem. Macie może jakieś rady??
          • agatka_to_ja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 22.04.07, 21:34

            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Witam, czytam ten wątek i nasuwa mi się takie pytanie do wszystkich, którzy
            > uprawiają seks analny. Jak wygląda to w kwestii higieny? Od jakiegoś czasu
            > chłopak wspomina mi, żebyśmy może tego spróbowali, ja sama jestem też
            ciekawa,
            > ale zawsze odstręcza mnie myśl, że - co tu dużo mówić - wiadomo do czego nam
            te
            >
            > okolice służą. Nie chciałabym, żeby mój kochany wyszedł ze mnie z penisem
            > umazanym kałem. Macie może jakieś rady??

            tak, mam rade - skorzystaj z google .... jest wiele stron, na ktorych
            znajdziesz porady dotyczace anala.
            • Gość: Ania Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:43
              no wlasnie... wpisz w google "anal" albo cokolwiek z tym slowem. Nie cche mi
              sie szperach wsród pornosów. Dlatego pytalam tutaj o rady tych, którzy
              praktykują taki seks.
              • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 22.04.07, 21:49
                no tak. agatka i jej google.
                moze by trzeba zmienic nick na google_to_ja?

                co do pytanie-nie mam doswiadczenia w kwestii. jedyne co wiem to to ze podobno
                warto przed analem zrobic lewatywe-wtedy nie ma takiego niebezpieczenstwa o
                ktorym piszesz...
                • Gość: Ania Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 21:54
                  hm. To lecę po gruszke :P
                  • Gość: camilia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.chello.pl 22.04.07, 22:00
                    hehe
                    (mowie tylko co slyszalam;)
                    no i jedna moja znajoma opowiadala ze po seksie analnym jej facet mial troche
                    'przybrudzoną' prezerwatywe...nie jestem anizwolenniczka ani przeciwniczką seksu
                    analnego(nigdy go nie uprawialam wiec w sumie nie mam zdania) ale ta opowiesc
                    jakos tak mnie zniesmaczyla
    • Gość: MZ Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 217.168.193.* 23.04.07, 09:12
      Posmarowac, zapakowac.
    • Gość: kasiencja Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: 212.160.185.* 23.04.07, 19:18
      zal mi tej Twojej kobiety... wiesz co to znaczy: szacunek? chyba nie :/ i tym
      gorzej dla niej :/
      • leonardo_defeat Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 23.04.07, 20:18
        Koleś zachęca ukochaną do odbycia stosunku analnego, ale kobita : "Nie, tak nie
        można, to jest jakieś wyuzdanie i w ogóle chyba niezdrowe".
        Facet dalej nalega, aż w końcu partnerka dla świętego spokoju zgadza się.
        Kobieta odwraca się, Koleś zabiera się do roboty.Po jakiejś chwili w trakcie
        odtylnego stosunku, kobieta odwraca głowę i mówi z uśmiechem do faceta :
        "Kochanie, MAM CIĘ W DUPIE" . :)

        "And summoned now to deal with your invincible defeat"
    • agg.agnieszka zmien orientacje 24.04.07, 11:06
      Przezuc sie na chlopakow, nie katuj dziewczyny.W koncu odbytnice mamy mniej
      wiecej takie same. Nawet nie bedziesz musial nikogo namawiac. Przy okazji sam
      poczujesz jakie to przyjemne. Acha i od razu zaopatrz sie w krem na hemoroidy,
      wczesniej czy pozniej bedzie ci potrzebny.
      • Gość: camilia Re: zmien orientacje IP: *.chello.pl 24.04.07, 11:59
        agnieszko
        ty zmien mozg moze? a moze da sie cos zrobic jeszcze ze starym? dobrze by bylo...
        • agg.agnieszka Re: zmien orientacje 24.04.07, 14:01
          Camilio- zmienic mozg? Tylko dlatego, ze moja wypowiedz ci sie nie podoba? Ooo
          to dopiero musialabym byc idiotka!
          • Gość: camilia Re: zmien orientacje IP: *.chello.pl 24.04.07, 14:08
            nie, nie dlatego
            dlatego ze masz waziutkie horyzonty
            propnujesz zmiane orientacji seksualnej mezczynie ktory ma ochote na seks analny
            ze swoją kobietą
            smutne, zalosne, zasciankowe
            • agg.agnieszka Re: zmien orientacje 24.04.07, 14:16
              Zaoszczedz mi czasu i daj mi spokoj kobieto. Jeszcze na koniec nazwij mnie
              mieszkancem Ciemnogrodu, kochanka Giertycha i zbiegiem z psychiatryka. Nie dbam
              o to. Pa!
      • radekaaebbb Re: zmien orientacje 23.05.07, 09:21
        agg.agnieszka napisała:

        > Przezuc sie na chlopakow, nie katuj dziewczyny.W koncu odbytnice mamy mniej
        > wiecej takie same. Nawet nie bedziesz musial nikogo namawiac.

        Byłem w kilku klubach gejowskich, chętni są ale chcą wzajemności.
        A tego nie chcę.
    • butterflymk Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 24.04.07, 12:12
      moim zdaniem jeśli Ty się upierasz przy tym w sensie namawiania to nic z tego
      nie będzie. To musi wyjść samo z siebie. Ona wie że Ty tego chcesz a na pewno
      za każdym razem jak sie kochacie to ona już ma stres że znowu ją do tego
      będziesz namawiać;) A przyjemność z tego dziewczyna jak najbardziej może
      czerpać ale przy dobrych umiejętnościach faceta.Takie jest moje odczucie.Facet
      musi myśleć o kobiecie a nie tylko o swojej fantazjo zaspakajania się w ten
      sposób.
    • Gość: kocica Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 14:17
      ja nie mialam oporow zeby zaczac sex analny z moim facetem..
      nawet wiecej, wyszlo to z mojej inicjatywy..
      teraz, kiedy tylko jest ochota to wypinam sie i juz..
      nie rozumiem dziewczyn ktore maja jakies zachamowania, nio ale w koncu kazda z
      nas jest inna;(
      sprobuj ja namowic na gre kostkami, na ktorych sa wypisane rozne pozycje..
      jezeli wypadnie anal, ta akcja bedzie spontaniczna a nie ze ja namawiasz na
      cos..
      i zadbaj o nawilzenie, bo jak jest sucho to faktycznie troche nieprzyjemne
      ucucie;/
      • Gość: basia Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 09:59
        czy cie nie bolalo tego sie boje
    • Gość: Maria Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.zar.vectranet.pl 04.05.07, 14:22
      Czytam tutaj wypowiedzi ,chyba dosc młodych ludzi i zastanawiam sie czy to jest
      dyskusja czy poprostu obrazanie siebie nawzajem. Dlaczego młodzi ludzie tak
      brutalnie dyskutują na takie delikatne i intymne tematy? Dlaczego tak mało jest
      w nich tolerancji? szacunku dla drugiego człowieka o innych poglądach i
      potrzebach? Czy każdy z nas musi byc taki sam? Przeciez ludzie sa bardzo różni i
      to pod kazdym względem ,jesli chodzi o upodobania seksualne również.Jednym
      wystarcza zwykła klasyczna pozycja w łóżku a drugim to nie wystarcza i szukają
      radości w różnych innych pozycjach i to chyba nic złego że dwoje ludzi szuka
      coraz to nowych wrażen.Przeciez najgorsza jest nuda w pozyciu seksualnym dwojga
      ludzi i ta nuda doprowadza czesto do zdrad partnerskich.Jesli dwoje ludzi sie
      bardzo pragnie to potrafią sprawiac sobie rozkosz w rózny sposób i są delikatni
      i wyrozumiali i nie ma dla nich rzeczy zakazanych .To jest tylko ich wspólny
      wybór.Jesli sie kogos bardzo kocha i pragnie to kazdy rodzaj sexu jest przyjemny
      ale jeśli jednemu z partnerów cos nie odpowiada to drugi musi uszanowac
      jego odmowę i nie naciskac na to tylko z powodu własnej potrzeby.,bo w łóżku
      najgorszy jest egoizm.
    • Gość: grapefruit girl Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.07, 23:06
      od razu przyznam ze jestem przeciwniczką tego typu zabaw, nie dlatego żeby być
      konsekwentną w postanowieniach ale jestem przekonana do "klasycznego" seksu i
      myślę że w ten sposób można również wieść arcybogate współżycie. Bradzo mnie
      zniechęca do mężczyzny jeżeli 5ty raz mu tłumaczę że nie chcę żeby mi wkładał
      cokolwiek w pupeńkę a on nalega, wóczas radzę mu żeby poeksperymentował z kolegą...
      • Gość: bankier Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 18:25
        najlepiej po analu zrobić francuza- to nadaje smaczek pożyciu!!!!!
        • Gość: adela Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.elisa-laajakaista.fi 16.05.07, 08:20
          Pytasz sie jak ja przekonac?- to proste- wlasnym przykladem.Kup wibrato,
          najlepiej duzy, i niech ona ztobi ci nim dobrze... Najlepiej kilka razy, bo na
          poczatku moze ci sie nie spodobac... Jak zobaczy ciebie zachwyconego sama noze
          tez sie przekona..
          I nie masz co sie obruszac- te dziurke macie taka sama wiec powinniscie ja tak
          samo traktowac..
    • Gość: Kinga Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.range86-147.btcentralplus.com 16.05.07, 15:28
      A tobie jest przyjemnie jak ci sie chce srac a nie mozesz w danym momencie? Bo
      to dokladnie takie samo uczucie.To tak jakbys (przepraszam za dosadny opis)
      przetrzymywal mega rozmiarow stolec. Myslisz tylko wtedy o sedesie!!!
      • Gość: XYZ Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.ver.airbites.pl 09.06.07, 22:33
        Hi Kinga,
        Dobre porównanie.Chociaż lepsze byłoby z ogórkiem ładowanym odtylcowo (jak
        wspólczesne działa).Ogóras ca. 20 cm, srednica 5 cm.Niech sobie włoży i opisze
        doznania.
    • Gość: ela Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.07, 09:49
      nie wiem dlaczego,ale zawsze mam ochote na ten rodzaj seksu po alkoholu,chyba
      wtedy jestem bardziej rozluzniona:)moj facet juz sie do tego przyzwyczail i w
      innych sytuacjach nawet nie probuje!powiem ci tylko ze on mnie nigdy nie
      namawial,samo wyszlo!uwazam ze sex analny raz na jakis czas(raz na miesiac albo
      na 2)to nic zlego!
    • radekaaabbb Autor 17.05.07, 10:51
      Kurcze!
      Nie miałem pojęcia, że mój wątek wywoła tak szeroką dyskusję i głosy tak wielu
      forumowiczów!

      Dobra ludziska, spokojnie ! :)

      Fakt, próbowałem namówić moją dziewczynę do seksu analnego. Tzn to co pisałem-
      tylko wzmiankowałem, ze fajnie by było itd. A to już ponad miesiąc...

      I co się wydarzyło przez ten miesiąc?
      A no nic, ja zaprzestałem wspominać o tym. I tak często nie mamy okazji di
      uprawiania seksu (w weekendy), a jak już to nigyd to nie są warunki komfortowe,
      czyt. nie jesteśmy sami w domu, a wiem, ze nawet do sprobowani nowych rzeczy
      potrzebny jest spokój, komfort itd, dla obydwu stron.

      Tak więc nienasyceni sobą - kochamy się "bez anala" :), i raczej spokojnie, na
      cichacza, gdy wszyscy śpią ;)

      Poza tym doooooooooooooobrze rozumiem co to znaczy wsadzać sobie w tyłek coś
      podłużnego, chociażby własnego palca ;) I przynajmniej teraz wiem, co może czuć
      moja dizewcyzna i jak mam się z nią obchodzić.

      Sam namawiam już do powolneego zamykania tego wątku - bo z mojej strtony ejst
      na razie NIEAKTUALNY :)


      POZDRAWIAM WSZYSTKICH, KTÓRZY ZABRALI GŁOS!!!
      • Gość: grapefruit girl Re: Autor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 14:20
        dzięi za pozdrówki;) muszę powiedzieć że nieco kamień spadł mi z serca:) masz u
        mnie plusa;)także pozdrawiam i życzę jak najwięcej upojnych chwil sam na sam z
        partnerką:)
        • Gość: wytrwala Re: Autor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 17:53
          o fu - chcesz powiedziec, ze wsadzales sobie w tylek palca? a moze ty homo
          jestes?
          prosiles o argumenty no to moze hmmm.... hemoroidy ? beda potem seksowne dla
          ciebie ?
    • Gość: Artur Przezywacz Kup jej diamenty IP: 195.69.82.* 20.05.07, 01:36
      "Diamonds. She'll pretty much have to."
      • Gość: wytrwala Re: Kup jej diamenty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 02:56
        widze, ze ktos sie tu obraca w przekupnym i sponsorowanym towarzystwie
    • lovely_sunshine Spieprzaj dziadu!! 23.05.07, 11:06
      Niech ten wątek już się skończy, co?????
      Głupoty....
      • kotek_vel_lol2 Re: Spieprzaj dziadu!! 05.06.07, 19:37
        a co jest fajnego w pchaniu w dupala?
    • eve-84-84 Re: Chciałbym przekonać Ją jakoś do seksu analneg 23.05.07, 21:02
      taki cwany jestes?pozwol kobiecie by wsadzila ci palca w tylek!zobaczysz jakie
      to przyjemne!mowie o palcu nie wspominajac wszadzic cos innego,raczej wiekszego!
      jesli nie chce nie nalegaj,bedzie chciala to powie
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka