Dodaj do ulubionych

nie puszcza dzieci do szkoły

11.04.07, 13:29
mam sąsiada, który ma 5 dzieci, wszystkie jakieś takie nad wiek poważne i on
nie wysyła ich do szkoły a dzieci nie chcą chodzić do szkoły. Z rozmowy z
dziećmi wiem że sąsiad uczy je w domu. Czy to jest normalne? Jaką przyszłość
będą miały te dzieci?
Obserwuj wątek
    • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:37
      z tego, co mi sie wydaje jest cos takiego jak OBOWIAZEK SZKOLNY i do pewnego
      wieku dziecko MUSI chodzic do szkoly. Inaczej wkracza w to kurator i sąd.
      • leocaltrop1 Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:41
        z tego co wiem dzieci nie narzekają na ten stan :) Wiem też że zaliczają nauką
        poprzez egzaminy na koniec roku, wspominały coś o jakiejś edukacji domowej ale
        szczerze mówiąc nie bardzo w to wierzę tak jak w to że same uczą się w domu.
        • teenagenina Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 22:01
          istnieje przeciez cos takiego jak INDYWIDUALNY SYSTEM, TOK NAUCZANIA. moze to
          jest wlasnie to. tylko ja zawsze myslalam ze to przysluguje np. dzieciom
          chorym, opoznionym w rozwoju, ktore nie nadazylyby z materialem z innymi
          dziecmi w normalnej szkole lub wrecz przeciwnie-dla dzieci wybitnie
          uzdolnionych.
      • teenagenina Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 21:57
        kiedys mialam kolezanke w podstawowce ktora w siodmej klasie szkoly podstawowej
        (jeszcze byl stary osmioletni system) przestala chodzic do szkoly no i rada
        szkoly zglosila to do kuratorium, ktore prowadzilo nadzory itd. wydaje mi sie
        ze kazde dziecko musi ukonczyc szkole podstawowa bo jak sama nazwa wskazuje
        jest to PODSTAWA. tak mi sie przynajmniej wydaje.
    • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:40

      bip.um.dzierzoniow.pl/pl/bip/edukacja/siec_placowek_bs/obowiazek_szkolny_bs
    • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:42
      "1. Nauka jest obowiązkowa do ukończenia 18 roku życia."
      "Rodzice dziecka podlegającego obowiązkowi szkolnemu są obowiązani do
      dopełnienia czynności związanych ze zgłoszeniem dziecka do szkoły, zapewnienia
      regularnego uczęszczania dziecka na zajęcia szkolne i zapewnienia warunków do
      przygotowania się dziecka do zajęć. Obowiązkiem rodziców jest powiadamianie
      organów gminy o formie spełniania obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki przez
      młodzież w wieku 16-18 lat i zmianach w tym zakresie
      Niespełnianie obowiązku szkolnego podlega egzekucji w trybie ustawy o
      postępowaniu egzekucyjnym w administracji (art.20 [1]). Oznacza to, że na
      ustawowego przedstawiciela dziecka może być nałożona grzywna w celu
      przymuszenia do spełnienia ciążącego na nim obowiązku
      • leocaltrop1 Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:44
        to co mam zadenuncjować sąsiada?
        • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:47
          hmm.. oto jest pytanie...
          dla dobra sasiedztwa - niekoniecznie
          dla dobra dzieci - tak
          • leocaltrop1 Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:50
            z tego co wiem to istnieje coś takiego jak możliwość edukacji dzieci w domu, nie
            wiem jaki to ma efekt, pogadam zaraz z sąsiadem to się dowiem. Pójdę pożyczyć
            drabinę ;p albo szklankę cukru :) Znam faceta od jakiegoś czasu i wiem że jest
            inteligentny, tylko nie wiem dlaczego robi coś takiego swoim dzieciom. Hmm
            • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:58
              powodzenia. Sama jestem ciekawa, o co w tym chodzi. Nie slyszalam o mozliwosci
              nauczania domowego. Owszem, istnieje cos takiego jak nauczanie indywidualne np.
              dziecka ciezko chorego.. ale do tekiego dziecka przychodza nauczyciele ze
              szkoly.
    • leocaltrop1 Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 13:46
      pogadam dziś z sąsiadem, on nie pracuje więc ma sporo czasu dla dzieci i często
      można go zastać.Może dowiem się czegoś konkretniejszego
    • leocaltrop1 Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 14:40
      Zdziwiłem się niesamowicie. Sąsiad naprawdę uczy swoje dzieci w domu. Ma dzieci
      w wieku 14, 12, 9, 7 i 5 Zaskoczył mnie zwłaszcza ten najmłodszy, umie już
      czytać, liczyć i zna proste mnożenie. Sąsiad uczy je przez zabawę, a to co mnie
      najbardziej zaskoczyło to to że on uczy je 3ech języków: ang, francuskiego i
      łaciny, a dodatkowo dzieci chodzą na niemiecki. Niesamowite, naprawdę i jakie
      one są ciekawe świata. Sąsiad poprosił mnie abym jako obcy sprawdził ich poziom
      anglika, i zagięły mnie parę razy. Ale się wstydu najadłem przez dzieci :)
      Sąsiad ma zgodę dyr. szkoły na edukowanie dzieci w domu, pod warunkiem że dzieci
      będą zaliczać semestralnie przedmioty. Pokazał mi ich swiadectwa, z czerwonymi
      paskami- naprawdę niesamowite. Jest tylko jeden minus, ale dla sąsiada nie dla
      dzieci, sąsiad musi być 30 godz na dobę :p do dyspozycji dzieci (zero alkoholu,
      papierosów i innych chwil dla siebie samego etc.).
      • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 14:44
        no prosze.. to ciekawe... pierwszy raz sie z tym spotykam.
        W takim razie - pozazdroscic dzieciom ojca.
        Tylko z czego oni zyja? Czy ten facet chodzi do pracy?
        • Gość: n76 Re: nie puszcza dzieci do szkoły IP: 81.210.22.* 11.04.07, 14:51
          agatka_to_ja napisała:
          > Tylko z czego oni zyja? Czy ten facet chodzi do pracy?

          Nie - do pracy chodzą jego trzy żony;D.
          • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 14:52
            hehe.. to dopiero postepowa rodzina ;)
          • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 14:52
            hehe.. to dopiero postepowa rodzina ;)
    • leocaltrop1 Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 14:49
      nie wiem dokładnie z czego się utrzymują, ale wiem że jego żona ma dobrą pracę a
      on robi jakieś tłumaczenia. Ale zauważyłem że to on trzyma cały dom na swojej
      głowie, gotowanie, pranie. Trochę nietypowy facet tzn. nieprzeciętny
      • agatka_to_ja Re: nie puszcza dzieci do szkoły 11.04.07, 14:52
        no, nieprzecietny..
        • leocaltrop1 hmm 11.04.07, 14:54
          a co myślicie o dzieciach? czy to nie odbierze im wspomnien z lat szkolnych?
          • Gość: n76 Re: hmm IP: 81.210.22.* 11.04.07, 15:03
            Najpierw to trzeba "mieć", zeby potem "odebrać".
            Dla mnie to niestety chore. Moim skromnym zdaniem szkoła to lekcja 'dorosłego'
            życia dla dzieciaka. No ale jak się od małego chowa zwycięzcę konkursu
            chopinowskiego albo noblistę... No cóż - kazdy się bije za siebie.
            • leocaltrop1 Re: hmm 11.04.07, 15:16
              wiesz, tak się zastanawiam czy tzw. szkoła życia jest najbardziej odpowiednią
              rzeczą dla dzieci. Moze ojciec nie chce aby dziecko było kolejną ofiarą nagraną
              na komórkę, a może nie chce zalatwić dziecku zwolnienia na dyslekcję. No cóż
              jego dzieci jego wybór
              • agatka_to_ja Re: hmm 11.04.07, 15:40
                ale dzieci i tak w koncu zetkna sie z tym "zlym" swiatem. Ale wteedy moga byc
                na to nieprzygotowane i nieodporne. Moim zdaniem naturalna koleja rzeczy jest
                fakt, ze dziecko idzie do szkoly, ze poznaje rowiesnikow, ze sie zaprzyjaznia,
                ze poznaje, co to oceny, nagrody, kary, szacunek do nauczycieli (choc o to
                coraz trudniej), co to klasowka, pierwsza "szkolna" milosc itp.
                Nie pozbawilabym wlasnego dziecka takich rzeczy...
                • Gość: n76 Re: hmm IP: 81.210.22.* 11.04.07, 15:44
                  rrrrrany, nie wiem czy to przez te święta czy się starzeję, ale normalnie się z
                  Tobą, Agata, zgadzam...
                • teenagenina Re: hmm 11.04.07, 22:07
                  mi by to nawet do glowy nie przyszlo...
    • leocaltrop1 szkoła 11.04.07, 16:15
      Nie wiem jak wy ale ja źle wspominam szkolne czasy, udręczony siedzeniem przez
      godz. lekcyjną w jednym miejscu. Szczerze mówiąc wątpię czy szkoła potrafi
      nauczyć rozróżniania co jest dobre a co złe oraz szacunku do drugiego
      człowieka. A co do szkolnych miłości to teraz chyba raczej są pierwsze kontakty
      sexualne a nie zauroczenia jak to dawniej bywało (piszę o mlodzieży gimnazjalnej)
      Poza tym jesli słyszy się ze nauczycielka mówi dzieciom że Kolumb był Polakiem
      to już nie dziwię się sąsiadowi.
      Szkoda faceta, mocno się poświęca
      • agatka_to_ja Re: szkoła 11.04.07, 16:30
        W szkole nie zawsze jest rozowo.. ale co potem bedzie z dziecmi? liceum tez
        beda robily w domu? studia tez? a gdzie znajomosci? a gdzie poznawanie innych
        ludzi?
        Szkola to nie tylko nauka, to rowniez przystosowanie sie do zycia w
        spoleczenstwie... A ja mysle, ze w szkole uczy sie czlowiek rozrozniania dobra
        od zła, czasm bolesnie, na wlasnej skorze, ale sie uczy...
        Pierwsze kontakty seksualne? Zgadzaz sie.. ale tez pierwsze zauroczenia,
        fascynacje, wspolne imprezy, sluchanie muzyki, rozmowy, spacery itp. Nie
        wyobrazam sobie zycia bez szkoly.. Choc oczywiscie bywaly i ciezkie chwile,
        konflikty, problemy... samo zycie...

        Nie rozumiem tekstu "szkoda faceta, mocno sie poswieca".. a moze on sie
        realizuje w uczeniu dzieci? Moze to mu sprawia ogromna radosc? zreszta to
        wlasnie wynika z ptwojego pobytu u niego.. Przeciez jakby nie chcial tego
        robic - wyslalaby dzieci do szkoly.
        • Gość: camilia Re: szkoła IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:38
          alez oczywiscie ze jest cos takiego jak nauczanie w domowe( i nietrzeba byc do
          tego chorym czy niewychodzącym z domu)
          w Polsce jest kilka tysiecy dzieci ktore w ten sposob pobierają nauke
          i jest to jak najbardziej zgodne z prawem
          takie nauczanie ma swoje plusy i minusy , jak wszystko zresztą
        • teenagenina Re: szkoła 11.04.07, 22:12
          mnie sie nasuwa jedno pytanie... czy aby kiedys te dzieci nie beda mialy o to
          zalu do wlasnego ojca??? no bo na pewno nie raz bedzie im troche przykro (jak
          juz dorosna) ze nie zaznaly tego co wiekszosc ich znajomych i przyjaciol(jesli
          beda jakichs mialy)...
    • Gość: viki Re: nie puszcza dzieci do szkoły IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 16:48
      Zgadzam się z tezą iż szkoła daje przystosowanie do życia w społeczeństwie,
      uczy w praktyce jak odróżnić dobro od zła, jaką postawę przyjąć wobec patologii
      etc. Nie wyobrażam sobie życia bez szkoły.
      Jednak mało to jest takich starych Pojeb** o dziwacznych poglądach. Wystarczy
      popatrzeć na ekipę u władzy w tej chwili...
      Facet robi krzywdę swoim dzieciom. Dramat to bezie dopiero jak one "wyjdą do
      ludzi". Pójdą np na studia. Albo zachłysną się wolnością z wszystkimi tego
      konsekwencjami, albo np będą kompletnie nieprzystosowane. Jak one np odnajdą
      swoje miejsce w grupie (w zespole) w pracy bez tego treningu z okresu
      dzieciństwa i nastolactwa?
    • Gość: camilia Re: nie puszcza dzieci do szkoły IP: *.chello.pl 11.04.07, 16:56
      (za szybko enter;)
      ja tez jestem za chodzeniem do szkoly. jednak zwolennicy nauczania domowego mają
      tez swoje racje.
      w domu nie traca czasu na przyswajanie zbednych informacji. uczą sie w swoim
      rytmie(jedno dziecko lapie szybciej, drugie wolniej-w szkole wszyscy idą jednym
      rytmem). rodzic czy nauczyciel w domu szybciej zauwazy z czym dziecko ma
      trudnosci a co przychodzi mu z latwoscią i tym samym mozna zaczac rozwijac u
      niego zainteresowania przedmiotami w ktorych dobrze mu idzie.
      nie jest narazony na szkolna falę i nieudoczonych sfrustrowanych
      nauczycieli(niektorych rzecz jasna)
      • Gość: blue Re: nie puszcza dzieci do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:05
        polska szkola w ogole jest do zreformowania ,brak pieniedzy na wszystko ,stek
        niepotrzebnych informacji wtlaczanych do glowy ,nie rozwijanie zainterssowan i
        zdolnosci dzieci ,na studiach podobnie..eh.
        Ale szkola jest chyba jednak lepsza niz indywidualna nauka ale nie wiem czy
        akurat ten prl-owski model.Czasy licealne wspominam jedynie ze wzgledu na
        przyjaciool natomiast nauczyciele o boze..
        • Gość: blue Re: nie puszcza dzieci do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 18:09
          ten typ nauczania w domu jest popularny w stanach ale wynika to czesto z duzych
          odleglosci do szkoly .Np.autor Eragorna -15-latk pobieral nauke w domu..wlasnie
          sobie przypomnialam
    • leocaltrop1 edukacja domowa 11.04.07, 22:19
      wlasnie poczytałem sobie o kształceniu dzieci w domu i wam również polecam to
      zrobić.Jutro wpadnę znów do sąsiada i popytam dzieci czy same wybrały ten sposób
      nauki czy też ktoś za nich zadecydował.
    • Gość: A. Re: nie puszcza dzieci do szkoły IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.07, 14:42
      Mój były wykładowca (UAM Poznań) razem z żoną uczy swoje dzieci w domu, opowiadał nam na zajęciach jak to wygląda. Dzieci uczą sie w wyznaczonych godzinach i nie ma zmiłuj jak sie nie chce:)Tak przynajmniej mówił..

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka