gdy facet unika zbliżeń...

19.04.07, 13:14
otóż mój facet miał jak w niebie, nigdy go nie odepchnełam w sprawach
łóżkowych choć do miłosci francuskiej musiałam sie przekonywać ponad rok.
Teraz gdy daje mu to o czym marzą wszyscy faceci (nie zmuszam sie do tego,
robie to z miłości i pożądania) on... stwierdził że CZASEM NIE POTRAFIŁ MI
ODMÓWIĆ KOCHANIA SIĘ bo może byłabym zła czy coś, i że bez seksu da sie żyć i
w inne sposoby można uczucia okazywać. Wcześniej kochaliśmy się co kilka dni
codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Od tej rozmowy zachowuje sie
dziwnie, tak jakbym go już nie podniecała a jak sie podnieci to to ukrywa! :/
co sie dzieje? może związane jes to ze stresem w związku z nową pracą..
rozumiem że faceci to nie automatyczne maszynki, a może los szykuje cos
strasznego...może znudziłam mu sie i chce mnie zmienić?
może na romantyczności niewinne mu sie zebrało? hehehe
    • foczka111 Re: gdy facet unika zbliżeń... 19.04.07, 13:52
      Nie chce krakac, ale moze poznal kogos( kobiete w nowej pracy).
      Jak facet przestaje chciec z Toba sie kochac, w wiekszosci niestety jest to ta
      przyczyny.Oby bylo inaczej.
    • summerlove Re: gdy facet unika zbliżeń... 19.04.07, 14:00
      a rozmawiałaś z nim?? bo może on nie ma pojęcia że źle się z tym czujesz.
      zapytaj go o co chodzi i tyle. przeciez w zwiazku liczy sie tez szczerosc.
      potrafisz chyba z nim pogadac?
      • niemachissto Re: gdy facet unika zbliżeń... 19.04.07, 15:45

        a może spróbujesz zaaranżować jakąs fajną sytuację - kolacje z zaskoczenia,
        bieganie po łace, spędzanie czasu na tak zwanych błahostkach? Może on ma
        problem, o którym łatwiej mu porozmawiać w chwilach totalnego luzu?
        • mrocznaja Re: gdy facet unika zbliżeń... 19.04.07, 15:53
          hmmmm...moj facet mi ostatnio powiedzial, że jest u nas zbyt rutynowo..po czym
          odwrocil się na bok i tyle było z naszego milego wieczoru. Probuje go
          rozpracować i powiem że wlasnie umowilismy sie na wspolny wieczorny jogging i
          nocne ogladanie filmow. Grutn to nie tracic humoru i nie zalamywac sie...bedzie
          dobrze :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja