Na mnie nie ma juz rady ... :((

08.05.07, 21:18
jestem depresyjna maruda wstydzaca sie ludzi, mam 21 lat a czuje sie jak
niezaradne dziecko, nic sama nie potrafie zrobic, daleko mi do zaradnej
kobiety albo przynajmniej dziewczyny, kolezanki wokolo sa odwazne, zaradne,
nie boja sie odezwac a ja jestem jak ta ostatnia ofiara, nie wiem jak to
zmienic, ponadto wszystko mnie stresuje mimo, ze nic tak naprawde nie robie,
stresuje mnie juz samo chodzenie na zajecia, ze mnie ktos o cos zapyta i sie
zblaznie ze nie bede wiedziala itp. buuu nie lubie siebie i swojego zycia ;(
na dodatek ja nie tylko zachowuje sie jak mala dziewczynka, czuje sie taka,
ale i...wygladam ! :/
    • marianczyk1 Re: Na mnie nie ma juz rady ... :(( 08.05.07, 21:23
      eeheheheheh na co ty dziecko liczysz, na to, ze cie jakies anonimowe babska z
      cosmoforum zasypia buziaczkami i tekstami "wcale nie jestes taka, jestes bardzo
      fajna"

      sio ale to juz
      • margulinka Re: Na mnie nie ma juz rady ... :(( 08.05.07, 21:26
        sio to ty se mow do swojej kury w kurniku
        • andy1982 Jest :) 08.05.07, 21:37
          Słuchaj masz problem nie z depresją tylko z brakiem zadowolenia ze swojego
          życia. Długo tak miałem i wszystko się zmienia ale trzeba czasem sobie samemu
          pomóc!!! A na narzekanie to prawie wszyscy reaguję tak jak ten wyżej!!! Znajdź
          sobie jakiś cel i podążaj za nim mi w domu odradzali sport szkoda zdrowia i
          takie tam , ale teraz gdy postawiłem na swoim i go uprawiam mam uczucie
          odprężenia po pracy i dużo lepsze samopoczucie. Ale tak naprawdę to potrzebujesz
          tej drugiej osoby która Cię dowartościuje co nie znaczy że od razu namawiam do
          związku Wyjdź z kokonu i stań się atrakcyjna bo nikt nie lubi markotnych nawet
          do konwersacji!!!
    • andy1982 Jeszcze jedno 08.05.07, 21:41
      Sama sobie odpowiedziałaś na swoje pytanie "nic nie robię" w tym jest problem
      największy Pomyśl co chcesz robić czasem trzeba zmienić środowisko w którym się
      obracamy niestety żeby czuć zadowolenie smutne ale prawdziwe(nie ma kudzi którym
      każde towarzystwo odpowiada )
      Pozdrawiam
    • Gość: Maleńka Re: Na mnie nie ma juz rady ... :(( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 22:08
      trzeba ci porządnego kopa:)bo piszesz,że nic nie robisz,no to jak masz być
      zadowolona ze swojego życia,kiedy w twoim życiu nic sie nie dzieje?
      piszesz,że wyglądasz jak mała dziewczynka,jasne wygląd to nie wszystko,ale od
      czegoś musisz zacząć zmiany w swoim życiu
      idzie wiosna kup sobie jakiś czadowy ciuszek,nie masz kasy?pożycz od
      rodziców;),a może masz ochotę na pokombinowanie z włosami(oczywiście jeśli SAMA
      nie jesteś z nich zadowolona)może jakiś kolorek,albo fajne ścięcie?jeśli nie
      masz pomysłu,wybierz sie do poleconego przez koleżanki fryzjera,on ci napewno
      doradzi i wspólnie coś napewno wybierzecie,niby rzadne rewelacje,ale jak
      zobaczysz siebie w lustrze po takiej małej metamorfozie,zobaczysz że od razu ci
      sie humor poprawi,a co anjważniejsze poczujesz sie atrakcyjną kobietką,bez śladu
      po tamtej małej dziewczynce:)
      no i najważniejsze,jak wyżej ktoś pisał,może poszukasz jakiejś pasji,czegoś co
      cie interesuje,ale nie masz motywacji żeby sie za to zabrać,albo to może byc
      coś,co kiedyś cie fascynowało,ale może nie miałaś odwagi,chęci?nieważne:)
      poszukaj w sobie tej pasji,czegos co cie pochłonie,o czym będziesz miała chęć
      każdemu opowiadać:)i od razu sie tworzy temat do rozmowy! ja też przez jakiś
      czas miałam podobną dolinę,zero motywacji do działania,chyba sie trochę
      wypaliłam,ale że zawsze mnie kręciły języki obce,więc sie zapisałam na kurs
      językowy,tak nie wciągnął,że nie mogłam sie doczekać następnych zajęć,nie dość
      że sie nauczyłam fajnego języka,to jeszcze poznałam ciekawych ludzi,a z dwiema
      osobami,mimo że kurs sie skończył kilka mscy temu,ciągle utrzymuję kontakt
      warto sie w końcu przełamać,bo życie ucieka a samo się nic nie zrobi,tylko sie
      trzeba odważyć i małymi krokami zacząc zmieniać swoje życie
      • aniiatka Re: Na mnie nie ma juz rady ... :(( 08.05.07, 22:29
        nie bede sie szczegolnie rozwodzić, bo nic to w twoim przypadku nie da, myślę
        że nic nie zmienisz czytając wypowiedzi forumowiczów, szukasz tu słow otuchy
        badz wsparcia pt. "ja też tak mam poużalajmy sie nad sobą" Masz bardzo niska
        samoocenę, nie wierzysz w siebie a przede wszystkim nie dążysz do zmian. Kazdy
        ma jakies wady, kompleksy, problemy ze sobą, bariery, ale trzeba próbować z tym
        walczyć, zaczynać od najmniejszych kroków, ale coś robić.
        Skorzystaj z poprzednich rad, chocby "maleńkiej", zastanów się nad tym.
        Powodzenia
    • butterflymk Re: Na mnie nie ma juz rady ... :(( 09.05.07, 10:23
      Dziewczyno!!
      Poczekaj jescze kilka lat, ciesz się ze swojego wieku
      i że nie jesteś przynudzającą rozgadaną wredną rurą...
      ...tylko delikatną dziewczyną.
      jestem starsza od Ciebie i bardzo bym chciała mieć tyle lat co Ty...
      Na wszystko przyjdzie czas...;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja