nm10
10.05.07, 12:40
Hej! Mam pytanie które może jest głupie ale chciałbym zebyście napisali co o
tym myślicie.chodzi mi o "obrzydzenie" takimi typowymi zachowaniami
fizjologicznymi człowieka.czy z wiekiem te granice się przesuwają? czy
człowieka starszego pewne rzeczy juz nie "ruszają"?mam starszego faceta,
który ma 35 lat i mówi ze po tylu latach małżeństwa z była zoną, po jej
porodzie i wychowaniu dziecka nie ma takiej rzeczy która mogła by go
obrzydzić u swojej kobiety.ja natomiast odczuwam pewne skrepowanie np. jesli
chodzi o seks analny, mocne pieczszoty tamtej czesci ciała. nigdy tez np bym
nie była w stanie załatwić sie przy swoim facecie a jak rano odrazu po
przebudzeniu najchetniej pobiegłabym do łazienki umyć zęby zanim sie z
facetem pocałuje. on mówi ze wszystko mi przejdzie z czsem. czy napewno?