CZY POWINNAM Z NIA ZAMIESZKAC?

IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 03.06.03, 08:59
w czerwcu mam egzaminy na studia,w pazdzierniku wiec(mam nadzieje!!!!!) bede
mieszkac juz w innym miescie.mam przyjaciolke z ktora kumpluje sie prawie
cxale liceum.mialysmy razem isc do tego samego miasta na studia,mieszkac
razem itd...bylysmy na dniach otwartych uczelni w 3 klasie,wszystko
ustalone :mieszkaMY RAZEM!tylko ze ja wtedy mialam zdawac na inny
kierunek,lzejszy.sytuacja nieco sie zmienila-marze by zostac lekarzem.moja
kumpela idzie na ekonomie-duzo lzejsze studia.moja mama studiowala medycyne i
nie chce za bardzo zgodzic sie bym mieszkala z ta kolezanka.ona nie
jest "cicha",lubi jak cos sie dzieje.chce z nia mieszkac z jednej strony(boje
sie nowego otoczenia,srodowiska,tego ze bede sama i nie bede znac nikogo)ale
z drugiej strony wyobrazam sobie jak ona bedzie spraszac do domu
znajomych,ciagle imprezki itd a ja bede cala w stresie ze musze zakuwac na
kolosa czy cos tam-i wyjde na kujona jakiegos!lepiej mieszkac z kims z
medycyny.dzielenie mieszkania jednak zobowiazuje,trzeba sie podporzadkowac
drugiej osobie.nie wiem jak jej to powiedziec,moja mama raz z podtekstem cos
jej powiedziala o tym i ona lekko sie obrazila(w sumie sie nie dziwie-
mialysmy juz plany ,a tu...)
z drugiej strony nie jestem pewna czy chce z nia mieszkac-ona miewa
humorki,czesto musze jej ustepowac i szczerze mowiac czasem mnie juz to
wkurza.ostatnio postanowilam ze nie bede jak zawsze ulegac,ustepowac,ale
dawac jej do zrozumienia ze te jej zachowania nie zawsze sa fair-no i jest
miedzy nami czasem troche zgrzytow,ale znamy sie jak lyse konie i w sumie
zaraz jest ok....
ale nie chce z nia zrywac kontaktow,nie chce mieszkac sama i NIE WIEM CO
ZROBIC!!!a to wazna decyzja.pomozcie!
napiszcie co o tym sadzicie.




    • mike_mike Re: CZY POWINNAM Z NIA ZAMIESZKAC? 03.06.03, 09:35
      W końcu dla Ciebie ważniejsza powinna być Twoja przyszłosć (jak najlepsze
      skończenie studiów - na tym etapie), a nie ambicja Twojej koleżanki?
    • verka.w sama sobie odpowiedzialas na pytanie. 03.06.03, 09:47
      Jeslli kolezanka ciagle ma Cie wkurza to mysle, ze wiesz ze pewnie tak bedzie
      stale. Twoj problem to raczej jak jej powiedziec ze niebeziecie mieszkac razem.
      Proponuje zebys jej wytlumaczyla, ze lepiej bedzie jak zamieszkasz w akademiku
      akademii medycznej bo bedziesz miala blizej na uczelnie itp. Jezeli jest
      naprawde twoja przyjaciolka to zrozumie. Wkoncu po zajeciach tez mozecie sei
      czasem spotkac na imprezie. To ze nie zamieszkacie razem nie znaczy, ze
      zerwiecie znajomosc.
      Pozdrovionka i trzymam kciuki - Verka
    • megxx Re: CZY POWINNAM Z NIA ZAMIESZKAC? 03.06.03, 10:54
      Zamieszkanie osobno to dobre na sprawdzenie Waszej przyjażni, bo coś jej
      brakuje. Jeżeli czujesz, że jesteś wykorzystywana(inaczej: z reguły Ty
      ustępujesz) nie jest dobrze. Czy już dostałaś się na medycynę? Składać
      gratulacje? Ilość nauki sprawi, że zapomnisz o innych sprawach. Powodzenia!
    • Gość: Monika Re: CZY POWINNAM Z NIA ZAMIESZKAC? IP: *.futuro.pl 07.06.03, 18:41
      wybierz to co dla ciebie bedzie najlepsze , patrz na wlasny interes.
      • Gość: 1984 Re: CZY POWINNAM Z NIA ZAMIESZKAC? IP: *.klc.vectranet.pl / 10.9.1.* 07.06.03, 21:39
        dzieki bardzo za rady!!!!-i ze chcialo wam sie to czytac-taki "epos"
        napisalam...;)
        nie chce myslec co bedzie dalej(nawet nie mam czasu przez ten ogrom nauki!)-
        zyje chwila,bedzie co bedzie.
        utwierdziliscie tylko mnie ze nie powinnam byc za bardzo ulegla i dazyc do
        swoich celow.bede bardziej asertywna-jesli cos bedzie nie tak,lub jesli cos nie
        bedzie mi odpowiadac-po prostu powiem NIE.bo szczerze mowiac do tej pory
        robilam rzeczy wbrew sobie,ulegalam aby byc"mila",uniknac konfliktow-ale teraz
        wiem ze tak na dluzsza mete sie nie da..;)
        musze bardziej myslec o sobie.ta kumpela jest spoko-co prawda ma humorki ale im
        dluzej zyje tym napotykam na mojej drodze coraz wiecej zaklamanych,falszywych
        ludzi(moze wczesniej nie zwracalam na to uwagi...).w porownaniu z
        tym "wyscigiem szczurow" ona nie jest taka zla,a nasze sprzeczki na tle innych
        problemow to po prostu blahostka;) dzieki jeszcze raz!baaaardzo pozdrawiam i
        milej niedzieli zycze!!!!buzki!
Pełna wersja