Problem z tamponami

IP: *.acn.waw.pl 03.06.03, 17:49
Dziewczyny,mam do was prośbe.Czy mogłybyście mi powiedzieć jak głęboko
wkładać tampon,jaki jest najmniejszy rozmiar dla dziewicy i czy za pierwszym
razem wkładanie tamponu boli?Ja próbowałam 3 razy i wogóle nie chcał wejść,za
trzecim wszedł ale dopołowy lecz,gdy chciałam dalej to czułam opór.Pomóżcie,w
lipcu jadę do Tunezji i akurat w tym czasie wypada mi okres i chciała bym
kożystać z tamponów.....
    • Gość: j. Re: Problem z tamponami IP: 80.48.243.* 03.06.03, 18:03
      na tyle głęboko, żeby nie przeszkadzal, nie uciskał itp, jak juz włożysz do
      pochwy nie będzie problemu; najmniejszy rozmiar - mini czy cos takiego :) na
      prawde malutkie nie ma prawa boleć, dlatego problem z użyciem tampona leży
      raczej w psychice dziewicy, ja męczylam sie rok zanim się przekonałam :) to nic
      strasznego, używam od paru lat i prawie zapomnialam co to podpaska ;) pozdr.
    • Gość: noel Re: Problem z tamponami IP: *.piasta.pl 03.06.03, 18:08
      rozmiar zalezy od obfitosci krwawienia, nie od wieku, wzrostu czy istnienia
      błony dziewiczej.zapewne prubowałas "na sucho", pomiędzy okresami uzyć
      tamponu.błąd.w ten sposób możesz spowodowac otarcia:)a to nie przyjemne:)kup
      WAZELINE-nic innego, zadne oliwki, kremy itp, ZWYKŁĄwazeline i na spokojne, w
      pozycji w kucki spruboj jeszcze raz.tamponu nie mozesz włozyc ZBYT głeboko, bo
      jest to NIMOZLIWE ze względu na budowe ciała kobiety.po prostu go nie
      przepchniesz ZA głeboko:)wtedy spełnia swoją role,gdy go NIE CZUJESZ.spruboj
      włożyć go na tyle głeboko, by opuszek palca delikatnie wchodził w pochwe.wstan,
      przejdz się, jesli nie czujesz dyskomfortu, ZNACZY OOK!:)pamietaj, ze w trakcie
      okresu pojdzie Ci to znacznie łatwiej, bo pochwa befzie zwilżona i..miłeggo
      pobytu w tunezji!!
      • Gość: kali Re: Problem z tamponami IP: pluto:* / 10.136.0.* 03.06.03, 21:14
        ja bym na Towim miejscu sprobowala tamponow z aplikatorem np tampax ja
        zaczynalam od tych normalnych i mama kupila mi przypadkowo takie bo nie
        wiedziala jakich uzywam wiec sporobowalam i mushe Ci pofiedziec ze sa
        rewelacyjne i wogole nie boli wkladanie bo wlasnie najgorzej jest na poczatku
        wkladania, a w przypadku tamponow z apikatorami nie mash tego problemu bo
        tampon wchodzi od razu gleboko i nie przechodzi przez te najwrazliwshe
        miejsce, rowniez zycze mielgo wyjazdu
    • gumiska20 Re: Problem z tamponami 03.06.03, 18:11
      wiesz wydaje mi sie ze przede wszystkim musisz sie rozluznic i nie traktowac
      tego jakby to bylo cos nadzwyczajnego,wiem ze to wcale nie takie latwe ale...
      na poczatku zacznij od rozmairu mini i najlepiej lezac z nogami wyzej
      uniesionymi najlepiej oprzec je o wanne albo o cos co pozwali Ci je miec wyzej
      wtedy powinno ci pojsc duzo latwiej...
      zycze powodzenia i pozdrawiam:)
    • Gość: asasas bez obawy.. IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 13:14
      ja uzywam juz kilka lat tampony. a wielkosci tamponu -mini, maxi-to nie
      wielkosc pochwy , tylko jak duze masz krwawienie.
      ja w pierwsze dni uzywam maxi a juz te ostatnie, mini...
      nie wiem czemu masz problemy z wprowadzeniem, moze wyprobuj te z aplikatorem
      ja wprowadzam go na stojaca. jedna noga na ziemi druga podnosze na rand wanny
      i po krzyku. pzniej robie przysiad , chce wyczuc jak sie bede czula, czy nic
      nie uwiera.po 3 , 4 godzinach zmieniam tampon, no chyba ze wczesniej musze
      skozystac z wc to wtedy przy okazji tez.
      na noc oczywiscie podpaski...
      powodzenia
    • Gość: bLa... Re: Problem z tamponami IP: 80.48.24.* 04.06.03, 13:18
      o ciu... to ja jestem dziewica a uzywam najgrubszych :) heheheeee
      • Gość: xfghfdh Re: Problem z tamponami IP: *.crowley.pl 21.06.03, 22:47
        To juz napewno błony nie masz:) nie przejmuj sie , ja tez jestem dziewicą,
        używam tamponów i nawet ginekolog mi powiedzial, ze juz błony od nich nie
        mam :) przynajmniej łóżka nie poplamię przy pierwszym...:)
        • Gość: Spoza Re: Problem z tamponami IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 21.06.03, 22:55
          A ja nie mogę tamponów używać i w sumie mam pewną satysfakcję z niedobrej
          budowy. Tak naprawdę ja nie wierzę, że kiedykolwiek będę się z kimś kochać,
          nie wierzę już, na zawsze Niepragniona... Niemniej jeżeli kiedykolwiek, nie
          chciałabym, by wcale nie bolało. Nie mam skłonności masochistycznych,
          bynajmnniej. Ale chcę, by to było PRAWDZIWE. Chcę czuć "życie w jego pełni i
          niesprzeczności, doskonałe nawet w nieszczęściu", a nie rozkoszny substytut
          dla grzecznych i pokornych.

          Natomiaast żeby zejść ku prozaiczności - żeby nie poplamić łóżka, wystarczy
          ręcznik. A nawet, mniemam, mozna podłożyć folię, jeśli się spodziewa dużych
          trudności.
      • Gość: jaa Re: Problem z tamponami IP: *.hapay.pl 20.07.03, 19:57
        coz... doskonale Cie rozumiem, mialam ten sam problem... najlepiej rob to w
        pozycji na kucki kierujac tampon nieco na skos w strone plecow i wloz jak
        najdalej mozesz. moja kolezanka wklada na cala dlugosc palca, u mnie jednak nie
        jest to konieczne - jest to uwarunkowane budowa ciala. musisz wlozyc go tak
        gleboko aby go nie czuc! to proste! uwierz mi po paru razach bedziesz robila to
        w kilka sekund i bez zastanowienia. powodzenia i nie zniechecaj sie tylko probuj
    • Gość: 16latka Re: Problem z tamponami IP: *.acn.waw.pl 04.06.03, 16:59
      dziękuje wam bardzo za rady,ale mam jeszcze jedno pytanie raz używałam
      (tzn.próbowałam użyć)tamponów z aplikatorem,ale nie chciał mi wejść do środka i
      jeszcze jedno czy tamponem nie uszkodze sobie błony,bo mogę go pez większych
      problemów włożyć do połowy,a później jest jakby wężej i boje się
      popchnąć.............
      • Gość: Isztar Re: Problem z tamponami IP: *.lodz-retkinia.sdi.tpnet.pl 04.06.03, 19:05
        Mnie sie wydaje przede wszystkim, ze nie powinnas probowac "na sucho", bo nie
        dosc, ze boli, to ciezko go wcisnac, a poza tym latwo sobie cos obetrzec. Jak
        juz dostaniesz okres to bedzie duzo latwiej, uwierz. I nie stresuj sie tak
        strasznie, bo napinasz miesnie i wcale sie nie dziwie, ze nie mozesz sobie
        poradzic. Nie mam pojecia jak to jest z blona ale rownie dobrze moze Ci peknac
        podczas biegania(tak slyszalam) a wiec tym bym sie nie przejmowala.
        Jak juz raz Ci sie uda to sie w nich zakochasz ;) Powodzenia pozdrawiam.
      • Gość: kali Re: Problem z tamponami IP: pluto:* / 10.136.0.* 04.06.03, 21:10
        nie boj sie nie przebijesh blony, nio to widocznie probowalas na sucho
        tamponow mozna uzywac jedynie kiedy masz okres papa
    • Gość: onnna Re: Problem z tamponami IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 23:04
      czesc
      musze ci powiedziec ze ja tez okolo roku meczylam sie zanim wlozylam swoj
      pierwszy tampon, nie wiem dlaczego tak bylo, chyba bylam poprostu za bardzo
      spieta, balam sie ze uszkodze sobie blone itp... pewnego dnia sie wkurzylam i
      wlansie wtedy pierwszy raz udalo mi sie wlozyc tampona!!! ale niestety z tego
      co pamietam to zle sobie go zalozylam i czulam straszny dyskomfort...no ale
      teraz uzywam tamponow juz od ok 5 lat i szczeze najlepsze sa dla mnie te z
      aplikatorem, w ogole nie czuje zadnego bolu jak zakladam, pozatym uwazam ze sa
      one bardziej higieniczne od tych bez aplikatora,i zawsze masz pewnosc ze
      dostatecznie gleboko sobie go wlozylas, a co do wielkosci to wbrew temu co
      mowily moje poprzedniczki uwazam ze za 1 razem powinnas sprobowac tych mini
      dopiero poznije zwiekszyc rozmiar,
      pozdrawiam pa
    • Gość: Spoza Re: Problem z tamponami IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 13.06.03, 14:58
      Wydaje mi się, że jednak może się zdarzyć budowa naprawdę bardzo utrudniająca
      stosowanie tamponów. Fakt - sama nie próbowałam ich używać. Ale sprawdzałam,
      jak to się u mnie przedstawia i wiem dzięki temu, że tampony u mnie się mijają
      zz celem. Najwyżej rozmiar najmniejszy mógłby przejść, a krwawię tak mocno, że
      starczyłby chyba na jakieś 20 minut. Trudno. Jedyna niewybrana chluba taka, że
      dosłownie nic oprócz krwi nie było w moim wnętrzu.
    • Gość: ~nati~ Re: Problem z tamponami IP: *.visp.energis.pl 16.06.03, 00:01
      Zaopatrz się w o.b comfort - są naprawdę malutkie. A jeżeli chodzi o wkładanie
      to usiądź sobie na brzegu sedesu i postaraj się rozluźnić mięśnie, włóż go na
      taka głębokość aby mniej więcej połowa palca była w środku. No to powodzenia -
      papatki !!!
    • Gość: Yagotha Rozluźnij się IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.03, 15:08
      Przedewszystkim się rozluźnij. I najlepiej kup sobie tampony mini z
      aplikatorem! Ja tez kiedyś miałam problem ale aplikator to jest to!!!
      Powodzenia!!!
    • spirit.of.summer Re: Problem z tamponami 21.06.03, 20:23
      Ktoras z Was podala sposob na zalozenie tamponu, zeby polozyla sie i uniosla
      nogi np na wanne. Ale czy to jest rozsadne? Bo jak dziewczyna bedzie go
      zakladac/zmieniac gdy bedzie na tych wczasach, np w restauracji, na dyskotece
      itp. :-)
      Haha, fakt jest faktem, ze ja pierwszy raz go tez tak probowalam wlozyc i na
      sucho na dodatek. Ale ja akrobacje wyprawialam :-)
      Ale po wielu probach, bo sie zawzielam, wreszcie go do konca wsadzilam i taka
      bylam uradowana ze hej ;-)
      Moj sposob to: zawsze siadam na sedesie, tak normalnie - rozluzniam sie,
      czasami przydaja sie glebokie wdechy, zaden miesien nie moze byc napiety.
      Wprowadzam tampon i wsadzam go tak gleboko, az poczuje ze on jest juz ZA
      miesniami otaczajacymi wnetrze pochwy...tampon powinien sie wtedy lekko wsunac-
      wpasc...te napiete miesnie mozna poczuc na palcu (mi wchodzi caly palec a nie
      pol, jak ktos tam pisal, moze dlatego ze tampon wsadzam gleboko)...po wlozeniu
      tamponu NIC nie mozesz czuc, zadne cialo obce ;-) tak, jakbys nic nie wsadzala.
      Jezeli cos czujesz podczas chodzenia, stania lub napinania miesci pochwy tzn ze
      tampon "siedzi" zbyt plytko-trzeba go wsunac glebiej.
      No i to wszystko to kwestia wprawy. Kiedy juz to osiagniesz to zakladanie
      powinno ci zajac 5 s.

      Pozdrawiam i zycze przecudnej zabawy w Tunezji :-)
      • Gość: Spoza Re: Problem z tamponami IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 21.06.03, 22:00
        Mimo wszystko nie każda ma tak dobrze. Mi po prostu palec nie wchodzi, bym
        się "rozpieczętowała" przy takich zabiegach higienicznych. Może typ
        najmniejszy z aplikatorem dałby się założyć, ale krwawię bardzo mocno i po pół
        godzinie byłby do wymiany.
        • Gość: Shaddy_18 Re: Problem z tamponami IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl / 192.168.1.* 22.06.03, 21:36
          Dziewczyno, nie przejmuj sie!!! Ja też pierwszy raz miałam problemy i strasznie
          mnie bolalo jak chodziłam czy w ogóle cokolwiek robiłam. Ale juz nastepnego
          dnia splynęło na mnie olśnienie i udało mi sie. Ale byłam szczęśliwa!!! Po
          pierwsze musisz sie rozluźnić ( ja to robie normalnie siedząc na sedesie, albo
          w kuckiw wannie po kąpieli)A tampon jest wtedy dobrze wsadzony gdy go w ogole
          nie czujesz. Nie próbowalam z aplikatorem, ale chyba warto. Powodzenia, na
          pewno bedzie dobrze. Trzymam kciuki:)
    • Gość: Filutka Re: Problem z tamponami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.03, 20:09
      A ja nie mialam wyboru przy pierwszym wkładaniu tamponu....Bylam na obozie w
      Grecji i jak wracalam to dostalam w podrozy okres, Zupelnie moj organizm sie
      rozregulowal i dostalam prawie tydzien wczesniej, a podpaski byly gleboko
      schowane w torbie....Chcicalm cos pozyczyc, oczywiscie podpaske ale nikt nie
      mial ;-(( Jedna dziewczyna dala mi tampona i ja nie mialam wyjscia, albo se go
      wsadzę albo utonę..... Przyznaje ze trudne to bylo ale dalam rade, teraz
      jestem wierną uzytkowniczka tamponów, i nie wyobrazam sobie wakacji bez nich,
      oczywiscie najlepiej na noc stosowac podpsaki, zycze powodzenia Paaaaaaa
    • Gość: Cosmopolitain Re: Problem z tamponami IP: 80.51.242.* 28.07.03, 19:10
      Uczennica naszej szkoły miała nieprzyjemną przygode z tamponem. Dziewica -
      włożyła tampon mini, który napuchł - nie mogła go usunąć. Chodziła tak kilka
      dni (!!) az sie przyznała pielegniarce szkolnej, a ta zawiozła ją do przychodni
      i lekarz naciął błone i tampon wyjął.
      Na wszelki wypadek zacznij próby w domu, na własnych śmieciach.
      Pamiętaj, że trzeba sie perfekcyjnie podmywać, szczególnie po oddaniu kału i
      mieć perfekcyjnie umyte ręce jesli używa się tamponu bez aplikatora.
    • Gość: Aguśka Re: Problem z tamponami IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.07.03, 22:17
      Hmmm... A nie przyszło Ci na myśl udać się do ginekologa?? On Ci wszystko
      wyjaśni, powie co i jak robić... W końcu się na tym zna najlepiej!! (a jak
      bedziesz wybierać lekarza to idź do mężczyzny - oni są lepsi od babek!!
      SERIO!!) Pozdrawiam!!
      • Gość: kiki !!!!!!!! IP: *.xtra.pl 30.07.03, 18:42
        ja tez mialam taki problem.... ale teraz sie z tego smieje... po prostu
        wkladalam tampon pod zlym katem!!! przyjrzyj sie rysunkom na ulotce... im
        glebiej tym tampon wladasz bardziej do gory.... najlepiej odprez sie i poluz n
        lozku i jeszcze unies biodra... to jest najlepsza pozycja do stacania
        dziewictwa ;) wiec moze bedzie ci latwiej... i pamietaj... nie badz spieta!!!
        jak nie bedziesz mogla... radze isc do ginekologa... tak zeby sie upewnic czy
        jest oby wszystko ok... pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja