kleciurka
28.05.07, 09:29
Mianowicie mam na myśli to, że mój chłopak, następnie narzeczony a teraz mąż
okłamywał mnie od samego początku że żucił palenie (miało to miejsce ponad 3
lata temu). Owszem ograniczył ale pewnego dnia rok temu przyłapałam go na
paleniu 2 razy. Za pierwszym razem powedział że to pierwszy papieros od
rzucenia i że więcej nie będzie, a za drugim razem taką bujną historię
wymyślił czyli "grałem w klubie z rzutki, wygrałem paczkę papierosów. jadąc
rano do pracy wypadła mi na ziemię i podniósł ją jakiś menel. Chciał się
poczęstować , dałem mu całą paczkę ale on oddał mi 1 i go zapaliłem" i
właśnie w momencie kiedy cofał samochód z głową wystającą przez szybę a w
zębach papieros pojawiłam się ja bo wziął moje klucze. Poza tym zdarzało mi
się kilka razy jakiś pety w samochodzie zobaczyć ale jego zdaniem należą do
kolegów którzy z nim do pracyu jeżdżą. Po tych zajściach była cisza...
Miesiąc temu znów na mojej drodze jakieś ślady się znalazł, powiedziałam mu i
usłyszałam to co zawsze czyli że on nie pali i inne wymówki.Wtedy
powiedziałam że jeśli go złapię , to będzie tego bardzo żałował.
No i stało się.........
Wczoraj przypadkiem pod wykładziną w samochodzie znalazłam paczkę papierosów.
Zdecydowanie żaden z nich się nie nadaje już do palenia ze względu na ich
liczny podział (połamałam je).Oddałam mu do rąk własnych JEGO PAPIEROSY
(zanim to zrobiłam zadałam podchwytliwe pytanie na temat zapalniczek w
samochodzie na co usłyszałam że zapalniczka zawsze się przydaję i inne
blebleble...)
Na widok fajek trochę go wryło ale nie kwapił się do tłumaczeń. Chociaż gdyby
miał czas na zastanowienie napewno by coś zajebistego wymyślił!!!
A mi chodzi NIE O TO ŻE PALI tylko o to ŻE KŁAMIE!!!!
Tym bardziej że nie raz nie dwa tylko milion razy się wypierał. POwiedziałam
mu że pożałuje jeśli go przyłapię no i stało się....Tylko że nie wiem jak
mogę go ukaać. Sama bym palić zaczęła na złość jemu bo wiem że nie lubi jak
to robię (kilka papierosów przy nim wypaliłam na początku naszej znajomości)
ale nie będę się zatruwać tym bardziej że mi to wcale nie podchodzi. Jak na
razie o jak się tylko zbliża do mnie to go olewam, prawie się nie odzywam.
ALe to dziecinne i bez sensu trochę.
Więc napiszie jak mogę się na nim odegrać tak żeby BARDZO żałował swego
głupiego , ale jednak KŁAMSTWA!!!