Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gazeta.pl

IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 14:14
To naprawde problem, jako mała dziewczynka byłam molestowana przez ojca, co
prawda zdażyło się raz, ale w psychice zostało, potem szkoła wypełniała moje
życie, koledzy byli ale ja zawsze uciekałam, teraz potrzebuje kogoś bliskiego
to naturalne, ale facet może odebrać mnie teraz jak wariatkę. Potrzebuję
bezstronnej rady.
    • Gość: spinka Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.netia.pl 05.06.03, 15:19
      też mam 27 lat , tyle że inna przeszłość intymną.jeśli masz jakieś pytania to
      pisz , jeśli nie ja to kto inny postara się tu odpowiedzieć w końcu to forum.
      nic nie napisałaś konkretnego więc nie wiem co Ci poradzić...
      pozdrawiam
      • Gość: mężczyzna Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.acn.pl / 10.70.4.* 05.06.03, 16:37
        Jak to nie napisała. Prawie wszystko napisała. Czego więcej Ci jeszcze potrzeba?

    • Gość: spinka Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.netia.pl 05.06.03, 16:56
    • Gość: spinka Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.netia.pl 05.06.03, 17:00
      jak mężczyzna wie w czym problem to czemu nic nie pomógł, NIE DORADZIŁ?
      MĄDRALA SIĘ ZNALAZŁ.


    • Gość: mężczyzna Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.acn.pl / 10.70.4.* 05.06.03, 18:38
      Bo ja nie wiem, co doradzić. Uczciwie przyznaję, że nie znam się na tym. Ale
      nie pisz, że nie podała żadnych konkretów, bo napisała wszystko. Była w
      dzieciństwie molestowana, teraz się boi kontaktów z facetami, wycofuje się i na
      skutek tej sytuacji mimo 27 lat jest dziewicą i nie ma chłopaka i jest z tego
      powodu smutna, bo nie chce być sama. Czego jeszcze Ci trzeba? Moja jedyna rada
      dla Ewy to: idź do psychologa.
      • Gość: EEWa Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 16:15
        Dzięki, to nie takie proste, ale o wizycie u psychologa już myślałam i chyba to
        zrobie, ale najpierw porozmawiłam z moimi najbliższymi przyjaciółmi, pomogło i
        mogłam bezkarnie się wypłakać. Dzięki, pozdrawiam Ewa
    • Gość: Bea Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: 194.68.23.* 05.06.03, 19:00
      Psycholog napewno pomoze, musisz nad soba pracowac, nad uczuciami,
      samopoczuciem... Jak nie psycholog to pogadaj z kims ci bliskim.
      Nie martw sie i jak poznasz chlopaka to nie kryj tego jemu jak pozadny to
      zrozumie.
      Jak masz problemy z nawiazaniem kontaktu to wyobraz sobie ze chlopak z ktorym
      gadasz to twoja przyjaciolka, to dziala i rozmowa idzie latwo!
      Glowa do gory!

      ps. pisze z zagranicy i nie mam niektorych liter!
      • Gość: Ola Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.03, 15:53
        Cześć ja też miałam przykre zdażenie w swoim życiu ale nauczyło mnie to
        że "nigdy do końca nie ufaj żadnemu facetowi" ale są też porządni . Ja sama z
        tym sobie poradziłam i nikt do tej pory nie wie co się stało prócz mnie i tego
        kogoś najtrudniejszy był pierwszy rok ale mineło już kilka lat i staram się o
        tym nie pamiętać praktycznie wymazałam to z pamięci a co do mówienia o tym
        facetowi to raczej odradzam chyba że czujesz że wart jest tego i najlepiej
        powiedzieć o tym kiedu czujesz że stał się twoim przyjacielem i możesz mu
        zaufać bardziej niż swojej najlepszej przyjaciółce. Ja osobiście zachowam to
        zdażenie dla siebie tym bardziej że nie przeszkadza mi to w zawieraniu różnych
        znajomości damsko-męskich i raczej nie mam z tym problemów. Głowa do góry
        więcej uśmiechu radości życia a znajdziesz kogoś odpowiedniego stworzonego
        specjalnie dla ciebie. Świat jest piękny i nie warto marnować życia
        zadręczaniem się i wspominaniem złych rzeczy, to powinien robić ten kto Cię
        skrzywdził. POWODZENIA
      • Gość: Ewa Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.konin.sdi.tpnet.pl 06.06.03, 16:18
        dziękuję za rady, pozdrawiam EWa
    • Gość: sexii Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 06.06.03, 20:32
      napewno znajdziesz kogos kto pokocha Ciebie, a Ty jego, on zrozumie. to nie
      Twoja wina,ze sie obawiasz, masz uraz. ale z pewnoscia spotkasz kogos, komu
      bedziesz mogla zaufac, do kogo nie bedziesz bala sie przytulic, ale kiedy
      poznasz faceta, nie mysl tylko o najgorszym, to co bylo, to przeszlosc, ten
      ktos moze dac Ci nowe zycie, pomysl o szczesliwym zwiazku, a nie o krzywdzie,
      nie zamykaj sie w sobie.powodzenia.
      • Gość: Robert. Re: Dziewica 27 lat i wielki problem..ewa273@gaze IP: *.futuro.pl 07.06.03, 18:54
        Mysle ze jesli do tej pory nie poradzilas sobie z tym , to smialo mozesz isc
        do psychologa , nie masz nic do stracenia , jedynie czeka cie szansa by cos
        moglo sie zmienic na lepsze, fakt ze o tym tu napisalas , swiadczy tylko o tym
        ze juz w tym momencie starasz sie zrobic cos dla siebie , a to juz jest krok
        do przadu. Ja mam 29 lat i jestem z wyksztalcenia lekarzem , nie jestem
        psychologiem , ale prosze cie nie zwlekaj z tym i postaraj sie o fachowa pomoc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja